Muzyka - Muzyka Klasyczna...
Admete - Czw 10 Cze, 2010 14:31
A do mnie taki śpiew nie przemawia. Jest nienaturalny...ale to już rzecz gustu Jeszcze jak nie widzę, że to facet, to jakoś ujdzie, ale jak już popatrzę...Nie da rady. Z drugiej storny mnie słoń na ucho nadepnął, więc może to dlatego
Trzykrotka - Czw 10 Cze, 2010 14:59
Kiedy on jest naturalny - dla jego typu głosu. Bozia jednych stworzyła barytonem, a innych kontratenorem. Fakt, tych drugich jest garstka, ale są.
asiek - Czw 10 Cze, 2010 17:37
| lady_kasiek napisał/a: | Nie dość, ze śpiewa zabójczo to jeszcze wygląda zjawiskowo |
Fakt, chłopak jest niczego sobie... Delikatniutki, porcelanowy...
trifle - Czw 10 Cze, 2010 20:17
| Admete napisał/a: | A do mnie taki śpiew nie przemawia. Jest nienaturalny...ale to już rzecz gustu Jeszcze jak nie widzę, że to facet, to jakoś ujdzie, ale jak już popatrzę...Nie da rady. Z drugiej storny mnie słoń na ucho nadepnął, więc może to dlatego |
Ja mam tak samo. Zwłaszcza z tym zorientowaniem się, że to facet
Sofijufka - Czw 10 Cze, 2010 20:22
ale to jest taki anielski głos, ni kobiecy, ni męski....
trifle - Czw 10 Cze, 2010 20:32
| Sofijufka napisał/a: | | ni kobiecy, ni męski |
Z tym się zgadzam Czytałam sobie Wasze zachwyty i chciałam się włączyć, ale jednak nie da rady.
asiek - Czw 10 Cze, 2010 20:36
Tu artykuł poświęcony Jaroussky'emu...
http://philippejaroussky....y-tekst-polski/
Jarouusky na temat swojej ostatniej płyty...
http://www.youtube.com/watch?v=mzu2z07Kvqk
| Sofijufka napisał/a: | | ale to jest taki anielski głos, ni kobiecy, ni męski.... |
Prawda ?... Kiedy słucham jego śpiewu, to nie identyfikuję go z płcią... Dla mnie istnieje tylko ten MAGICZNY GŁOS...
Łatwiej jest zapomnieć, że to facet, kiedy słucha się płyty, a nie YT...
BeeMeR - Pią 11 Cze, 2010 08:42
| Sofijufka napisał/a: | | ale to jest taki anielski głos, ni kobiecy, ni męski.... | Jak ja, profan, słucham tych anielskich głosów to od razu mi się spać chce
Trzykrotka - Pią 11 Cze, 2010 12:34
No to też dobrze, prawda? Muzyka wszak powinna łagodzić obyczaje i wyciszać strudzonego człowieka. Chyba że to marsz.
Hortensja - Pon 04 Paź, 2010 10:07
Przypominam, chociaz w Polsce moze duzo sie o tym mowi, ale dla mnie to akurat wielka radosc, wiec sie dziele- wczoraj rozpoczely sie przesluchania 16 Konkursu Chopinowskiego. Ja Chopina nigdy nie mam dosyc i dla mnie konkurs to jest zawsze wielkie swieto A teraz dzieki technice moge sobie za granica sluchac i to w pracy
Mozna sluchac bezposrednio na stronie konkursu :
http://konkurs.chopin.pl/...ne/broadcasting
albo np w radiowej dwojce.
Hortensja - Czw 07 Paź, 2010 22:17
Czekam na wyniki po pierwszym etapie. Napięcie rośnie i teraz już będzie ciągle rosło Zakochałam się w wykonaniach 2 uczestników, poza tym jest kilku innych na których będę czekać (jeśli przejdą) w kolejnych etapach. Jest naprawdę ciekawie!
A od soboty mazurki i polonezy!
Tamara - Czw 07 Paź, 2010 22:22
Ciekawe , kto w tym roku wygra , a kto z faworytów publiczności odpadnie...
Tylko moim zdaniem uczestnicy powinni grać na jednym typie fortepianu , bo przy zmianach nigdy nie wiadomo , czy coś brzmi tak jak brzmi dlatego , że pianista inaczej nie umie , czy to wina fortepianu . Na szczęście większość gra w tym roku na Steinwayach , więc brzmienie jest porównywalne . Ale na przykład Kawai brzmi okropnie i naprawdę trudno ocenić wykonawcę . Ładny dźwięk ma Fazioli - pierwszy raz słyszę fortepian tej marki i podoba mi się , może nawet lepiej brzmi niż Steinway , ma bogatszy dźwięk .
