North and South - serial BBC - Czy według Ciebie Thornton był prawiczkiem?
Tamara - Śro 16 Lip, 2008 23:14
No ale to był Goethe , geniusz poezji , człowiek - instytucja , przed którym cała Europa padała na kolana , a poza tym aż piszą o tym w przewodnikach , czyli niezwyczajny ewenement No i jest powiedziane "is thought..." czyli też domysły nic pewnego
snowdrop - Czw 17 Lip, 2008 07:42
Pewnie, że jest to możliwe i Mag ma rację pisząc, że rozważamy tą kwestie bardzo współcześnie. Ich mentalność wtedy bardzo się różniła od naszej. Dla nas normalnym jest teraz pocałunek przed ślubem a nawet coś więcej. A wtedy???
margaretka rzuciła się z pomocą Jaśkowi, ochraniając go swoim ciałem. A oni już mówili że tak mogła postąpić tylko zakochana kobieta. Bo było to bardzo wstydliwe zachowanie.
Przy naszej mega rozwiązłości nadal skok w bok jest postrzegany jako coś bardzo złego i jest potępiane. proszę sobie wyobrazic jak wtedy było traktowane.
PS. BeeMeer gratuluje Ci takiego dziadka.
A ja jeszcze napisze, że mój wujek który teraz ma ok 76 lat mówił mi że on nigdy z ciotką nie całował się z języczkiem. Już samo wyznanie było dla mnie szokiem a co dopiero jego treść.
spin_girl - Czw 17 Lip, 2008 10:24
Wracając do uzasadnień obozu nie-dziewiczego sprzed kilku(nastu) stron, czasy się zmieniłu, ale biologia i popędy nie. Teraz po prostu o tym się mówi bardziej otwarcie. Przytoczę fragment rozmowy z jednego z odcinków Dr House
-co robi nastolatek, kiedy się budzi? -Widząc spojrzenie rozmówcy House dodaje natychmiast- oprócz oczywistej rzeczy.
-Po zrobieniu oczywistej rzeczy wstaje i idzie się umyć.
Cytując blondynkę Mariolkę "no hello!" to jest niestety ta bardziej obrzydliwa, ale jednak prawdziwa i nieunikniona zcęść męskiej natury. Naprawdę wolę sobie wyobrazać JT zdobywającego doświadczenia z wesołą wdówką niż spędzającego ranki i wieczory na robieniu "oczywistej rzeczy".
Aha, jeszcze jedno, widzę, że parę osób poczuło się chyba dotkniętych określeniem "rozmarzone dziewice", używając słowa "nas" przy tym okresleniu nie miałam na myśli "nas- forumowiczek" tylko "nas-kobiet w ogóle". Takich jak moja wyimaginowana Laura Palmer. My tu wszystkie jesteśmy raczej rozmarzonymi, jeśli nie dziewicami, to na pewno romantyczkami. Inaczej nie zakochałybyśmy się w N&S.
A co do fanatyzmu obozu dziewiczego, na szczęście na naszym forum nie ma tego zjawiska, na C19 natomiast po przeczytaniu 3 powieści Gaskell część z pań uważa się za wielkie znawczynie jej sposobu myślenia i wprost oświadczyła, że "Gaskell nie jest jedyną osobą, która może odpowiedzieć na pytanie, czy JT był dziewicą, my zrobiłyśmy duzo researchu i teraz wiemy dokładnie co ona miała na myśli". Ta ich buta strasznie mnie wkurzyła. Nie ma takich badań, które powiedziałyby DOKŁADNIE co autor miał na mysli, jeśli sam autor tego nie wyjaśnił. Inaczej wiedzielibyśmy co oznacza Mickiewiczowskie "czterdzieści i cztery".
BTW, coś mnie zastanawia- Gaskell przyjaźniła się blisko z Dickensem (nawet, podobno, flirtowali) Jak tam było z "rozwiązłością" u tego pana?
Admete - Czw 17 Lip, 2008 10:52
Tylko jeszcze powinnyśmy zrobić rozróżnienie czy traktujemy Thorntona jako kreację czysto literacką czy jako mężczyznę prawdziwego. Moim zdaniem to ważne
Sofijufka - Czw 17 Lip, 2008 10:59
Hmmm.... zalezy jak na to spojrzeć, Spin..... Miał młodziutka kochanke - Ellen Ternan - i nawet [podobno] dziecko z nią. Więc na minus:
- zdrada
- dziewczę było młodziutkie, niedoświadczone i nie miało ochoty na romans. Wersje sa różne: "przekonał ją" siłą fizyczną albo uporem [nie dawał jej żyć i trafił na chwilę słabości]. Coś w tym musiało być, bo nawet córki i szwagierka Georgiana nie potepiały Ellen i utrzymywały z nia kontakty.
