Literatura - Proza i poezja - Bluszcz
Gosia - Pon 10 Lis, 2008 21:39
Tak, niedawno byłam w Empiku i też widziałam stelaż z Bluszczem.
Admete - Pon 10 Lis, 2008 21:41
Właśnie czytam pierwszy numer. Koleżanka zaczęłą kupowac, więc chyba będę czytać Opowiadania omijam - nie mam czasu czytać czegoś, co i tak pewnie mnie znudzi. Czytam wywiady, artykuły, rozmowy. Może być, ale nie kupiłabym sama.
Gosia - Pon 10 Lis, 2008 21:42
Ciekawa jestem co Ci się najbardziej spodoba i jakie będziesz miała uwagi.
Admete - Pon 10 Lis, 2008 21:50
Podoba mi się tekst Marshy Mehran. Ona tam wspomina Czekoladę Harris ( bez wymieniania tytułu i autorki ). Tak sobie pomyślałam - książka Mehran Zupa z granatów jest 10 razy lepsza od tej nieszczęsnej Czekolady ( film był lepszy od powieści ), a mniej znana...Urokliwy ten tekst. Jej wspomnienia związane z punktem kosmetycznym matki przypomniały mi Karmel, który lubię bardzo.
Piękne łączniczki - może być, podoba mi się. List miłosny Jacka Kuronia - Boski! Wiśniewski mnie nie interesuje nic a nic. Przeczytałam Szwaję wybiórczo - ujdzie. Ja jej książek nie czytuję, ale jak nie pisze beletrystyki, to mogę poczytać. Tej całej Pawłowskiej nie tknę, bo jak to czeska Bridget Jonas, to musi byc straszne Machulski tak się niby broni przed nostalgią, a jest nostalgiczny właśnie. Ciucholand literacki mnie rozbawił - ja to nie podpadam pod żadną kategorię jako odbiorca literatury czy sztuki w ogóle
EDIT: Po tekście o Chanel czułam niedosyt - był nijaki...
Znów dopisuję - czytałam też artykuł Adopcja. Dla mnie ta kobieta zrobiła rzecz wielką, ale jej nie rozumiem.
Admete - Czw 20 Lis, 2008 21:41
Masz rację - nie przeczytałam ani jednego tekstu z tych opowiadań.
Gosia - Czw 20 Lis, 2008 22:12
Mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty. Jeśli będzie bliźniaczo podobny do dwóch poprzednich, to znak, że się nie zmieni przez najbliższy rok albo w ogóle. To ja sprawdzę, czy się zmieni po roku... jeśli jeszcze będzie istniał, skoro takie osoby jak my, które generalnie lubią czytać, nie są przekonane do wielu publikujących tam autorów...
Szumna reklama była, początek obiecujący, zapowiedź czegoś nowego, ale Brodzik, Wiśniewski, Bryndal to dla mnie nic nowego, ani obiecującego... Nie chce mi się czytać ich tekstów. A sam Wołoszański czy teksty o historii mody to trochę za mało...
Przypomialo mi sie jeszcze, ze rozmawialysmy z Caitrioną, że nawet rozmowa z Zakrzeńskim w ostatnim czyli 2 numerze była wlasciwie o niczym, a szkoda, bo w 1 numerze byla dobra.
Trzykrotka - Pią 21 Lis, 2008 00:19
Sam fakt, że jest po połowie miesiąca, a żadna z nas się nie kwapi do omawiania drugiego numeru, dobitnie świadczy o rozczarowaniu. Ja jestem rozczarowana.
Gosia - Pią 21 Lis, 2008 08:24
Pisałyśmy trochę zaraz po zakupieniu numeru 2, ale faktycznie raczej dość krytycznie, co być może nie zachęciło pozostałych... Ale takie były nasze odczucia
Trzykrotka - Pią 21 Lis, 2008 12:34
Kupiłam Bluszcz dla przyjaciołki, która jest w UK. Przy okazji przejrzałam go. Przeczytałam Wołoszańskiego i Niezabitowską. Reszta mnie zupełnie nie wciągała i dla siebie już nie kupowałam. Sprawdzę jeszcze trzeci numer. Dam mu szansę.
Czy któraś z Was słuchała Lesia?
Gosia - Pią 21 Lis, 2008 13:12
Caitri, ja jeszcze mnie zdążyłam. Ale zdaje się, że to nie całośc dzieła, no i oczywiście to nie audiobook, tylko sluchowisko radiowe.
