To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Our Mutual Friend (wg powiesci Charlesa Dickensa)

Gosia - Wto 17 Lip, 2007 16:03

A nieprawda! :-P Czytam od deski do deski, to znaczy narazie zaczelam od pierwszej deski ;)
Nie jestem obecnie daleko, w jednym z pierwszych kilku rozdzialow, a dokladniej w momencie, gdy Pan Boffin zatrudnil Silasa, a John podpisal umowe na zamieszkanie z Wilferami.
Bede raportowac na biezaco :D

P.s. Watek Eugena i Lizzie juz dawno przeczytalam :mrgreen:

Gosia - Wto 17 Lip, 2007 20:37

Sorki, ze ja taka monotematyczna ostatnio :roll:
Ale dzis rozmawialam z dziewczynami, ktore choc ogladaly film "Queen of Damned" (Królowa potępionych), nie mogly sobie skojarzyc, ze w tym filmie gral Paul McGann.
Oto fotki z tego filmu, ktore znalazlam w necie:

Niektórzy twierdzą, ze on ma ładny profil ;)
Filmu nie znam, ale dla Paula bym go chetnie obejrzala ;)

Caitriona - Wto 17 Lip, 2007 23:00

Aaaaaaaa, już pamiętam! Cóż, śmieszny był Paul, tzn jego rola ;) Obejrzyj Gosiu ;)
Gosia - Śro 18 Lip, 2007 09:35

To super! Poszperalam w necie i chyba jest w mojej wypozyczalni DVD lub VHS z tym filmem.
W tej samej wypozyczalni podobno jest na VHS film z Paulem "Elfy z ogrodu czarow". :banan:
Musze tam koniecznie zadzwonic i dopytac sie czy to aktualne.
Jesli tak, to pewnikiem dzis sobie zrobie niezly seansik :cheerleader2:
Faza McGannowa trwa :mrgreen:

Caitriona - Śro 18 Lip, 2007 11:20

Tylko pamiętaj, ze sam film nie jest najwyższych lotów, a Paula w nim mało ;)

Obejrzałam sobie Poitot: Zerwane zaręczyny z Paulem i Rupertem. Ruperta było mało i jeszcze nie miał zbyt pozytywnej roli (bufon), ale za to Paul z tym swoim May I take you home? wypadł bardzo fajnie. I ma wielce przyjemny głos ;) :)

Gosia - Śro 18 Lip, 2007 11:54

Och, glos to ma absolutnie boski :D
Ja bym z nim pojechala tym samochodem na koniec swiata ;)
Ta glowna bohaterka miala jak dla mnie zbyt mocną tapetę na sobie :roll: , ale skoro mu sie podobala...
A choc troche go podejrzewalas, Caiti, przyznaj się? ;)
Dzwonilam do wypozyczalni, "Krolową potepionych" na szczescie mają, "Elfów" niestety juz nie (pewnie wyprzedali, bo to VHS byl), ale moze gdzies to jednak jeszcze zdobede..
A co do "Krolowej", to najwyzej przewine do fragmentow z Paulem :mrgreen:

Caitriona - Śro 18 Lip, 2007 13:18

Gosia napisał/a:
A choc troche go podejrzewalas, Caiti, przyznaj się? ;)


Szczerze? Nie, ani przez ułamek sekundy (po tym jak wybiegł za Poirot, zarzucając mu że jeszcze bardziej obwinił tą dziewczynę wiedziałam ze nie zrobił nic złego), stawiałam że jakos zaplątany jest w to Rupert ;)
Dziewczyna miała mocno wymalowane usta, ale tak była bardzo ładna.

No, to życzę miłych :twisted: wrażeń na Królowej potepionych.

Gosia - Śro 18 Lip, 2007 21:42

Obejrzalam "Krolowa potepionych", nie jest nawet taki zly ten film ;)
Poczatek byl chyba najslabszy, pozniej sie jakos rozkrecilo.
Jeden utwor spiewany na koncercie Lestata nawet mi sie podobal. Postac Mariusa byla dosc interesujaca, choc niewykorzystana, bo skupili sie na Lestacie. Ciekawe efekty specjalne, chyba najlepszy ten na koncu z Krolową. Film dal sie obejrzec, nastawilam sie ze bedzie gorzej, wiec mile sie rozczarowalam :mrgreen: Oczywiscie zwlaszcza dzieki Paulowi, ktory i tu jest slodziutki, i to nawet w okularkach :mrgreen:
Faktycznie nie jest go duzo, ale fajnie wypadl, na koncu jest taki troche gamoniowaty, ale uroczy. W sumie mu sie nie dziwie, ze wolal sie nie przekonywac, jak to jest ;)
A zakonczenie: "Hello David", bylo bardzo zabawne. Biedak ;)
Ja jednak na miejscu Jesse wybralabym Davida, choc to teoretyk i typ naukowca ;) Tyle ze on juz chyba nie chcial miec z nia do czynienia... ;)
Zabawnie na koncu przyciskal do piersi ksiazke, jakby chcial sie nia zaslonic :mrgreen:

Z ostatniej sceny:

Alison - Śro 18 Lip, 2007 23:37

Dziewczynki, ja tylko w kwestii formalnej.... Czy Paul nie zasłuzył od dawna na sój wlasny wątek. Bo od OMF to już strasznie daleko odeszłyśmy...
A Paul oczywiscie, że ma wprost do zwariowania cudny głos. I profil. :wink:

Gosia - Czw 19 Lip, 2007 09:47

Jak najbardziej zasluzyl :D , ale zarowno on jak i ja dobrze sie czujemy w tym rozkosznym wąteczku. Czy zauwazylas jaki ten watek ma od paru dni podtytul? :lol:
A czy jest zle tak jak jest? Zreszta co chwila odwolujemy sie do OMF, bo od tego sie wszystko zaczelo. Chyba zeby byly inne postulaty, to sie dostosuje. :-D

Gosia - Sob 21 Lip, 2007 15:09

Obejrzalam film "Katarzyna Wielka" (Catherine the Great lub Katharina die Grosse) z 1995 roku z Catheriną Zeta-Jones w roli tytulowej.
Procz niej w filmie wystapili m.in. Jeanne Moreau, John Rhys-Davies, Omar Shariff, a takze bracia McGannowie - Stephen (troche podobny do Paula, ale brzydszy :mrgreen: ), Mark oraz oczywiscie moj kochany Paul McGann :D
Paul gra tu Potiomkina - jedną z milosci Katarzyny II. Po troche lalusiowatym Soltykowie i dosc prymitywnym Aleksym Orlowie, granym przez Stephena McGanna, Potiomkin jest przystojnym, wrazliwym, wyksztalconym i co za tym idzie najbardziej czarujacym jej towarzyszem, a co najwazniejsze prawdziwym mezczyzna, o czym mowi sama Katarzyna, po scenie w ktorej Potiomkin ma w oczach lzy.
Paul ma tu znowu dluzsze wlosy i peruczkę, ale wyglada mimo to bardzo interesujaco. :D
No i ten glos...
Żałuję, ze nie ma go w tym filmie wiecej, pojawia sie na chwile w srodku filmu, potem ma parę fajnych scen, zwłaszcza z Zetą-Jones, ale jest go za malo :(
Ja chce go wiecej!
To byl w ogole film w odcinkach, wersja niemiecka miala 2 odcinki (180 minut), amerykanska 3 odcinki (100 minut), ja widzialam wlasnie 100-minutową. Szkoda, bo pewnie w tej dluzszej bylo wiecej Paula.... ale i tak sie ciesze, ze moglam go zobaczyc. :D
Z prawda historyczna pewnie wiele ten film nie ma wspolnego...




I jeszcze ciekawostka. Bracia McGann (Stephen i Mark oraz Paul) w jednym filmie, w jednej scenie, razem:

