Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Eeva - Czw 02 Gru, 2010 20:35
Hahaha, dziewczyny jak moge się nie nastawiac na 8 cud świata patrząc na wasze avki??
Chciałabym się tez podzielić na bieżąco wrażeniami z Zamówienia z Francji (bo przeciez to książkowy temat) - Gerard jest moim idolem!
BeeMeR - Pią 03 Gru, 2010 10:46
Ja ostatnio, choć już chwilę temu, przeczytałam cykl Petera Berlinga: Dzieci Graala, Królewska Krew, Korona Świata.
Wiem, że są następne części, ale ich nie posiadam. A może i lepiej zostawić historię tak otwartą, bo choć czytało mi się świetnie, akcja jest wartka, postaci barwne, to część spraw mnie irytuje, zwłaszcza to, że po wyeksploatowaniu tematu/postaci mam wrażenie, że autor ewidentnie przestaje go lubić i zaczyna daną rzecz/osobę ośmieszać, a następnie przy pierwszej okazji durnie ukatrupia Np. początkowo asasyni ukazani są jako nieuchwytni zabójcy, niewidzialna karząca ręka, ale jak już dzieci pojawiają się wśród nich, to jawią się jako banda kretynów, którymi kilkuletnie dzieci bardzo łatwo dyrygują I tak było też z kilkoma świetnie nakreślonymi, charakternymi postaciami, które nagle zaczęły zachowywać się idiotycznie i to był znak, że rychły ich kres, szkoda. Druga sprawa, która mnie drażni, to absolutnie niewiarygodne przygody głównych, najwyraźniej ulubionych postaci: dzieci i rozpustnego mnicha Williama - którzy potrafią skoczyć z wodospadu, zawali się na nich wieża i nic im nie będzie itp. bzdury typu "w ostatniej chwili" czy "o mały włos". W dodatku niemal wszystkie kobiety w powieści to chutliwe rozpustnice, tylko czekające, by otworzyć przed kimś nogi W ogóle za dużo seksu i to zbyt szczegółowo opisanego jak na moje potrzeby.
Ale żeby nie było, że się umartwiałam czytaniem - bynajmniej, bo szalenie podoba mi się średniowieczny kontekst powieści, zwłaszcza w drugim tomie opis nieudanej krucjaty Ludwika - świetny , a w trzecim - wyprawa do Mongołów - też ciekawa, ale już nieco bardziej na siłę. Czyli podobało mi się, acz z zastrzeżeniami.
Eeva - Pią 03 Gru, 2010 20:52
Skończyłam wczoraj trochę przed północą Zamówienie z Francji. Dlaczego to takie krótkie??? Chce jeszcze!
Agn - Nie 05 Gru, 2010 10:56
Wczoraj wróciłam ze spotkania z Elżbietą Cherezińską. Cóż mam powiedzieć? Równa z niej babka. Ma niezwykłą wiedzę i widać, że historia to istotnie jej pasja, co widać w sposobie, w jaki o tym wszystkim opowiada - momentalnie się zapala i rozkręca.
Z tym że nie interesuje jej historia, którą klepie się w szkole, wynajduje ciekawsze źródła, grzebie, zbiera informacje. Np. o Chrobrym nie szperała po podręcznikach, czytała Urbańczyka ("Trudne początki Polski"), ale i skandynawskie i niemieckie źródła. Widać, że kocha pisać i dzielić się tym z innymi.
Spotkanie poprowadziła Magda Mizuro, wspomagała ją Olga Tokarczuk. Wyszło z tego bardzo sympatyczne spotkanie, panie rozmawiały, dzieliły się poglądami na wygląd polskiej historii, o inspiracjach etc.
Na koniec można było podejść z książką i porozmawiać z autorką. Bardzo fajnie podpisała mi książkę, bo nie tylko "Elżbieta Cherezińska", ale jeszcze kawałek tekstu, data. Nie powstrzymałam się, powiedziałam, że strasznie mi się jej książki podobają, że "Gra w kości" jest naprawdę boska i że te postaci, które stworzyła, żyją i są mi bardzo bliskie.