- rozdmuchał sprawę zdrady nałamach, wystawił żonę po kilkunastu porodach na posmiewisko [wyjaśniał publicznie, że nigdy nie bylu kompatybilni umysłowo i fizycznie}
- rozbił rodzinę, córki były tak nieszczęsliwe, że co naj,mniej jedna z nich uciekła w małżeństwo
Na plus:
- To nie była zachcianka, lecz wielka miłość, a przynajmniej wielka namietność. Do tego romantyczna, bo roił o tym, że chciiałby, aby smok porwał jego "księżniczkę" i uwięził, a on by ja odbijał itd.
- zdawał sobie sprawę ze swych win przynajmniej wobec córek [zwłaszcza ukochatej Kate, z powodu jej małżeństwa]
.... no więc?
Sofijufka - Czw 17 Lip, 2008 11:02
| Admete napisał/a: | Tylko jeszcze powinnyśmy zrobić rozróżnienie czy traktujemy Thorntona jako kreację czysto literacką czy jako mężczyznę prawdziwego. Moim zdaniem to ważne |
myslę, że ksiązkowy Thornton był dziewicem, prawdziwy - niekoniecznie, choc nie byłby wybrykiem natury...
spin_girl - Czw 17 Lip, 2008 12:44
Jestem zdania, że należałoby traktować Thorntona jako prawdziwego mężczyznę. W końcu omawiamy jego przeszłość, która na kartach powieści nie istnieje. Uważam, że należałoby odejść od pytania "Czy Gaskell chciała, żeby Thornton był prawiczkiem" ponieważ bez seansu spirytystycznego nie możemy się dowiedzieć na 100%, nawet mając na uwadze epokę, rodzinę pisarki i inne sprawy. Jak widać wcale taką supermoralistką nie była skoro w takim poważaniu miała "rozwiązłego" pana Dickensa, więc (moim zdaniem) sprawa jest otwarta. Szczerze mówiąc wolałabym rozpatrywać ten problem w kategorii "gdyby John Thornton był prawdziwym człowiekiem, mającym wymienione w książce cechy charakteru, tę opisaną w powieści, ale i tę nie opisaną, prawdziwą i kompletną przeszłość, to jakie jest prawdopodobieństwo, że do czasu poznania Margaret nie spał by z żadną inną kobietą?" I wtedy trzeba byłoby wziąć pod uwagę i biologię i historię i inne okoliczności.
Admete - Czw 17 Lip, 2008 13:04
A ja wolę traktować go jako twór literacki
spin_girl - Czw 17 Lip, 2008 15:44
| Admete napisał/a: | A ja wolę traktować go jako twór literacki |
Ale w jakim sensie? Bez przeszłości, bez biologii?
Admete - Czw 17 Lip, 2008 18:25
| spin_girl napisał/a: | | Admete napisał/a: | A ja wolę traktować go jako twór literacki |
Ale w jakim sensie? Bez przeszłości, bez biologii? |
Normalnie - jako konstrukt fikcyjny, a więc w pewnym sensie idealny. Nie ma nic o jego romansach wcześniejszych, więc ich nie biorę pod uwagę. Natura namiętna, ale najwyraźniej stłamszona ( te jego męki po odrzuconych oświadczynach ). Oceniam tylko to, co jest dane. Taki Thornton na pewno był dziewicem Nie biorę pod uwagę tego, co ja bym ewentualnie chciała lub nie, chciała tylko samą literaturę, bo z nią mamy do czynienia. Fikcja, a jak wiadomo w fikcji wszystko jest możliwe. Nawet 30 dziewic
Serenitka - Sob 19 Lip, 2008 20:37
Czesc wszytskim
Nie mogłam sie oprzec zeby moj pierwszy post pojawil sie wlasnie w tym temacie
Zaglosowalam ze cudowny Jasiek (jak go tu nazywacie) był prawiczkiem! Moim zdaniem to własnie wynika z N&S i osobiście od siebie muszę dodać, że żałuję iż tamte czasy minęły i tacy mężczyźni również już nie istnieją. Najchętniej cofnęłabym się w czasie i przywiozła bym sobie takiego mężczyznę jak Thornton
Admete - Sob 19 Lip, 2008 20:48
No i znowu wyszedł półdziewic
Tamara - Sob 19 Lip, 2008 21:43
No nie...
beatrycze - Sob 19 Lip, 2008 22:14
spin_girl - Nie 20 Lip, 2008 10:57
BeeMeR - Nie 20 Lip, 2008 11:19
Gosia - Nie 20 Lip, 2008 15:22
Poniewaz minelo sporo czasu od rozpoczęcia ankiety, niniejszym zamykam glosowanie
|
|
|