To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

BeeMeR - Nie 18 Lut, 2024 23:08

SMA w ogóle nosiła w tej dramie paskudne, acz niewątpliwie markowe sukienki :confused3:

Zaczęłam Flower Knight - dobrze się ogląda, jestem w 3 odcinku.
Ale tak naprawdę chodzi za mną powtórka i muzyka TPM - może wkrótce ulegnę :wink:
Tj do muzyki już wróciłam, i nie przestaje mnie męczyć. Ech :serduszkate:

Loana - Pon 19 Lut, 2024 09:51

Trzykrotka napisał/a:
Captivating na mały minus. Uważam że zawalił i scenariusz i złe obsadzenie głównej roli ziemskiej.

Że takie dno? ;)
Ale w sumie nie dziwię się, ta aktorka nie jest brzydka, ale ma taką dziwną manierę grania i przyznam, że jest dość bezbarwna.
Ja jestem po weekendzie odwyku dramowego, bo siedziałam w 1830 roku :P Ale wracam, dzisiaj 15 odcinek MarryMyHusband :)

Admete - Pon 19 Lut, 2024 11:06

Ja też wrócę do Marry My Husband i napisze, jak moje wrażenia. Zacznę oczywiście od zaległych odcinków.
RaczejRozwazna - Pon 19 Lut, 2024 11:50

Skończyłam Hometown Cha cha cha. Wzruszyłam się na pogrzebie babci - to był jakiś tradycyjny pogrzeb tak? Skończyło się ładnie, może nawet za ładnie - znowu miałam wrażenie, że przedobrzyli, że to zbyt ugładzone wszystko było. Za szybko Du-sik uporał się z traumą i za szybko spiknęli reżysera z asystentką, ale ok.
Wyjaśnienie przeszłości... rozumiem traumę, natomiast winy bohatera nie widziałam, zwłaszcza jeśli chodzi o wypadek. Tzn. rozumiem, że tak się mógł czuć ale obwinianie go przez innych było absolutnie przesadzone. Jedyny duży błąd to że nie odebrał telefonu od tego korporacyjnego ajussi, któremu doradził inwestycję. Niespecjalnie mnie poruszył ten odcinek.

Cały czas zastanawiałam się co nie zagrało w romansie, oprócz tego, że twórcy kazali się tak a nie inaczej zachowywać bohaterom. Miałam wrażenie, że zwłaszcza Dołeczek jest jakiś skrępowany, cały czas miałam wrażenie, że to jest porządnie wygrywane ale brak było jakiejś naturalności mimo że piękni obydwoje jak marzenie i obydwoje są bardzo dobrymi aktorami. Nieporównywalnie bardziej podobała mi się ich relacja z pierwszej części dramy. No i oczywiście się mu oświadczyła... :roll: To też było już nudne i przesadzone - WSZYSTKIE kobiety pierwsze wyznają miłość bohaterom.

Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z seansu, scenografia i klimat rekompensują wszystko. Ostatecznie romans nie był tu najważniejszy.
Możecie polecić jakieś dobre dramy z ładnym romansem, które dzieją się na prowincji? Małe miasteczko lub wieś, chętnie znowu nad morzem - np. wyspa Jeju :serce2: Co prawda potrzebowałabym jeszcze siedmiu żyć, żeby obejrzeć wszystkie dramy, które mam na liście przy moim tempie, ale kto wie co mnie znowu zainspiruje :wink:

Trzykrotka - Pon 19 Lut, 2024 12:13

RR - ale ci prowincjonalni amanci często się wydzierają :wink: Nie będzie ci przeszkadzało? Od razu kojarzy mi się Warm And Cozy - ale tego broń Boże nie oglądaj, choć to Jeju i super główna para, bo drama jest okropna.
Na NF jest Welcome to Samdal-Ri. Też drą się na potęgę, nie da się tego oglądać, aż serce boli bo gra tam nasz Healer. Polecam za to bardzo dramę w skandynawskim, zimowym klimacie, z PMY When The Weather is Fine. I oczywiście zupełnie wiejski romans, bo dziejący się w Korei Północnej, czyli Crash Lansing On You.
To tak na szybko :kwiatek:
Ach, jeszcze ta drama o weterynarzu z miasta przeniesionym na wieś. Jaki to był tytuł?

