To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Agn - Pią 17 Cze, 2011 21:41

Będziesz Einarem. Będziesz.
Nie umiem zdecydować, która część jest moją ulubioną, czy Halderd, czy Einar.
To jest tak niesamowicie napisane... tak niesamowicie pokazane przejście z małego wikinga w wikinga ochrzczonego i wyznawcę Chrystusa...
Gdy Einar traci oddech, ja także go tracę.

Zuza, jak widać powyżej - polecam ci Cherezińską. Oprócz Drogi Północnej ma też na koncie Grę w kości, powieść o Bolesławie Chrobrym i Ottonie III. Jeśli chcesz, by Chrobry przestał być nazwiskiem w tabelce, a zaczął ci się jawić jako człowiek z krwi i kości, to polecam ci ze szczerego serca.

Admete - Nie 19 Cze, 2011 11:17

Ja w końcu zakupię Pasję według Einara na początku lipca. Na razie pożegnałam się z panią de Sevigne. Pod koniec naszła mnie taka refleksja. Nie dziwota, że świat arystokracji francuskiej legł w gruzach pod koniec XVIII wieku, bo stopniowo reszta społeczeństwa zmieniała się i nie miała ochoty podziwiać więcej darmozjadów, którzy uważali, że z racji urodzenia więcej im się należy. Sama markiza była przyzwoitą osobą i choć plotkowała na temat dworu królewskiego, to zachowała też zdrowy rozsądek. Świat ten jednak była pełen pięknych pozorów i pustych gestów. Życia rozrzutnego i na pokaz. Daleko mu również było do przyzwoitości. Wiele zależało od kaprysu i subiektywnego osądu.
A teraz zaczynam lekturę Księgi ksiąg utraconych ( zakupiłam w tym tygodniu ). Na pewno doczekacie się kilku wpisów na ten temat ( czy chcecie, czy nie ;) ). Poza tym wewnętrznie czuję, że będę się strasznie chichrać przy Bettelheimie, bo ja i psychoanaliza chodzimi innymi ścieżkami. Niemniej jednak lektura tej pozycji powinna mi się spodobac ;)

asiek - Nie 19 Cze, 2011 11:38

Admete napisał/a:
A teraz zaczynam lekturę Księgi ksiąg utraconych ( zakupiłam w tym tygodniu ).

To coś dla mojej Siostry... Niebawem ma urodziny, może to będzie dobry prezent ? :mysle:

Admete napisał/a:
Poza tym wewnętrznie czuję, że będę się strasznie chichrać przy Bettelheimie, bo ja i psychoanaliza chodzimi innymi ścieżkami.

Widzę, że mamy zbieżne podejście do psychoanalizy. :lol: Ostanio nawet miałam na ten temat pogadankę z psycholożką... Cóż, kobieta z bezradności rozłożyła ręce. :lol: :lol:

Admete - Nie 19 Cze, 2011 11:41

A lubi takie rzeczy? Już widze, że styl jest lekki i dowcipny. Autor we wstępie pisze, jak wykształciła się u niego pasja zbierania informacji o ksiązkach zaginionych, utraconych. Jako nastolatek zakupił sobie zbiorowe wydanie dzieł greckich tragików i myślał, ze to całość ;) Jakież było jego rozczarowanie, gdy się dowiedział, że to tylko drobna częśc ich dorobku, która dotrwała do naszych czasów. Z naszego podwórka w spisie treści dojrzałam Bruno Schulza.

EDIT:

Moja droga czytałam raz Freuda - myślałam, że zejdę z tego świata, śmiejąc się rozgłośnie. Uważam, że aby wierzyć w psychoanalizę trzeba być co najmniej lekko zboczonym :rotfl:

asiek - Nie 19 Cze, 2011 11:44

Admete napisał/a:
A lubi takie rzeczy?

Zdecydowanie tak, to mól książkowy, a do tego zaprzysiężona kolekcjonerka wszelkiej maści powieści. :wink: Sądzę, że zainteresuje ją taka pozycja. :-)

Admete - Nie 19 Cze, 2011 11:51

To jej kup :) Ucieszy się. Dla moli książkowych to pozycja idealna. A mogę zapytać, co powiedziałaś pani psycholog? :-D Ja tam zawsze mówię, że musiałabym bardzo sie starać, by wymyślać takie interpretacje zwykłych rzeczy, jakie wymyślają psychoanalitycy :lol: Chyba jestem zbyt rozsądna i przyziemna ;)
asiek - Nie 19 Cze, 2011 12:02

Admete napisał/a:
A mogę zapytać, co powiedziałaś pani psycholog?

