To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu

BeeMeR - Nie 15 Mar, 2026 08:28

Ale In Guk nie ma tam co grać, jego postać jest tak nijaka i bezkształtna jak mało co :roll:
Alter ego tylko przez chwilę miało co grać, potem zrobiło się tak samo nijakie :roll:

RaczejRozwazna - Nie 15 Mar, 2026 10:26

Jeśli chodzi o stronę wizualną to PoJ jest chyba najlepszą dramą chińską jaką widziałam. Widać, że twórcy temu aspektowi poświęcają wiele czasu. I jest bardzo dopracowane, sensualne :serce2:

Ratowanie panny w Blossom z zasadzki rabunkowej będzie bardzo fajne :banan:

Bardzo żałuję, że reżyser obu dram tak lubuje się w postaciach psychopatów i toksycznej miłości. W PoJ ten wątek jest dla mnie nieoglądalny, a zabiera sporo czasu, który można by poświęcić głównym albo innym wątkom - np. pogłębieniu postaci Drugiego. Natomiast jeśli chodzi o rozwój akcji PoJ jest dobrze zrobiony, jesteśmy w połowie dramy a napięcie stale rośnie.

Admete - Nie 15 Mar, 2026 15:02

U mnie In Your Radiant Season i snujowata drama Still Shining. Pierwszą polecam, drugą - nie wiem, ale oglądam.
BeeMeR - Nie 15 Mar, 2026 21:15

Ja kontynuuję lata 70-te - bardzo mi się ta drama podoba :oklaski:
Trzykrotka - Wto 17 Mar, 2026 12:39

Nie daję rady z Boyfriend on Demand. Pomysł całkiem obiecujący, ale ten scenariusz pływa w nijakości, nawet z InGukiem. Ale on rzeczywiście nie ma tam niczego do zagrania. Ji Soo jest tez strasznie bezbarwna. Domęczyłam do połowy, nie wiem, czy chce mi się czekać - może tylko na cameo Siwona :-P

Kończę powoli Blossom. Bandyci odparci, teraz generał wyrusza w teren, by ich pogromić. Uczucie dość nieśmiało, ale się rozwija - a pocałunek z konia to po prostu :wachluje: Nieszczęsna siostra głownej pani zapłaciła za głupotę męża i matki. Ten mąż to zresztą wybitnie żałosna figura. Matka - jak wiele takich zastępczych matek - zadławiła się własną nienawiścią. Teraz będą chyba zapełniać fabułę historią brata Song Mo :czekam2:
Wyjeżdżam na tydzien i przed wyjazdem nie chcę zaczynać PoJ na pełnej petardzie, ta drama wymaga uwagi - więc będę kończyć co oglądam i pewnie jojczyć :mrgreen:

RaczejRozwazna - Wto 17 Mar, 2026 14:06

W 24-25 odcinkach PoJ państwo się spotkali po rozstaniu - są w obozie wojskowym. On nadal ukrywa swoją tożsamość ale doskonale widać różnicę statusów - panna jest prosta, ciemna i nie ma zielonego pojęcia o relacjach międzyludzkich w swiecie arystokracji, a do świata wojskowego przenosi mało szlachetne rzeźnickie metody, które na wsi nie raziły ale tu już tak. Świetnie to jest pokazane i wygrane ale ta wiejska prostota Głównej mnie uwiera. Trudno jest uwierzyć, że rodzice nie przekazali jej minimum wiedzy (ona nie bardzo nawet umie czytać) i manier, skoro zaręczona była z przyszlym scholarem. Nie wykorzystano tez zupelnie ani czasu, który spędzili razem z Głownym, na podstawową edukację, ani później z Drugim (najbardziej niewykorzystana postać - a szkoda, bo mają świetną chemię - może nawet lepszą niz z głównym - i można by własnie pokazać odmienność ich relacji) ani w końcu z napotkanym nauczycielem. Wychodzi na to, że jest trochę głupia. Trudno sobie wyobrazić taką bohaterkę jako żonę jednego z najpotężniejszych ludzi w państwie i trudno chwilami uwierzyc w tę miłość. Zobaczymy jak to rozwiążą. Ale poza tym aktorka jest naprawdę świetna, przyćmiewa postaci męskie.

