To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

praedzio - Pon 20 Gru, 2010 09:25

Samotność Bogów to chyba najlepsza książka Terakowskiej. ;)
Admete - Pon 20 Gru, 2010 12:43

Ono nie doczytałam, nie podobało mi się. Reszta bardzo dobra.
Ariana - Pon 20 Gru, 2010 18:28

Przy "Poczwarce" chyba pierwszy raz cieszyłam się, że książkę mam na komputerze - pewnie jakbym ją do skzoły zabrała, to bym czytała i płakała pod ławką i dopiero by było. "Samotność bogów" też daje do myślenia. A od "Tam, gdzie spadają anioły" zaczęłam Terakowską - chyba pierwsza w życiu szkolna lektura, która wygnała mnie do biblioteki po wszystkie po kolei książki autorki.
Ania Aga - Pon 20 Gru, 2010 18:44

Ariana napisał/a:
Przy "Poczwarce" chyba pierwszy raz cieszyłam się, że książkę mam na komputerze - pewnie jakbym ją do skzoły zabrała, to bym czytała i płakała pod ławką i dopiero by było. "Samotność bogów" też daje do myślenia. A od "Tam, gdzie spadają anioły" zaczęłam Terakowską - chyba pierwsza w życiu szkolna lektura, która wygnała mnie do biblioteki po wszystkie po kolei książki autorki.

Mnie "Poczwarka" również mocno poruszyła

- Pon 20 Gru, 2010 20:23

Ariana napisał/a:
Przy "Poczwarce" chyba pierwszy raz cieszyłam się, że książkę mam na komputerze

ja nie miałam... mało tego, jechałam wtedy pociągiem... a, że straszna ze mnie 'płaczka', to chyba nie muszę pisać co się działo, gdy czytałam książkę...

swoją drogą moją przygodę z Terakowską też zaczęłam od 'Tam gdzie spadają anioły' ale chyba byłam za młoda by w pełni docenić tę książkę i jej autorkę- podobała mi się, ale bez zbytnich "ochów i achów". dopiero jakiś czas później, podczas czytania 'Ono' to do mnie dotarło.

Ariana - Pon 20 Gru, 2010 21:55

Aż za dobrze. Jak pierwszy raz "Ono" czytałam, to też sę potem cieszyłam, że akurat zapomniałam zabrać z domu książki, bo wtedy końcówka była dla mnie bardzo mocna.
Ostatnio w naszej bibliotece razem z "Ono" pożyczyłam "Władcę Lewawu", również Terakowskiej. Lekkie, krótkie i chyba przeznaczone dla młodszych czytelników. A przynajmniej ja to gładko, szybko przełknęłam

migotka - Wto 21 Gru, 2010 21:35

http://slowemmalowane.blo...ka-pani-na.html
Pani naPuławach

i

http://slowemmalowane.blo...krety-losu.html

Zakręty losu

Admete - Wto 21 Gru, 2010 21:53

Pochłonęłam właśnie Tysiąc wspaniałych słońc Khaleda Hosseini - piękna ksiązka. Niesamowite, że mężczyźnie udało się tak pięknie opisać losy kobiet. Chetnie przeczytałabym jego Chłopca z latawcem - czytałam tylko fragment.
Anonymous - Wto 21 Gru, 2010 22:14

Pożyczyć Ci?
Admete - Wto 21 Gru, 2010 22:40

Jeśli nie znajdę w bibliotece, to się usmiechnę :)
Anonymous - Wto 21 Gru, 2010 22:49

Film tyż mam(chociaż tego nie widziałam) jakbyco.
Admete - Śro 22 Gru, 2010 10:10

Fim mam i zamierzam obejrzeć :) Teraz oglądam tamilską ( ? - najwyzej mnie Trzykrotka poprawi ) wersję Dor.
Trzykrotka - Śro 22 Gru, 2010 10:20

Malayamską :wink: . Napisz potem o wrażeniach :kwiatek:
Admete - Śro 22 Gru, 2010 15:05

Trzykrotka napisał/a:
Malayamską :wink: . Napisz potem o wrażeniach :kwiatek:


Dzieki za sprostowanie :) Ta wersja jest bardzo deszczowa ;)

Admete - Sob 25 Gru, 2010 13:06

Czytam sobie z przyjemnością

Cytat:
Dziewiąty diament:
Londyn, lata 60. XIX wieku. Trzynastoletnia Sara O’Reilly, imigrantka z Irlandii, robi wszystko, by utrzymać przy życiu siebie i o kilka lat młodszą siostrę. Dzięki sprytowi i wrodzonej inteligencji dostaje pracę gońca i pomocnika zecerskiego w redakcji jednej z poczytniejszych gazet. Tam poznaje niezwykłą na owe czasy postać – sufrażystkę, intelektualistkę i błyskotliwą eseistkę, Lily Korechnya.Obie – są z przyczyn osobistych zainteresowane serią morderstw, w których tle przewija się tajemniczy indyjski amulet.
Rok 2002. Susana Harris, wykładowca na Uniwersytecie Oxfordzkim, bada twórczość mało znanych literatek wiktoriańskiej ery. Szczególną jej uwagę zwraca Lily Korechnya. Susana, idąc tropem swoich badań, próbuje rozwikłać zagadkę morderstw sprzed prawie 150 lat.


