Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
Trzykrotka - Pon 15 Kwi, 2024 07:21
W Queen od Tears w końcu (8 odcinek) doszło do przełomu który może da kopa niemrawej akcji. Cameo Song Jeong Ki już było Nasz Zuy i inni złole zamiast knuć przez całą dramę przeszli do ofensywny i cała głupia jak but i nadęta rodzina głównej bohaterki wylądowała bez grosza przy duszy...
Może być zabawnie, wbrew pozorom.
Oglądałam zapowiedzi drama na trzy miesiące. Niezbyt wiele mnie zaciekawiło. Ale jest trochę kryminałów, trochę sci- fi (Admete!), są obyczaje i tylko jeden fusion seguk, ale obsada tak smarkata, że nie wiem.... Będzie drama z Ji Sungiem, będzie z Jaśkiem i będzie z Siwonem
BeeMeR - Pon 15 Kwi, 2024 08:03
My powolutku idziemy do przodu z Kosmitą, jesteśmy zaxpołową, Kosmita w klasycznym wyparciu, "chciałbym a nie mogę bo wkrótce muszę odejść , nie lubię ciebie ani trochę, tylko dziewczynę sprzed 400 lat", Ania:
On powinien mieć taki zegarek, który będzie pikał "kłamca, kłamca!", Zishu też
Admete - Pon 15 Kwi, 2024 17:26
| Trzykrotka napisał/a: | | będzie z Siwonem |
Miałam ci nawet pisać
Trzykrotka - Wto 16 Kwi, 2024 07:19
Bardzo już czekam na coś nowego, bo na razie oglądam głównie Detektywa Monka dla humoru... Queen od Tears nadal jest jakąś mocno niedorobioną dramą. Jestem w połowie.
Czytam z uciechą wrażenia Anusi z Koszmita. Ale to były wtedy emocje
BeeMeR - Śro 17 Kwi, 2024 12:25
| Trzykrotka napisał/a: | | Czytam z uciechą wrażenia Anusi z Koszmita. | Oj, ostatnio się okropnie obraziła na Koszmita, bo on ze trzy razy odrzucał awanse Aktorki i to już było dla Ani za dużo. Oświadczyła kategoprycznie, że nie ogląda dalej, woli jeszcze raz obejrzeć ISWAK albo mv z dramy - no to oglądała mv przy robieniu rogalików i wyraźnie jej się humor poprawił
Potem oświadczyła, że gdyby Adam chciał obejrzeć ISWAK to ona "się poświęci" i z nim obejrzy tłumacząc mu co i jak
Jednakowoż Adam nie jest zainteresowany dramami, czasem tylko zapyta m.w o co chodzi z Kosmitą albo Zishu. Podejrzewam, że to ja się będę musiała "poświęcić" jak przyjdzie co do czego.
Na razie jednak próbowałam zreanimować oglądanie Kosmity - pokazałam Ani remake filipiński
https://www.youtube.com/w...5zzXwbh8BIwT0S7
i tajski
https://www.youtube.com/w...b4xZzAQ&index=1
Ja to sobie trzymam na kiedyś gdy nie będę miała nic do oglądania ze względu na słabość do Nadecha ale nie mam odwagi oglądać bo on mi się w tym grzybie okropnie nie podoba.
Oczywiście porównywałyśmy tylko początek z ufo i ratowaniem panny, odmienny kostiumowo a także do pewnego stopnia konceptowo w każdym kraju, tudzież z różną jakością efektów specjalnych, głównie samego ufo
Obśmiałyśmy co potrzeba i uznawszy słusznie, że wersja koreańska najbardziej nam się podoba ruszyłyśmy dalej, przechodząc do etapu. gdy Koszmit już wyraził swoje zaangażowanie i wrócił do łask Ani Ale i tak ma u niej ogromnego minusa
Trzykrotka - Śro 17 Kwi, 2024 13:17
Ciekawe czy podobałby jej się Koszmit w oficerkach, zasłaniający własnym ciałem panią serca i ze stalowym błyskiem w oku kładący jednym strzałem szarżującego na nią dzika? Jak polowaniom mówię stanowcze NIE, tak scena była ach...
