To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Brzydula

nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 10:16

AineNiRigani napisał/a:
taka zabawa w niegrzeczna dziewczynke - nawet jesli w teorii. Przenoszac schemat latynoski robia z naszej Uli idiotke.

:confused3: Gdzie ty widzisz niegrzeczną dziewczynkę? :roll: Te ich randki to do XIX wiecznej powieści dałoby się wsadzić...W schemacie latynoskim były bardziej konkretne.

aneby napisał/a:
Może nie wie, ale gdzieś tam głęboko się łudzi, że on zostawi Paulę dla niej. Dzisiaj mało się nie udławiła jak usłyszała tekst o zerwanych zaręczynach.

Ja myślę, że gdyby się łudziła, to by tak gwałtownie nie zareagowała... Jak mówiła Markowi, wystarczy jej jedna chwila. :serce:

aneby napisał/a:
Mareczek zapunktował dzisiaj u mnie.

U mnie zapunktował, że został z Ulą, składając pacyfikację Pauli w łapki Sebastiana. :serduszkate: I nawet ją odwiózł, choć to kolejna godzina w plecy...

maenka napisał/a:
moim zdaniem ona była gotowa na truskawki (te książkowe a nie rozmnażające sie przez rozrosty).

A moim zdaniem właśnie nie- dlatego rozmnażanie przez pączkowanie chyba będzie musiało wchodzić w grę. :wink: Ale w życiu nie ma się w pakiecie wszystkiego :roll:

maenka napisał/a:
dlaczego przez to jest gorszą świnią od Marka.

Bo tak jak w banku- występuje jako doradca klienta, a w rzeczywistości jest przedstawicielem handlowym :wink: A Ula zawsze wspierała jego związek z Pauliną.

Trzykrotka napisał/a:
Ja też - przyznaję - mam mieszane uczucia w stosunku do Marka.

Tzn. Maćka? Ja nie mogę mu wybaczyć, jak zmuszał ją do odejścia z pracy i traktował wtedy Marka, który wówczas był absolutnie w porządku wobec Uli. Zwłaszcza że sam nie jest anioł, jako że przepuścił na laskę oszczędności rodziców przeznaczone na operację przyjaciela rodziny :wsciekla: Patrz przypowieść o drzazdze i belce :roll:
A już ostatnie spoilery Aine to :bejsbol:

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2009 10:54

Maćka, jasne!
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 14:29

A mnie zastanawia kolejna wpadka- Ulcia mówiła, że z Bartkiem to stara historia sprzed kilku lat, a Bartek mówił z wyrzutem "szybko się pocieszyłaś"... :? Po tym jak Mareczek powiedział: "a żebyś wiedział" :serduszkate:
Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 15:01

nicol81 napisał/a:
:confused3: Gdzie ty widzisz niegrzeczną dziewczynkę? :roll:


No wlasnie nigdzie - i w tym caly problem.

maenka - Czw 30 Kwi, 2009 15:06

Czy nie macie wrażenia, że straszne z nas zacofane masochistki w tym oglądaniu bzdur o facetach robiących kobietkom wodę z mózgu jak chcą i wiernopoddańczych kobietkach (nawet Paulina ).

Tak naprawdę większość z nas jest już w życiu jak babki z "Gotowe na wszystko" a ciągle wzdychamy przy szargających Betty Armandach.

Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 16:02

maenka napisał/a:
Czy nie macie wrażenia, że straszne z nas zacofane masochistki w tym oglądaniu bzdur o facetach robiących kobietkom wodę z mózgu jak chcą i wiernopoddańczych kobietkach (nawet Paulina ).


Nie. Moze to wynika ze stosunku do facetow w ogole i do Mareczka w szczegole? Poza tym, czy jestescie w stanie dostrzec wiernopoddana wizje Aine? :rotfl:

maenka - Czw 30 Kwi, 2009 16:14

Ależ Aine ja napisałam, że jesteśmy wyzwolone jak kobiety z "Gotowe na wszystko" a lubujemy się w łzawych szmatławcach (i tu nikomu nie ubliżam, sama lubie je oglądać, no może bez przesady seriali południowoamerykańskich nie śledzę poza Betty la fea na internecie ostatnio- z lubością z resztą) w których kobiety traktowane sa jak prawie głupawe, naiwnawe niewolnice Isaury lub drapieżne także głupawe i puste modelki.
Admete - Czw 30 Kwi, 2009 16:21

Cytat:
Tak naprawdę większość z nas jest już w życiu jak babki z "Gotowe na wszystko" a ciągle wzdychamy przy szargających Betty Armandach.