Autorką jest Kylie Fitzpatrick.

Podoba mi się zwłaszcza część wiktoriańska. Intryga nie jest moze odkrywcza i nie ma nagłych zwrotów akcji, ale podoba mi się sposób opowiadania całości i prezentowania postaci, a to w moim przypadku ważniejsze od samej akcji :)

Agn - Sob 25 Gru, 2010 14:25

*niucha* Pachnie ładnie. Rozejrzę się. Ja lubię kryminały retro. A że jest jeszcze część współczesna - zobaczymy, jak to będzie wyglądało i ocenimy. :D
Fibula - Nie 26 Gru, 2010 17:52

Admete napisał/a:
Czytam sobie z przyjemnością Dziewiąty diament (...)
Autorką jest Kylie Fitzpatrick.
Podoba mi się zwłaszcza część wiktoriańska. Intryga nie jest moze odkrywcza i nie ma nagłych zwrotów akcji, ale podoba mi się sposób opowiadania całości i prezentowania postaci, a to w moim przypadku ważniejsze od samej akcji :)

A Sekretny wątek czytałaś?
Ja zaczęłam czytać Komisarza Sansoma, ale pechowo trafiłam na wybrakowany egzemplarz i muszę czekać na wymianę. :bejsbol: Cytat z blurba:
Debiut literacki angielskiego pisarza porównywany do niezapomnianego „Imienia róży” Umberta Eco, pierwsza z cyklu książek o Matthew Shardlake. Niezwykłe połączenie kryminalnej intrygi z barwnym, pełnym detalów opisem szesnastowiecznej Anglii.
Jest rok 1537. Anglia nie przeżyła takiego zamętu od wieków. Henryk VIII odmawia uznania zwierzchnictwa papieża i ogłasza się głową Kościoła. Kraj przygotowuje się do zmian. Specjalnie przeszkoleni urzędnicy pod wodzą Thomasa Cromwella, wikariusza generalnego nowego Kościoła, wyruszają, by przeprowadzić kontrolę i rozwiązać monastyry duchownych.
Szerzy się przemoc. W jednym z położonych na uboczu, nad brzegiem morza, klasztorów dochodzi do mrożącej krew w żyłach zbrodni. Ciało jednego z komisarzy, Roberta Singletona, zostaje znalezione bezgłowe nieopodal zbezczeszczonych świątynnych zabudowań, na których wymalowano bluźniercze znaki. Z monastyru znikła także bezcenna relikwia. Cromwell zleca sprawę Matthew Shardlake'owi, zaufanemu prawnikowi i wielkiemu zwolennikowi reform. Shardlake wraz z przyjacielem i asystentem, Markiem, rusza tropem zagadki...
Czy za zbrodnią stoją wyznawcy szatana, katolicy, czy może zachłanni politykierzy, którzy chcą jak najlepiej wykorzystać niespokojne czasy?

Porównanie z Eco, nawet jako chwyt marketingowy, nie wydaje mi się najszczęśliwszym pomysłem, ale może na kogoś podziała ;) . Ja nastawiam się na rozrywkę w stylu Peters. Z tego, co udało mi się przeczytać, wnioskuję, że na pewno niesztampowy - przynajmniej pod względem fizycznym - będzie główny bohater.

Admete - Nie 26 Gru, 2010 19:47

Ciekawie brzmi. Mam Sekretny wątek pożyczony z biblioteki, ale na razie powieśc mnie nie wciągnęła. Chyba dużo gorsza tłumaczka się trafiła i źle mi się czyta. Główna bohaterka tez bardziej sztampowa.
Agn - Nie 26 Gru, 2010 20:09

Muszę sobie założyć zeszycik, w którym będę zapisywała, co czytacie i czy warto wciskać do tego nochal czy też nie. Kryminały mogę czytać, o ile są to kryminały retro - niech się nie dzieją współcześnie!!! Jakoś tak bardziej mi to leży niż kryminały z akcją prowadzoną w obecnych czasach (nie twierdzę, że np. Mankell jest zły, ale mnie nie podszedł). A tu widzę kolejny się skroił w spisie wrażeń. :-)
Nie przepadam za porównaniami do czegokolwiek. Jak widzę na książce wyryte z namaszczeniem "powieść w stylu..." lub "porównywana do..." tudzież "niemiecki* odpowiednik..." to działa to na mnie jak straszak. Zwłaszcza jeśli są to porównania do tuzów typu Eco czy Tolkien. No ale... dobra, zerknę też do tego Komisarza, może być fajny. :-)