Ha! Po Captivating puszczają dramę z Koszmitem i Kim Ji Won :banan:

RaczejRozwazna - Pon 19 Lut, 2024 12:20

Darcie będzie mi przeszkadzało, zdecydowanie, opada :lol: Główni muszą być w miarę normalni :wink: Już próbowałam Camellię, i mimo że gra tam mój KHN nie zdzierżyłam.
BeeMeR - Pon 19 Lut, 2024 12:45

WaC jest kiepską dramą, nie polecam.

Z Jeju kojarzy mi się One Sunny Day,
Spokojna, krótka drama, taki trochę snuj, nikt się nie drze, łazili wśród wysokich traw :serce:
https://youtu.be/DxsjAi0oWQM?si=-L_tw-fzdsyyq2aB

Chuno - seguk przygodowo-awanturniczy, walczyli i biegali wśród traw, gór i rzek :serce:
https://youtu.be/FuhUu9g9tEg?si=qiFkfSDJRjtdwHdM
https://youtu.be/FuhUu9g9tEg?si=qiFkfSDJRjtdwHdM

Trzykrotka - Pon 19 Lut, 2024 14:35

Our Blues dzieje się na Jeju, ale to smutna drama. I też było sporo wrzasków choć raczej na drugim planie.
BeeMeR - Pon 19 Lut, 2024 15:11

Jeśli idzie o dramy kręcone w pięknych okolicznościach ale niekoniecznie Jeju to jeszcze mi chodzi po głowie 100 days my prince
ślicznie kręcone wiejskie tereny i bardzo przyjemna, acz na pewno nie wybitna drama kostiumowa.
https://www.youtube.com/watch?v=rnePlz4wXuA

RaczejRozwazna - Pon 19 Lut, 2024 16:01

Widziałam, drewniany książę_jedna_mina :wink: Ale wieś rzeczywiście zapamiętałam i prześliczne samotne drzewo pod którym spotykała się jedna z par. Tam zresztą wpadł mi w oczy Dołeczek. No właśnie o taką scenerię by mi chodziło.

Dzięki za propozycje, jeśli coś jeszcze przyjdzie Wam do głowy to piszcie.

Loana - Pon 19 Lut, 2024 17:52

To ja może polecę "My happy Marriage", bo to jest ładny romans w ładnych okolicznościach przyrody :P
https://mydramalist.com/726653-my-happy-marriage I to jest film, więc nie jest długi :)

Niedawno sobie powtarzałam "100 days my prince" i muszę przyznać, że podoba mi się tam zwłaszcza muzyka oraz właśnie scenografia. Żeby było śmieszniej, jestem też fanką księcia-jednego-wyrazu-twarzy, bo mi ten wyraz bardzo pasuje :P Lubię też główną, chociaż wydaje się być trochę "za stara" dla księcia - ale niekoniecznie wiekowo, bardziej tak doświadczeniem, dojrzałością :) To była naprawdę ładna, miła drama.
Po której znielubiłam aktorkę grającą żonę księcia, bo tak mnie tam wnerwiała, że ciągle mnie wnerwia, mimoza z zapędami morderczymi -_-

RaczejRozwazna - Pon 19 Lut, 2024 18:24

Muzyka rzeczywiście była w tej dramie piękna. Pamiętam zwłaszcza główną piosenkę. I główna bohaterka też bardzo mi się podobała.
Piszesz o księżnej koronnej? Okropna była.
Film spróbuję, dzięki :-)

Trzykrotka - Pon 19 Lut, 2024 18:47

Tę właśnie sztywną księżnę koronną wyrąbali do Potwora z (dawnego) Seulu. Na szczęście trochę odsztywniala - bije się, jeździ na motocyklu który sama naprawiła i uchodzi za chłopaka :mrgreen:
Admete - Pon 19 Lut, 2024 19:21

Próbowałam tego "Potwora" obejrzeć, ale znudziłam się, bo zombiakami pachnie, a mnie to trochę mało interesuje ;)
"Marry my husband" powinno się było skończyć na 12 odcinkach i powinni byli iść według webtoonu, a nie cudować i pisać własny scenariusz. Właściwie to głowni wyszli na zimnokrwistych morderców...

