To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

Trzykrotka - Sob 07 Mar, 2026 21:19

Admete napisał/a:
Dobrze się bawiłam, choć wolałam rzeczywisty romans od tych w symulacji i przewijałam sporo. Lubię Seo In Guka, cóż poradzić.

To tak jak ja - na pewno obejrzę :excited:

RaczejRozwazna - Nie 08 Mar, 2026 19:59

Pursuit of jade dalej jest bardzo, bardzo dobry. Przypomina mi trochę klimatem 100 Days my prince. Znakomicie oddaje mentalność wiejską :lol: I akcja z tejemncą (ami) bardzo wciągająca.
Główny wygląda w tej dramie wreszcie jak milion dolarów. :thud: We wszystkich wcześniejszych miał albo za mocny makijaż, albo kostiumy nie tak. Tutaj - świetnie. Aktorsko obydwoje też świetnie. Ona ma bardzo dużo wdzięku w sobie.


Obejrzałam też pierwszy odcinek Bon Appétit, Your Majesty. Fajerwerków nie ma, ale sympatyczne.

Admete - Pon 09 Mar, 2026 14:07

Wątek przestaje działać. Załóżcie nowy, jak wam pasuje.

Rozważna, mam obejrzane 5 odcinków tego Persuit of Jade. Pani mi się z wyglądu nie podoba, ma dziwną, lalkowatą twarz. Ciekawe, ile operacji przeszła, żeby mieć takie oczy i kształt twarzy? Na dodatek dają jej kilogramy peruki i wygląda jeszcze dziwniej. Śmieszy mnie też niezmiernie siła tego chucherka - jak to szlachtuje świnie od jednego ciosu, a potem ma zdaje się na wojnę ruszyć - taka chińska Xena Wojownicza Rzeźniczka :lol: Pan ujdzie, choć mogliby mniej robić z niego pięknisia - peruka z krótszymi włosami na ten przykład. Ogólnie coraz bardziej przeszkadza mi wygładzenie głównych w produkcjach azjatyckich. Reszta obsady ma normalne rysy twarzy, a głowni wyglądają komiksowo, jak narysowani. Sztuczny śnieg - tony sztucznego śniegu, sceny kręcone raczej chyba w studiu - sztuczne światło i reszta zrobiona komputerowo. Na plus fakt, że choć wspominają o tym, że ludzie nie byli wszyscy równo traktowani, szczęśliwi i bogaci. Ale ogólnie widać wyraźnie, co jest w Chinach na topie - silne bohaterki. Nie wiem, ile obejrzę, jak mi się znudzi, to rzucę.

RaczejRozwazna - Pon 09 Mar, 2026 14:45

Ja do konwencji wizualnej jestem przyzwyczajona :mrgreen: Wygładzone twarze mnie już nie drażnią, ale np. silny makijaż panów już tak. Bohaterkę widziałam juz w kilku dramach i porównując z innymi zrobionymi aktorkami chińskimi (vide Blossom) wydaje mi się jedną z najbardziej naturalnych. Może dobry chirurg. :wink:
Natomiast co mi się podoba w tej dramie to fakt, że różne pomysły nie są całkiem od czapy, ale mają uzasadnienie. I fakt, że córka rzeźnika potrafi walczyć (tajemnica ojca) i jej siła mi nie przeszkadza - widziałam chucherka obdarzone dużą siłą. Widziałam zresztą jak nagrywali sceny gdy ona go dźwiga na plecach ( a to kawał chłopa, 190 cm) - łatwo nie było ale dawała radę. Te świnki to raczej nieduży kaliber i przy założeniu odpowiedniej techniki da się wiarygodnie przeprowadzić cały ten rzeźnicki wątek.
Natomiast psychologiczno-społecznie jest to zrobione dobrze. I zderzenie światów wiejskiego z szlacheckim, i rozplotkowane środowisko wiejskie - można rozpoznać tę mentalność pod każdą szerokością geograficzną i w każdej epoce :-P W ogóle wydaje mi się, że ostatnio dramy chińskie powolutku ale jednak dryfują w stronę większej wiarygodności jeśli chodzi o kontekst opowieści. W Romance on the farm (gdzie też grała ta aktorka) ten cały wątek wiejski był naprawdę realistyczny jak na Chiny.

