Ekranizacje - Sherlock Holmes - ekranizacje
Aragonte - Czw 12 Sty, 2012 01:44
Powiem, jak to mnie dojdzie tzn. pewnie pokażę
Agn - Czw 12 Sty, 2012 09:41
Pewnie nic nie powiemy, bo padniemy z zawiści...
Aragonte - Czw 12 Sty, 2012 12:09
Dobra, dobra
A zmieniając temat - buszując na Sherlockistycznym podforum Whomanistyki wyłapałam informację o aktorze grającym Lestrade'a, czyli Rupercie Gravesie. Otóż grał on Freddiego w ekranizacji "Pokoju z widokiem" z lat osiemdziesiątych (czyli tej jedynej słusznej ). Kompletnie go nie rozpoznałam
Admete - Czw 12 Sty, 2012 15:27
Ja go kojarzę z innych rzeczy.
Anonymous - Czw 12 Sty, 2012 16:24
Ja tyz - np. Domu na wzgorzu, czy V jak Vendetta kojarze. A chyba najbardziej ze Skazy. To film dosc mocno zapadajacy w pamiec.
milenaj - Czw 12 Sty, 2012 19:09
Wróciłam z "Sherlocka Holmesa. Gra cieni". Tyle się złego nasłuchałam i naczytałam o tym filmie, że szłam właściwie bez żadnych oczekiwań. Poza tym jedynka mnie jakoś nie oczarowała. Ale, że miałam ochotę na kino, stwierdziłam - idę.
I było bardzo fajnie. Nie uważam, że wszystkiego jest więcej, szybciej, itp. Jak dla mnie w sam raz. Może dlatego, że wiele nie oczekiwałam, bawiłam się dobrze.
Robert Downey Jr. jest jednym z moich ulubionych aktorów, a reszta też pasowała.
Cała intryga nie wywołała u mnie jakiegoś szybszego bicia serca, ale od tego to jest telewizyjny Sherlock.
Jemu to się udaje całkowicie.
Noomi Rapace w roli Cyganki bardzo pasuje i polubiłam ją od pierwszej chwili. Ślub Watsona i Mary bardzo mi się podobał, tak samo początek podróży poślubnej.
Do tego znakomite kostiumy, scenografia, krajobrazy...
Ucieczka do pociągu, zamek(?) na skale
Ogólnie intryga była dla mnie cały czas na drugim miejscu. Bardziej zwracałam uwagę na wszelakie okoliczności przyrody...
Ale telewizyjnego Sherlocka to, to nie przebiło...
Wracając wpadłam do Empiku i popatrzyłam na "Księgę Dokonań Wszystkich" i kupię ją w niedalekiej przyszłości.
Aragonte - Czw 12 Sty, 2012 19:37
No to pewnie pójdę na tego filmowego SH, skoro polecasz
Zwłaszcza że jedynkę mi się wcale dobrze oglądało
Inna sprawa, że na razie pochłania mnie całkowicie oczekiwanie na trzeci odcinek Sherlocka BBC i wolę odłożyć pójście do kina trochę, żeby tamte emocje ciut ostygły
A "Księga wszystkich dokonań SH" jest zacna Czytam ją powolutku, tzn. ciągle tkwię przy "Studium w szkarłacie", bo staram się wyławiać te elementy, które znam z serialu. I bawię się śledzeniem toku myśli Moffata i Gatissa, czyli twórców serialu
milenaj - Czw 12 Sty, 2012 19:45
| Aragonte napisał/a: |
A "Księga wszystkich dokonań SH" jest zacna Czytam ją powolutku, tzn. ciągle tkwię przy "Studium w szkarłacie", bo staram się wyławiać te elementy, które znam z serialu. I bawię się śledzeniem toku myśli Moffata i Gatissa, czyli twórców serialu |
Głównie dlatego chcę kupić.
