Jane Austen - życie i epoka - Becoming Jane ("Zakochana Jane")
Admete - Czw 08 Mar, 2007 20:24
http://www.moviereview.com.au/cfbecomingjane.html
trifle - Czw 08 Mar, 2007 21:45
Ach, wiecie, patrzę na te zdjęcia z filmu, Anne tak mi się tam podoba, śliczna jest. Po raz pierwszy mogę powiedzieć, że cieszę się, że nie wiem za dużo o Jane Austen. Z tego, co czytam ten film nie będzie zbyt wierną ekranizacją jej biografii, a jako że moja wiedza raczej nikłą jest, będę mogła z pełną beztroską zachwycać się tym filmem i widoczkami
Anonymous - Czw 08 Mar, 2007 22:17
szczerze mówiąc nastawiając się, mam w nosie czy będzie wierny, czy nie.
Mnie Anna tez się Anna bardzo podoba. Na tym fragmenciku który dałyście stwierdzam, że nie tylko jest śliczna taką ciepłą i sympatyczną urodą, ale też ma ciekawą mimike...
Gitka - Pią 09 Mar, 2007 08:35
Do poczytania:
Everywhere is becoming Jane
http://www.timesonline.co...penComment=true
Becoming Jane has its burdens
http://www.telegraph.co.u...t/ftjane108.xml
Becoming Jane - Anne Hathaway interview
http://www.indielondon.co...haway-interview
'Becoming Jane': James McAvoy, Julie Walters
http://www.digitalspy.co....ie-walters.html
http://www.digitalspy.co....oming-jane.html
http://www.thisishertford...ng_jane_pg_.php
Gitka - Sob 10 Mar, 2007 09:43
http://www.amazon.co.uk/B...3479163&sr=8-11
http://www.amazon.co.uk/B...3479163&sr=8-11
1agawa - Sob 10 Mar, 2007 17:15
http://news.bbc.co.uk/1/hi/magazine/6426195.stm
Pierwszy komentarz do artykułu nieźle mnie rozbawił:
I wonder which books people are reading when they think Austen writes about love and romance? She writes about money and its role in conferring social status, and what it means to be on either side of the money divide.
Fiona, Dorset
Oczywiście, że jej książki są o miłości. A że o pieniądzach też, no cóż, właśnie z ich powodu są nieporozumienia.
A odnośnie filmu, mam mieszane uczucia, czy chcę zobaczyć ten film. Z tego co piszecie oraz z artykułów, które czytałam nie jest to jej biografia a "wariacja na temat".
asiek - Nie 11 Mar, 2007 12:53
Myślę, że to będzie całkiem przyjemna wariacja. :grin:
Będziemy miały okazję obejrzenia kolejnego filmu z epoki, a to już duża przyjemność, choć biografowie pewnie nie będą zachwyceni.
Gitka - Śro 14 Mar, 2007 00:45
http://www.radiotimes.com/content/magflash/
trifle - Śro 14 Mar, 2007 10:46
| Gitka napisał/a: | | http://www.radiotimes.com/content/magflash/ |
O tak, Austen ma Power. Tylko smutne, że właściwie większość moich znajomych nie ma pojęcia o jej istnieniu nawet ??:
Co do Becoming Jane to czekam na relację Agnesse, ech, to jest dopiero szczęście móc tak szybko obejrzeć. W mojej małej mieścinie będzie to nie wiem kiedy, jeśli w ogóle
Anonymous - Śro 14 Mar, 2007 13:49
| trifle napisał/a: | Tylko smutne, że właściwie większość moich znajomych nie ma pojęcia o jej istnieniu nawet ??: |
U mnie tak samo, gdy raz na informatyce odwiedziłam forum, koleżanka spytała, co to jest ten Salon Prawdziwych Dam, to powiedziałam, że forum fanek m.in. powieści Jane Austen, a ona rzuciła tylko zdziwione "Kogo?" (nie mówiłam, że Gaskell, bo tego w ogóle by nie zrozumiała)... Jednocześnie obaliła moją teorię na prezentację maturalną, w której zamierzam udowadniać, że Austen to modna pisarka . (przepraszam za offtopa... )
Maryann - Śro 14 Mar, 2007 13:59
| Nimloth napisał/a: | Jednocześnie obaliła moją teorię na prezentację maturalną, w której zamierzam udowadniać, że Austen to modna pisarka . |
A może to jednak nie jest taki zły pomysł ? Co prawda, wiem po sobie, że rzeczywiście większość z moich znajomych nie zna Jane Austen, a nawet jeśli o niej słyszało, to moje zainteresowanie jej osobą i jej książkami traktują co najwyżej jak jakieś nieszkodliwe wariactwo.
Jednak z drugiej strony producenci, którzy decydują się na kręcenie coraz to nowych adaptacji jej powieści, nie robią chyba tylko "sobie a muzom". Przecież nakręcenie filmu wymaga dużych pieniędzy i producent oczekuje, że one mu się zwrócą w formie wpływów z biletów...
