To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Książki naszego dzieciństwa

Szafran - Pon 20 Kwi, 2020 00:35

Ja jeszcze się tomkami zaczytywałam, w sumie to pewnie trochę przez te książki złapałam bakcyla podróżnego:D

Muminki, cała Astrid Lindgren (szczególnie "Bracia Lwie Serce", "Ronja, córka zbójnika" i "Dzieci z Bullerbyn"), tak jak Ita książeczki z "Poczytaj mi, mamo", "Kubuś Puchatek" i "Chatka Puchatka". W sumie śmiesznie, bo wychowałam się na nich, a teraz pracuję w wydawnictwie, które je wydawało i wydaje. I pracowałam nad niejedną z tych z dawna ulubionych książek przy okazji kolejnych wydań:D.

Agn - Pon 20 Kwi, 2020 01:10

Och, Maluszynski! :serce:
Kiedys byl konkurs w bibliotece (bylo ich troche bralam w nich udzial). Trzeba bylo przeczytac jak najwiecej ksiazek KM i zrobic o nich album. Wiecie, krotki opis, jakis rysunek...
Zakochalam sie wtedy w "Szatanie z siodmej klasy" - do dzis kocham te ksiazke. Zreszta ksiazki Makuszynskiego sa nadal czytliwe, urocze i w ogole fajne. :)

praedzio - Pon 20 Kwi, 2020 07:12

Ja nie przerabiałam fazy indiańskiej. :) Za to baśnie wszelakie i mity i owszem. :) W piątej klasie dostałam fizia na punkcie mitologii greckiej i zostało mi to na długie lata. :) Pamiętam, że narysowałam w zeszycie do religii panteon bogów greckich i cała dumna pokazałam go katechetce na zajęciach. :lol: To się dopiero kobieta musiała nagimnastykować, żeby wytłumaczyć mi różnicę w religiach nie zrażając do literatury. :lol:
Admete - Pon 20 Kwi, 2020 08:55

Baśnie i mity wszystkich narodów też. Byłam wielostronna ;) Oczywiście Tomki, Samochodziki. Muminki nigdy mi się nie podobały, za to Czarnoksiężnik z krainy Oz jak najbardziej.
praedzio - Pon 20 Kwi, 2020 09:00

Baśnie z tej serii na przykład: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/208836/pierscionek-alali Duży format, kilkanaście stron.
BeeMeR - Pon 20 Kwi, 2020 09:17

Ja Samochodzików ani Muminków nie czytałam, Szatana z siódmej klasy lubiłam bardzo, podobnie Awanturę o Basię. Fazę indiańską zakończyłam Rodem Rodrigandów Karola Maya :lol:
Agn - Pon 20 Kwi, 2020 09:46

Nie przepadam za Karolem Mayem. Jako dziecko usilowalam to czytac, ale strasznie mnie nudzil.
Muminki, wstyd przyznac, znalam tylko z dobranocki. :zawstydzona2:

Szafran - Pon 20 Kwi, 2020 10:25

Na nadrobienie Muminków nigdy nie jest za późno.
To książki, które właściwie w pełni docenia się, kiedy jest się dorosłym - z uwagi na fantastyczną prezentację różnych typów ludzkich. Czytałam milion razy w dzieciństwie i stale teraz do nich wracam.

Dobranocki - te kreskówkowe - były strasznie złe. Animacje poklatkowe z Semafora - niezłe, ale mnie przerażały, gdy byłam mała:D

annmichelle - Pon 20 Kwi, 2020 10:59

Muminki były pierwszą książką, którą samodzielnie przeczytałam. :-) Oczywiście po pierwszej części przeczytałam kolejne. :wink:

Szafran, masz rację - animacja Semafora była w duchu horroru. Wg mnie zupełnie nie dla dzieci, ja jej nie lubiłam, bo właśnie chyba była trochę przerażająca. :?

P.S. Dołączam do nielicznego grona tych, które nie miały "fazy indiańskiej".
Zdaje się, że chyba nawet Tomków nie przeczytałam :mysle: - tylko tę "wśród kangurów".

milenaj - Pon 20 Kwi, 2020 11:10

Muminków też nie czytałam. Uwielbiałam "Dzieci z Bullerbyn".
Co do baśni, to mam "Bajarka opowiada" zbiór baśni z całego świata i czasem do tej pory sobie jakąś przeczytam.
Andersen oczywiście. Tomki uwielbiałam.
Popławskiej czytałam "Szkalperz wandejski"

praedzio - Pon 20 Kwi, 2020 11:13

Znalazłam słuchowisko radiowe "Bracia Lwie Serce", którym się zasłuchiwałam kiedyś, jak puszczała to radiowa Jedynka:

Część 1
Część 2

Trzykrotka - Pon 20 Kwi, 2020 11:55

Admete napisał/a:
. Muminki nigdy mi się nie podobały, za to Czarnoksiężnik z krainy Oz jak najbardziej.