Caitriona - Czw 12 Sty, 2012 21:21
| Aragonte napisał/a: | | A "Księga wszystkich dokonań SH" jest zacna |
Dostałam w prezencie pod choinkę, alem się jeszcze za nią nie zabrała
Aragonte - Czw 12 Sty, 2012 21:54
| Caitriona napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | A "Księga wszystkich dokonań SH" jest zacna |
Dostałam w prezencie pod choinkę, alem się jeszcze za nią nie zabrała |
To wybrałyśmy sobie identyczny prezent
Agn - Czw 12 Sty, 2012 23:58
| AineNiRigani napisał/a: | | V jak Vendetta kojarze |
A kogo on tam grał?
Roberta Gravesa kojarzę ze Zgonu na pogrzebie (grał młodszego brata Mateuszka). | AineNiRigani napisał/a: | | A chyba najbardziej ze Skazy. |
Masz na myśli ten film z Juliette Binoche i Jeremym Ironsem? Nijak go nie pamiętam...
| Cytat: | To wybrałyśmy sobie identyczny prezent |
Jak to się mówi - great minds think alike.
Mileno, dobrze wiedzieć, że SH 2 dobrze się ogląda. Mnie się jedynka piekielnie podobała (choć w inny sposób niż Sherlock BBC), oglądałam ją chyba z 5 razy. Liczę na równie fajną zabawę przy dwójce.
Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 00:09
| Agn napisał/a: | | Roberta Gravesa kojarzę ze Zgonu na pogrzebie (grał młodszego brata Mateuszka). |
O, to mam szansę nadrobić, bo akurat ten film czeka u mnie na obejrzenie
Agn, mail dotarł?
milenaj - Pią 13 Sty, 2012 00:19
| Agn napisał/a: | | Mnie się jedynka piekielnie podobała (choć w inny sposób niż Sherlock BBC), oglądałam ją chyba z 5 razy. Liczę na równie fajną zabawę przy dwójce. |
Ja się właśnie zastanawiam, czy nie powtórzyć. W świetle dwójki naszła mnie ochota.
"Sherlock" ma na mnie zgubny wpływ... Dzisiaj sprawdzałam ceny wycieczek weekendowych do Londynu.
Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 00:49
| milenaj napisał/a: | "Sherlock" ma na mnie zgubny wpływ... Dzisiaj sprawdzałam ceny wycieczek weekendowych do Londynu. |
Przelicytowałaś mnie Tego akurat jeszcze nie sprawdzałam, chociaż o Londynie marzę teraz niemożliwie
Inna sprawa, że faza na Sherlocka skłoniła mnie i tak do popełnienia mnóstwa szaleństw. Styczeń finansowo mnie dobije
To po ile są te bilety i na kiedy rezerwujemy?
milenaj - Pią 13 Sty, 2012 00:59
| Aragonte napisał/a: | | Tego akurat jeszcze nie sprawdzałam, chociaż o Londynie marzę teraz niemożliwie |
Ja marzę od dawna. "Sherlock" mocno to nasilił.
| Aragonte napisał/a: |
To po ile są te bilety i na kiedy rezerwujemy? |
No, ja chyba zaczynam zbierać. Muszę zakupić skarbonkę i odłożyć remontowe plany.
Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 01:23
| milenaj napisał/a: | Ja marzę od dawna. "Sherlock" mocno to nasilił. |
U mnie w sumie jest podobnie, ale gdyby nie Sherlock, pewnie bym nie myślała o tym wyjeździe z takim natężeniem
| milenaj napisał/a: | No, ja chyba zaczynam zbierać. Muszę zakupić skarbonkę i odłożyć remontowe plany. |
Co tam remonty, remonty są boring
Idę się przebrać w jakieś kolejne wdzianko i spać - może mi się znowu coś sherlockowego przyśni?