To z QoT rzecz jasna, jużem po 11 odcinku, a one mają po 1,5 godziny
BeeMeR - Śro 17 Kwi, 2024 19:34
| Trzykrotka napisał/a: | | Ciekawe czy podobałby jej się Koszmit w oficerkach, zasłaniający własnym ciałem panią serca i ze stalowym błyskiem w oku kładący jednym strzałem szarżującego na nią dzika? Jak polowaniom mówię stanowcze NIE, tak scena była ach... | Poproszę linka jak będzie
Ani się Koszmit bardzo podoba, jako Koszmit działający cuda zwłaszcza, ale polowaniom i zabijaniu zwierząt mówi stanowcze nie - nawet polowanie na foki u Anaruka było ponad jej siły. W dramie scenę z przewracającym się koniem potrafi wziąć pod lupę by się upewnić że zwierzęciu nic się nie stało - ona już dla mniejszych przyczyn porzucała film albo książkę (np. Tomka Wilmowskiego)
Trzykrotka - Śro 17 Kwi, 2024 20:19
Że Tomka, to się naprawdę dziś nie dziwię
Tutaj scena, choć mocno okrojony obraz
https://www.youtube.com/shorts/Fp2ytFgN2n8
RaczejRozwazna - Czw 18 Kwi, 2024 00:30
Spróbowałam tej chińskiej dramy Stand or fall i nie wiem czy mogłabym trafić coś tak diametralnie różnego od moich gustów Więc tym razem pudło
BeeMeR - Czw 18 Kwi, 2024 08:11
Scena z dzikiem zacna, acz nie dla Ani - wypisz wymaluj jak Tomek Wilmowski
Wczoraj znowu zirytowała się na Koszmita,bo powiedział pani, że został mu tylko miesiąc na ziemi po czym oboje płakali. Ania uznała, że Koszmit płacze głupio, bo tylko połową twarzy, a drugie pół ani drgnie.
Z nią tak właśnie jest - czasem kłębek emocji, czasem loża szyderców
BeeMeR - Nie 21 Kwi, 2024 22:31
Skończyłam Rebel Princess - tj. w okolicach 30-32 odcinka poczułam przesyt
ale chciałam poznać końcówkę, przeskoczyłam kolejne 30 odcinków i obejrzałam ostatnie kilka. Nie od razu skojarzyłam kto obecnie był cesarzem plus co to za dziecko i kto knuje z jaskini, ale to znowu nie było tak trudne
Ogólnie: nie jest to najlepsza chińska drama, moja ciekawość została zaspokojona, ale jednocześnie dobrze, że zrobiłam tak wielki skok
Ania chwilowo ma ciche dni z Kosmitą, nie chce oglądać (bo Aktorka przez niego płakała i boi się, że końcówka jej nie usatysfakcjonuje, chciałaby ślubu ), woli obecnie anime Itazura na Kiss i jesteśmy w połowie.
https://www.youtube.com/watch?v=zG4dH3yojII
To jest anime na podstawie tej samej mangi co ISWAK
Obawiam się, że ISWAK zrobił jej większe kuku niż się spodziewałam - ostatnio jak pojechałyśmy na zakupy to Ania uznała, że będzie szukać "polskich twarzy" w charakterze postaci z ISWAK - i większość znalazła, Zishu niestety nie
No ale pamiętam forumowe obsadzanie gwiazdami bolly potencjalnych seriali i filmów więc właściwie to nihil novi
No i Ania planuje powtórkę Toranne
Cieszę się, że jej się moje ulubione dramy też podobają
Admete - Pon 22 Kwi, 2024 13:31
Bardzo fajnie, że macie taki dobry kontakt i wspólne upodobania.
Trzykrotka - Wto 23 Kwi, 2024 21:44
| BeeMeR napisał/a: | ostatnio jak pojechałyśmy na zakupy to Ania uznała, że będzie szukać "polskich twarzy" w charakterze postaci z ISWAK - i większość znalazła, Zishu niestety nie
|
Ale super Faktycznie, obsadzałyśmy kiedyś filmy aktorami bolly i to była cudna zabawa - jeśli Ania ma fazę, to niech faza trwa Czasami żałuję, że u mnie już faz nie ma - za stara i zbyt zmęczona życiem jestem.
Zerknęłam wczoraj bez większych nadziei na dramę o zaginionym następcy tronu. Dobrze, że nadziei nie miałam Jednak w takich fusion segukach zabawno tragicznych podstawa to choć trochę dobrej gry aktorskiej. Nie zaszkodzi też żeby aktorzy byli choc trochę atrakcyjni. Ale chłopię z EXO jest okropne... Ani urodziwe, ani wyróżniające się, ani zdolne. Panna trochę lepsza, ale tylko trochę. No i pomysły na scenariusz - odgrzewane kotlety.