Caitriona - Pią 21 Lis, 2008 16:05
| Gosia napisał/a: | | Ale zdaje się, że to nie całośc dzieła, no i oczywiście to nie audiobook, tylko sluchowisko radiowe. |
Jest tak jak Gosia rzecze. Lesio nie jest w calości i to mnie bardzo w sumie rozczarowało. I faktycznie jest to sluchowisko, a nie audiobook.
Tamara - Pią 21 Lis, 2008 16:21
A mój Bluszcz leży na stole i nie mam kiedy się za niego wziąć , a może i nie bardzo chcę , bo to co przejrzałam z drugiego numeru było takie sobie
Anonymous - Pon 01 Gru, 2008 20:23
a grudniowy numer któraś z Dam nabyła? I jak warto?
Caitriona - Pon 01 Gru, 2008 20:27
A już jest? Z reszta i tak nie wiem czy kupię...
Anonymous - Pon 01 Gru, 2008 20:41
nie wiem tak pytam, też się zastanawiam jak coś...
Gosia - Pon 01 Gru, 2008 21:06
Dziś w kiosku jeszcze nie było. Na stronie też zmian nie ma.
I ja się zastanawiam nad ewentualnym zakupem...
Anonymous - Pon 01 Gru, 2008 21:08
czyli jak widać pismo zrobiło furrorę ... muszę Wam rzec, że listopadowy numer leży na półce i wcale nie jest przeczytany od deski do deski...
Aragonte - Pon 01 Gru, 2008 21:19
| Gosia napisał/a: | | Swoje egzemplarze pożyczyłam Praedziowi, ale na razie brak wrażeń. |
A ja właśnie dzisiaj sobie pomyślałam, że może w końcu od Ciebie tego "Bluszcza" pożyczę
Prawdę mówiąc, nie zachęciłyście mnie do kupowania tej gazety
| Gosia napisał/a: | Nic nie stoi na przeszkodzie, mysle ze Praedzio szybko przeczyta
Zapytam ją o to jutro na angielskim |
Gosia, a dałabyś radę pożyczyć mi "Bluszcza" na święta? To chyba w sam raz lektura na leniwy wieczór przy choince
Gosia - Wto 02 Gru, 2008 08:01
Jasne, może nawet z grudniowym numerem, o ile go kupię...
W kiosku dalej Bluszcza nie ma, ale na stronie pojawiły się zajawki artykułów - tematy i fragmenty wyglądają interesująco (co najważniejsze brak Brodzik i Bryndala
ale pewnie w środku są ).
Nadal jednak nie wiadomo, jak będzie wyglądała nowa okładka.
No i wreszcie zmienili ten błąd na stronie w przeglądarce - jest już "Bluszcz", a nie "Blusz".
Edit: już jest nowa okładka na stronie, a na górze reklama tekstu Brodzik
http://www.bluszcz.com.pl/
Pomijając to, może numer będzie jednak dobry, zajawki artykułów zachęcają do lektury.
Alicja - Wto 02 Gru, 2008 15:19
nowa okładka już widoczna też w merlinie
Caitriona - Wto 02 Gru, 2008 20:23
Kurczę, chyba kupię dla tekstu Dawida Rosenbauma
Alicja - Śro 03 Gru, 2008 12:09
kupiła, nadchodzi nieuniknione, czego się obawialiśmy: reklama sieci orange, żelazka phillips , wypożyczalni Beverly Hils. o reklamy książek nie czepaim się, bo te są pożądane.
Przeczytałam dopiero Chmielewską, o złym doborze aktorów do ekranizacji książek.
Gosia - Śro 03 Gru, 2008 12:13
Ja też kupiłam, ale przeleciałam pobieżnie, więc tych reklam nie zauważyłam. Za to dostrzegłam w części starego Bluszcza wzór koronki do bielizny i chustki do nosa.
Wiśniewskiego w tym numerze, o dziwo, nie ma. Ale Brodzik niestety jest...
Cały numer pachnie mocno saszetką
Alicja - Śro 03 Gru, 2008 13:56
mój też i to świątecznie a teraz także torebka i pokój
Caitriona - Śro 03 Gru, 2008 16:14
Bo Wiśniewski się póki co skończył. Zamieścili jego opowidanie (w dwóch częściach) i wsio. Brodzik widocznie ma części swojego opowiadania więcej...
|
|
|