To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Wiersze ukochane ...

Gosia - Pon 03 Wrz, 2007 22:06

To jeden z moich ulubionych wierszy...
monika29.09 - Wto 04 Wrz, 2007 09:11

Jeśli tu zaglądacie, będę szperać dalej :)

edycja: [świeżo znalezione]


Ewa Lipska

Krótka bajka


Jak bardzo wiele mamy lat
pod tą leszczyną. Pod tą leszczyną.
Ciągłością umęczony świat
i czyją winą? Czyją winą?

Tak w siebie zapatrzeni przekraczamy nas.
Daleko za odległość. Za odległość.
Oczom widocznie nadszedł już czas
by dojrzeć świata część zaległą.

Zobaczył nam się nagle świat:
ja ciebie widzę, a ty mnie.
Och jak niewiele mamy lat:
jak krotka bajka w długim śnie.

monika29.09 - Śro 05 Wrz, 2007 22:29

Znowu o leszczynie. I o deszczu. Po dzisiejszym dniu skojarzenie nr 2 jak najbardziej na miejscu (niestety):


Deszcz na jeziorach (Jonasz Kofta)

Gdy na jeziorach pada deszcz,
Wszystko jest z dali w szarości.
Dzień się w przydługi zmienia zmierzch
Nie wolno mówić o miłości.

Od góry mżawka, od dołu mgiełka,
Wkoło wilgotne wątpliwości.
Więc gdy się nagle serce rozełka
Nie wolno mówić o miłości.

Krople deszczu szeleszczą w leszczynie.
Wszystko minie, minie, minie, minie.
Strumyk wezbrał i warto umyka,
Zadeszczone trzciny trzęsie dreszcz.

Słuchaj miła, to przecież muzyka
szelest leszczyn, poszum strumyka,
dreszcze w trzcinie - to wszystko minie -
Wszystko minie, nawet ten deszcz.

Kiedyś przecież padać przestanie,
Słońca wstanie promienny jeż
I nie będzie tak szaro kochanie,
I nie będzie tylu słów na "sz".

Krople deszczu szeleszczą w leszczynie.
Wszystko minie, minie, minie, minie.
Strumyk wezbrał i warto umyka,
Zadeszczone trzciny trzęsie dreszcz.

Krople deszczu biją o dach,
W nas niepewność, rzewność i strach.
Oczy jezior zbielały, zszarzały
Świat się zrobił wielki i mały.

Czy to nuda największa z nud,
Czy to woda najwyższa z wód?
Coraz inne rymy brzękną,
W nas niepewność, rzewność i lęk.

Wreszcie gdy nam zbraknie cierpliwości
Nie mówmy miła o pogodzie,
Porozmawiajmy o miłości -
To dobra dla nas pora,

Ty o tym dobrze wiesz,
Deszcz na jeziorach, deszcz na jeziorach,
deszcz na jeziorach, deszcz.



Gitka - Czw 06 Wrz, 2007 08:46

Piękny Moniko i jaki optymistyczny mimo, że deszczowy :wink:
Pemberley - Czw 06 Wrz, 2007 09:37

monika29.09 napisał/a:


Ewa Lipska

Krótka bajka


Jak bardzo wiele mamy lat
pod tą leszczyną. Pod tą leszczyną.
Ciągłością umęczony świat
i czyją winą? Czyją winą?

Tak w siebie zapatrzeni przekraczamy nas.
Daleko za odległość. Za odległość.
Oczom widocznie nadszedł już czas
by dojrzeć świata część zaległą.

Zobaczył nam się nagle świat:
ja ciebie widzę, a ty mnie.
Och jak niewiele mamy lat:
jak krotka bajka w długim śnie.


To bardzo pieknie spiewa Turnau napelniajac ten tekst optymizmem..