Dokończę w spokoju QoT i będę czekać na coś nowego.
Zaczęłam oglądać Kwestię 3 ciał - trochę ponure, ale może pociągnę.
BeeMeR - Śro 24 Kwi, 2024 13:03
| Trzykrotka napisał/a: | | jeśli Ania ma fazę, to niech faza trwa | Otóż to, bo może podtrzymywać moje, też już powoli niknące zainteresowanie. Tj ja widzę, że coraz częściej wolę po raz enty obejrzeć coś, co lubię niż zabierać się do nowości - ale oczywiście bywają wyjątki.
Teraz jestem za połową Playfull Kiss - to koreańska wersja Itazura na Kiss, dramatycznie zła
Właściwie nie planowałam jej oglądać, bo nie lubię głównego drewna (Anioł z BBF), ale stwierdziłam, że co mi tam, spróbuję, skoro już wszystkie inne wersje widziałam, przynajmniej będę wiedziała za co zbiera gromy od fanów innych wersji, czy to japońskiej czy Tajwańskiego ISWAK. Ania wymiękła w pierwszym odcinku, mądra dziewczynka Zaczyna się bowiem od marzenia sennego - panna śpi pod drzewem, śni o pocałunku od głównego, następnie idzie biały koń, prawie jak jednorożec. Ania:
- A więc zaczęło się od pocałunku.... z koniem.
I opuściła pokład, ale wracała kilka razy jak przy japońskiej by utwierdzić się w tym, że dokonała dobrego wyboru. Owszem.
Drama jest przede wszystkim bardzo źle napisana, główny zachowuje się po prostu wrednie, zarówno na początku jak i daleko za połową dramy. Nie ma najmniejszych oznak, żeby ją bodaj lubił, a to, co mówi i jak mówi do dziewczyny woła o pomstę do scenarzysty W dodatku słaby, jednominowy aktor nie umiał z rolą zrobić nic, żeby ją ocieplić. Dziewczyna jest fajna, postać stworzyła sympatyczną, ale nie ma z głównym ani grama chemii (ale z innym aktorem miała dla odmiany jedną słodką scenę, w której było więcej chemii niż z tym jej wybrankiem od siedmiu boleści) nawet bym rzekła, że chemia jest ujemna a potencjalny związek wychodzi tak chory i toksyczny, że nawet przymknięcie dramowego oka na nic. Główny nie to, że chłodny, introwertyczny czy niezaangażowany, tsundere bodajże, on w wersji koreańskiej jest po prostu chamem, zarówno względem panny jak i matki, jego młodszy brat tak samo. NIe ma najmniejszego rozwoju postaci, ani jednego ani drugiego brata, a powinno. Do tego sceny są polepione bez ładu i składu - np. jednego dnia panna łamie nogę w wypadku samochodowym i dostaje gips, drugiego wychodzi ze szpitala, trzeciego biega po mieście jak nowa. I tak wszystko w ten deseń.
No, traktuję to jako kuriozum, bo jak można było tak spaprać ten materiał na samograj
Trzykrotka - Śro 24 Kwi, 2024 15:23
No właśnie. Po obejrzeniu BBF przymierzałam się nawet do Playfull Kiss, ale parę klipów i opinie widzów mnie odrzuciły. Ten główny aktor był zawsze drewniany. To były w dodatku czasy szarpania za nadgarstki i lodowatych królewiczów - gburów. Showbiznes nic nie stracił na skandalu i odejściu Ksieciunia z branży.
Szkoda tylko tej fajnej aktorki, ale w końcu każdy jakoś zaczyna. Btw, ty oglądałaś Alchemy od Souls, BeeMer? Przypomniałam sobie, że powstaje spin off z Hospital Playlist, Resident Playlist, o stazystach. Ta sama ekipa producencki scenariuszowa. Ma grać panna Naksu z drugiej części AoS.
