To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Bridget Jones...

julianna - Pon 11 Wrz, 2006 21:44

przepraszam za dwa razy identyczny post, ale to naprawdę nie moja wina ale mojego komputera:-(
Gunia - Pon 11 Wrz, 2006 21:44

julianna napisał/a:
Alison - uwielbiam tę scenę ze śmietnikiem! Lubię jeszcze moment gdy ona opiekuje się dziećmi i stoi z nimi przed domem, a on zdziwiony pyta czy to jej "dorobek".

Ja to kocham! I telefon i "mamusię". Mogę to czytać setki razy. Moja mama mawiała "Ty znowu te głupty czytasz?", a potem sama się wciągnęła i "rozkochała". :)

Alison - Pon 11 Wrz, 2006 21:48

Zawsze się zastanawiałam dlaczego ta postać zrobiła taką furorę wśród kobiet i dziewczyn. Bo np. taka Lizzy to jest ktoś i fajnie sie z nią utożsamić, ale Bridget to taka klucha intelektualna, że nie bardzo wiem o co tu idzie, chyba o tą wszechobecna potrzebę ochudzania i naprawienia samej siebie. Od pierwszego, od poniedziałku albo przynajmniej od jutra....
Chyba wszystkie to dobrze znamy i dlatego jest nam bliska.

Anonymous - Śro 13 Wrz, 2006 17:12

julianna napisał/a:
Scena więzienna jest bardzo wzruszająca. Przecież dobrze wiemy, że kogo jak kogo, ale jej życie seksualne bardzo go interesuje! W tej scenie oboje są tacy bezradni i skrzywdzeni.


Te zdjęcia z ręką, to podobno pomysł Renee. A muzyka do niej była specjalnie tak wybierana, aby ten smutek spotęgować.
Była też jeszcze scena z komórką na chrzcinach przyjaciół, ale wycieli ją, bo ekipa się zbyt zdołowała oglądając ją.[/scroll]

lizzzi - Śro 01 Lis, 2006 19:08

Cytat:
Była też jeszcze scena z komórką na chrzcinach przyjaciół, ale wycieli ją, bo ekipa się zbyt zdołowała oglądając ją
_________________

Szkoda, że jej nie ma w filmie, bo według mnie jest bardzo dobra. Mnie nie dołowała, a jedynie pokazywała, że naprawdę coś ich łączy( nie tylko ...)

Anonymous - Śro 01 Lis, 2006 23:15

lizzzi napisał/a:
Szkoda, że jej nie ma w filmie, bo według mnie jest bardzo dobra. Mnie nie dołowała, a jedynie pokazywała, że naprawdę coś ich łączy( nie tylko ...)


Teoretycznie tak. W sumie my I TAK wiemy jak jest naprawdę. Teksty Colina i tak nas nie omamią, szczególnie, że wiemy, że i tak się pogodzą :D
mnie też ta scena się bardzo podobała, ale nie daruję że wycieli poród Bridget. To było po prostu cudne. Jak dorosła, 30-letnia baba wyobraża sobie poród i noworodka :D

lizzzi - Nie 05 Lis, 2006 14:48

Jedno jest pewne, w dodatkach zawsze można znależć coś ekstra. Tutaj też z przyjemnością obejrzałam powstawanie scen bójki,( moim zdaniem lepsza była bójka z pierwszej części, jak i sam film). To co opowiadali o sobie nawzajem Colin i Hugh traktuję z przymrużeniem oka :wink: choć podobno naprawdę za sobą nie przepadają. :grin:
Harry_the_Cat - Nie 05 Lis, 2006 14:59

DVD z BJ 2 widziałam w media markt za 19,90
Anonymous - Nie 05 Lis, 2006 16:00

Mi się bardzo II częśc podoba :)
lizzzi - Nie 05 Lis, 2006 16:38

lady_kasiek napisał/a:
Mi się bardzo II częśc podoba :)

I cz. była rewelacyjna, II cz. taka sobie. :grin:
W drugiej części jest więcej Colina, dlatego lubię ją ogladąć. :lol:

Gunia - Nie 05 Lis, 2006 17:40

Bójka z drugiej części bardziej mi się podoba. :D To chyba dlatego, że po tej piewszej Colinek odchodzi sam ulicą i ja zaraz skupiam się na tym, że on jest taki biedny i samotny, i trzeba by go przytulić, a w drugiej nic nie psuje uciechy, a wręcz odczuwam krwawą satysfakcję. :twisted:
Anonymous - Nie 05 Lis, 2006 19:52

ja w ogóle wolę dopłacić i kupić sobie DVD z dodatkami (i wycietymi scenami), jak fajnie powstawał kapitan Jack Sparrow, jak kręcili PP&P 95, Sharpa, LOTRA no i cudne sceny wycięte z Love actually :D
I wolę się nie przyznawać ile niektóe okazy kosztowały... :oops: :oops:
bardzo też lubię oglądnać film z komentarzami reżysera, dowiedzieć się, co też miał na mysli przy danej scenie, usłyszeć jakieś ploteczki itd.