Hortensja - Czw 07 Paź, 2010 22:53
O proszę, a ja właśnie Kawai lubię, jest miększy dla mnie. Steinway jest troche twardy. Ale tak naprawdę baaaaardzo dużo zależy od pianisty (wiem, truizm ). Podobno kobiety wybierają częściej Kawai. Fazioli ma twardy, selektywny dźwięk. Mało typowy dla naszych czasów, ale podobno najbardziej zbliżony do fortepianów z czasów Frycka.
Nie mam faworytów, bo tak naprawdę najtrudniejsze sprawdziany jeszcze przed nimi (mazurki i sonaty!). Ale już kilka razy miałam gęsią skórkę jak słuchałam przesłuchań. Ciekawie się zapowiadają dalsze etapy. A ty Tamaro masz ulubieńców?
Tamara - Czw 07 Paź, 2010 23:07
Kawai ma dźwięk matowy , głuchy i twardy wg mnie . Steinway brzmi trochę metalicznie , ale znacznie jaśniej i przejrzyściej , a Fazioli ma chyba najbardziej zróżnicowane brzmienie . Może i rzeczywiście najbardziej przypomina XIX-wieczne fortepiany - słyszałam Pleyela z 1845 roku czyli z czasów Chopina - brzmienie absolutnie nie porównywalne ze współczesnymi instrumentami . Tego nie da się odtworzyć , bo to zależy od konstrukcji fortepianu - wtedy były prostostrunne o innym brzmieniu - znacznie bogatszym i delikatniejszym , a teraz są krzyżowe , o znacznie silniejszym dźwięku i lepiej trzymające strój , ale właśnie kosztem jakości dźwięku . Dzisiejsze fortepiany są przede wszystkim głośne - to ich zasadnicza cecha . A niestety będzie dźwięk albo bogaty albo głośny - innego wyjścia nie ma Japońskie fortepiany to dla mnie w ogóle jedna wielka dźwiękowa pomyłka , ale cóż - do Pleyeli , Erardów i Bluthnerów powrotu już nie będzie
Oglądałam tylko część przesłuchań - bardzo spodobał mi się dzisiejszy Rosjano-Litwin Lukas Geniacośtam (nie pamiętam ) on naprawdę wiedział , po co znalazł się na sali - po to , żeby dać popis pianistyczny , a nie wykonać program . Chciałabym , zeby przeszedł dalej
Hortensja - Czw 07 Paź, 2010 23:23
Ten Rosjanin/Litwin nazywa się Lukas Geniušas, czyli "geniuszas" (nazwisko mówi samo za siebie ). No więc przybij piątkę, to jedno z dwóch moich wzruszeń. Jego skupienie i głębia mnie naprawdę poruszyły. Jestem bardzo ciekawa co dalej.
No a drugie wzruszenie to- będę mało oryginalna- Nicolay Khozyainov, młody Rosjanin. Po prostu z zapartym tchem go słuchałam. Obaczyn, obaczym.
Co do fortepianów- wydaje mi się, że na nagraniach różnice się niwelują, na sali mogą mieć kolosalne znaczenie. Ja poza tym słyszę mniej takie rzeczy, bom skrzypaczka
Anonymous - Czw 07 Paź, 2010 23:32
Ja na Chopinie mało sie znam, bom raczej rozkochana w Bachu jest
tu macie Geniusza
http://www.youtube.com/watch?v=fmBSoq-C3ug
Z mojego nazwiska wychodzi "Masta"(prawie jak Mistrz), aż się boję jaka przyszłość mnie czeka...
Tamara - Pią 08 Paź, 2010 12:08
| Hortensja napisał/a: | Ten Rosjanin/Litwin nazywa się Lukas Geniušas, czyli "geniuszas" (nazwisko mówi samo za siebie ). No więc przybij piątkę, to jedno z dwóch moich wzruszeń. Jego skupienie i głębia mnie naprawdę poruszyły. Jestem bardzo ciekawa co dalej.
No a drugie wzruszenie to- będę mało oryginalna- Nicolay Khozyainov, młody Rosjanin. Po prostu z zapartym tchem go słuchałam. Obaczyn, obaczym.
Co do fortepianów- wydaje mi się, że na nagraniach różnice się niwelują, na sali mogą mieć kolosalne znaczenie. Ja poza tym słyszę mniej takie rzeczy, bom skrzypaczka |
Tego drugiego nie słyszałam , ale przeszedł do drugiego etapu , więc może mi się uda .
Jako skrzypaczka masz słuch absolutny czyli lepszy od większości pianistów
Na nagraniach też słychać różnice - tylko zależy czy masz na myśli nagrania płytowe czy takie nagrania powstające np. w trakcie konkursu - na płycie jak masz jednego wykonawcę na jednym instrumencie to faktycznie nie ma porównania , a tutaj słychać bardzo wyraźnie , kiedy grają po sobie Steinway i jakiś japończyk dajmy na to .