BeeMeR - Śro 24 Kwi, 2024 21:59
| Trzykrotka napisał/a: | | Po obejrzeniu BBF przymierzałam się nawet do Playfull Kiss, ale parę klipów i opinie widzów mnie odrzuciły | To tak jak mnie, ale zmieniłam zdanie i wcale nie ogląda mi się dramy źle (nie męczyłabym się na siłę), acz jako kuriozum. Ale są i tacy (w mniejszości ), którzy uważają, że to PK najlepsza wersja
https://koalasplayground.com/2013/07/22/from-favorite-to-best-the-three-versions-of-itazura-na-kiss-poll-and-discussion/
Dla mnie zdecydowanie ISWAK, Ariel i Joe jako Xiang Qin i Zishu są bezbłędni nawet przy zachowaniu całej przerysowanej mangowatości Ariel absolutnie do zakochania, Joe jako Zishu też
To też najlepsze imho dwie rodziny które splatają się w jedną, bardzo naturalnie, dynamicznie i pięknie pokazane relacje krzyżowe ich wszystkich. On nie są najpiękniejsi ale cudownie doskonale niedoskonali i uzupełniający się wzajem.
Ale to już dawno wiecie, że mam do tej dramy słabość
anime Itakiss jest fajne, japońskie Itazura na kiss i Love in Tokio ok, reszta dla mnie słabsza znacznie.
| Trzykrotka napisał/a: | | oglądałaś Alchemy od Souls, BeeMer? | Jeszcze nie, ale mam i kiedyś wezmę na tapetę.
Loana - Czw 25 Kwi, 2024 14:12
| Trzykrotka napisał/a: | Zerknęłam wczoraj bez większych nadziei na dramę o zaginionym następcy tronu. Dobrze, że nadziei nie miałam Jednak w takich fusion segukach zabawno tragicznych podstawa to choć trochę dobrej gry aktorskiej. Nie zaszkodzi też żeby aktorzy byli choc trochę atrakcyjni. Ale chłopię z EXO jest okropne... Ani urodziwe, ani wyróżniające się, ani zdolne. |
Aż poszłam zobaczyć, kto to gra, bo ja jednego członka z EXO lubię jako aktora (wizualnie mi się podoba, jego gra też mi pasuje),ale na szczęście to nie on. Tego grającego w "Zaginionym następcy tronu" to kojarzę z mdłej roli w "Behind your touch" - serio jest słabawy, jego postać była nudnie zagrana i prawie nie czułam emocji tej postaci. A naprawdę miał całkiem istotną rolę w tym serialu. Widocznie jeszcze się uczy grać i nie idzie mu bardzo dobrze I przyznaję, że nie jest jakoś bardzo przystojny, chociaż na takiego go zrobili w serialu i główna, starsza od niego, chyba wg scenariusza mocno się w nim podkochiwała. Ale ten wątek był przez aktora tak niewykorzystany, że ja w ogóle nie brałam pod uwagę, że to podkochiwanie się może być jakieś mocniejsze.
| BeeMeR napisał/a: | Teraz jestem za połową Playfull Kiss - to koreańska wersja Itazura na Kiss, dramatycznie zła Właściwie nie planowałam jej oglądać, bo nie lubię głównego drewna (Anioł z BBF), ale stwierdziłam, że co mi tam, spróbuję, skoro już wszystkie inne wersje widziałam, przynajmniej będę wiedziała za co zbiera gromy od fanów innych wersji, czy to japońskiej czy Tajwańskiego ISWAK. |
Co to za drama BBF?
Ja chyba tego aktora nigdzie nie widziałam, ale trochę fragmentów z "Playfull kiss" mi się przewinęło na Youtube i nie zachwycił mnie specjalnie. Plus czytałam opinie, że główna zagrała bardzo dobrze (i wg mnie to jest dobra aktorka, lubię ją oglądać ), ale ma tam rolę całkowitej idiotki, więc mnie nigdy to nie zachęciło do oglądania
| BeeMeR napisał/a: | Drama jest przede wszystkim bardzo źle napisana, główny zachowuje się po prostu wrednie, zarówno na początku jak i daleko za połową dramy. Nie ma najmniejszych oznak, żeby ją bodaj lubił, a to, co mówi i jak mówi do dziewczyny woła o pomstę do scenarzysty W dodatku słaby, jednominowy aktor nie umiał z rolą zrobić nic, żeby ją ocieplić. |
Szacun dla Ciebie Beemerko, że dajesz radę to przetrwać, bo przyznam, że czasem mogę oglądać drewno podczas grania, ale raczej tylko wtedy, jak gra miłe drewno, a nie wredną ścianę...
| BeeMeR napisał/a: | | . Do tego sceny są polepione bez ładu i składu - np. jednego dnia panna łamie nogę w wypadku samochodowym i dostaje gips, drugiego wychodzi ze szpitala, trzeciego biega po mieście jak nowa. |
eee, no dostała magiczny gips - czepiasz się Beemerko, bo zazdrościsz, że tak szybko się zrosła!