Anonymous - Śro 14 Mar, 2007 14:07
Obaliła teorię, ale to nie znaczy, że się poddałam . Poza tym mam pocieszenie w postaci innej koleżanki, która zna parę ekranizacji Austen i wie, że są na podstawie jej powieści.
trifle - Śro 14 Mar, 2007 15:05
Austen jest bardzo popularna u siebie, w Anglii. (Nimloth, bardzo proszę o poparcie w postaci linka do tego rankingu ) A u nas, niestety, rzadko można kogokolwiek spotkać "in person". Dlatego chwała za to forum, w końcu jest z kim pogadać i się pozachwycać
Filmy na podstawie jej powieści, z tego, co zaobserwowałam, wcale jej samej popularności nie przysparzają. Ci, którzy nie znali w większości po prostu oglądają ładny film kostiumowy (tu a'propos DiU 2005) i mają w nosie, skąd się to wzięło. Mówię większość, bo na szczęście zdarzają się istotki, które potem łańcuszkiem docierają do powieści, innych adaptacji i wsiąkają. Ale to też nie wszędzie, jeszcze w LO, w tamtym roku, jak mówiłam, że obejrzałam film DiU 2005 to niektórzy nie wiedzieli nawet, że taki film jest ??: Możliwe, że to oni tacy zacofani kulturalnie
Jakbym wyskoczyła wśród swych znajomych o "Becoming Jane", to by pytali, czy to może jakiś reality show i o jaką Janę chodzi
Gunia - Śro 14 Mar, 2007 15:46
A ja jak wchodziłam na informatyce, to się śmiali z nazwy Forum.
Ale ja swoich znajomych już "wychowałam". Kiedy na początku mówiłam "Jane Austen", to patrzyli na mnie tak: , a teraz kilka osób przeczytało jakąś książkę, obejrzało ekraniację (teraz na Canal+ lecą nowa DiU i wersja Bolly), a niemal wszyscy wiedzą kto to Colin, Mateuszek itp. Z "North & South" podobnie. Po prostu powtarzałam im się z uporem, a wczoraj z takimi ogromnym zdumieniam usłyszałam relację dziewczyny, której W ŻYCIU bym o to nie podejrzewała, która obejrzała oba filmy na C+ pod rząd. Po prostu trzeba poszerzać manię i nie zarażać się pozycją "pioniera".
Co do filmu, to mam podobne obawy, ale nie odpuszczę. Choćbym miała do Wrocławia jechać hulajnogą.
trifle - Śro 14 Mar, 2007 15:52
| Gunia napisał/a: | | Co do filmu, to mam podobne obawy, ale nie odpuszczę. Choćbym miała do Wrocławia jechać hulajnogą. |
To ja też hulajnogą pojadę. Tylko ode mnie to dwa razy dalej niż z Legnicy, trzeba będzie szybciej wyruszyć
I właściwie Gunia ma rację, nie trzeba się przejmować pozycją pioniera tylko poszerzać manię, a co.
A jak nie załapią, to już ich strata
Agnesse - Śro 14 Mar, 2007 21:29
Becoming Jane obejrzalam wczoraj. Bede szczera, moze az do bolu, ale musze. Nieco brakowalo mi kolorow, ladnych nasyconych barw, niekiedy angielskie bezdroza wygladaly jak amazonska puszcza. Pozatym jesli chodzi o aktorow, to mysle, ze spisali sie calkiem niezle, muzyka pasowala klimatem.
Ogolem przyzwoite, choc bez fajerwerkow.
Gunia - Śro 14 Mar, 2007 21:35
Może jakiś wspólny seans dla Wrocławia i okolic? (Potem to sprzątnę.)
Gitka - Pią 16 Mar, 2007 11:38
James McAvoy
You get to work with Anne Hathaway and Julie Walters, what were they like to work with?
http://www.itv.com/page.asp?partid=7701&pos=3
Gitka - Pią 16 Mar, 2007 15:34
Galeria zdjęć na FilmWebie
http://www.filmweb.pl/Bec...leria,id=180058
Harry_the_Cat - Nie 18 Mar, 2007 12:57
A czy wiemy, kiedy u nas premiera?
W oczekiwaniu zrobiłam tapetkę (1024x768):
trifle - Nie 18 Mar, 2007 15:36
Właśnie nie wiemy. Gdzieś czytałam przypuszczenia, że u nas w ogóle nie będzie tego filmu albo hoho, nie wiadomo kiedy ??:
Anonymous - Nie 18 Mar, 2007 15:57
Ej. Nie bawię się tak. Oglądam sobie właśnie zdjęcia i nabieram ochoty na film. Akurat może być w czerwcu bo przeczytałam czyjeś takie przypuszczenia. Bede albo opijać sesje albo ją opłakiwac. Czyli akurat,.
Film ma być w kinie w Polsce, albo się oplakatuje
Caitriona - Nie 18 Mar, 2007 20:43
Zrobiłam kilka avków do Becoming Jane
reszta tu: http://s134.photobucket.c...ecoming%20Jane/
trifle - Nie 18 Mar, 2007 20:47
Są takie filmy, które można by przerobić na album, bez żadnego tekstu, same obrazki. Bardzo mi się podobają zdjęcia z Becoming Jane. Uch, mam nadzieję, że jednak będzie premiera u nas i to niedługo.
Gitka - Nie 18 Mar, 2007 22:46
Caitriono, śliczne avki
Taki artykuł
JANE ADDICTION
http://www.theglobeandmai...ainment/Movies/
|
|
|