Oczywiscie Paul po prawej i najladniejszy :D

Alison - Sob 21 Lip, 2007 19:04

W książce Covert'a "Życie intymne Katarzyny II" piszą o nim "Demon ambicji"
"Kimże był Potiomkin? Urodzonym geniuszem czu po prostu człowiekiem chorym umysłowo? [...] Carycę traktował jak swoją poddaną, a ona go za to uwielbiała. [...] Zdaje się, że przynajmniej w jednej dziedzinie był niezaprzeczalnie geniuszem: w miłości. Kobiety lgnęły do niego bezustannie, pomimo jego powierzchowności. "Obrzydliwy z wyglądu i odstraszający" - wyraził się nawet o nim jego krewny Bierezin. Sama Katarzyna mawiała o nim "on patrzy wilkiem". Olbrzymiego wzrostu, o śniadej cerze i z czarnymi włosami, wg ówczesnych kanonów nie mógł być uznany za pięknego, a nawet przystojnego mężczyznę. Był zezowaty, a po awanturze z Orłowem- jednooki. Oprócz tego miał bardzo krzywe nogi. Z tego powodu długo nie dawał się namówić na portret całej sylwetki, aż w końcu uległ, pod warunkiem, że artysta "nogi mu wyprostuje". Fatalne maniery zachował przez całe życie. Uwielbiał obgryzać paznokcie, czesać się przy stole wykrzywiając gębę, bo włosy miał zawsze długie i skudłacone. Lubił dobrze zjeść i wypić, jedzenie i napitki zabierał nawet na noc do łóżka. Nie czynił jednak wielkiej różnicy między czosnkiem i prowansalskimi figami. Kiedy nie musiał pojawiać się we dworze, ubierał się w szeroki chałat, pod którym nie nosił żadnej bielizny. Nie przeszkadzało mu to przyjmować w takim stroju zagranicznych ambasadorów, a nawet wykwintne damy. Zadziwiające, że wszyscy goście Potiomkina, na codzień tak przywiązani do etykiety, pytani - jak przyjął ich książę, odpowiadali: Bardzo dobrze! Wspaniale! Był natomiast Potiomkin poetą i za to kobiety go kochały....[...]
We wrześniu 1791 roku w Jassach książe Potiomkin rozchorował się. Postanowił porzucić stolicę Mołdawii, sądząc, że to tamtejsze powietrze źle na niego wpływa. 5 X, ledwie wyjechał z miasta - poczuł gwałtowne duszności. Wyniesiono go z karety i ułożono w przydrożnym pyle, czekając aż duszności same przejdą. Po kilku minutach już nie żył. Zmarł bez popa, spowiedzi i sakramentów. Wśród przydrożnych suchych traw i liści zmarł jeden z demonów ambicji. Nie zdołał wykpić śmierci żadnym ze swoich trików, których repertuar miał przecież niewyczerpany. Wstrząsnęło to do głębi jego dozgonną przyjaciółką carycą Katarzyną II.

malmik - Sob 21 Lip, 2007 19:10

Ale ciężki facet :hello: :hello: :hello: , ale tacy często są na szczycie
Mam nadzieję tyko, że ten opis jednak nie wstrząsnął uczuciem naszego Gosiaczka :rotfl:

Alison - Sob 21 Lip, 2007 19:12

malmik napisał/a:
Ale ciężki facet :hello: :hello: :hello: , ale tacy często są na szczycie
Mam nadzieję tyko, że ten opis jednak nie wstrząsnął uczuciem naszego Gosiaczka :rotfl:


Chyba nie, bo Gosiaczek się nie Potiomkinie kocha, tylko w Paulu McGannie :mrgreen:

malmik - Sob 21 Lip, 2007 19:22

....no ale zawsze taki bad guy może człowieka zniesmaczyć.
Oczywiście to był żart - bo Goasiaczkowej miłości nic nie jest w stanie wzruszyć :mrgreen: (wczoraj próbowałam :roll: )

Gosia - Sob 21 Lip, 2007 19:38

Oczywiście, że w Paulu się kocham :mrgreen:
Obecnie NIKT nie ma przy nim szans ;)

Qurcze, Ali, zupelnie inaczej o Potiomkinie pisza w wikipedii :shock:
Dzięki swej nieprzeciętnej urodzie, sile charakteru i usposobieniu wpadł w oko Katarzynie II i szybko stał się jej kochankiem.[..]W przeciwieństwie do poprzedników (i następców) przy boku Katarzyny, Potiomkina cechowała dyskretność i swego rodzaju pokora. Nie afiszował się ze swoimi uczuciami, świadomie zgadzał się na rolę osoby drugorzędnej, a nie pierwszorzędnej w tym związku (co wprost jej zaznaczył) i nie narzucał się jej. Kobieta zmienną jest, mówi przysłowie a Potiomkin doskonale je rozumiał.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grigorij_Potiomkin

I komu tu ufac? :roll:
W kazdym razie w tym filmie Potiomkin wydaje sie, o ile dobrze zrozumialam ;) calkiem przyjemnym, uroczym, wrazliwym mezczyzna, a dodatkowego uroku dodaje mu Paul McGann :serduszkate:

Gosia - Sob 21 Lip, 2007 22:58

No to żeby Wam pokazac jak w tym filmie "Catherine the Great" (Katarzyna Wielka) prezentuje się Paul McGann (i Catherina Zeta-Jones) , zamieszczam maly fragmencik filmu.
http://www.savefile.com/files/906864
Trzeba tylko rozpakowac, bo to film + napisy.
To tylko 3 MB.
Miłych wrażeń :D

Jesli beda chetni to mam jeszcze dwa inne wieksze i rownie ciekawe fragmenciki (jesli nie ciekawsze :lol: ) - ich tytuly: Łzy Potiomkina i W sypialni) :mrgreen:
Do tych dwóch pozostalych też juz mam napisy, więc można je obejrzeć z pelnym zrozumieniem.

