Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Ania Aga - Śro 27 Kwi, 2011 20:02
Wracając do Gutowskiej-Adamczyk, nie znam jej książek dla dorosłych, natomiast wspomniana przeze mnie "13. poprzeczna" jest przeznaczona dla dzieci 10-14 letnich. Przytoczę jedną scenę - dziewczynka, piątoklasistka (czyli dwunastolatka), zakochuje się pierwszą miłością w klicealiście, Jest zachwycona, bo chłopak zwraca na nią uwagę i wydaje się odwzajemniać jej uczucia. Jest to dla niej niespodziwane, ponieważ do tej pory chłopcy jej niezauważali. Jest niepozorną z wyglądu, trochę przy kości nastolatką, zaczyna sobie marzyć o wspólnej wspaniałej przyszłości z ukochanym. Któregoś dnia matka wysyła ją do piwnicy po ogórki, spotyka na schodach swojego chłopaka. Ten namawia ją do pocałunku, a następnie na tych schodach do piwnicy odbywa z nią stosunek, dziewczyna nie do końca zdaje sobie sprawę z tego co się stało. Chłopak zostawia ja z krwawiącym kroczem, dziewczynka wraca do mieszkania i nie umie opowiedzieć o tym , co się stało. Matka niczego nie zauważa. To wydarzenie uświadamia dziewczynie, że jedynym sposobem,żeby chłopcy chcieli jej towarzystwa jest zgoda na seks, który zresztą zaczyna jej sprawiać przyjemność.
Zwracam uwagę na przedział wiekowy - 10 - 14 lat
Ania Aga - Śro 27 Kwi, 2011 20:05
I jeszcze jedno, to nie jest głupia książka, ma odpowiednie przesłanie wychowawcze
Anonymous - Śro 27 Kwi, 2011 20:07
Mnie to mniej dziwi. Dzis 10-14 to niestety okres pierwszej inicjacji seksualnej. Nie bez przyczyny problem galerianek dotyczy w wiekszej mierze gimnazjalistek niz licealistek.
Ja z kolei ostatnio czytalam o brytyjskim oidreczniku do zycia w rodzinie z dokladnymi definicjami orgazmu, masturbacji, penisa, prostytucji. I definicje te to takie bezpardonowe...
Ania Aga - Śro 27 Kwi, 2011 20:19
A może tak trzeba, bezpardonowo właśnie, rozmawiać o życiu z dziećmi. "13. poprzeczna" może być wyjściem do rozmowy matki z córką. Autorka jest oszczędna w słowach, nie ma zbędnych opisów, zbyt dosłownych
Anonymous - Śro 27 Kwi, 2011 20:29
Nie wierze, ze rodzice wychowujacy swoje dziecko (a nie wylacznie karmiacy i ubierajacy) nie zauwaza zmian w jego zachowaniu. Nie wierze, ze nie wychwyca momentu dojrzewania i go zlekcewaza.
tyle, ze dzis rodzice niestety nie rozmawiaja z dziecmi - stad taka potrzeba, stad zjawisko galerianek, tyle nieletnich matek...
Ania Aga - Śro 27 Kwi, 2011 20:37
A wiesz Aine, mnie się wydaje , obserwując moje otoczenie, że nastoletnich matek jest mniej, owszem zdarzają się, ale pojedyncze przypadki. Tak samo, jeżeli chodzi o śluby "z przymusu", bo dziecko w drodze, jest ich mniej
Alicja - Czw 28 Kwi, 2011 07:52
też mi się tak wydaje, ale to chyba kwestia "uświadomienia" i większej ilości aptek a nie przysłowiowej mądrości
| lady_kasiek napisał/a: | | Przeczytałam "Mariola moje krople" wspomnianej na tej stronie Gutowskiej-Adamczyk, absolutnie się nie zachwyciłam, ba wynudziłam. Alicji się powinno spodobać takie w klimacie Lesia troszkę. Chociaz w wywiadzie autorka miała raczej na mysli nawiązania do Allo Allo(które kocham) |
wyobraź sobie, że zachwycona też nie byłam. Ale Lesiowi nic nie dorówna
Anonymous - Czw 28 Kwi, 2011 10:11
| Alicja napisał/a: | | wyobraź sobie, że zachwycona też nie byłam. |
O! Pomyliłam się.