Mnie się zdaje , że przepuścili za dużo pianistów dalekowschodnich , którzy często grają tak , jakby się rzucali na klawiaturę z okrzykiem "banzai !!!" i zadawali ciosy kung-fu - desperacja kamikadze
Hortensja - Pią 08 Paź, 2010 17:02
| Tamara napisał/a: | | Tego drugiego nie słyszałam , ale przeszedł do drugiego etapu , więc może mi się uda . |
Przeszedl, przeszedl, zreszta jakby nie przeszedl to . Ale tak serio, to raczej bylam pewna, ze przejdzie, bo jak po jego wystepie pokazali stol jury, to wszystcy mieli rozanielony wyraz twarzy i tylko potakiwali glowami wymieniajac uwagi Mozesz sobie nadrobic pierwszy etap na stronie konkursu, tutaj jest czesc wykonan:
http://konkurs.chopin.pl/...i/chronicle/mp3
Khozyainov jest nr 16 z dnia 5.X.
| Tamara napisał/a: | Jako skrzypaczka masz słuch absolutny czyli lepszy od większości pianistów |
Nie mam absoluta, zreszta sluch absolutny to niezle moze byc przeklenstwo Poza tym sluch mozna naprawde wyrobic (stad "ksztalcenie sluchu").
| Tamara napisał/a: | Mnie się zdaje , że przepuścili za dużo pianistów dalekowschodnich , którzy często grają tak , jakby się rzucali na klawiaturę z okrzykiem "banzai !!!" i zadawali ciosy kung-fu - desperacja kamikadze |
Wstyd przyznac, ale dla mnie jest ich za duzo i mi sie myla, nawet z nazwiska Dobrze, ze jest strona i zdjecia, staram sie robic notatki, ale czekam az zrobia odsiew.
Tamara - Pią 08 Paź, 2010 19:03
Rzeczywiście dobry jest wprawdzie wg. mnie w niektórych miejscach robi za dużo rumoru - znaczy ma kłopot z artykulacją linni melodycznej i się trochę gubi - tam , gdzie jest fortissimo i dużo się dzieje - ale niewątpliwie ma chłopak indywidualność i wie , po co siedzi przy fortepianie Początek to taki rozlewny spokój zatrącający o wieczność , że ach
Oczywiście , że słuch można wykształcić - o ile się nie posiada pierwszego stopnia muzykalności czyli wyłącznie umiejętności odróżniania kiedy grają , a kiedy nie
Ostrzę sobie zęby na sonaty i na koncert - wtedy nadchodzi godzina prawdy i niczego nie da się ukryć - w dużej formie wychodzą wszelkie niedostatki i nie ma przebacz . No i najłatwiej wtedy o porównania .
Tamara - Czw 21 Paź, 2010 11:40
No nie , Awdiejewa wygrała ciekawe , dlaczego
praedzio - Wto 01 Mar, 2011 19:41
Wagner i jego Tristan und Isolde:
http://www.youtube.com/watch?v=fktwPGCR7Yw
O operze: http://en.wikipedia.org/wiki/Tristan_und_Isolde
Hortensja - Wto 01 Mar, 2011 22:21
| praedzio napisał/a: | | Wagner i jego Tristan und Isolde: |
Kocham i wielbię Wagnera,a szczególnie Tristana i Izoldę Chciałabym kiedyś usłyszeć na żywo, ale ponoć ciężkie.
Admete - Sob 09 Kwi, 2011 10:23
Siedzę teraz w muzyce romantyków, bo chcę coś puścić uczniom na lekcji ( z okazji Świtezianki, Lilii i Dziadów ).
http://w987.wrzuta.pl/aud...mann_-_marzenie
RaczejRozwazna - Sob 09 Kwi, 2011 13:00
Puść im ballady Chopina. Istnieje teoria, że były one inspirowane balladami i innymi dziełami Mickiewicza - np. trzecia ballada - "Świteziem"
Nawet jeśli tak nie jest, to "ton balladowy" jest ten sam
http://www.ourchopin.com/analysis/ballade.html
A jeśli chcesz dzieciakom pokazać troche niesamowitości w muzyce to możesz zaprezentować ostatnią część z 'Symfonii fantastycznej" Berlioza (Sabat czarownic), albo "Noc na Łysej Górze Musorgskiego".
Admete - Nie 10 Kwi, 2011 09:48
Dzięki za te informacje o balladach. Teraz muszę ją jakoś zdobyć, bo niestety nie ma możliwości skorzystania z internetu na lekcji. Muszę mieć na pendrivie. Puszczę im oczywiście takze Wagnera Tako rzecze Zaratustra
|
|
|