Co ja tu mogę jeszcze opowiedzieć? Sama nie wiem. Ale warto było wymrozić się w drodze na spotkanie.
PS Część o Einarze ma być w kwietniu!
Admete - Nie 05 Gru, 2010 11:27
Dobra wiadomość odnośnie Północnej Drogi Cieszę się, że pani Cherezińska okazała się sympatyczną osoba Grę w kości kupię dopiero po świętach, bo teraz tyle wydatków, ale kupię na pewno.
Admete - Nie 05 Gru, 2010 13:46
Ala to raczej pasuje do ostatnio przeczytane. Tutaj mamy tylko informace o nowościach. Agn Twoja informacja o spotkaniu z pisarką też pasuje do ostatni przeczytanych.
Alicja - Nie 05 Gru, 2010 13:54
racja, można prosić moderatora o przeniesienie?
Agn - Nie 05 Gru, 2010 14:04
No właśnie imho nie bardzo, bo spotkanie dotyczyło "Gry w kości", która jest nowością.
Eee... rozumiem, że temat przeniesiony, bo pamiętam, że pisałam to w "Nowościach", a znalazłam się w "Ostatnio przeczytanych". Ok, niech będzie, bić się nie będę.
Aragonte - Nie 05 Gru, 2010 14:07
Agn, zacytowałam tam Twojego posta o spotkaniu z Cherezińską, a tego tutaj już nie będę ruszać, OK?
Admete - Śro 08 Gru, 2010 17:00
Artykuł z Onetu:
| Cytat: | Republika Książki chce zmienić Polaków
Zainwestowanie ponad 100 mln zł z przyszłorocznego budżetu ministerstwa kultury w promocję czytelnictwa oraz poprawę stanu bibliotek zapowiedział Bogdan Zdrojewski kongresie w warszawskiej Bibliotece Narodowej.
Minister Kultur Bogdan Zdrojewski podpisał deklarację założycielską Republiki Książki - koalicji na rzecz promocji czytelnictwa zawiązanej przez przedstawicieli władz, twórców, bibliotekarzy i czytelników. Republikę Książki honorowym patronatem objęła Anna Komorowska; w spotkaniu założycielskim uczestniczyła też minister edukacji narodowej Katarzyna Hall, członek Rady Ministrów Michał Boni, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Piotr Kołodziejczyk.
- Republika Książki ma przeciwdziałać wykluczeniu kulturowemu wynikającemu z nieczytania książek. Chcemy szukać praktycznych rozwiązań, aby świadomość konieczności czytania była powszechna. (...) Na program, który prezentujemy w bibliotece, składa się kilka przedsięwzięć. Przede wszystkim - inwestycje w same biblioteki, ich infrastrukturę, szerokopasmowy internet, zwiększanie środków na zakupy biblioteczne. Potrzebne jest budowanie świadomości konieczności rozwijania czytelnictwa we wszystkich formach - tych tradycyjnych, ale także za pomocą e-boków i audiobooków. Chodzi też o budowanie pewnych nawyków - z jednej strony mamy takie akcje jak "Cała Polska czyta dzieciom", ale powinno być też miejsce na reedukację, czyli akcję typu "dzieci czytają rodzicom" - powiedział w środę Bogdan Zdrojewski.
- Jeżeli chodzi o inwestycje w obszarze czytelnictwa to rok 2011 będzie pod tym względem absolutnie rekordowy. Około 35 milionów zł przeznaczymy na digitalizację zasobów bibliotecznych, minimum 15 milionów zł na zakupy do bibliotek, około 20 milionów na poprawę infrastruktury bibliotek. Te kwoty pochodzą bezpośrednio z budżetu ministerstwa kultury, podobna kwota na poprawę infrastruktury bibliotek przeznaczona zostanie z programów operacyjnych, czyli Funduszu Promocji Kultury. W sumie przeznaczymy w przyszłym roku na książkę ponad 100 milionów złotych - powiedział Zdrojewski.