Anonymous - Czw 28 Kwi, 2011 22:56
Jeszcze mi łzy nie obeschły bo Taś Taś jest idiotką, która nigdy nie zmądrzeje i bardziej niż ludzkie losy wzruszają je te zwierzęce a kocie to już całkiem. Nie czytałam pierwszej części, ale "Dziewieć wcieleń kota Deweya" sprawiło, ze szlochałam i płakałam nawet w MKS-ie bo to porusza do szpiku kości. tym bardziej, ze sama mam takiego magika w domu i w momencie gdy się wzruszałam i plakałam za którymś razem przyszło, wskoczyło na lóżko(wpierwej kocika się domagając) pomiziało się i pozaglądało jakby chciało powiedzieć, że przecież mam Ją. Koty to najprawdziwsza magia zesłana przez Eru nam tutaj....
To jest książka dla Kociar, ale no rozsądnych...
migotka - Sob 30 Kwi, 2011 11:22
http://slowemmalowane.blo...iata-portu.html
3 cz Kronik Portowych
Światła portu
Aragonte - Sob 30 Kwi, 2011 11:49
| lady_kasiek napisał/a: | To jest książka dla Kociar, ale no rozsądnych... |
No to obejdę ją szerokim łukiem
Yvain - Sob 30 Kwi, 2011 11:52
| migotka napisał/a: | | 3 cz Kronik Portowych |
Fajnie wiedzieć dzięki
Anonymous - Sob 30 Kwi, 2011 12:44
| Aragonte napisał/a: | | No to obejdę ją szerokim łukiem |
Chyba, że masz ochotę na takie zapłakane katharsis
migotka - Sob 30 Kwi, 2011 17:21
| Yvain napisał/a: | | migotka napisał/a: | | 3 cz Kronik Portowych |
Fajnie wiedzieć dzięki |
proszę bardzo:)
Aragonte - Sob 30 Kwi, 2011 17:29
| Deanariell napisał/a: | | Ania Aga napisał/a: | | Ja mam problem, bo przy dłuższych tekstach, które mnie nie interesują potrafię się wyłączyć i nie pamiętam, o czym czytałam |
Skąd ja to znam? Na studiach tak miałam. |
Ja tak mam do tej pory Najgorzej jest, kiedy ten nudny tekst jest podstawą do egzaminu
Anonymous - Nie 01 Maj, 2011 11:55
Ostatnio cuś cięzko mi w gust trafić. Przeczytałam podróżniczą "Z Miśkiem w Norwegii" pomijając fakt, ze uważam za kretyństwo ciągnąć malucha na zimna Północ, która nawet w lecie nie jest za ciepła. No i nie oszukujmy się, ze 14 miesięczne dziecko zapamięta fiordy norwegii, chociażby nie wiem jak piękne byl(chociaż są!!). Książka ma podtytuł, jak tanio i jakoś tam podróżowac z dzieckiem. Mniemam, ze kilka mam z zacięciem podróżniczym skusiłoby się na książkę, żeby się dowiedzieć "No jak" nic bardziej mylnego! Mlody pojawia sie od czasu do czasu, bo autorka snuje swoją opowieść i od czasu do czasu wtrąca jak to zmieniło się ich podróżowanie, bo trzeba z małym się zatrzymać, i jak cudownie jest karmić piersię itp. Słabo mi się już od tego ripleju robiło.
Aczkolwiek zdjecia piękne, chociaż maleńkie.
Hołg
Agn - Nie 01 Maj, 2011 12:54
Kaśku, bo nie o to chodzi w tej książce, by przekazać wrażenia malucha, ale o to, że posiadanie dziecka nie zamyka raz na zawsze twoich możliwości zwiedzania innych krajów. O to chodzi - większość ludzi zamyka sobie życie hasłem "ale ja mam dziecko". A przecież można - kwestia organizacji i podejścia. Znam ludzi, którzy z mniejszym maluchem ganiali na wszystkie zjazdy rycerskie, jakie tylko się dało. Dzisiaj te maluchy są ciut większe, ale coś musiały te zloty dać, bo lubią całą tę zabawę, a i na turniejach wiedzą, jak się zachować. Dobrze się bawią i wiedzą, co się dzieje. Nie ma z nimi żadnych problemów.
A zatem ciąganie dziecka gdzieś nie jest kretyństwem. Kretyństwem jest dla mnie rezygnacja ze wszystkiego, bo coś się człowiekowi wykluło, więc wypada siedzieć w 4 ścianach i beczeć, bo się nigdzie nie można ruszyć. A takie osoby też znam - dziecię już 10-letnie nawet, ale nie, dziecko jest, to już nic nie można w życiu ciekawego zrobić.