Alison - Nie 22 Lip, 2007 13:33

Gosia napisał/a:
Obecnie NIKT nie ma przy Paulu szans ;)

Qurcze, Ali, zupelnie inaczej o Potiomkinie pisza w wikipedii :shock:
Dzięki swej nieprzeciętnej urodzie, sile charakteru i usposobieniu wpadł w oko Katarzynie II i szybko stał się jej kochankiem.[..]W przeciwieństwie do poprzedników (i następców) przy boku Katarzyny, Potiomkina cechowała dyskretność i swego rodzaju pokora. Nie afiszował się ze swoimi uczuciami, świadomie zgadzał się na rolę osoby drugorzędnej, a nie pierwszorzędnej w tym związku (co wprost jej zaznaczył) i nie narzucał się jej. Kobieta zmienną jest, mówi przysłowie a Potiomkin doskonale je rozumiał.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grigorij_Potiomkin


Nieprzecietna urodę mozna różnie rozumieć :wink:
To, że zachowywał pozory uniżoności , szczegolnie w listach miłosnych, których był mistrzem, to też tam jest napisane. Z tym narzucaniem to już niekoniecznie, bo strasznie narzucał jej swoją wolę, szantażował pójściem do zakonu, publicznie zmusił ją niemal zeby dała mu jakieś wysokie stanowisko w państwie, wbrew woli wszystkich jej doradców, z placzem uciekła od stolu, przy którym się to wszystko rozgrywało, po czym na drugi dzień zrobiła go tym dostojnikiem państwowym. W książce jest cytowana ich autentyczna korespondencja, więc większe zaufanie miałabym jednak do książki niz do wikipedii, gdzie notka mogła powstać nawet po obejrzeniu serialu. Nie mozna tego wykluczyć. Ja już w wikipedii znajdowałam różne "kwiatki".

Gosia - Czw 26 Lip, 2007 22:12

Wrocilam wlasnie do domku ( :hello: ) i oczywiscie w te pędy udalam sie na strone BBC, a tam fotka Paula, bo wlasnie leci 4 odcinek najnowszego filmu z Paulem : "True Dare Kiss".
Oto ona, wyglada zachecająco, czyż nie? :mrgreen:


P.S. Harry, podaję wiadome linki do musicali, chyba ze chcesz przekopac caly wątek :lol:
http://en.wikipedia.org/wiki/Much_Ado_(musical)
w tym musicalu spiewa kilka piosenek Paul McGann.
Strona kompozytora:
http://www.bernardjtaylor.com/
A tu sa linki do musicali: "Pride and Prejudice", "Wuthering Heights" i "Much Ado", of course.
http://www.bernardjtaylor...s/htssongs.html
http://www.bernardjtaylor...ce/ppsongs.html
http://www.bernardjtaylor.../Madosongs.html

Gitka - Pią 27 Lip, 2007 01:11

Gosiu, posłuchałam sobie fragmenty tych musicali i niektóre całkiem, całkiem.
Widzę, że Twoja fascynacja Paulem wzrasta. I bardzo dobrze!

Żeby nie było tak monotematycznie, poznajcie tego pana w tej cudnej fryzurce :mrgreen:
http://pl.youtube.com/watch?v=mp_ZGNKV9qw

A tu już bardziej wychowany John i śliczna Bella oraz mój ulubieniec Mr. Boffin.
http://pl.youtube.com/watch?v=G_LWoLf-EtA

Gosia - Pią 27 Lip, 2007 08:25

O qurcze! John wyglada tu troszeczke inaczej :mrgreen:

A ten drugi klip to mnie zaskoczyl, pan Boffin w jakich siwych dlugich wlosach ;)
Zerknelam co to za filmy i podano: Clips from: Harry Potter, Our Mutual Friend, Lady Jane,
Cannon Movie Tales Beauty & the Beast, Lorna Doone, Cadfael, Love & War, Jim Henson's The Storyteller, Merlin, Timeline, Twelfth Night, A Midsummer Night's Dream, St. Ives.
Niektore wygladaja interesujaco.