Admete - Czw 06 Wrz, 2007 15:32

O ten utwór chodzi?

http://www.youtube.com/watch?v=Ek6-8QpvcVs

Pemberley - Czw 06 Wrz, 2007 23:33

Dokladnie! zestaw slajdow z Krakowa... tak to mi sie co prawda nie kojarzy, ale milo bylo popatrzec.. :kwiatek: Czesc swiata zalegla ??? :mysle:
Admete - Pią 07 Wrz, 2007 12:21

Kraków, bo Turnau z Krakowa. Mnie się nawet te slajdy podobają, fajnie popatrzeć na znajome miejsca :-)
Anonymous - Pią 07 Wrz, 2007 13:39

Wspomnienie - Julian Tuwim


Mimozami jesień sie zaczyna,
złotawa, krucha i miła,
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
która do mnie na ulicę wychodziła.

Od twoich listów pachniało w sieni,
gdym wracał zdyszany ze szkoły,
a po ulicach w lekkiej jesieni
fruwały za mną jasne anioły.

Mimozami zwiędłość przypomina
nieśmiertelnik żółty - październik.
To ty, to ty, moja jedyna,
przychodziłaś wieczorem do cukierni.

Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
w parku płakałem szeptanymi słowy.
Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny,
od mimozy złotej majowy.

Ach czułymi, przemiłymi snami
zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
w snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką.

monika29.09 - Pią 07 Wrz, 2007 16:24

Kiedy jestem smutny

Kiedy jestem smutny
To wszystko, co mnie otacza
Jest takie wyraźne
Że szkli się i kształtem swym - płacze.

I myśli takie inne
Których w zasadzie nie miewam
A które tak są wyraźne,
Że je spisuję i śpiewam.

I mgła pełzająca po szybie
I drżące płatki świętojańskiego chleba
I pantofle, co stoją w kącie
I w oknie skrawek nieba.

I prosto przez okno
Pełzną samochody po szosie
I wszystko zamienia się w smutek.
Jak w micie o królu Midasie.

Kiedy jestem smutny
Wszystko się zatrzymuje na drodze.
I zatrzymane myśli
I mucha na podłodze,

I tylko czas jeden
Tylko czas jest dla mnie okrutny
Bo w miejscu się nie zatrzymuje
Kiedy jestem smutny.

I gdy powracam do życia
To wita mnie ono jak trutnia.
I mówi - Twój czas już przeminął
W tym czasie, gdy byłeś smutny
.

[Jacek Kaczmarski]

Gitka - Sob 08 Wrz, 2007 17:20

Moniko, chylę czoło :thud:
Piękne te Twoje wyszperane wiersze.



Grzegorz Turnau- Krótka Bajka
Kraków w białej pierzynce też ładny.

monika29.09 - Pon 10 Wrz, 2007 08:47

Gitka napisał/a:

Piękne te Twoje wyszperane wiersze.


Gitko, dopiero zobaczyłam Twój wpis. Dziękuję... :przytul:

m.

monika29.09 - Śro 19 Wrz, 2007 12:05

A ja znowu swoje ;) ...


Daj mi słowo
Kofta Jonasz

Już słońca wschód, początek dnia,
biały poranek obiecuje dobre chwile nam.
Jesteś mój, ale czy wiesz,
co jeszcze z twoich ust usłyszeć chcę.
Daj mi słowo, słowo niezwykłe,
co jutro zakwitnie jak sad, tak jak sad.
W sercu schowam, przejść wtedy mogę
przez ogień i wodę, bo wiem, że je mam.
Oczu mową dawno nazwane, zwyczajne i znane tak trwa.
Daj mi słowo, chcę w nie uwierzyć,
chcę z tobą je przeżyć, już czas.
Dzień chyli się, nadchodzi chłód,
nie uwierzyłeś jeszcze, miły, w białą magię słów.
A ja to wiem, gdy cisza trwa,
co nie nazwane jest, ucieka nam.
Daj mi słowo, słowo niezwykłe,
co jutro zakwitnie jak sad, tak jak sad.
W sercu schowam, przejść wtedy mogę
przez ogień i wodę, bo wiem, że je mam.
Oczu mową dawno nazwane, zwyczajne i znane tak trwa.
Daj mi słowo, chcę w nie uwierzyć,
chcę z tobą je przeżyć, już czas.

----------

i jeszcze Leopold Staff

Więc można kochać...