Ja już wczoraj miałam napisać, że Was podziwiam za takie poświęcenie przy oglądaniu ;-)

aneby - Czw 30 Kwi, 2009 19:04

maenka napisał/a:
lubujemy się w łzawych szmatławcach

Łzawe szmatławce są trochę jak bajki. Dobro zostaje nagrodzone, zło ukarane, a zakochana para zyje długo i szczęsliwie. W prawdziwym życiu nie nie zawsze jest happy end. Dlatego lubię jak w telewizji wszystko się dobrze kończy. :wink:

nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 19:35

Uli
AineNiRigani napisał/a:
nicol81 napisał/a:
:confused3: Gdzie ty widzisz niegrzeczną dziewczynkę? :roll:


No wlasnie nigdzie - i w tym caly problem.

A dlaczego to ma być problem? :shock:

Ja nigdy nie oglądałam Gotowych i jakoś się z nimi nie utośamiam :roll: . A wiernopoddańczych kobietek nie widzę...Zwłaszcza w przypadku Pauli :lol: Uli też za wiernopoddańczą nie uważam, tylko za kogoś, kto zdaje sobie sprawę, że facet nie jest jej... :?

Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 20:49

maenka napisał/a:
Ależ Aine ja napisałam, że jesteśmy wyzwolone jak kobiety z "Gotowe na wszystko"


No wiec wlasnie ja napisalam, ze tutaj tkwi cala odmiennosc w odbiorze Mareczka i facetow, bo chociaz nie jestem wiernopoddancza, nie czuje sie tzw. kobieta wyzwolona we wspolczesnym pojmowaniu tego slowa. Powiem wiecej - uwazam feminizm w obecnej postaci jest najwiekszym kretynizmem jakie kobiety wymyslily do tego, aby sie pograzyc. Mam stosunkowo duzy szacunek do facetow tak w ogolnosci, a niektorych facetow lubie tak w szczegolnosci :banan: To juz raczej o wlasnej plci mam mniejsze mniemanie - albo ujme to inaczej: cechy, ktore wysoko cenie wsrod ludzi posiada wiekszosc facetow i niewielka ilosc kobiet i przeciwnie: wiekszosc cech, ktore mnie wkurzaja maja kobiety, a u facetow zdarzaja sie sporadycznie - stad pewnie moja sympatia jest po ich stronie.
Tak wiec kobieta wyzwolona ze mnie jak z Marka Quasimodo.

nicol81 napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
nicol81 napisał/a:
:confused3: Gdzie ty widzisz niegrzeczną dziewczynkę? :roll:


No wlasnie nigdzie - i w tym caly problem.

A dlaczego to ma być problem? :shock:

Dlatego, ze dotychczas Marek obracal sie wylacznie w towarzystwie niegrzecznych dziewczynek lub dziewczynek doswiadczonych - jak sam to nawet okreslil - zupelnie innych niz Ula. Nasza Ulcia zaczyna grac w gre, ktorej wynik jest tylko jednen, ale poki co to dzialanie jest cholernie niekonsekwentne, tak jakby randki w palmiarni i konsumpcja lodow truskawkowych jest wszystkim, czego oczekuje od zwiazku z Markiem - a takie myslenie cechuje niedoswiadczone gimnazjalistki (bo licealistki juz mysla bardziej realnie).

nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 21:16

Aine, a nie myślisz, że [banał] Ula interesuje Marka właśnie dlatego, że jest inna niż jego poprzednie znajomości? [/banał] że dzięki niej dowiedział się, że z kobietą można właśnie jeść lody i chodzić po palmiarni? I że się mu to nawet podoba?
Poza tym nie generalizujmy- są niegrzeczne gimnazjalistki, są skromne dwudziestki jak Ula- choć są mniejszością...Pamiętajmy, że Ula jest dziewczyną z Rysiowa, a tam panują małomiasteczkowe zasady...

aneby - Czw 30 Kwi, 2009 21:31

AineNiRigani napisał/a:
randki w palmiarni i konsumpcja lodow truskawkowych jest wszystkim, czego oczekuje od zwiazku z Markiem

Najpierw zastanówmy się, czy ona może czegoś oczekiwać. Przecież to nawet nie jest związek. To nie jest jej facet.
Ula bierze to, co oferuje jej Marek. On proponuje randkę - ona ewentualnie się zgadza. Gdyby zaproponował seks - chyba by się nie zgodziła, jeszcze nie na tym etapie.
Ula nie jest typem kobiety, która faceta hop siup zaciągnie do łóżka. Jej się marzy wielka romantyczna love, a wtedy, myślę, ze nie miałaby oporów przed łóżkiem.