Poza tym bardzo dobra postać księżniczki, ciekawe pozostałe postaci, fajnie zarysowane relacje międzyludzkie, nie ma ostatnio perwersyjnego wątku złola (w sumie zastanawiam się jak to przeszło cenzurę bo okropne jest) więc oglada się przyjemnie. Na pewno pod względem budowania napięcia jest to świetnie zrobione - nie ma się poczucia, że po połowie coś "siada". Jednakowoż - biorąc pod uwagę, jak to jest naprawdę dobrze zrobione dziwią toporne twisty dramowe, które trzeba brać na wiarę - trochę za dużo ich na mój gust. :roll:

BeeMeR - Wto 17 Mar, 2026 14:48

Trzykrotka napisał/a:
Nie daję rady z Boyfriend on Demand. Pomysł całkiem obiecujący, ale ten scenariusz pływa w nijakości,
NO niestety, ja przetrwałam tylko dzięki przewijaniu wielkich fragmentów - nawet udało mi się przewinąć to, jak po okresie niekończącego się smęcenia i nudzenia główni nagle stali się parą - co dokładnie ich popchnęło akurat wtedy do tego nie wiem, ale już mi się nie chciało cofać :czekam2:
Możesz spróbować skoczyć do 9 odcinka - tak są pozostałe występy specjalne, w tym Siwon, on pojawia się jeszcze w 10. Albo odpuścić :P

Ja jadę dalej z Love story in the 1970s - tytuł tylko połowicznie trafiony, bo faktycznie mamy cały czas 1975r i już cztery pary po ślubie (z czego interesują mnie głównie dwie :P ), ale to nie oznacza końca ich problemów i nudy, tylko dopiero początek dogadywania się, poznawania i romansu. Główni zaczęli od przyjaźni i szacunku i mają właśnie taką, przyjacielską chemię, ale już nawet oni skonsumowali związek, choć trochę im zeszło ;) drudzy mieli znacznie bardziej skomplikowane powody i ogrom wyrozumiałości dla kompletnie odmiennego współmałżonka, mają o niebo intensywniejszą chemię (to chyba też moja ulubiona para :serce: ), tylko trzecia para pobrała się z miłości, co oznacza, że problemy z docieraniem i poznaniem prawdziwej natury współmałżonka zaczęły się po ślubie, a czwartych pal sześć :P
Niemniej drama to coś znacznie więcej niż "love story" - trochę kojarzy mi się z serią Answer me przez dominujące familijne ciepło, normalnych rodziców głównej panny (i jej brata, który jest w trzeciej parze) i taką dość zwykłą codzienność w maleńkiej klitce w bloku, żadnych głupot typu potykanie się o własne nogi i padanie na usta. I oczywiście mnóstwo smaczków z dawnych czasów - nam po części znanych z prl a po części typowo chińskie z tamtych czasów. Jedzenie na kartki, wywoływanie do wspólnego telefonu przez megafon, staranie się o zezwolenia na transfer, ustawiczna kontrola "życzliwych", etos pracy, nadwymiarowosci, kłopoty za czytanie wywrotowych, zachodnich książek (np. DiU :wink: ). Itp itd.
Jest to póki co jedna z najcieklawszych - i może najodważniejszych - dram chińskich :oklaski: , nie wahających się wcisnąć tu i tam brak zachwytu dla jakiejś niedogodności (np. konieczności rysowania twarzy Mao każdemu ważniejszemu wojownikowi na koniu z komiksu) - ciekawe jak to się prześlizgnęło przez cenzurę, może nie załapali :P .

RaczejRozwazna - Wto 17 Mar, 2026 14:54

Tak opisujesz tę dramę, że chyba się skuszę :kwiatek: Brzmi to naprawdę nieźle (zresztą tytuł tej dramy mi się obił o uszy już wcześniej).

Właśnie mi wpadło w oko, że Główna i Drugi z PoJ mają mieć swoją dramę na fali popularności. Biorąc pod uwagę, że w PoJ w sumie mieli razem nie więcej niż kilkanaście minut interakcji to tylko pokazuje, jak świetną mają chemię i przykuwają uwagę. Podoba mi się ten aktor, jest w typie Li Yun Rui. :-D

Trzykrotko - tak, w Blossom będzie teraz dużo brata, niestety. :roll: Ale między głównymi będzie się jeszcze trochę działo, fajny będzie wątek domknięcia i wyjaśnienia całej intrygi, w którą zamieszany jest tez ex-mnich.

BeeMeR - Wto 17 Mar, 2026 15:03

RaczejRozwazna napisał/a:
Tak opisujesz tę dramę, że chyba się skuszę
Bo mnie się naprawdę podoba :oklaski: i uważam za jedną z najciekawszych chińskich produkcji ostatnich lat, zdecydowanie wyróżniających się na tle tych masowych produkcji jak przenosiny w czasie, historyczne fantasy o niczym i romanse pleple oglądające się dobrze najwyżej do połowy dramy. Ale to jeszcze nie znaczy że to arcydzieło dla wszystkich ;)
Daj jej jednak szansę :kwiatek:

Tu bezspoilerowe króciutkie mv poglądowe - główne dwie pary tylko spoglądają na siebie:
https://www.youtube.com/watch?v=4wwsPN1k9uY

Admete - Wto 17 Mar, 2026 18:28

U mnie brak czasu, więc oglądam tylko w weekendy i to dość niewiele.
RaczejRozwazna - Śro 18 Mar, 2026 18:06

Ależ fantastyczny 26 odcinek PoJ!!! :banan: :oklaski:
Znakomite sekwencje walki, świetnie gra ta aktorka, mogę wręcz przyjąć na wiarę jej nadludzką siłę i geniusz militarny :lol: A jak gra twarzą! No naprawdę, brawo.

