To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Trzykrotka - Sob 16 Wrz, 2006 23:32

Książka z chlebem w tytule: "Nie samym chlebem" Sarah-Kate Lynch (chyba takie imiona ma ta pani, piszę z pamięci). Piękna opowieść, na koniec przepis na chleb na zakwasie. Autorka napisała jeszcze "Błogosławieni którzy robią ser", też polecam.
Admete - Nie 17 Wrz, 2006 13:16

Dzięki Trzykrotko - zaraz sobie zapisze i bedę szukać.
Jeannette - Nie 17 Wrz, 2006 15:12

A ja przebiłam się przez 500 stron "Młynu nad Flossą" Eliota. Książka bardzo ciekawa, nie jest to typowy romans. Pierwsza połowa to dzieciństwo brata i siostry, dopiero potem akcja nabiera tempa. Ale podobała mi się, aczkolwiek preferuję inne zakończenia. Niemniej polecam.
Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 15:37

Ja widziałam film. I jesli zakończenie jest w książce takie, jak w filmie, to ja dziękuję.
Diana - Nie 17 Wrz, 2006 18:34

Harry_the_Cat napisał/a:
Ja widziałam film. I jesli zakończenie jest w książce takie, jak w filmie, to ja dziękuję.

Kotku, jest właśnie takie, niestety. :cry: Ale to, co jest przedtem, było całkiem interesujące, wątek miłosny zwłaszcza. :smile:

Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 19:04

No wiem i w sumie powinno mnie to zachęcic, ale ten finał to po prostu absurd. Siedziałam przed telewizorem z rozdziawionymi ustami i myślałam sobie, że to chyba musi byc jakiś żart.
Jakiś czas temu to leciało na Ale Kino albo Zone Europa (wtedy jeszcze Europa Europa).

Diana - Nie 17 Wrz, 2006 19:10

Na Europie, zgadza się. Grał tam Bernard Hill- Theoden z "Władcy Pierścieni", to była dla mnie niespodzianka.
Jeannette - Nie 17 Wrz, 2006 19:54

W sumie masz rację Kotku. Jakby autorka się zmęczyła i chciała skończyć jak najprędzej i hmm....bezboleśnie. Niemniej jak mówiłam książka sama w sobie jest bardzo dobra.
Anonymous - Nie 17 Wrz, 2006 21:54

Ja czytam 'Młyn nad Flossą' już od początku wakacji i skończyć tego nie mogę.
Ostatnio za to przeczytałam, zmuszona do tego niejako (egzamin!) 'E.E.' Olgi Tokarczuk. I nie zawiodłam się, bardzo mi się ta powieść spodobała, tak samo jak 'Prawiek i inne czasy',która to książka zrobiła na mnie niesamowie wrażenie.
Z kolei twórczości pani Gretkowskiej mówię stanowcze NIE. Przeczytałam 'Kabaret metafizyczny' i doprawdy nie wiem o czym jest ta książka. Dla mnie to jakiś pseudofilozoficzny bełkot

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 21:57

Kiedys chyba z 10 lat temu lub wiecej probowalam przeczytac "Mlyn nad Flossa", przerwalam, bo jakos mnie znudzila i nie wrocilam juz do niej ...
Caroline - Nie 17 Wrz, 2006 22:05

Ja próbowałam miesiąc temu, niestety po pierwszych rozdziałach uległam staremu nałogowi i zerknęłam na zakończenie. I już, po czytaniu... :oops:
Ale nie zniechęcam się do GE, będę szukać "Miasteczka Middlemarch", na razie cena mnie przeraża.

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 22:07

Oj Carol, to straszny nalog ;)
Dobrze, ze takiego nie mam, bo bym nic nie przeczytala ;)

Caroline - Nie 17 Wrz, 2006 22:09

Gosia napisał/a:
Oj Carol, to straszny nalog ;)
Dobrze, ze takiego nie mam, bo bym nic nie przeczytala ;)

Niebezpieczny, przyznaję :D Ale robię tak tylko z książkami, które mnie na początku nie wciągnęły :D

Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 22:13

Caroline napisał/a:
Ale nie zniechęcam się do GE, będę szukać "Miasteczka Middlemarch", na razie cena mnie przeraża.


Mam to samo. Młyn juz skreśliłam, ale zerkam na inne jej powieści. mam nadzieję, że już takich głupot tam nie ma...