Gitka - Sob 28 Lip, 2007 17:12

O tak Caroline!
Książka ponoć też dobra. A w roli głównej aktor z Lost, trochę niedopoznania tak jak Mackintosh :mrgreen:
http://www.filmweb.pl/Bud...,Film,id=139208
książka
http://ksiazki.wp.pl/kata...zka.html?kw=501

Co do Stevena, zaciekawił mnie też jego nowy film akcji, daje czadu :wink:
http://pl.youtube.com/watch?v=ZHaksmcL1rc

Gosia - Sob 28 Lip, 2007 17:26

Ośmielę sie powiedzieć, że on w tym klipie wyglada lepiej niz w OMF, choc oczywiscie nie ma szans przy Paulu ;)

A propos OMF, podczytuje ksiazke i tam pan Rokesmith jest okreslany jako: "Młodzieniec z głową w kształcie młotka" :mrgreen:
Mam nadzieje, ze nie urazilam niczyich uczuc, w koncu cytuje Dickensa ;)
Niemniej jego uczucia są podobne jak w filmie:

"- Taka trywialna, taka nieznośna, taka kapryśna, taka niedobra, taka trudna do pokierowania, taka trudna do współżycia - powiedział z goryczą.
I dodał idąc do siebie na górę:
- I taka piękna, taka piękna!".


Co prawda ten tekst: "trudna do pokierowania" - srednio mi sie podoba, bo co to kon czy co?
Ale przyjmuje to w dobrej wierze ;)

Caroline - Sob 28 Lip, 2007 18:27

Gitka napisał/a:
Książka ponoć też dobra. A w roli głównej aktor z Lost, trochę niedopoznania tak jak Mackintosh :mrgreen:
Dobra, dobra :) Nowa proza brytyjska tak dla odmiany :D
A jeśli chodzi o aktora, to oprócz Losta można go zobaczyć jeszcze w "Angielskim Pacjencie", "Kamasutrze" i "Bride and prejudice". Ma piękny głos i fajnie się go słucha, gdy nie musi udawać akcentów :mrgreen: (nie zdarza się to często). Bollywoodzianki może zainteresuje, że grał z Aishwaryą Rai w "Provoked", może widziały chociaż to nie bollywoodzka produkcja. Fatalnie się o Brytyjczykach wypowiada, jak na Brytyjczyka z Hinduskimi korzeniami przystało i chyba Angolom na złość posługuje się tak piękną angielszczyzną (o ile potrafię to ocenić).
Ciekawa biografia swoją drogą (ma dziecko ze związku ze swoją nauczycielką, z którą zamieszkał mając 16 lat, teraz spotyka się z laską starszą od niego o 21 lat).
No, rozgadałam się, ale widzę jeszcze w tym fragmencie Buddy: http://www.youtube.com/watch?v=bEqWnQryM4M inną znajomą postać :-P (trzeba poczekać cierpliwie)

Caroline - Sob 28 Lip, 2007 18:33

Jeśli wolno w tym wątku poświęconemu podobno OMF :mrgreen: powiedzieć coś o aktorach innych niż pan McLoczek to chciałabym zauważyć, że Davida Morriseya (nauczyciel-psychopata) szczęśliwe posiadaczki AleKino! mogą oglądać w filmie "Głosy" w duecie z Danielem Craigiem zresztą.
http://www.alekino.pl/cgi-bin/ale/index/full/18091
Ciekawy fragment z opisu:
Na planie "Głosów" aktorowi partnerował David Morrissey, aktor z Liverpoolu dwukrotnie nominowany do Bafty za serial "Rozgrywki" (2003) i telewizyjny film "Sweet Revenge" (2001). Szerokiej publiczność Morrissey kojarzy się jednak głównie z rolą w nieudanym sequelu "Nagiego instynktu", gdzie wystąpił z Sharon Stone. Ponieważ aktorka zapisała sobie w kontrakcie, że wokół niej mają znaleźć się aktorzy starsi od niej i niezbyt urodziwi, złośliwi twierdzili, że Morrissey dostał rolę w tym filmie bo wygląda na typowego angielskiego nudziarza.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group