Seriale - Herosi
Admete - Wto 27 Lis, 2007 12:14
No tak więcej akcji, więcej miłości, więcej głupoty?
Deanariell - Wto 27 Lis, 2007 19:00
| Admete napisał/a: | No tak więcej akcji, więcej miłości, więcej głupoty? |
Przeczytałam "przeprosiny" gościa i nie pozostaje mi nic innego, jak przyłączyć się do Was
Robić dobry serial - mnie naprawdę wciągnęły losy bohaterów, a początek II serii uważam za dość intrygujący i całkiem niezły - i jeszcze przepraszać za to "fanów"... takie coś to tylko w USA... Wiem, że to zwykły serial, ale w sumie jeden z ciekawszych, jakie oglądałam w ostatnim czasie... Powinni im sprzedać nasz "Klan" albo "M"jak miłość" - oglądalność z pewnością by im tam wzrosła
praedzio - Wto 27 Lis, 2007 19:05
Ech, zważywszy na to, że serial ten oglądają w USA w większości małolaty, to ja się nie dziwię, że im poziom produkcji nie odpowiada. Za mądry musi... Ale za Kringa to mi wstyd. Naprawdę.
Deanariell - Wto 27 Lis, 2007 19:11
| praedzio napisał/a: | | Ech, zważywszy na to, że serial ten oglądają w USA w większości małolaty, to ja się nie dziwię, że im poziom produkcji nie odpowiada. Za mądry musi... |
W istocie... za mądry Ale w ogóle ludzie tam dziwni są... Ja to się chętnie w moim wieku poczuję małolatą Też w końcu oglądam...
praedzio - Wto 27 Lis, 2007 19:13
A ja to co? Tak samo! Poza tym niektóre problemy poruszone w Herosach dotyczą jak najbardziej ludzi dorosłych - właściwie ludzi w każdym wieku. A że opakowanie trochę bajkowe? Nie szkodzi! Dla mnie to zaleta!
Deanariell - Wto 27 Lis, 2007 19:20
| praedzio napisał/a: | Dla mnie to zaleta! |
No ba! Nie pierwsza to bajka dla dorosłych
praedzio - Śro 28 Lis, 2007 10:08
OH, MY GOD!!!! Dawajcie szybko jedenasty odcinek, bo zejdę na zawał!!!
Ale się porobiło!! To chyba najlepszy odcinek Herosów drugiego sezonu, jaki obejrzałam!
Następnym razem jak zapytam o Sylara, niech ktoś kropnie mnie w łeb...
A zakończenie.... BOMBA!!!! To znaczy, nie ta prawdziwa, jak w końcówce pierwszego sezonu... Ale to samo napięcie...
Admete - Śro 28 Lis, 2007 12:11
Ja dopiero wieczorem obejrze, to zdam relację.
praedzio - Śro 28 Lis, 2007 19:14
Tylko wiesz: spokojnie, parę oddechów sobie przećwicz... Bo, kiedy jedna (ja, znaczy się ) giebnie z emocji, to przynajmniej druga z nas będzie się w wątku udzielać...
Admete - Śro 28 Lis, 2007 19:57
Faktycznie jest w tym odcinku i akcja i napięcie. Szkoda tylko, że z Petera zrobili taką sierotę Widać też, że pewnie sporo watków zostanie zawieszonych w próźni. Oby tylko Molly nic się nie stało. Tak się zastanawiam i dochodze do wniosku, ż ejednak w tej serii wprowadzili za duzo postaci. Chyba jednak powinni byli się w tym ograniczyć. Wystarczyłby Peter, Hiro, Matt, Nathan, Mohinder i rodzina B.
praedzio - Śro 28 Lis, 2007 20:05
Taaak. Właściwie nie przeszkadza mi ilość bohaterów, tylko że trudno zmieścić wszystkich w czterdziestominutowym odcinku i jeszcze, żeby wyglądało to spójnie - i co najważniejsze - satysfakcjonująco.