Loana - Czw 25 Kwi, 2024 15:18
Ja przez ostatnie kilka dni miałam mocny maraton dramowy, bo zrobiłam sobie niespodziewany urlop (związany z moją wizytą u psycholog, gdzie najpierw pani rejestrująca pomyliła dzień i zapisała mnie na wtorek, a ostatecznie wizyta odbyła się w środę o 14 - ale przez te "wyjścia" w połowie dnia nie chciało mi się do pracy jechać ).
I jak zwykle zaczęłam kilka dram, bo jakoś nie mogę się powstrzymać przed rozpoczynaniem kolejnych zamiast kończenia tych, które mi wiszą nieobejrzane A coraz więcej mi wisi tych niedokończonych.
No i zaczęłam "Love in time" https://mydramalist.com/707133-my-secret-roommate (chyba są trzy dramy z tym tytułem...), chińską 24-odcinkową historię z przenikaniem się światów odległych o 4 miesiące od siebie. Doszłam już do 17 odcinka i muszę przyznać, że wciągnęło mnie - ładnie zagrany romans, przyjemni główni i ciekawe tajemnice związane ze śmiercią różnych postaci. I naprawdę chciałabym, żeby do końca utrzymali np dobre relacje głównych, ale niestety oczywiście musieli trochę namotać i mam opory przed oglądaniem dalej, bo tak mi jest przykro jak się główny stara, a główna ma jakieś dziwne odpały i robi wszystko, żeby nie byli razem "bo nie" (powiedzmy, że nie jest to aż tak niezrozumiałe, to jej zachowanie, ale nie do końca mi pasuje do jej postaci i do jej wcześniejszego zachowania ). Ale pewnie dokończę, bo jestem ciekawa, jak rozwiążą różne problemy, które się pojawiły - podobno ma nie być negatywnego zakończenia, więc tym bardziej chcę wiedzieć, jak to ugryźli.
Dokończyłam dzięki znajomej, która niedawno zaczęła w końcu oglądać dramy i ją wciągnęło (i twardo ogląda wszystko, co zaczyna ) - dramę "Destined with you" https://mydramalist.com/734875-irresistible-love. Zaczęłam ją podczas emisji i doszłam wtedy do 9 odcinka, ale jakoś nie miałam ochoty kończyć. Ale koleżanka trochę mi zaspojlerowała jak główni będą się ze sobą dogadywać (tzn że będzie rozejście, ale na szczęście krótkie) i dokończyłam. Netflix ma tę fajną właściwość, że można sobie dramy puścić w przyspieszeniu, ale nadal mimo ustawienia przyspieszenia na 1,5 to i tak miałam wrażenie, że to jest strasznie powolna drama i przewijałam, żeby szybciej mi się oglądało Wizualnie to ładnie zrobili, zwłaszcza sceny na śniegu robiły na mnie wrażenie pozytywne estetyczne (chociaż były raczej smutne), aktorzy całkiem dobrze grali, było dużo słodkich romantycznych scenek. Na minus oprócz powolności dramy muszę zapisać słabe PPL, nie do końca rozwinięte poboczne historie, plus bardzo smutną przeszłość głównych w poprzednim życiu. Ale tak czy siak skończyłam, mogę odhaczyć dramę
No i jeszcze jedna drama mnie wciągnęła, ale przyznam z zaskoczeniem, że dopiero teraz - bo się do niej przymierzałam już od bardzo dawna. To dokładnie "wina" Bemeerki , bo to ona swoimi świetnymi opisami ze zdjęciami zaciekawiła mnie dramą "Bossam - Steal the fate" https://mydramalist.com/63267-bossam-stealing-destiny . Ale jakoś mnie wtedy aż tak nie przyciągnęła, bo wyglądała na ciężkawy saeguk. Ale zapamiętałam ją mocno, widziałam wiele teledysków z niej, czytałam kilka opisów. Aktorzy mnie zaciekawili i spodobali mi się w ich następnej dramie, tj. "Good Job" - wiedziałam też po opisach, że w tej drugiej historii, współczesnej, było kilka nawiązań do dramy Bossam (zwłaszcza, że aż troje aktorów grało tych samych ). Przyzwyczaiłam się do