* tudzież z innego kraju

EDYCJA: No dobrze, przyznaję - gdyby jakaś książka zasłużyła na miano "w stylu Caleba Carra" to na pewno bym bezzwłocznie wymacała z każdej strony. Ale to wyjątek potwierdzający regułę. :mrgreen:

Fibula - Nie 26 Gru, 2010 20:42

Admete napisał/a:
Ciekawie brzmi. Mam Sekretny wątek pożyczony z biblioteki, ale na razie powieśc mnie nie wciągnęła. Chyba dużo gorsza tłumaczka się trafiła i źle mi się czyta. Główna bohaterka tez bardziej sztampowa.

O to mi właśnie chodziło - jak wypada na tle tej drugiej powieści ;) . Mnie, mimo ogólnie dużej tolerancji dla powieści dziejących się w średniowieczu, SW nie zachwycił (aczkolwiek moim zdaniem był i tak lepszy niż Labirynt Mosse) i nie szukałam jej w bibliotece, choć odnotowałam polskie wydanie.

Fibula - Nie 26 Gru, 2010 20:49

Agn napisał/a:
Nie przepadam za porównaniami do czegokolwiek. Jak widzę na książce wyryte z namaszczeniem "powieść w stylu..." lub "porównywana do..." tudzież "niemiecki* odpowiednik..." to działa to na mnie jak straszak. Zwłaszcza jeśli są to porównania do tuzów typu Eco czy Tolkien. No ale... dobra, zerknę też do tego Komisarza, może być fajny. :-)
* tudzież z innego kraju

Chyba mało kto to lubi, podobnie jak entuzjastyczne jednozdaniowe opinie z zagranicznej prasy ;) . Wczoraj czytałam wywiad z Nesbo, którego irytuje, że wydawca porównuje go do Larssona, ale konkluzja jest krótka: biznes to biznes.

I jeszcze informacyjnie: w Empiku do jutra promocja na książki z katalogu polskojęzycznego, z dostępnością 24 godz. - przy zakupie powyżej 60 zł rabat 30%.

Admete - Nie 26 Gru, 2010 21:15

Fibula napisał/a:
Admete napisał/a:
Ciekawie brzmi. Mam Sekretny wątek pożyczony z biblioteki, ale na razie powieśc mnie nie wciągnęła. Chyba dużo gorsza tłumaczka się trafiła i źle mi się czyta. Główna bohaterka tez bardziej sztampowa.

O to mi właśnie chodziło - jak wypada na tle tej drugiej powieści ;) . Mnie, mimo ogólnie dużej tolerancji dla powieści dziejących się w średniowieczu, SW nie zachwycił (aczkolwiek moim zdaniem był i tak lepszy niż Labirynt Mosse) i nie szukałam jej w bibliotece, choć odnotowałam polskie wydanie.


Gorzej wypada. Dośc powiedzieć, ze Sekretny wątek porzuciłam po kilkunastu stronach, a Dziewiąty diament przecztałam z przyjemnością. Ta druga powieść bardziej wielogłosowa - jest 13-letnia Sara, potem Lily, w tle inspektor Lark, siostra Sary, dziennikarze w gazecie. W części współczesnej jest punky widzenia Susanny i Mirandy.

milenaj - Nie 26 Gru, 2010 21:30

Agn napisał/a:
Muszę sobie założyć zeszycik, w którym będę zapisywała, co czytacie i czy warto wciskać do tego nochal czy też nie.


Mam tak samo. :-D

Caitriona - Pon 27 Gru, 2010 00:17

milenaj napisał/a:
Agn napisał/a:
Muszę sobie założyć zeszycik, w którym będę zapisywała, co czytacie i czy warto wciskać do tego nochal czy też nie.


Mam tak samo. :-D


Właśnie m.in. dlatego założyłam sobie konto na www.lubimyczytać.pl ;)

A tym Komisarzem się zainteresuję ;)

Admete - Pon 27 Gru, 2010 00:26

Ja czytam co mi wpadnie w ręce i co mi się spodoba ;) Miałam listę książek do przeczytania w liceum ( sama ją zrobiłam ), a potem już na studiach dbali, żebym miała miała co czytać. Teraz beletrystyka mniej mnie pociąga, ale nadal szukam czegoś ciekawego.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group