No i powinni się zdecydować na jednego Złego bohatera - tak mi się wydaje. Adam trochę nieprzekonująco mi wygląda, ale to może przez tę ograniczoną ilość czasu, jaką się poświęca w odcinku każdemu z Herosów.
P.S. Hmmm... Kiedy Adam powiedział do Petera: Impressive! - zabrzmiał zupełnie jak Sark z Alias.
Admete - Śro 28 Lis, 2007 20:31
O to mi własnie chodziło. Czuć pospiech, brak jest tej spójności, która była w I serii.
praedzio - Śro 28 Lis, 2007 20:38
Tak się zastanawiam, czy kiedy na scenę wchodził Sylar, zawsze było słychać tykanie zegarka, czy tylko w dzisiejszym odcinku?
Marta - Pią 30 Lis, 2007 10:22
Chyba zawsze, gdy były "wyczuwalne" jego zamiary wobec postaci...
Mnie ten ostatni odcinek się jakoś nie podobał za bardzo, za dużo się w nim namieszało... W ogóle zaczyna mnie denerwować to, że bohaterowie, zamiast pogadać, wyjaśnić, to zaraz się biją, strzelają... Peter, który tak ufnie i bezproblemowo staje za Adamem wydaje mi się mało wiarygodny. W końcu to już nie jest ten dzieciak z początku pierwszej serii, przeszedł swoje, trochę już o tym wszystkim wie...
Wracając do wątku Sylara i Mayi - ta dziewczyna mnie drażni niemiłosiernie, no już taka sierotka i idiotka... I znów trochę dziwne wydaje mi się, że bliźniaczka jest w stanie tak odsunąć brata przez głupie matactwa Sylara, dlaczego ona z tym swoim bratem więcej nie porozmawia (znów brak rozmowy mnie irytuje...) A sam Sylar - podoba mi się to, że jest tak wiele ujęć, w których on dotyka głowy i włosów Mayi, to daje nam, widzom, przedsmak tego, co się szykuje, tylko my i on wiemy, skąd ta czułość w jego dotyku...
A swoją drogą... nie sądzicie, że on jest niesamowicie przystojny...? Bo dla mnie on chyba jest najbardziej pociągający z całej obsady...
Trochę się rozpisałam, ale musiałam nadrobić zaległości
praedzio - Pią 30 Lis, 2007 14:44
Super, Marto! Cieszę się, że ktoś jeszcze dołączył do wątku Herosowego. Mnie w tej serii Peter również nieco drażni. Z początku można było jego nieporadność przypisać amnezji, ale teraz... Albo tak go zaślepia miłość do Caithlin, że nie zwraca uwagi na nic i na nikogo. To już nie "Save the world" jest dla niego najważniejsze, tylko właśnie ona. Wprost przeciwnie jest z Hiro - on się nie zmienił. Owszem, też sporo przeżył, ale zdrowo to odreagował, no i jest bardziej wiarygodny.
Kurczę, ja nie rozumiem, czego wy chcecie od Mayi i Alejandra! Dla mnie są jak najbardziej w porządku. Czyżbym za dużo się naoglądała swego czasu telenowel południowoamerykańskich? Tam takie bidulki są na porządku dziennym.
Marto, ja wiem, że czasem może brakować tu rozmowy między poszczególnymi bohaterami, ale akcja dzieje się na ogół szybko, tak że po prostu nie ma czasu na rozbudowane kwestie dialogowe. Jeśli jakieś są, to takie, żeby posuwały akcję do przodu.
Poza tym, jeśli się rozpatruje Herosów na płaszczyźnie komiksowej, to na poważniejsze rozmowy zabrakło by chmurek po prostu .
praedzio - Pią 30 Lis, 2007 18:47
A jednak... W ten poniedziałek ostatni już odcinek Herosów...
Zwiastun: http://www.youtube.com/watch?v=r-Ul-yPKssw
Marta - Sob 01 Gru, 2007 12:48
Ale jak oni mogą tak w połowie przerwać? Bo wątpię, żeby w tym odcinku wszystko ładnie wyjaśnili...