Harry_the_Cat - Nie 05 Lis, 2006 20:40

Mam to samo, Aine. :)
lizzzi - Nie 05 Lis, 2006 21:00

AineNiRigani napisał/a:
ja w ogóle wolę dopłacić i kupić sobie DVD z dodatkami (i wycietymi scenami), jak fajnie powstawał kapitan Jack Sparrow, jak kręcili PP&P 95, Sharpa, LOTRA no i cudne sceny wycięte z Love actually :D
I wolę się nie przyznawać ile niektóe okazy kosztowały... :oops: :oops:
bardzo też lubię oglądnać film z komentarzami reżysera, dowiedzieć się, co też miał na mysli przy danej scenie, usłyszeć jakieś ploteczki itd.

No, wreszcie mogę się z Tobą zgodzić, mam tak samo jak Ty (w tym przypadku) :mrgreen:

Gunia - Nie 05 Lis, 2006 21:48

I ja tak mam, ale budżet znacznie mnie ogranicza, więc nie mogę szaleć... Marzę o "LA" z dodatkami i czekam, aż cena "Piratów I" spadnie do, powiedzmy, 15,99 zł. ;) (Narazie uparcie jest 39,99 zł.)
Anonymous - Nie 05 Lis, 2006 22:09

ja też mam budżet okrojony, ale akurat musze się przyznać, że wolę poczekać i uciułać, kupić coś porządnego, a nie zadowalać się półproduktami. Na piratów ciułałam 4 miesiące, z Sharpa przez pół roku wychodziłam z długów (teraz bym pewnie wyśmiała każdego, kto by mi oferował za tą cene :D )
No cóż, takie mamy kosztowne hobby (melomania i filmomania to obecnie jedne z najdroższych hobby, bo regularnie doją z nas pieniążki :D )

Ulka - Śro 28 Lut, 2007 00:24

jeśli mogę zabrać głos...Mnie natomiast bardzo ale to bardzo - gdy czytałam BJ - nie podobały się nawiązania do JA... Straszliwie. To było dla mnie jak profanacja.. W taki sposób to zrobić! Teraz może bym trochę mniej emocjonalnie do tego podeszła, ale teraz bym BJ nie czytała :lol:
Anonymous - Śro 28 Lut, 2007 09:08

Gdyby w BJ nie było nawiązań do JA, to mnie by pewnie tutaj nie było... ;D
Przyznam, że mnie te wtręty specjalnie nie rażą, araczej przeciwnie - bardzo śmieszą :D

Gunia - Śro 28 Lut, 2007 14:53

A ja się powtórzę - mi się bardzo podobają. To troszkę takie uwspółcześnienie tych powieści, a jednocześnie nie tak rażące jak ta "DiU" z 2003 r. Bardzo mi się podoba sam pomysł przeplatania wątków. Poza tym jak bardzo lubię oba "Dzienniki". Cóż. Jestem tylko "ludziem". ;) Poza tym według mnie ta książkowa Bridget wcale nie jest głupia.
Ulka - Śro 28 Lut, 2007 15:18

A ja napiszę, jak kiedyś Aine - mnie i tak się to nie podoba :mrgreen: Ale sam Dziennik nie był zły. I na ogół różne nawiązania mi się podobają.
Pamiętam jak byłam w kinie, zaczęły lecieć napisy, ludzie się zerwali a tu jeszcze jakieś scenki zaczęli pokazywać-i wszyscy prawie już w drzwiach je oglądali :mrgreen:

Anonymous - Śro 28 Lut, 2007 15:55

Uleńko, jak piszę że coś mi się nie podoba, zwykle uzasadniam dlaczego. Tak mogę się wyrażać na temat własnych sympatii i antypatii, bo uczucia bywają alogiczne, poglądy - wręcz przeciwnie :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group