Anonymous - Nie 01 Maj, 2011 13:23
Ale druga opcja jest skrajnością. Ja wcale nie uważam, ze masz się z dzieckiem zamknąc w czterech ścianach. Absolutnie nie!! Ja jestem poddatna na paranoje - różne. I nie wiem czy swojego niemowlaka wzięłabym na mecz a co dopiero na rozbujany statek, zeby wieloryby "pooglądał". Moim zdaniem kiedy dziecko przychodzi na świat trzeba zmienić swoje życie, nie mówię, zrezygnować z siebie, z zainteresowań, ale troszke to zorganizować, zeby małego człowieka bez potrzeby nie narażac.
Tak jak kobietki na Pielgrzymke chodzą z naprawdę malutkimi dziećmi, już pal licho, ze takie dziecko przeszkadza innym.(chociaż przeszkadza i to czasami baaaaardzo). Ale 9 dni marszu to nie sa wakacje pod palmami, upał, słonce, różne warunki, mało brakuje, żeby coś dziecku się stało? Mama moja ma teorię, któa nie do końca do mnie trafia, ale Mami to mama i przy okazji moja, najmądrzejszy człowiek, który ma sensowne odpowiedzi na moje najgłupsze pytania już od dwudziestu kilku lat. I twierdzi, ze rozumie matki, które biorą chore dzieci na pielgrzymkę, bo jak Matka Boska na Jasnej Górze zobaczy to się wzruszy i wyprosi poprawę. Po części to rozumiem...
Agn masz świetny opis.
Agn - Nie 01 Maj, 2011 13:35
A czy pani, która z owym Miśkiem pojechała do Norwegii narażała życie tego dziecka? Nie. Nie wybrała się z tym dzieckiem na Mount Everest zdobywać szczyty, tylko do Norwegii. Wiele się da zorganizować i dziecku się nic nie stanie. A i matka nie narzeka. Na pielgrzymce wiele rzeczy przeszkadza (w tym narzekanie i wiecznie obolałe nogi), dziecko już nie robi aż takiej różnicy.
| lady_kasiek napisał/a: | | troszke to zorganizować, zeby małego człowieka bez potrzeby nie narażac. |
No więc właśnie - się zorganizować. A jak widzę takie niezorganizowane parki, które pod dziecko ustawiają cały swój żywot, to sorry, ale będę dopingować powstawanie książek typu "Z Miśkiem w Norwegii", by niektórym uświadomić, że owszem, można i nie trzeba wszystkim zatruwać życie narzekaniem, że "ojej, ja już nigdzie nie mogę pojechać, bo mam dziecko".
Anonymous - Nie 01 Maj, 2011 13:39
No teoretycznie nie naraża. Ja jej nie krytykuję za podróż nie nazywam skrajnie nieodpowiedzialną. Ja bym tak nie zrobiła. Uważam, ze Skandynawia w wieku rok i dwa miesiące to przesada. Po prostu.
Natomiast z pokazywaniem, że tak można to to na wyrost stwierdzenie jest. Mikołaja w ksiązce o Mikołaju jest bardzo, bardzo mało. | Agn napisał/a: | | dziecko już nie robi aż takiej różnicy. |
Polemizowałabym. Pchać wózek pod górkę, albo po piaszczystej drodze... to nie jest mała rożnica...
Agn - Nie 01 Maj, 2011 13:42
Niekoniecznie. Jak widać - nic się nie stało. I dało się. I żaden argument tego nie przeskoczy, przynajmniej nie u mnie.
Pchać wózek pod górkę - a to moja rzecz? Jak ktoś inny się decyduje, to on o to dziecko i wózek dba.
Btw dziękować za komplement względem sygny.
Anonymous - Nie 01 Maj, 2011 15:01
| Agn napisał/a: | | I dało się. I żaden argument tego nie przeskoczy, przynajmniej nie u mnie. |
Nie twierdziłam, że się nie da.
Mi po prostu książka podobała się średnio.
A na recenzję Cherezińskiej czekam
Agn - Nie 01 Maj, 2011 15:48
Nie oczekuj, że składnie napiszę o tej książce, a już na pewno nie obiektywnie.
Anonymous - Nie 01 Maj, 2011 15:51
Przecież opinia o ksiązce z założenia ma być subiektywna
migotka - Nie 01 Maj, 2011 15:51
http://slowemmalowane.blo...-kolory-we.html
piękne kolory we wnętrzach
dla dekoratorek:)))
|
|
|