Aragonte - Pon 09 Mar, 2026 14:53

Admete napisał/a:
Wątek przestaje działać. Załóżcie nowy, jak wam pasuje.

A ktoś ma pomysł na nazwę nowego?
Ja ostatnio powtórkowo lecę z The Double, więc nic do dodania nie mam :wink:

RaczejRozwazna - Pon 09 Mar, 2026 15:03

Może "A na Wschodzie bez zmian" :mrgreen:
Aragonte - Pon 09 Mar, 2026 17:12

Może być :mrgreen:
RaczejRozwazna - Pon 09 Mar, 2026 18:06

Jedno jedynie co mi przeszkadza w PoJ to główna piosenka w momentach romantycznych - totalnie aklimatyczna - choć sama w sobie przyjemna. Po prostu zupełnie nie pasuje :confused3:
BeeMeR - Pon 09 Mar, 2026 18:22

RaczejRozwazna napisał/a:
Może "A na Wschodzie bez zmian"
Mnie pasuje :kwiatek:
Ja na razie dla oddechu oglądam sobie coś zupełnie innego ;)

Trzykrotka - Pon 09 Mar, 2026 20:54

Nowa nazwa bardzo dobra = proszę, niech któraś z was założy! :kwiatek:
Ja już coś tam kombinowałam, ale grypa mnie dopadła i otumaniła kompletnie.

Pursuit of Jade dziś zaczęłam, jestem po pierwszym odcinku i bardzo miło zaskoczona. Nie widziałam tej delikatnej panny z NLB jako rzeźniczki, a tu proszę! Pan - OK, jakąś jego wielką fanką nie jestem, ale jest wystarczająco ładny, a reszta bardzo żywa, barwna. Na pewno nie będzie miło, słodko i przyjemnie, ale i tak mi się podoba.

Bo w Blossom trochę już czuję zmęczenie ciągłym dręczeniem głównych i nawracającym rzucaniem to jednemu to drugiemu kłód pod nogi. I trochę za mało jest podkreślane to, że pani usiłuje odwrócić ich los z poprzedniego życia, analizuje, czy wszystko idzie dobrze. O tych wcześniejszych wcieleniach (ja) szybko zapominam.

RaczejRozwazna - Pon 09 Mar, 2026 23:23

No tak, Blossom się niestety rozłazi w połowie. A wysiłki pani co do odwrócenia losu były w sumie dość żałosne.

W PoJ około 9tego odcinka wprowadzają sporo (na mój gust - zbyt wiele) postaci pobocznych, które mają swoje wątki. Widzę, że część będzie do przewinięcia ale jeden mi się podoba mocno (wątek scholara i księżniczki - na pewno mają ładniejszą piosenkę niż główni). Podoba mi się też potencjalny Drugi (Pan Li). Niemniej początkowe odcinki zdecydowanie bardziej trafiły w mój gust, zobaczymy jak dalej. Na pewno cała historia głównych jeszcze przed nami i będzie boleśnie gdy ona się dowie (kiedy?) o jego prawdziwej tożsamości.

Admete - Wto 10 Mar, 2026 06:21

Pooglądam, przewijając tu i ówdzie. Na pewno przewinę wszystkie te przemowy do urzędników, karanie nieuczciwych sklepikarzy małą rączką pani wyposażoną w tasak 😆 szkoda, że to aż 40 odcinków. Pewnie będzie w drugiej połowie nudno. Ładna mieli scenę delikatnego pocałunku, szkoda, że tylko tyle zdążyli. Oglądam też In Your Radiant Season i nadal mi się podoba.
RaczejRozwazna - Wto 10 Mar, 2026 11:08

Scena pocałunku - a raczej dzielenia się smakiem madarynkowych cukierków - była motylkowa :serduszkate: Wątek głównych rozwija się powoli ale bardzo ładnie. I widać jak uczucie powoli zwycięża nad obiektywnymi przeszkodami, uprzedzeniami i rozsądkiem z jego strony.
Fajne jest tez mataforyczne traktowanie tego sokoła - jest alter ego bohatera.

Jestem też po trzecim odcinku Bon Appettit... - nie da się tej dramy oglądać na głodno. :lol: Fajnie gra ten młodzian - król.

Aragonte - Wto 10 Mar, 2026 15:20

Nowy wąteczek: https://forum.northandsouth.info/viewtopic.php?p=629841#629841


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group