BeeMeR - Pon 19 Lut, 2024 19:23

A Descendants of the sun widziałaś?
Tam z kolei ładna Grecja udająca fikcyjne państwo, ale przynajmniej drama o tyle przyjemna, że nie ma żadnych zuych ani nieszczęśliwych drugich (uff), a i główny miły ;)

Jeśli idzie o niepowtarzalny klimat dramy, ale już bez związku z Jeju to wciąż polecam Answer me.
Z zastrzeżeniem, że w AM 1997 okropnie się drą, za dużo i za głośno jak dla mnie, niezależnie od innych walorów dramy.
Drama AM 1994 jest trudna w sensie trudno oswoić głównego ulubieńca panny i całokształt mało komu pasuje,
AM 1988 natomiast kocham i nieustannie polecam - jest wyjątkowa (dla mnie ;) )

No i oczywiście wciąż polecam The Princess Man - to tez pięknie kręcona drama, no i zdecydowanie jeden z najlepszych seguków, które widziałam i muszę wkrótce powtórzyć. Ciekawa bardzo jestem, jak byś ją odebrała, bo niekoniecznie musi być tak samo ;)

Jadę dalej z Flower Knight.
Absolutnie wredne jest (było) traktowanie wdów, wymaganie poświęceń, a najlepiej jakby się tak zabiła z miłości (haha :evil: ) do małżonka, nawet jeśli go na oczy nie widziała. W Guesthouse tez nie było wesoło - albo udajesz, że nie żyjesz i nie wychodzisz z zacisznego domku albo cię zabiją bo nie chciałaś zamieszkać w domu teścia :czekam2:
Ogólnie drama rozwija się przyjemnie, główni coraz lepiej umieją współpracować, acz turbulencji i odmiennych zdań nie brakuje.

Trzykrotka - Pon 19 Lut, 2024 19:32

Admete napisał/a:
Próbowałam tego "Potwora" obejrzeć, ale znudziłam się, bo zombiakami pachnie, a mnie to trochę mało interesuje ;)

W, chyba nie Zombiaki, które występują w filmach głównie gromadnie, tylko ekskluzywne i rzadkie do wybudowania potwory -na moje oko właśnie wyhodowali egzemplarz numer dwa. Jak nie lubię horrorów tego typu, to tutaj klimat mi się spodobał. Acz zobaczymy co będzie dalej.

RaczejRozwazna - Pon 19 Lut, 2024 19:34

"The Princess man" to jest coś, za co chciałabym się zabrać wkrótce. Z tym, że u mnie "wkrótce" ,może znaczyć za miesiąc lub za rok. O Hometown cha cha cha zaczęłam myśleć jakiś rok temu właśnie. :lol: Ale napisz, jeśli zaczniesz powtarzać, może uda się dołączyć.

Crash landing on you i Descendants of the sun zawsze mi się myliły, w sensie tytuły. :lol: To drugie coś o armii też?
Mam w czym wybierać :lol:

BeeMeR - Pon 19 Lut, 2024 19:44

RaczejRozwazna napisał/a:
Crash landing on you
Pani trafia do Korei Północnej i spotyka żołnierza. Ciekawa jest zwłaszcza ta północna część.

RaczejRozwazna napisał/a:
Descendants of the sun
Pani jest lekarką, a pan żołnierzem, druga para to oboje żołnierze ;) Mnie się to lepiej oglądało, bo miałam ogromną słabość do Drugiego ;)
Ale to specyficzne bombastyczne ple ple ;)

Admete - Pon 19 Lut, 2024 20:13

BeeMeR napisał/a:
Z zastrzeżeniem, że w AM 1997 okropnie się drą


A to jedyna drama z tej serii, którą obejrzałam. Szczególnie za to nie polubiłam 1988 :lol: Ja jestem prosta kobieta i mam mieć parę, jak mi się podoba, a nie inną. W 1997 od razu wiadomo, kto jest komu pisany i git. Darcie można ściszyć.