wyglądu aktorów (główny na początku wydawał się trochę sztywny) i polubiłam bardzo ich interakcje właśnie w tej drugiej dramie. No i w sumie nie wiem, czemu mi się ta "Bossam" teraz przypomniała, może trochę dlatego, że koleżance chciałam polecić jakiś fajny kostiumowiec. I włączyłam sobie i z przewijaniem złoli oraz zgromadzeń z królem (bo przyznaję, to te nudniejsze fragmenty ) doszłam już do 13 odcinka. Jestem zachwycona stroną wizualną tej dramy - po zdjęciach od Beemerki już było widać, że jest bardzo malownicza, ale w ruchu te niektóre sceny są jeszcze bardziej przykuwające uwagę. Bardzo podoba mi się ten naprawdę wolno rozwijający się i bardzo spokojny romans. Widzę oczywiście trochę niedociągnięć (sterylne ulice, niektóre peruki...) i nielogiczności, ale nie przeszkadza mi to dobrze się bawić przy seansie. Dziękuję Beemerko jeszcze raz za świetne opisy i reklamę tej dramy Dzięki Tobie ją oglądam
| Loana napisał/a: | | No i w sumie nie wiem, czemu mi się ta "Bossam" teraz przypomniała |
Ha, może dlatego mi się przypomniała, że jak kilka dni temu patrzyłam na MDL na opis nowego serialu o tym zaginionym księciu "Missing Crow Prince" (https://mydramalist.com/760041-the-crown-prince-has-disappeared) to pod opisem (nie wciągnął mnie jednak ) podali, że to jest historia związana z "Bossam The steal fate" Ta nowa drama to spinoff do Bossam.
BeeMeR - Czw 25 Kwi, 2024 21:56
| Loana napisał/a: | | Co to za drama BBF? | Boys Before Flowers - też na podstawie mangi.
| Loana napisał/a: | | ma tam rolę całkowitej idiotki | Taki jest koncept Itazura na kiss - głupiutka panna o niskim IQ ale wysokim EQ i pan który ma na odwrót, wzajemnie się podciągają w tym, co drugiemu brakuje i uzupełniają Jak to jest dobrze opowiedziane i zagrane to się też dobrze ogląda
Skończyłam przygodę z Playfull fiss - na koniec, tj. już po ślubie dobili mnie słowami pana:
"Bullying her is the fun in my life."
Dalej był równie niemiły jak wcześniej, ale aż dwie rozmowy przeprowadzili normalnie.
Obejrzałam dwa odcinki Moonshine - tj. obejrzałam pierwszy i odebrałam całkiem dobrze, ale drugi już przewijałam i trzeciego mi się nie chce. Hyeri nawet nie wypada źle, Nefryt gorzej, wygląda nieładnie, jakiś taki nalany na twarzy no i nie zachwyca.
Najgorsze jednak, że żadnej z ich postaci nie polubiłam, razem ani osobno. Książę mnie najbardziej zainteresował, Bródka jest ok, ale to za mało. Raczej odpuszczam, może zerknę na finałowy odcinek.
| Loana napisał/a: | | "Bossam - Steal the fate" | Obym tylko takie "winy" miała na koncie
Trzykrotka - Sob 27 Kwi, 2024 22:11
Cieszyłam się na Moonshine, ale nie dałam rady obejrzeć, mimo że obsadę bardzo lubię. Scenariusz był jakiś bez polotu. To już lepiej oglądało się Secret Royal Inspector z zębatym TaecYeonem.
BeeMeR - Nie 28 Kwi, 2024 07:25
Obejrzałam dwa pierwsze odcinki Plus Nine Boys - dobrze się ogląda, tyle znanych twarzy
Najbardziej interesuje mnie pan 29 i 39, młodsi nie bardzo.
Loana - Nie 28 Kwi, 2024 13:47
| Trzykrotka napisał/a: | | Cieszyłam się na Moonshine, ale nie dałam rady obejrzeć, mimo że obsadę bardzo lubię. Scenariusz był jakiś bez polotu. |
Szkoda, bo nawet zabawnie opis wyglądał. Ale właśnie ta drama przeszła mam wrażenie totalnie bez echa - może właśnie z tej okazji, że była po prostu nudna.
Ja miałam wczoraj znowu dzień oglądania - ostatni na razie, bo praca już raczej wali z liścia a nie wzywa...