Admete - Czw 30 Kwi, 2009 21:32

Cytat:
cechy, ktore wysoko cenie wsrod ludzi posiada wiekszosc facetow i niewielka ilosc kobiet i przeciwnie: wiekszosc cech, ktore mnie wkurzaja maja kobiety, a u facetow zdarzaja sie sporadycznie - stad pewnie moja sympatia jest po ich stronie.


A ja mam odwrotnie. Cenię tylko kilku mężczyzn ( w tym moich braci ), a ogólnie mam ród męski w większej lub mniejszej pogardzie i uważam, że nie warto im poświęcać zbyt wiele uwagi. Większość mężczyzn to chamy i brak im wykształcenia. Może na moje poglądy ma wpływ mój zawód, bo zawsze uczę przeróżnych zdolnych inaczej.

nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 21:55

aneby napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
randki w palmiarni i konsumpcja lodow truskawkowych jest wszystkim, czego oczekuje od zwiazku z Markiem

Najpierw zastanówmy się, czy ona może czegoś oczekiwać. Przecież to nawet nie jest związek. To nie jest jej facet.
Ula bierze to, co oferuje jej Marek. On proponuje randkę - ona ewentualnie się zgadza. Gdyby zaproponował seks - chyba by się nie zgodziła, jeszcze nie na tym etapie.
Ula nie jest typem kobiety, która faceta hop siup zaciągnie do łóżka. Jej się marzy wielka romantyczna love, a wtedy, myślę, ze nie miałaby oporów przed łóżkiem.

Własnie :oklaski: :oklaski: :oklaski: właśnie

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2009 22:06

Admete napisał/a:
Cenię tylko kilku mężczyzn ( w tym moich braci ), a ogólnie mam ród męski w większej lub mniejszej pogardzie i uważam, że nie warto im poświęcać zbyt wiele uwagi. Większość mężczyzn to chamy i brak im wykształcenia.

Oj to, to. Podpisuję się. Zresztą ci serialowi mężczyźni to też przegląd indywiduów: Piotrusiów Panów dwóch, zniewieściały histeryk, mściwy frustrat, oraz jego żałosny zaufany, piernik w kapciach.......

Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 22:13

nicol81 napisał/a:
Aine, a nie myślisz, że [banał] Ula interesuje Marka właśnie dlatego, że jest inna niż jego poprzednie znajomości?


Nicol, ale nie chodzi o to dlaczego ona interesuje Marka, tylko to, czego ona oczekuje. Małomiasteczkowosc nie jest argumentem - studiowala w stolicy, na najlepszej uczelni. Ja mieszkam na wsi, a nie tylko ja, ale i wiekszosc moich krajanek jest mniej malomiasteczkowa niz ona - stad dla mnie jest tutaj niekonekwencja.

aneby napisał/a:
Ula bierze to, co oferuje jej Marek. On proponuje randkę - ona ewentualnie się zgadza. Gdyby zaproponował seks - chyba by się nie zgodziła, jeszcze nie na tym etapie.
Ula nie jest typem kobiety, która faceta hop siup zaciągnie do łóżka. Jej się marzy wielka romantyczna love, a wtedy, myślę, ze nie miałaby oporów przed łóżkiem.

Aneby - zgadza sie, stad wlasnie pisze o pensjonarskiej niekonsekwencji. Nie zapominajmy, ze my mamy przewage nad Markiem, bo znamy mysli Uli - a tam nawet cienia seksualnej fascynacji - i o tym wlasnie pisze. I to jest taki smieszny paradoks - ona zadowala sie tym, co daje jej Marek, a on zatanczy dokladnie tak, jak ona mu zagra. Bo to ona dyktuje na jakim etapie jest ich "zwiazek".

nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 22:15

Trzykrotka napisał/a:
Admete napisał/a:
Cenię tylko kilku mężczyzn ( w tym moich braci ), a ogólnie mam ród męski w większej lub mniejszej pogardzie i uważam, że nie warto im poświęcać zbyt wiele uwagi. Większość mężczyzn to chamy i brak im wykształcenia.