Zapytany o przewidywane skutki wprowadzenia od nowego roku 5 proc. podatku VAT na książki, minister powiedział, że nie przewiduje, aby ta zmiana wywarła jakiś większy wpływ na poziom czytelnictwa w Polsce. - Mam nadzieję, że rok 2011, pierwszy, w którym podatek VAT na książki będzie wynosił 5 proc., będzie też pierwszym rokiem, w którym czytelnictwo wzrośnie - powiedział minister kultury powołując się na przykład Danii, gdzie VAT na książki jest wysoki, ale także poziom czytelnictwa jest najwyższy w Europie. - Polska miała dotąd najniższy możliwy VAT na książki i najniższe czytelnictwo - podkreślił minister. Jego zdaniem wzrost podatku VAT na książki o 5 proc. spowoduje wzrost cen książek o 2-3 proc., co nie powinno spowodować żadnych ujemnych skutków na rynku czytelniczym.
Bogdan Zdrojewski spodziewa się, że działalność zawiązanej w środę Republiki Książki przyczyni się do dwukrotnego wzrostu zakupów książek przez Polaków w ciągu dwu lat. - Obecnie na książki wydajemy przeciętnie około 17 -18 zł rocznie. Oceniam, że możemy wydawać dwa razy więcej. Czytelnictwo obecnie wygląda tak, że około 40 proc. Polaków deklaruje przeczytanie jednej książki rocznie. Wedle mojej oceny jesteśmy w stanie poprawić ten wskaźnik, tak, aby wyrównać do poziomu Niemiec lub Francji. Liczę też na wzrost czytelnictwa e-booków - dodał Zdrojewski. |
W cuda nie wierzę, ale pieniądze dla bibliotek się przydadzą. Ja już nie pożyczam w bibliotekach, bo nie mam czego.
milenaj - Śro 08 Gru, 2010 17:07
Ja też się cieszę z wiekszych pieniędzy dla bibliotek, ale muszę przyznać, że w mojej małej, gminnej cały czas znajduję coś dla siebie. Nawet fantastykę zakupują w miarę regularnie, co zawsze mnie dziwi, bo ciągle słucham, jak to wygląda w innych bibliotekach.
Admete - Śro 08 Gru, 2010 17:09
U mnie nic z fantastyki ani z kryminałów nie uświadczysz nowego. Za to stosy romansideł.
milenaj - Śro 08 Gru, 2010 17:15
Romansidła są w każdej bibliotece publicznej. W mojej też, ale panie bibliotekarki dbają, żeby była jakąś równowaga. Chociaż myślę, że tu pewną rolę odgrywa też gust bibliotekarek. No, bo jeśli jest urozmaicony, to większe pojęcie o tym, co oferują księgarnie. A rozmawiając nieraz z tymi trzema paniami, można powiedzieć, że są dobrze zorientowane w recenzjach i ofertach. A jeśli dodatkowo jedna z nich podczytuje fantasy, to chyba wiele wyjaśnia...
Admete - Śro 08 Gru, 2010 17:23
Moje nie są zorientowane, a to główna biblioteka.
Caitriona - Śro 08 Gru, 2010 18:21
Moja biblioteka kiedyś tak wyglądała: romansidła i potem jeszcze więcej romansideł. Wtedy omijałam ją szerokim łukiem. Ale od jakiegoś czasu coś się zmieniło, mamy pełno fantastyki, sporo kryminałów i ciekawych powieści. Dużo też jest nowowści. Bardzo mnie to cieszy i innych chyba też, bo czasami do książki trzeba stać w długiej kolejce, takie jest zainteresowanie
Admete - Pon 13 Gru, 2010 20:56
W zeszłym tygodniu skończyłąm czytanie Wieku cudów czyli jak odkrywano piękno i groze nauki. Polecam każdemu, kto interesuje się historią nauki albo po prostu szuka historii o ludziach niezwykłych i pełnych pasji.