Ale w sumie skończyłam "Bossam Steal the fate" [https://www.viki.com/tv/37788c-bossam-steal-the-fate tu można obejrzeć za darmo z polskimi napisami] - co prawda zostało mi jeszcze z półtora odcinka ale raz, że wiem jak się skończy dzięki Beemerce, a dwa, że i tak już jadę na przewijaniu głównie, bo się okropnie politycznie zrobiło, czyli jak dla mnie najnudniejsza część. I muszę przyznać, że to jest nad wyraz dobra drama. Jako romans słabsza, ale i tak ładnie go zrobili. A jako "zabili go i uciekł" to ma naprawdę dużo akcji, różnych ciekawych rozwiązań i sporo knucia. Pierwsza połowa podobała mi się bardziej, bo ja jednak wolę takie "fragmenty z życia" które tam pokazali, interakcje głównych, dziecka, zmagania z codziennością. I główni byli tam bardziej wyraziści, bo byli jednak głównymi. W drugiej połowie ciężar przeniósł się na knujów na czele z bardzo sugestywnym z wyglądu Ministrem Lewej Strony (on się pewnie jakoś normalnie nazywa, ale ja pamiętam nazwy tłumaczone ) - serio jestem ciekawa, czy ten aktor może zagrać pozytywną postać i czy ja byłabym w stanie mu uwierzyć, że jest uczciwy, bo ma taką twarz, że wątpię Plus o wiele więcej pojawia się król (najlepszy fragment z nim to jak BaWu pijany mu wspomniał, jak to beznadziejnie być królem ), ważniejszy w scenariuszu staje się Drugi, a dodatkowo coraz lepiej zaczynam rozpoznawać drugoplanowych bohaterów męskich, bo ich serio są jakieś dziesiątki i ciężko określić, który to który Tak czy siak druga część stała się bardziej ponura i ciężar wyraźnie przeniósł się na politykę i walkę o władzę, przerywnik w postaci "powrotu" biologicznej matki syna Bawu nie był wcale specjalnie lekki. Trochę szkoda, ale też rozumiem, że w jakimś sensie taka jest historia całości i odbiegnięcie od nazwy dramy to był taki mus, żeby ją jakoś dokończyć. Tak czy siak wizualnie ta drama jest prześliczna, zwłaszcza pierwsza połowa (jednak krajobrazy to najlepiej wypadają jeśli chodzi o malowniczość ), historia specjalnie się nie nuży, bohaterów jest dużo i są całkiem ciekawymi postaciami, romans jest może letni, ale bardzo ładny, walki są raczej dobrze pokazane (zwykle je przewijam, więc się nie znam ). Polecam dla miłośników takich historii, bo wg mnie warto
Dzięki Beemerkowym wrzucanym teledyskom z tej dramy przekonałam się do głównego aktora, który na początku nie za bardzo podchodził mi estetycznie (wyglądał jak jakiś goblin...). Po dramie naszło mnie też, że jestem ciekawa, czy aktor grający rolę przyjaciela Bawu - jedyny, który ma romans z pocałunkiem w tej dramie - ma gdzieś rolę, gdzie się całuje i nie jest to komedia Bo naprawdę ten pan ma mocny potencjał komediowy z samego wyglądu Przypomniałam sobie też na szybko dramę, którą nakręcono jakiś czas później z tymi samymi głównymi (plus aktor grający przyjaciala Bawu też tam grał) - była to "Good Job", krótki akcyjniak z dość komiksowym zacięciem i małym romansem. I fajnie było w tej drugiej dramie odnajdywać odniesienia do "Bossam" To był ciekawy seans i jakkolwiek sama historia była dość ciężka na moje ostatnie samopoczucie, ale dobrze się to oglądało
Oprócz tego obejrzałam sobie też na szybko chińską krótką dramę (serio krótką, odcinków było 8, po niecałe 40 minut maks, gdzie 3 minuty to był sam opening, a potem jeszcze powtórka z poprzedniego odcinka przez kilka minut ) "Fated to love you" [https://mydramalist.com/751031-ti-jia-qian-jin, https://www.viki.com/tv/39750c-fated-to-love-you] - kostiumowa, ale taka bardziej "próbna", bo zwłaszcza montażysta się uczył chyba co i jak Tzn dobrze się na niej bawiłam, historia leciała szybko i była mocno zabawna, bo momentami to trochę jak parodia wyglądało (znowu wybuchnęłam śmiechem na widok śmierci jednej z postaci ). Główni całkiem dobrze ze sobą rezonowali, wizualnie też nie była to jakaś tragedia. Nie polecam jako wartą obejrzenia dramę, ale jako lekki przerywnik do pośmiania się to można zobaczyć