A co sie stało z Hiro?? Adam ma jego miecz w tym zwiastunie, ale chyba nie zrobili mu krzywdy??
Ja wiem, Praedzio, że rozmowy tam są niemożliwe, w końcu gdyby wszyscy sobie pogadali, to nie byłoby problemów i nie byłoby serialu To jest coś, co mnie ogólnie ostatnio denerwuje, nawet w komediach romantycznych
Czy wy też macie wrażenie, że w tej serii jest więcej takich komiksowych ujęć? Np. jak Suresh rozmawiał z Bennetem w samochodzie - jego odbicie w lusterku, na pierwszym planie pół głowy Noaha... itp? W tamtej serii chyba nie było ich aż tak wiele, albo może ja ich tak nie zauważałam...
Admete - Sob 01 Gru, 2007 12:59
W tamtej wersji tez były takie ujęcia. Bardzo mi sie to podobało i nadal podoba. No i postacie miały taki komiksowy "look" - Peter, Claire...
praedzio - Sob 01 Gru, 2007 13:01
Ja w ogóle zgrzytam zębami, walę łbem o ścianę, o tak: i generalnie mam ochotę komuś a nawet ...
Kto to widział, żeby serię w połowie kończyć?! Toż widać, że oni w pośpiechu to robią, mnóstwo rzeczy niedopowiedzianych tym samym zostawiają. Bo co? Bo oglądalność im spadła?! Tfu! z takimi producentami!
Jeśli chodzi o komiksowość ujęć, to ja - szczerze mówiąc - nie zawsze na to zwracam uwagę - zaaferowana czymś innym. Ale wydaje mi się, że zarówno w pierwszej serii jak i drugiej takie elementy występują po równo.
Mam nadzieję, że ostatni odcinek wiele spraw wyjaśni i będą widoki na serię trzecią (taką już porządną - bez takich wpadek, jak teraz). Czy jestem naiwna?
Marta - Sob 01 Gru, 2007 19:09
Chyba nie, albo obie jesteśmy tak samo naiwne... Nawet, jeśli oglądalność im spadła, to przecież nie do zera, więc chyba nie zostawią tych wiernych fanów tak zupełnie na lodzie, bez wyjaśnienia i prawdziwego zakończenia...?
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 20:49
No, cóż. Naiwność zostanie nam wynagrodzona, bo trzeci sezon będzie. Gorzej, że przyjdzie czekać nam aż cały rok.
Dziś obejrzałam ostatni odcinek Herosów i wrażenia mam mieszane. Czegoś mi tu brakuje, naprawdę. Jakiejś spójności, wiarygodności, napięcia...
No, dobra - to ostatnie może i było, ale ogólnie jestem odcinkiem trochę rozczarowana. Jak na odcinek kończący serię, trochę był zbyt chaotyczny, niedopracowany.
Jedynym jasnym punktem, o dziwo, był Sylar - nic się nie zmienił, był taki, jakiego oczekiwałam, a nawet gorszy. Peter mnie rozczarował - zamiast Herosa, mieliśmy chłopczyka bawiącego się swoimi mocami i nie wiedzącego, co on właściwie tam robi. No i nagle przestał interesować się Caitlin...
Przemówienie Nathana i cel nim kierujący, też nie były do końca dopracowane. Wiadomo przecież było, że rozpracowanie Firmy - o ile to możliwe - powinno się odbywać na jakimś odcinku czasu, a nie: hop-siup!
Natomiast spodobało mi się miejsce, w którym Hiro umieścił Adama... Należało mu się!
Aaaa... i (SPOILER!!!) jeszcze ta bezsensowna śmierć Niki... Zupełnie, jakby scenarzyści chcieli się pozbyć bohaterki i nie wiedzieli jak to zrobić.
P.S. Na pewnym forum rozgorzała teraz dyskusja, czy w następnej serii Herosów (SPOILER!!) ożywią Nathana czy nie...