RaczejRozwazna napisał/a:
Crash landing on you i Descendants of the sun


W moim odczuciu obie są mocno cringe ;) Ale ja mam inny gust niż większość. Nie umiem wytłumaczyć, dlaczego niektóre dramy aż tak mnie odrzucają. Obie do tych należą ;) Ale próbuj. Każdy powinien sam zadecydować.

Ja żadnych nie polecam, bo mnie się najbardziej podobają kryminały i melodramaty plus mieczowe seguki. Od czasu do czasu coś przygodowego jak Flower Knight.

BeeMeR - Pon 19 Lut, 2024 20:16

Można też przyswoić, że pani chce tego, a nie tamtego i obserwować drobne sceny, które to potwierdzają ;) Ale nie trzeba ;)

Tak, ja wiem, że to subiektywne :wink:

Admete - Pon 19 Lut, 2024 20:17

BeeMeR napisał/a:
Można też przyswoić, że pani chce tego, a nie tamtego i obserwować drobne sceny, które to potwierdzają


Ty zawsze zwracasz uwagę na pary - ja tylko na facetów ;) Pani była zbyt nudna ;) A pan niewyględny - aktor też nie mój ;) Ogólnie chyba po prostu nietrafiona ( dla mnie obsada ). Jeśli aktorka jest słaba, pana nie zauważam ( przewijałam z nim każdą scenę, to jak miałam coś zauważyć :rotfl: ), jeden z pobocznych panów to też taki mało zwracający uwagę ( ten drugi z Zazdrości ), nigdy mi się nie podobał. Mało wyrazisty. W 1997 główna para od razu ma chemię. Ogół nie szczegół - ty masz na odwrót. Po prostu lubię In Guka, a on był głównym w 1997 i ot cała tajemnica mojego wyboru.

Marry my husband - taki zmarnowany potencjał. Tak ładnie było do 11 odcinka i zdechło. Reszta to jak drama weekendowa czyli makjang.

RaczejRozwazna - Pon 19 Lut, 2024 21:25

Harry Potter na dramowo. :mrgreen: Oglądałabym!

https://www.facebook.com/...729383589353208

BeeMeR - Pon 19 Lut, 2024 22:00

Ja też lubię In Guka, para była fajna, ale to nie zmienia faktu, że dziewczyna z rodzicami wydzierali się całą dramę. Obejrzałam, ale negatywny odbiór wrzasku mi został.
Co kto lubi to złożone kwestie, nie ma sensu wchodzić w to zbytnio, czemu tak a nie inaczej, dla mnie prostu jednemu pasuje drugiemu nie, nie mam z tym problemu, ciekawa jestem zdania kolejnej osoby. Był czas, gdy głupia fryzura albo tylko kolor włosów mi przeszkadzał i nie ma to nic wspólnego z ogółem ani szczegółem :P

Admete - Pon 19 Lut, 2024 22:24

Ależ jak najbardziej ma. Ty masz skłonnosc do analizy, ja do syntezy. Widzisz rzeczy, na które ja nie zwrocilabym uwagi nawet za milion lat :kwiatek:
BeeMeR - Wto 20 Lut, 2024 07:33

Dla mnie to jest przede wszystkim kwestia estetyki i gustu (albo mojego bezguścia :P )- Tobie się nie podoba Boguś i drugi aktor, zawsze to podkreślasz, że wizualnie (i aktorsko) nie są Twoi, ja nie mam z nimi problemu plus mnie się podoba jak grają od młodziutkich ciućmoków, którzy nie umieją wyrazić, a może i sprecyzować swoich uczuć, do osób dorosłych, które już to ogarnęły. No i dla mnie AM 1988 to też a może przede wszystkim doskonała Ra Miran i inni rodzice, całokształt rodzinno-sentymentalny mi w tej dramie bardzo pasuje.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group