Oprócz tego obejrzałam takiego chińskiego harlequina na Youtubie - tam mają czasami takie posklejane w jeden film kilkuminutowe odcinki historii romantycznych klasy E (eee - o co chodzi? ). Są one zwykle nisko budżetowe, co widać po otoczeniu, rekwizytach, strojach, słabej jakości grze aktorskiej oraz paskudnym udźwiękowieniu i jeszcze bardziej strasznym tłumaczeniu (na angielski, bo na polski nawet nie próbuję włączać, coś jednak chciałabym zrozumieć ). Przyznaję, że to takie quilty pleasure te filmiki, bo ogólnie są okropne, ale czasem mnie jakiś przyciągnie i obejrzę do końca i nawet dobrze się bawię Tym razem trafiłam na historię o biednej siostrze i CEO naćpanych i nasłanych na siebie, oczywiście żadne nie wie, z kim spędziło tę noc. CEO myśli, że ze złą siostrą, bo się podstawiła, że to ona, więc się z nią zaręcza i przez 7 lat ciągle tkwi w tym zawieszeniu, bo raczej nie chce mieć z nią nic do czynienia. Za to panna Kopciuszek ucieka rodzinie, rodzi piątkę dzieci po tej nocy i robi karierę, żeby po 7 latach wrócić i się zemścić na rodzinie i złej siostrze. Dzieci - czterech chłopców i dziewczyna - to jakieś małe geniusze, szybciej niż matka orientują się, kto jest ich ojcem, hakują mu komputery w firmie i ogólnie po kolei mu się przedstawiają Bo na tym polega historia, że panna nie chce uwierzyć, że to CEO jest ojcem i nie chce pokazać dzieci, po kolei wychodzi, ile ich jest Historia jest naciągana gorzej niż guma w majtkach, ale mimo wszystko zabawna. I postacie główne są mimo wszystko sympatyczne, CEO ma trochę zachowań troglodyty, ale jak na standardy tych chińskich bajeczek to jest całkiem miły i nie znęcający się nad panną. Dzieci są od razu akceptowane i bardzo chciane przez CEO i jego dziadka. Więc przyznaję, że nad wyraz miło się oglądało te 1,5 godziny
Admete - Nie 28 Kwi, 2024 17:55
| BeeMeR napisał/a: | | Najbardziej interesuje mnie pan 29 i 39, młodsi nie bardzo. |
Mnie interesowała tylko para 29. Na YT znalazłam kiedyś tylko ich sceny, wycięte z całości.
Trzykrotka - Nie 28 Kwi, 2024 21:32
Mnie też 29, ale generalnie Plus Nine Borys bardzo mi się dobrze oglądała.
Loana, ale poszalałas z oglądaniem! Ale jeśli to ma wystarczyć na długo to rozumiem
Ja sobie skoczyłam do Sędziego Do. Początek i pierwsza sprawa były trochę dziwne i nie byłam pewna czy pójdę dalej, ale dobrze że poszłam. Bardzo dobrze to jest zrobione, dobry kryminał, niezwykłe sprawy, sam sędzia - bardzo pierwsza klasa. W obecnej sprawie co rusz przewija się Baekje, więc rodzinnie jest jakby.
Edit: na stronie Znaku można już zamawiać Pierogi z kimchi 2 w przedsprzedaży
BeeMeR - Pon 29 Kwi, 2024 21:11
| Trzykrotka napisał/a: | | Cieszyłam się na Moonshine, ale nie dałam rady obejrzeć, | Coś jest z tą dramą nie tak, niestety.
| Loana napisał/a: | | Ale w sumie skończyłam "Bossam Steal the fate" | Ona była ładna wizualnie
| Loana napisał/a: | | przekonałam się do głównego aktora, który na początku nie za bardzo podchodził mi estetycznie | Aktor jest mocno taki sobie, ale nie przeszkadzał
| Loana napisał/a: | | Historia jest naciągana gorzej niż guma w majtkach, ale mimo wszystko zabawna. | Czasem właśnie takie bzdury są odprężające.
| Admete napisał/a: | | Mnie interesowała tylko para 29. Na YT znalazłam kiedyś tylko ich sceny, wycięte z całości. | Wycinanie scen rulez
Ja raczej nie będę do dramy ani pary wracać, ale nie da się ukryć że 29-latki to najciekawsza historia. 39-latek jest ok, tylko klientów jego nowego programu nie trawię, 19-latek mi nie przeszkadza ale i nie zachwyca, tylko 9-latek skutecznie mnie zniechęcił wyjątkowo okropną grą aktorską i przewijam go od razu.
|
|
|