Więc można kochać i nie wiedzieć o tem?
Po przypadkowym, najkrótszym spotkaniu
Dłoń sobie wzajem podać w pożegnaniu
I w dusz spokoju odejść - z bezpowrotem...

Lecz już nazajutrz, ledwo po rozstaniu,
W dzień ów zabłądzić pamięci przelotem
I stając, jakby przed czemś cudnem, złotem,
Uczuć się nagle sercem - na wygnaniu!

I odtąd wracać wstecz, wciąż i na próżno,
Przesiewać przeszłość wspomnienia przetakiem,
By coś w niej znaleźć, co było żywotem!

Lecz smęt mży jeno szarym suchym makiem,
Jak proch w klepsydrze, co szemrze: "Za późno!..."
Ach, można kochać i nie wiedzieć o tem!


m.

Admete - Czw 20 Wrz, 2007 22:43

Czy może któraś z dam posiada w swoich zbiorach wiesze Miłosza "Orfeusz i Eurydyka oraz "Po podróży"?
monika29.09 - Czw 20 Wrz, 2007 23:20

Admete napisał/a:
Czy może któraś z dam posiada w swoich zbiorach wiesze Miłosza "Orfeusz i Eurydyka oraz "Po podróży"?


Admete, niestety nie posiadam.

pozdr.
m.

monika29.09 - Pią 21 Wrz, 2007 14:00

i znowu Młynarski:

Polska miłość

Nie umie błądzić gdzieś we mgle,
z obłoków tu nie spadła, nie
na pięknych słowach nie zna się polska miłość,
zlecone prace musi brać,
nocą koszule twoje prać
rano po bułki w sklepie stać, polska miłość,
potem jest senna w środku dnia,
na imię zaś czasami ma
tak właśnie jak dziewczyna ta... Jak jej było?
Nie lubi się rozczulać zbyt,
gra czasem w towarzyski flirt,
czasem do wojska pisze list polska miłość.

Bywa, że kuchennymi schodami
z dzieckiem ucieknie do mamy,
znienawidzi, na śmierć się pokłóci,
z pazurami do oczu się rzuci,
czasem straci ostatnią nadzieję,
fotografię twą podrze i sklei,
będzie włóczyć się po adwokatach,
czyjeś wiersze odnajdzie po latach...

Czasem podbite oko ma,
na pamięć kodeks karny zna,
przez życie się łokciami pcha polska miłość,
na delegacje jeździ het,
potem się nie rozlicza z diet,
by zaoszczędzić kilka zet, polska miłość,
lecz czasem nie zna słowa "dość",
szczęściem zachłyśnie się na złość
i wciąż wspominasz coś, to coś, co w niej było,
Umie przebaczać, umie drwić,
pod płotem spać, na wiarę żyć,
na dworcu piwo z tobą pić, polska miłość.

Tylko czemu, gdy właśnie jest taka,
to w piosenkach swych wciąż musi płakać,
a gdy patrzą, źle gra wielką damę,
a gdy mówi o sobie, to kłamie,
czemu twierdzi, że ciągle ma czas,
sprawdza raz, drugi raz, trzeci raz!
Co by prawdę jej mówić szkodziło?
Ech, ta miłość... polska miłość...

miłosz - Nie 23 Wrz, 2007 18:58

wkleję wam taki wiersz - taki jest mój; chyba

posłanie dla nadwrażliwych
Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi
Za waszą czułość w nieczułości świata,
Za niepewność wśród jego pewności.
Za to, że odczuwacie innych tak,
Jak siebie samych,
Zarażając się każdym bólem.
Za lęk przed światem, jego ślepą pewnością,
Która nie ma dna.
Za potrzebę oczyszczania rąk
Z niewidzialnego nawet brudu ziemi.
Bądźcie pozdrowieni...

Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi
Za wasz lęk przed absurdem istnienia
I delikatność niemówienia innym tego,
Co w nich widzicie,
Za niezdarność w rzeczach zwykłych
I umiejętność obcowania z niezwykłością.
Za realizm transcendentalny
I brak realizmu życiowego,
Za nieprzystosowanie do tego, co jest,
A przystosowanie do tego, co być powinno.
Za to, co nieskończone, nieznane, niewypowiedziane, ukryte w was
Bądźcie pozdrowieni!

Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi
Za waszą twórczość i ekstazę,
Za wasze zachłanne przyjaźnie, miłości i lęk,
Że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami.

Bądźcie pozdrowieni
Za wasze uzdolnienia - nigdy nie wykorzystane -
(niedocenianie waszej wielkości nie pozwoli
poznać wielkości tych, co przyjdą po was),
Za to, że chcą was zmienić, zamiast naśladować,
Że jesteście leczeni, zamiast leczyć świat,
Za waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę.
Za niezwykłość i samotność waszych dróg.
Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi!

Jarek Wasik go spiewał....

Alison - Nie 23 Wrz, 2007 19:14

Miłosz, jakie to jest piękne. Prawie się popłakałam... :(
miłosz - Nie 23 Wrz, 2007 19:19

Alison napisał/a:
Miłosz, jakie to jest piękne. Prawie się popłakałam... :(


ja też Alison ja też :pociesz:
napisał to Kazimierz Dąbrowski (info http://pl.wikipedia.org/w...D%C4%85browski)

Admete - Nie 23 Wrz, 2007 19:22

Robert Burns
Miła ma jak czerwona róża


Miła ma jak czerwona róża,
Kwitnąca w czerwcu róża - cud!
Miła ma jak melodia tkliwa
Słodko z najczystszych grana nut.

Iżeś tak piękna jest, Dziewczyno,
Więc nie zna miary miłość ma;
Póty cię kochać będę, Miła,
Aż wyschną wody mórz do dna.

Aż wyschną wody mórz, Najdroższa,
I aż się w słońcu stopi głaz;
Będę cię kochał wciąż, Najdroższa,
Póki w nurt życia spływa czas.

O, żegnaj, moja Ty jedyna,
Żegnaj na kilka jeno chwil;
Wrócę znów, chociażbym miał przejść, Miła,
Dziesięć tysięcy długich mil!

Alison - Nie 23 Wrz, 2007 19:37

Zacytowała ten wiersz "Cyniczna realistka" :wink:
praedzio - Nie 23 Wrz, 2007 19:50

Mogę zilustrować wiersz muzycznie? mogę? :mrgreen:

http://pl.youtube.com/wat...related&search=
O, znalazłam ładniejszą wersję: http://pl.youtube.com/wat...related&search=


Aaaaaaa.... psik!!!!!

Admete - Nie 23 Wrz, 2007 22:52

W literaturze romantyzm to se może być ;-) A w tym wierszu uwielbiam melodię słowa. To tłumaczenie bodajże Pietrkiewicza, ale w oryginale brzmi chyba jeszcze lepiej.
I ja dziś jestem po bardzo romantycznych fragmentach B5. Deleen przybyła na pomoc Sheridanowi, a on ją potem uratował i wyznał, że wiele dla niego znaczy ;)

Anonymous - Śro 26 Wrz, 2007 19:22

Dziewczyny, szukam wiersza "Zadymka" Tuwima i mam problem - znalazłam 2 wersje - i nie wiem która jest 'właściwa'. Pomóżcie!
miłosz - Śro 26 Wrz, 2007 19:29

otherwaymistercollins napisał/a:
Dziewczyny, szukam wiersza "Zadymka" Tuwima i mam problem - znalazłam 2 wersje - i nie wiem która jest 'właściwa'. Pomóżcie!


nie wiem o co chodzi??? Grechuta śpiewał toto? z muzyką Kantego? o to chodzi?

Zadymka

Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg
Zasypuje śnieżnemi płatkami sennemi

Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek
I te ślady bezładnych moich kroków po ziemi.

Czy to dobrze, czy źle: tak usypiać we mgle?
Szeptać wieści pośnieżne, podzwonne, spóźnione?

Czy to dobrze, czy źle: snuć się cieniem na tle
Kołującej śnieżycy i epoki przyćmionej?

Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg
Zasypuje śnieżnemi płatkami sennemi



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group