Caitriona - Pon 13 Gru, 2010 21:03
Czekam aż moja biblioteka to zakupi
Admete - Pon 13 Gru, 2010 21:08
Ja to sobie mogę czekać...Dlatego kupiłam i poszło do przyjaciół. Książki muszą być czytane
trifle - Nie 19 Gru, 2010 13:47
Czytam sobie "O krok" Mankella. Dawno się tak nie wciągnęłam Zaczyna się od wejścia w myśli zabójcy, który podczas nocy świętojańskiej zakrada się do lasu, gdzie trójka młodych ludzi w przebraniach świętuje. Zabija ich strzałami w głowę. Do tego dochodzi potem jeszcze jedna zbrodnia, wszystko wydaje się być jakoś powiązane, ale nie ma dowodów itp itd. Rewelacyjnie mi się czyta.
milenaj - Nie 19 Gru, 2010 13:50
To była pierwsza ksiązka Mankella jaką czytałam. Faktycznie świetna.
Trzykrotka - Nie 19 Gru, 2010 23:58
I moja! Mój pierwszy kryminał skandynawski. Ale wymiękłam - nie zniosłam atmosfery chłodu, samotności, skandynawskiej depresji. Potem już przywykłam. Mankell pod tym względem i tak nie dorównuje Islandczykom. Tam dopiero jest smutno!
Ariana - Pon 20 Gru, 2010 00:09
Ja dzisiaj do drugiej trzydzieści w nocy siedziałam <już drugi raz> nad Ono Doroty Terakowskiej. I po raz drugi książka zrobiła na mnie wrażenie, chociaż ją znam. Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, jak Terakowska porusza tak trudny temat jakim jest niechciana ciąża. Nie znam innej autorki, która pisałaby z podobną wrażliwością i umiałaby poruszać trudne i niezręczne tematy. Zna ktoś "Ono" albo "Poczwarkę"?
trifle - Pon 20 Gru, 2010 03:09
Skończyłam "O krok". Naprawdę dawno tak nie ślęczałam nad książką, co chwilę zamierzałam przerwać, "tylko jeszcze do końca rozdziału", po czym kończyłam rozdział i zaczynałam następny, bo zapominałam, że tamten miał być ostatni
Rzeczywiście, straszny chłód bije z tego skandynawskiego krajobrazu, ale jakoś mi to podpasowało. Język jest rewelacyjny, przezroczysty, choć mam wrażenie, że momentami tłumaczka nie do końca dobre wyrazy wybrała. Padłam jak zobaczyłam "jeszcześmy"
Generalnie polecam jak ktoś ma wenę na dobry kryminał. Ja już się godzę z faktem, że obyczajowe powieści nie są dla mnie
Anonymous - Pon 20 Gru, 2010 07:31
| Cytat: | | Zna ktoś "Ono" albo "Poczwarkę"? |
Czytałam i jeszcze "Córkę czarownic", "Tam gdzie spadają anioły" i "W krainie kota"
aś - Pon 20 Gru, 2010 09:21
| lady_kasiek napisał/a: | | Cytat: | | Zna ktoś "Ono" albo "Poczwarkę"? |
Czytałam i jeszcze "Córkę czarownic", "Tam gdzie spadają anioły" i "W krainie kota" |
na mnie największe wrażenie zrobiła 'Poczwarka'. zmieniła mój sposób patrzenia na wiele spraw i chyba jest jedną z najważniejszych książek w moim życiu (zaraz obok 'Traktatu o łuskaniu fasoli' Myśliwskiego). to, co zauważyłam u Terakowskiej, to to, że mimo iż często porusza tematy dotyczące wiary, Boga, bogów, to jednak robi to w sposób subtelny, nie narzucający się ( a ostatnio jestem bardzo "cięta" na tego typu sprawy ). widoczne to jest we wspomnianej 'Tam gdzie spadają anioły' i jeszcze w 'Samotności Bogów', którą bardzo polecam!
|
|
|