Oj to, to. Podpisuję się. Zresztą ci serialowi mężczyźni to też przegląd indywiduów: Piotrusiów Panów dwóch, zniewieściały histeryk, mściwy frustrat, oraz jego żałosny zaufany, piernik w kapciach.......

Tzn? :mysle: Marek, Seba, Przemko, Aleks, Adam i...? Zawsze jest pan Władek :kwiatek:
Przy Pauli, Wioli i pani Dąbrowskiej chyba kobiety dotrzymują im kroku... :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2009 22:23

Piernik to tato Uli :kwiatek: Ciepły i miły, tylko taki okrutnie kapciowaty i barchanowy...
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 22:24

AineNiRigani napisał/a:
to jest taki smieszny paradoks - ona zadowala sie tym, co daje jej Marek, a on zatanczy dokladnie tak, jak ona mu zagra.

Tak, paradoks- ona niby dyktuje, ale myśli, że to on dyktuje, więc to nie ona może dyktować :mrgreen:
Seksualny pociąg widać czasami jak Marek ją dotyka- ale zgadzam się, że jest bardzo przycieniowany...Zastanawiam się, czy to nie przez porę emisji?
Rysiów jest przedstawiany jako miejsce, gdzie facet myśli, że parada miłości to pochód walentynkowy :mrgreen: , a 19latka tłumaczy się przed siostrą chłopaka, że chce spędzić z nim noc i nie jest w stanie powiedzieć, że chce majtki kupić... :roll:

nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 22:24

Trzykrotka napisał/a:
Piernik to tato Uli :kwiatek: Ciepły i miły, tylko taki okrutnie kapciowaty i barchanowy...

Ale laski nań lecą... :wink:

aneby - Czw 30 Kwi, 2009 22:27

nicol81 napisał/a:
Ale laski nań lecą... :wink:

I to jakie :rotfl:

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2009 22:28

Bo mu pamiętają komisarza Zawadę :-P
A tak naprawdę w Rysiowie to tato Uli może furorę robić wśród pań Dąbrowskich.

Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 22:34

Trzykrotka napisał/a:
Piotrusiów Panów dwóch, zniewieściały histeryk, mściwy frustrat, oraz jego żałosny zaufany, piernik w kapciach.......


Jak Seba jest moim zdaniem niereformowalny, tak Marek mial zbyt beztroskie zycie i nikt mu nie pozwolil do tej pory dorosnac. Wszystko mu przychodzilo zbyt latwo - mial kase, prezencje, kobiety slaly mu sie u stop - wiekszosc modelek, ktore dla kariery zrobia wszystko. Traktowaly go rownie przedmiotowo, jak on je. To niby kiedy mial dorosnac? Dopiero teraz zaczyna sie powolne wejscie w doroslosc - odpowiedzialnosc zwiazana z prowadzeniem firmy, odpowiedzialnosc za slowa i czyny w stosunku do kobiet - bo taka jak Ula spotkal po raz pierwszy.
Postac Aleksa i Pshemko jest jak dla mnie przejaskrawiona, a Aleksa totalnie alogiczna - dziala wbrew wlasnej firmie, wbrew dorobkowi zycia rodzicow. w zasadzie na zasadzie na zlosc mamie odmroze sobie uszy.
A Pshemko ma wlasnie nature kobieca - wszystkie najbardziej wkurzajace kobiece cechy pod postacia faceta - ma wzbudzac frustracje i smiech.

Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 22:46

nicol81 napisał/a:
Tak, paradoks- ona niby dyktuje, ale myśli, że to on dyktuje, więc to nie ona może dyktować :mrgreen:


Moze - jesli tylko dowie sie na czym polega kobiecosc. Ja tak mysle

nicol81 napisał/a:
Rysiów jest przedstawiany jako miejsce, gdzie facet myśli, że parada miłości to pochód walentynkowy :mrgreen:

Nicol - Maciek i Bartek nie maja specjalnie wielkich problemow. Wiedza co sie robi z kobietami. Gdyby Ula przyjechala z jakiejs zapadlej wiochy z wschodu Polski - to jeszcze zrozumiale. A przeciez Ula studiowala w Warszawie - nawet przy dojazdach spedzala wieksza ilosc czasu z normalnymi rownolatkami. Ja sie dziwie jak ona sie uchowala taka nieatrakcyjna i zaniedbana. To jest to sztuczne przeniesienie realiow latynoskich (czy raczej fikcji latynoskiej) na warunki polskie. W sumie trudne zadanie. I chyba nigdy nie powiedzie sie do konca.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group