Znakomita dramaturgia tego wszystkiego, aż dziw, że to zrobili Chińczycy :oklaski:
Naprawdę ponadprzeciętnie jest to zrobione

BeeMeR - Śro 18 Mar, 2026 20:38

Może na dobranoc spróbuję PoJ bo skończyłam Love Story in 1970s :oklaski:
Bardzo dobra drama, zakończona tak jak powinna, tj wszyscy dostali to, na co zapracowali i w tym dobrym kontekście (kto pracował nad małżeństwem, pracą, ten wypracował) i wręcz przeciwnie, przy czym dla części była możliwość poprawy ale są i tacy kombinatorzy, dla których ratunku nie ma (przynajmniej nie w nadzwyczaj dobrze zarządzanej i wiernej przewodniczącemu Mao fabryce tekstylnej numer 1 ;) ) - jestem usatysfakcjonowana :oklaski:
Drama gdzieniegdzie testowała moją cierpliwość cytując poezję i światłe teksty Mao (np. "Kobiety podtrzymują połowę nieba”), celebrując pochwałę pracy wspólnej dla dobra narodu, a już sam koniec to typowa laurka na cześć światłej reformy edukacji i kraju ale przyjęłam to po prostu z dobrodziejstwem inwentarza - nie przesadzili, a dominująca w dramie była ciepła rodzinna relacja między bohaterami. Oczywiście nie bez rodzinnych problemów, które trzeba po kolei rozwiązywać - ja jestem bardzo zadowolona z seansu. :oklaski:
Gdybym miała się czegoś czepiać to coś by się znalazło, ale to drobiazgi więc postanowiłam tego nie robić :mrgreen:

BeeMeR - Czw 19 Mar, 2026 08:10

Zaczęłam PoJ - pan był bardzo atrakcyjnie zakopany pod sztucznym śniegiem :lol:
Dobrze się ogląda :mrgreen:
Zima, śnieg sypie, a oni mają drzwi i okna pootwierane - to wcale nie wygląda podejrzanie :wink:

RaczejRozwazna - Czw 19 Mar, 2026 09:08

To jakaś mania tego reżysera. W Blossom też okna byly otwarte przy zawiei. :lol:

Chociaż - akurat w przypadku bohatera PoJ mania niezamykania okien ma uzasadnienie (co będzie wyjaśnione).

BeeMeR - Czw 19 Mar, 2026 09:27

Co innego podsłuchiwać lub podglądać przez uchylone okno, a co innego trzymać je otwarte na oścież - to jest absurdalne :-P
Po co budowac dom i ogrzewać się ciepłym jedzeniem skoro najwyraźniej na zewnątrz byłoby równie doskonale :cool:
Drama jest pięknie filmowana :oklaski:

Trzykrotka - Czw 19 Mar, 2026 12:46

Tak, te przewiewne pawilony to rzeczywiście było mało realistyczne. Podobnie zresztą jak piętrowy czysty i ładny dom, w którym mieszkała bohaterka. Ale nawet szkoda im to wytykać, wszak oglądamy piękną fantazję. Aktorka jest naprawdę kapitalna. Kompletnie nie rozumiałam, jak ona ma pasować do roli rzeźniczki, wojowniczki, generała i tak dalej - i może faktycznie nie pasuje fizycznie, ale aktorsko jest tak dobra, że wszystko to jakoś się łyka.
BeeMeR - Czw 19 Mar, 2026 20:27

Trzykrotka napisał/a:
wszak oglądamy piękną fantazję.
Ano owszem - trochę jak Bhansali i inne bollywoody - jest bardzo atrakcyjnie, ale to kompletnie oderwane od rzeczywistości, może nawet pozbawione zdrowego rozsądku ;)
Sceny walk tez są od czapy - ja przynajmniej tracę zainteresowanie dramą.... No i była haha-śmieszna wstawka, jak kolega głównego imaginował sobie rzeźniczkę jako grubą babę :confused3:
Ale ogólnie dramę się bardzo dobrze ogląda jako bajkę.
Może, gdybym się miała czepiać to wytknęłabym dramie kompletny brak chemii między główną parą - oni są poprawni, każde z osobna, ale jako para nie bardzo mnie przekonują - może się jeszcze rozwinie.... ;)


A tu jeszcze o dramie Love story in 1970s: Avenuex o dramie m.in. w kontekście swojej mamy, która brała udział w pierwszym ponownym egzaminie na studia o którym mowa też w dramie ;)
https://www.youtube.com/watch?v=oyIzCora6k4

RaczejRozwazna - Czw 19 Mar, 2026 20:40

Taak, chemii trochę brakuje, fakt, ale będą jeszcze lepsze momenty. Ona ma chyba lepsza chemię z Drugim, ale jego jak na lekarstwo. No i ze złolem, młodzian jest zresztą bardzo wyrazisty, debiutuje w tej roli i to mocne wejście jest.
Może też być tak, że oni tak mocno poszli w stronę wizualną, że traci przez to ekspresja. No jeśli muszą wygrać, wystudiować każdy ruch między sobą to trudne jest utrzymanie temperatury.