Nie chcę tu wchodzić w szczegóły, ale generalnie była zaskoczona moimi agrumentami i sceptycznym podejściem. :wink: Nie jestem lalikiem w tej materii, więc pani psycholog nijak nie mogła mnie przekonać do swojej koncepcji. Śmieszy mnie fakt, że psycholodzy uważają, iż psychoanalizą można załatwić niemal wszystko... Baaardzo naiwne podejście. :roll:

A' propos książek, to wypatrzyłam coś dla siebie... :-)
http://merlin.pl/Dzikie-b...AD.LB4#fullinfo

Admete - Nie 19 Cze, 2011 12:03

Też uważam, że psychoanaliza jest naciągana.

O! Ten tomik by się Rielli spodobał :) Jeśli kupisz, to wklej jakieś ciekawe wiersze w wątku z poezją.

Agn - Nie 19 Cze, 2011 12:17

Admete napisał/a:
Na razie pożegnałam się z panią de Sevigne.

Czy jeśli będę grzeczna, ładnie się uśmiechnę i obiecam, że szybko przeczytam i choćby w zębach oddam ową książkę, to będziesz w stanie mi ją wypożyczyć? Moja biblioteka jej nie posiada, a w najbliższym czasie nie będę mogła sobie pozwolić na zakup czegokolwiek do czytania (chyba że znajdę na allegro w takiej cenie, w jakiej był Dobraczyński, bo 6,90 to ja jeszcze znajdę :mrgreen: ).

Admete - Nie 19 Cze, 2011 12:20

Ja kupiłam za niewiele więcej. Jasne, że Ci pożyczę. Przyjedzisz do nas? :) Ewentualnie wysłać bym mogła za czas jakiś, jak mi się sprawy pracowe przewalą.
A pani de Sevigne pisała kilka razy o Sobieskim ;) I byla jedna awantura na dworze Ludwika XIV w związku z fałszywym posłańcem od króla Polski.

Agn - Nie 19 Cze, 2011 12:23

Bardzo, bardzo, bardzo bym chciała przyjechać, może by mi się w sierpniu coś udało, ale nie ręczę, bo jestem pod totalną finansową krechą. Mam nadzieję, że jakoś się zbiorę i dojadę. :D To wtedy bym zgarnęła książkę - przesyłka książki trochę by pewnie kosztowała.

Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!!! :kwiatki_wyciaga:

Admete - Nie 19 Cze, 2011 12:25

Bez przesady - mogę ci przesłać. Zrobię to po 23 dobrze? Najwyżej mi przywieziesz ;)
Alicja - Nie 19 Cze, 2011 16:41

Yvain, ciekawe z kim być się utożsamiała gdybyś czytała Cherezińskiej Grę w kości :mysle: :mrgreen:
Yvain - Nie 19 Cze, 2011 17:25

Przeczytam, to powiem :mrgreen: chyba że akurat nie będzie takich emocji :wink:
Admete - Nie 19 Cze, 2011 17:39

Moja Gra w kości nie wróci na wakacje do mnie, bo koleżanka jeszcze nie przeczytała.
Agn - Nie 19 Cze, 2011 18:19

Nie wiem, czy z którymkolwiek z królów się utożsamiam - ciężko utożsamiać się z mężczyzną, w dodatku mężczyzną rządzącym krajem. Na pewno jednak uwielbiałam Chrobrego, chętnie napiłabym się z nim piwa. Ottona III zaś bardzo podziwiałam. Obie te postacie są skrajnie różne, a względem obu czuję naprawdę spory szacunek. Co się przekłada na autorkę, że potrafiła tak ich przedstawić. Kawał dobrej literatury. :)
Deanariell - Nie 19 Cze, 2011 18:44

Agn napisał/a:
Bardzo, bardzo, bardzo bym chciała przyjechać, może by mi się w sierpniu coś udało, ale nie ręczę, bo jestem pod totalną finansową krechą.

A tam, wykręty, wykręty. Dla chcącego, nic trudnego. :P Uskładaj sobie jedynie na podróż i ewentualnie zabierz na drogę jakiś suchy prowiant ;) - na miejscu o nocleg i jedzenie nie musisz się przecież martwić (mogę robić codziennie pizzę, te dwa-trzy dni jakoś przeżyjesz. :P ). :mrgreen: Po księgarniach i sklepach raczej chodzić nie będziemy, więc Twój portfel będzie pod tym względem bezpieczny. :lol: Zresztą to nie Kraków. :roll:

Deanariell - Nie 19 Cze, 2011 18:55

Admete napisał/a:
O! Ten tomik by się Rielli spodobał

Taaaak? :mysle: :wink: Myślę, że mógłby być ciekawy... Przyznam się, że poezję też już od dłuższego czasu zaniedbałam... :(
Admete napisał/a:
Uważam, że aby wierzyć w psychoanalizę trzeba być co najmniej lekko zboczonym

Hmmmmm... :mysle: Myślisz, że jestem zboczona? :lol:

A tak bardziej serio, to może nie wierzę aż tak w psychoanalizę, ale coś jednak w tym jest. ;) Naturalnie czytałam Freuda - obawiam się, że niczym mnie nie zaskoczył. :P Gdybym żyła w jego czasach, to owszem, mogło to być szokujące, ale współcześnie? :roll: Poza tym z całym szacunkiem, ale to jednak był mężczyzna - widocznie "WSZYSTKO" mu się kojarzyło... :rotfl:
Dla ilustracji zagadnienia jedna ze znanych karykatur "Co mężczyzna ma na myśli": http://zobacz.sklepbemax2.pl/?p=12
:)

Stwierdzam, że Opatrzność nade mną czuwała, gdy nie dostałam się po LO na psychologię... Bo jakoś już dawno mi przeszła ochota. :roll: :rotfl:
Admete napisał/a:
Ja tam zawsze mówię, że musiałabym bardzo sie starać, by wymyślać takie interpretacje zwykłych rzeczy, jakie wymyślają psychoanalitycy

Myślę, że ja bym się nadawała. :lol: Mam we krwi komplikowanie prostych z pozoru rzeczy. :wink:

Deanariell - Nie 19 Cze, 2011 20:14

Agn napisał/a:
Napiszę ci na privka, jak się sprawy mają. :(

Ok. :) Ja i tak żartowałam z tymi wykrętami - rozumiem aż za dobrze, jak to jest... :pociesz: Gdyby nie przyziemne sprawy, to wierzę, że nawet wybuch wulkanu by Cię przed przyjazdem do nas nie powstrzymał. :-P Ale kiedyś w końcu się uda, poczekamy. :przytul:

Yvain - Nie 19 Cze, 2011 20:14

Deanariell napisał/a:
Mam we krwi komplikowanie prostych z pozoru rzeczy.
Ja też, ale nie wiem czy przez to mam zdolności do psychoanalizy czy raczej jej potrzebuję :mrgreen:
zuza - Nie 19 Cze, 2011 20:22

Zaczelam Sage o Sigrun (dzieki Aragonte :kwiatek: ) i poki co bardzo mi sie podoba. Moje wrazenia przypominaja mi te przy lekturze "Corki Wikingow", w ktorej zaczytywalam sie jako nastolatka namietnie :)
Admete - Nie 19 Cze, 2011 20:46

Yvain napisał/a:
Deanariell napisał/a:
Mam we krwi komplikowanie prostych z pozoru rzeczy.
Ja też, ale nie wiem czy przez to mam zdolności do psychoanalizy czy raczej jej potrzebuję :mrgreen:


:lol:
Jak znam Riellę, to ona by się pewnie psychoanalizie poddała. Ja natomiast widzę sprawy w prosty sposób i nie przepadam za komplikacjami.

Agn - Nie 19 Cze, 2011 20:55

zuza napisał/a:
Zaczelam Sage o Sigrun (dzieki Aragonte :kwiatek: ) i poki co bardzo mi sie podoba. Moje wrazenia przypominaja mi te przy lekturze "Corki Wikingow", w ktorej zaczytywalam sie jako nastolatka namietnie :)

"Córka Wikingów" ciągle przede mną, spoko, nadrobię kiedyś. Ach, historia Sigrun. Słodka, rozkoszna, ale tak napisała, że nie przeszkadzało mi jej wielkie szczęście. Wręcz się cieszyłam, że tak się dziewczynie w życiu ułożyło. Rozkoszowałam się językiem autorki. No i kiedy po nią sięgałam, była już na rynku dostępna "Ja jestem Halderd", a tam już nie było różowo. No ale... wsiąkłam na amen.

Alicja - Nie 19 Cze, 2011 21:13

Agn napisał/a:
Na pewno jednak uwielbiałam Chrobrego,

bo też był wspaniale opisany :mrgreen: taki król jakich mało
o Ottonie nigdy nawet nie pomyślałam jak autorka, a jednak po jej opisach mogłabym go takiego zrozumieć.
Yvain, będziesz miała trudny wybór :wink:

Yvain - Pon 20 Cze, 2011 19:38

Mam, mam :excited: Pasję według Einara zaczynam czytać już za chwileczkę :excited:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group