P.S.2. A Mamuśka Petrelli wredna do samiuśkiego końca...
Admete - Śro 05 Gru, 2007 20:53
Ja dopiero jutro chyba obejrzę...jakos nie mam serca do tego ostatniego odcinka. Zaczynam Wojnę i pokój
Marta - Wto 11 Gru, 2007 15:26
No i widziałam ostatni odcinek drugiej serii. Jestem mocno rozczarowana - wiele zachowań bohaterów nie zgadza mi się z ich "portretem psychologicznym", jaki stworzyli do tej pory, niektóre wątki zostały pominięte albo jakoś dziwnie ucięte, nie rozumiem, po co uśmiercili Nicki (tak samo bezsensowna była dla mnie śmierć DL'a...), no i te strzały znikąd do Nathana i Mat, który zamiast gonić złoczyńcę, czy chociaż się rozejrzeć jak na policjanta przystało, wgapia się zdziwiony w Nathana...
Och, nie wiem, czy będę miała ochotę wracać do tego serialu po tej przerwie, która się szykuje...
praedzio - Wto 11 Gru, 2007 15:28
A ja mam nadzieję, że scenarzyści i producenci pójdą po rozum do głowy i "odrobią straty". Pomysł z epizodem 3 jest całkiem, całkiem - tylko - jasna cholera - niech zrobią to porządnie!!
Deanariell - Wto 11 Gru, 2007 20:55
W końcu mam chwilę, żeby coś napisać
| praedzio napisał/a: | | spodobało mi się miejsce, w którym Hiro umieścił Adama... |
Hiro is my hero!!! GENIALNE rozwiązanie, normalnie wymiękłam... ale go załatwił
| praedzio napisał/a: | | Aaaa... i (SPOILER!!!) jeszcze ta bezsensowna śmierć Niki... |
Zupełnie się zgadzam, strasznie bezsensowna... zabrakło im ewidentnie pomysłu, co z nią zrobić... no to zrobili Micah'a sierotą...
| praedzio napisał/a: | | Na pewnym forum rozgorzała teraz dyskusja, czy w następnej serii Herosów (SPOILER!!) ożywią Nathana czy nie... |
Też sobie pomyślałam dokładnie o tym samym, kiedy zobaczyłam zakończenie... Mam nadzieję, że tak, bo bracia to bracia - jak można ich rozdzielać w tak głupi sposób?! Poza tym Peter teoretycznie powinien mieć taką moc - jego krew też musi mieć podobne właściwości skoro tyle czasu spędził z Adamem - znaczy się Peter jest teraz nieśmiertelny chyba, że ktoś mu utnie głowę
A Sylara niech ktoś wreszczcie ukatrupi na amen! Może i niektórym kobietom wydaje się przystojny, ale ileż można... Dali mu wybitnie antypatyczną rolę - a taki fajny był przez chwilę bez tych swoich mocy... Nie mogę mu jednak darować, że w sumie to przez niego zginęła Niki...
| praedzio napisał/a: | Kurczę, ja nie rozumiem, czego wy chcecie od Mayi i Alejandra! Dla mnie są jak najbardziej w porządku. Czyżbym za dużo się naoglądała swego czasu telenowel południowoamerykańskich? Tam takie bidulki są na porządku dziennym. |
Właśnie Mnie się też ta para bliźniąt nawet podobała... Maja taka naiwna, ale trzeba jej wybaczyć - w końcu Sylar miał niebezpieczny dar przekonywania - pamiętajcie, że swego czasu omotał i zwiódł wielu "wyjadaczy"... Cóż to dla niego taka dziewczynka "z prowincji"... Przejmująca była ta scena, kiedy Molly powiedziała, że jej brata nigdzie nie ma... so saaaad...
No nic... poczekamy i zobaczymy jak to będzie z nowymi odcinkami... Spodobał mi się ten serial, ale jakoś przeżyję brak dalszego ciągu - w końcu to nie SPN
|
|
|