Gosia napisał/a:
Oj Carol, to straszny nalog
Dobrze, ze takiego nie mam, bo bym nic nie przeczytala


Ja tak robię, jeśli mam zły nastrój i potrzebuję dawki optymizmu - sprawdzam czy zakończenie jest "odpowiednie", zanim za bardzo przywiązę sie do postaci :)

Caroline - Nie 17 Wrz, 2006 22:15

Czasem można się naciąć, na przykład przy "Kochanicy Francuza" :mrgreen:
ANGELO - Nie 17 Wrz, 2006 22:26

[quote="Caroline"]Ja próbowałam miesiąc temu, niestety po pierwszych rozdziałach uległam staremu nałogowi i zerknęłam na zakończenie. I już, po czytaniu... :oops:

Ja niestety tez mam taki nalog, poprostu ciekwosc mnie tak zzera ze musze zajrzec
a potem spokojnie czytam dalej :wink:

Caitriona - Pon 18 Wrz, 2006 00:39

Caroline napisał/a:

Ale nie zniechęcam się do GE, będę szukać "Miasteczka Middlemarch", na razie cena mnie przeraża.

A ja właśnie odebralam "Miasteczko Middlemarch" z merlina.pl Kupiłam w jakiejś promocji za ok. połowę ceny. I teraz leży przy łóżeczku i czeka na swoją kolej ;)

Agn - Pon 18 Wrz, 2006 08:32

otherwaymistercollins napisał/a:
Z kolei twórczości pani Gretkowskiej mówię stanowcze NIE. Przeczytałam 'Kabaret metafizyczny' i doprawdy nie wiem o czym jest ta książka. Dla mnie to jakiś pseudofilozoficzny bełkot

Ja przeczytałam "Sceny z życia pozamałżeńskiego" tejże autorki oraz jej faceta. Wolę to, co napisał jej facet, bo obyło się i bez wnerwiających ciągów słownych i aż tak mięsem nie rzucał. Gretkowska w swoim rzucaniu mięchem jest wręcz nachalna, sztuczna. Też mnie od jej twórczości wtedy odrzuciło. Historia, którą opowiedziała, była całkiem ciekawa (najbardziej okres w klasztorze), ale to słownictwo... niech będzie, że jestem jakaś zacofana, ale ja nienawidzę, jak mi się o bohaterach pisze per... albo nie napiszę, jak. :evil:

Agn - Pon 18 Wrz, 2006 08:34

ANGELO napisał/a:
Caroline napisał/a:
Ja próbowałam miesiąc temu, niestety po pierwszych rozdziałach uległam staremu nałogowi i zerknęłam na zakończenie. I już, po czytaniu... :oops:


Ja niestety tez mam taki nalog, poprostu ciekwosc mnie tak zzera ze musze zajrzec
a potem spokojnie czytam dalej :wink:

Wiecie, że w ten sposób psujecie sobie przyjemność czytania? Właśnie o to chodzi, żeby do końca nie znać zakończenia. Ja zaglądam na koniec książki tylko w jednym celu - żeby zobaczyć, ile to-to ma stron. Inaczej kompletnie zepsułabym sobie np. serię Anne Rice (mmm.. Królowa potępionych! Mniam!).

Anonymous - Pon 18 Wrz, 2006 10:43

a ja robie tak jak kot lub Trzykrotka. Jeśli książka mnie wciagnie, nawet nie zdążę zerknąć na koniec, a jeśli z jakichś przyczyn czytanie się ciągnie (niekoniecznie przez styl i treść), to kukam czy sie kończy dobrze, czy źle, żeby się nastawić psychicznie lub odłożyć na lepszy dzień (jeśli zakończenie jest złe)
Jeannette - Pon 18 Wrz, 2006 16:30

Ja nie zaglądam nigdy. Jak Agn uważam, że to psuje całe wrażenie. Jakby to zerknąć na koniec Perswazji? :mrgreen:
Harry_the_Cat - Pon 18 Wrz, 2006 16:49

Jeannette napisał/a:
Ja nie zaglądam nigdy. Jak Agn uważam, że to psuje całe wrażenie. Jakby to zerknąć na koniec Perswazji?


Normalnie - bierzesz książkę, otwierasz na koniec - o! list! - a potem czytasz, jak do tego doszło :D

Anonymous - Pon 18 Wrz, 2006 16:53

He he kocie czyżbyś była obok mnie jak czytałam Perswazje? :D :D:D:D
Harry_the_Cat - Pon 18 Wrz, 2006 16:55

AineNiRigani napisał/a:
He he kocie czyżbyś była obok mnie jak czytałam Perswazje? :D :D:D


Może to czytałyśmy razem - telepatycznie - nie znając się wcale....

Anonymous - Pon 18 Wrz, 2006 17:16

wespół w zespół :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group