Zresztą - z wszystkich widzianych przeze mnie dram z tym aktorem, który gra Głównego, on paradoksalnie mi się tu najmniej podoba, ale mam wrażenie że to wina scenariusza. Nie mogą się do końca zdecydować czy ma być mroczny czy łagodny, czy ma przewyższać Główną czy jednak nie. Ona wypada dużo lepiej aktorsko i ekspresyjnie, ostatnie odcinki to jej popis :oklaski:

BeeMeR - Czw 19 Mar, 2026 20:47

RaczejRozwazna napisał/a:
Ona wypada dużo lepiej aktorsko i ekspresyjnie,
Zdecydowanie :oklaski: Ale też ma znacznie żywszą rolę. Tu ją widzę pierwszy raz.
Aktor podobał mi się w Royal Princess (i nie było problemów z chemią ;) ) a okropnie nie podobał z Kunning Palace, ale to po prostu nie była moja drama :P

RaczejRozwazna - Czw 19 Mar, 2026 20:51

Eeee, pierwszy? Chyba oglądałaś New Life Begins - grała Główną? I Guardians of the Dafeng?
Mnie się podobała w Romance on the farm.

Edit. W Royal Princess był świetny, szkoda, że drama taka se, a w tej drugiej miał dziwną rolę, ale też nie można było narzekać na ekspresję. On mi się mocno kojarzył z takimi namiętnymi bohaterami a tu trochę bezjajeczny jest :wink:

BeeMeR - Czw 19 Mar, 2026 20:56

RaczejRozwazna napisał/a:
Chyba oglądałaś New Life Begins - grała Główną?
Tak, właśnie to odkryłam - też nie miała za bardzo chemii z głównym ale drama i tak wyszła dobrze.

RaczejRozwazna napisał/a:
I Guardians of the Dafeng?
To porzuciłam bardzo szybko, nie kojarzę w ogóle żadnych kobiet, tylko Dylana :P

A głównego kojarzę jeszcze z Love between Fairy and Devil i Bright Eyes in the Dark - ale to ostatnie też porzuciłam :P

RaczejRozwazna - Czw 19 Mar, 2026 21:01

A to może w niej jest problem z tą chemią :lol: Ponoć ma alergię na romanse :mrgreen:

https://www.instagram.com/reel/DV80OuWiIec/

https://www.youtube.com/shorts/HV_uGUEVNyQ

BeeMeR - Czw 19 Mar, 2026 21:54

Może. Ja mam we planie co najmniej dwie dramy aktora to się obaczy więcej jak tam u niego - the best thing i overdo.
Royal Princess mi się podobała, acz skróciłabym ją na pewno. :-P

Trzykrotka - Pią 20 Mar, 2026 10:46

Algorytm pokazuje mi sporo bts z dramy i widać, że poza kamerą główni bardzo dobrze się ze sobą czują. Aż szkoda, że na ekranie tego do końca nie widać. Czy Drugi to ten aktor z Wanted Detective? Widziałam obsadę na MDL, ale nie jestem pewna kto jest kim.
BeeMeR - Pią 20 Mar, 2026 11:14

No niestety, ja tej chemii nie widzę - a przydałaby się. Była np. scena leżenia na sobie i wpatrywania się w siebie - kompletnie nijaka, jakby leżały dwie kłody :roll: A tam oczami można było wygrać dużo.
Pan jest tak sobie napisany, bardzo typowo jak każdy niedostępny generał, więc i zagrany tak sobie. Nie jest zły, ale na razie nic szczególnego. Pani ma znacznie więcej pola do popisu, jest niezła ale jak nie umie wygrać emocji, zwłaszcza tych romansowych. Tylko patrzy tymi pięknie zrobionymi oczami.
Dotarłam do 10 odcinka i trochę już się nudzę i przewijam - nie tylko pałacowe rozmowy. Jest tu sporo pięknych scen, które nie wnoszą nic prócz urody ujęcia. Ktoś epicko wchodzi/wychodzi, pozuje, a walki w ogóle są nie moje.
Nie wiem czy nie odstawię, i wrócę dopiero jak będzie już całość, ale to może dopiero po rozstaniu, które niewątpliwie nastąpi.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group