A wcześniej może sobie posłucham głosu Benedicta
Agn - Pią 13 Sty, 2012 09:58
Dziewczyny, mnie się Londyn baaaardzo podobał. Skoro już się tam wybieracie to polecam przejrzenie centymetr po centymetrze Baker Street, gdzie jest nie tylko pomnik Sherlocka, ale i ciekawostka - chyba w każdym sklepie jest jakiś kącik z pamiątkami Sherlockowymi.
Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 12:42
A czy na Baker Street 221B (wiem, że tego adresu pierwotnie nie było, ale już jest ) nie ma też muzeum SH czy też Doyle'a?
Obiecuję sobie też, że strzelę sobie fotkę na King's Cross
milenaj - Pią 13 Sty, 2012 12:47
| Aragonte napisał/a: | | Obiecuję sobie też, że strzelę sobie fotkę na King's Cross |
Ja też.
Własnie dlatego odpadają wycieczki zorganizowane. Mam trochę punktów dodatkowych, których zwyczajnie nie obejmują
Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 13:09
Mam wrażenie, że u mnie przeważają te punkty dodatkowe
Edit: oj, nie wiedziałam, że Benedicta kiedyś porwano
http://www.telegraph.co.u...uth-Africa.html
Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 14:39
Jako że nie mam mnie na Facebooku i takich tam, z zainteresowaniem przeczytałam wpis na blogu Zwierza Popkulturalnego dotyczący komunikacji fanów z twórcami np. seriali dzięki tweetom i takim tam (czymkolwiek są ).
http://zpopk.blox.pl/2012...ListaKomentarzy
I po przeczytaniu tych wpisów stwierdzam, że Moffat i Gatiss to sadyści
Oto przykład:
Agn - Sob 14 Sty, 2012 00:44
Moje drogie, dałabym się pochlastać, byle móc z wami po Londynie połazić i pokazać wam wszystkie ulubione miejsca... *wzdycha*
I tak - jest muzeum Sherlocka.
Przy okazji - dopchałam się na skrzynkę pocztową. Coś dotarło. Aragonte, jesteś absolutnie wspaniała!!!
I tak między nami - nie dziwię się próbie porwania. Sama chętnie bym to zrobiła. A poważnie - kurczę... też nie mogę w to uwierzyć. I też nie wiedziałam!!! Choć tak Eru a prawdą się zastanawiam, czy to tylko taka historyjka, by podsycić zainteresowanie. W sumie... gdzie się podziewała ochrona? Poszła na fajkę?
Aragonte - Sob 14 Sty, 2012 00:50
Agn, masz szansę, żaden termin nie został ustalony
Na razie to tylko planuję kupić skarbonkę, bo inaczej to ciężko będzie *wzdech*
A tak w ogóle to brakowało mi Cię w tym wątku
W necie ponoć panuje szaleństwo i lekka histeria przed najbliższym odcinkiem SH. Chyba nie będę już niczego czytać, bo a nuż też ulegnę temu obłędowi - a w końcu mam własny...
Edit: o tym porwaniu był podobno kiedyś dłuższy artykuł. I to nie jest świeża sprawa, tylko dość stara. Nie wiem, czy wygrzebano ją w celu podsycenia zainteresowania, czy po prostu fanki rzucają się teraz na każdy strzępek informacji o Benedikcie
Admete - Sob 14 Sty, 2012 09:33
Fajnie, że się tak nakręciłyście Mnie się pdooba,a le nie az tak. Zresztą musze obejrzec ostatni odcinek drugi raz, bo w trakcie oglądania byłam wycięta, senna i obolała. Oczy mi sie same zamykały.
Aragonte - Sob 14 Sty, 2012 11:19
A który oglądałaś? "The Hounds of Baskerville"?
A moje nakręcenie nastąpiło w momencie, kiedy było ze mną strasznie źle To sfazowanie daje mi energię, której potrzebuję, dlatego nie mam zamiaru tego gasić. Endorfinki też nie są złe.
|
|
|