Mam dokładnie tak samo :lol: Choć Muminki nadrabiam teraz i teraz bardzo lubię, ale już nie zapadłymi w serce tak jak to bywa z lekturami z dzieciństwa. Czarnoksiężnika z Oz kochałam, może przez imię bohaterki :wink: Zawsze podobał mi się klimat tych książek i typ wyobraźni autora. Bardzo mój. Szkoda, że współczesne amerykańskie baśnie albo YA nie są tak dobre jak Czarnoksiężnik. Za dużo w nich "amerykańskości." Taki Baśniobór na przykład :confused3:

Admete - Pon 20 Kwi, 2020 13:00

Muminki były smutne, źle na mnie działały. Czarnoksiężnik za to magiczny :) Nie przepadałam też za Baśniami Andersena i nigdy nie dokończyłam Piotrusia Pana. Jako nastolatka czytywałam Musierowicz, choć skończyłam chyba na Pulpecji. Poza tym lubiłam Moniki Warneńskiej Dziewczynę z wyspy słońca. Tam było trochę o archeologii i o Inkach :) A poza tym tajemnica rodzinna z przeszłości.
Joan Aiken - Pokój pełen liści:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/58245/pokoj-pelen-lisci

Tamara - Pon 20 Kwi, 2020 13:14

Dzieciństwo - czyli do 10 lat mniej więcej to Andersen, Sierotka Marysia, Kubuś Puchatek , seria Poczytaj mi mamo, Koziołek Matołek, Małpka Fiki Miki, różne książeczki z wierszami dla dzieci, których już nie pomnę ale sporo tego było , Winnetou , Skarb w Srebrnym Jeziorze, Robin Hood, książki o zwierzętach , początkowe Tomki , W pustyni i w puszczy.
We wczesnej nastoletniości - cały Tomek , Samochodziki, Ania z Zielonego Wzgórza, Muminki , Godzina pąsowej róży, Mała księżniczka , dużo książek podróżniczych, Dickens , przeczytałam Popławską Szpada na wachlarzu i ciąg dalszy, ale mnie specjalnie nie ujęło . I sporo książek popularno-naukowych .
Dzieci z Bullerbyn nie cierpiałam :lol:

praedzio - Pon 20 Kwi, 2020 13:40

Pogrzebałam trochę na swoich półkach i znalazłam parę antologii z baśniami i podaniami. Niektóre to starocie takie. ;) Nawet nie wiem, czy są nowsze wydania.


Admete - Pon 20 Kwi, 2020 13:56

Praedzio ładny zbiór :) O właśnie - Mała księżniczka, do tej pory ja lubię. Tajemniczy ogród także.
Ania Aga - Pon 20 Kwi, 2020 14:23

Z baśni i legend świata bardzo lubiłam Majchrowskiego "Córkę Księżyca". "Lwica Uanga" Giżyckiego, opowiadania przyrodnicze - obie po latach kupiłam na Allegro z sentymentu.
Bardzo lubiłam powieści historyczne: Niemyskiej - Rączaszkowej np. "Jadwiga i Jagienka", Ewy Nowackiej "Śliczna Tamit", Makowieckiego "Diossos".
Cały Adam Bahdaj, Edmund Niziurski, Zbigniew Nienacki (Samochodzik)

Szafran - Pon 20 Kwi, 2020 17:00

Baśnie, legendy, podania mówicie:D Musiałam podzielić na kilka kadrów, bo w jednym się nie mieściły. I też nie wszystko, co mam, do tego się teraz dokopałam:D Mam jeszcze masę różnych mitów.

https://photos.app.goo.gl/U9R837EYwcFHou7v6

https://photos.app.goo.gl/97vBH66Qg2528RsB7

https://photos.app.goo.gl/p2rGGhrZcRDAea577

https://photos.app.goo.gl/QQvJfgcH5PG7X4d68

https://photos.app.goo.gl/zoKr8S9WPVA48PtC8

praedzio - Pon 20 Kwi, 2020 17:18

Ha! Czytałam Opowieści ludowe Bengalu! I jeszcze Skamieniały statek. Baśnie malajskie.
A "Bery i bojki śląskie"Ligonia kojarzycie? :rotfl: Pobiłam absolutny rekord wypożyczeń tej książki z biblioteki szkolnej. :rotfl:

Szafran - Pon 20 Kwi, 2020 17:58

Pamiętam, że jeszcze namietnie czytałam jakieś legendy mazurskie lokalnie wydane, które miał dziadek - przewodnik po regionie. I tam było bardzo dużo o diabłach. Najbardziej lubiłam legendy o diabłach i zawsze mnie wkurzało, że jakiś spryciula musi diabła pokonać. :D
Admete - Pon 20 Kwi, 2020 18:41

O Hodża! Bardzo lubiłam czytać te książki.

A tak w ogóle to mam zapiski z lat 1987 - 1993 dotyczące tego, co czytałam. Na przykład w lutym 1987 roku przeczytałam 16 książek - pewnie ferie były :-P Na przykład Panią Elizę Pauszer Klonowskiej, Korkozewicza Przyłbice i kaptury i dwie książki Centkiewiczów - Opowieści spod bieguna i Tumbo nie zazna nigdy spokoju. We wrześniu 1993 roku, przed pójściem na studia - Kuchowicza Obyczaje staropolskie, Steinbecka Myszy i ludzie, Sołżenicyna Oddział chorych na raka, Dicka Klany księżyca Alfa. Ogółem 16 książek - tak samo jak na początku ;) Opowieść podręcznej pierwszy raz przeczytałam w maju 93. Baśnie czeskie Jana Drdy przeczytałam już w 1987, szybka byłam. Wtedy czytałam tez dużo książek Verne'a i fabularyzowaną biografię pisarza Czarodziej z Nantes. Baśnie fińskie w tym samym czasie, May oczywiście, to akurat było w czasach tego szamanizu w plemieniu indiańskim :lol: Baśnie duńskie - Młynek na dnie morza , Greena Robin Hood z zielonego lasu. Pożyczalskich znacie? Też wtedy czytałam. Ivanhoe - do tego potem wracałam.
A znacie książki Hellingera o wynalazkach i historiach ich powstania? Mister Hopkins na tropach sensacji i Mister Hopkins wnuk Sherlocka:

https://zacofany-w-lekturze.pl/2015/03/o-pozytkach-z-podrozy-w-czasie-j-j-herlinger-mister-hopkins-wnuk-sherlocka.html

Była jeszcze jedna książka tego autora - Niezwykłe perypetie odkryć i wynalazków.

W roku 1989 czytałam już bardzo dużo fantastyki - Wnuk-Lipiński, Boruń, Sawaszkiewicz, Drzewiński, Zajdel, Herbert - Diunę wtedy przeczytałam :)

Szafran - Pon 20 Kwi, 2020 19:06

Znałam i lubiłam "Pożyczalskich", mam nawet jedną część do dziś.

Jeszcze Eiith Nesbith z tych klimatów. "Pięcioro dzieci i coś" i "Feniks i dywan".

Admete - Pon 20 Kwi, 2020 19:08

Nesbit w ogóle nie znałam, chyba nie było jej książek w bibliotekach koło mnie.
Barbarella - Pon 20 Kwi, 2020 20:39

Trzykrotko, po "Złocie Gór Czarnych" wzięło mnie na Indian Ameryki Północnej. Około drugiej klasy szkoły średniej przeczytałam "Królestwo złotych łez" oraz "Gdy słońce było bogiem" Zenona Kosidowskiego. Od tego zaczęła się moja fascynacja cywilizacją Azteków i Inków.

Agn napisał/a:
Nie przepadam za Karolem Mayem. Jako dziecko usilowalam to czytac, ale strasznie mnie nudzil.
Muminki, wstyd przyznac, znalam tylko z dobranocki.

Agn :cheers: :cheers: :cheers:
praedzio napisał/a:
"Bery i bojki śląskie"Ligonia kojarzycie? :rotfl: Pobiłam absolutny rekord wypożyczeń tej książki z biblioteki szkolnej.

Byłaś w stanie to czytać? :shock: Przyznaję bez bicia, że nie przepadam za książkami napisanymi gwarą. Ciężko mi się je czyta. :lol:

"Doktora Dolittle i jego zwierzęta", którego bardzo lubiłam,
"Timur i jego drużyna",
Arkady Fiedler.

praedzio - Pon 20 Kwi, 2020 21:01

Barbarella napisał/a:
Byłaś w stanie to czytać? Przyznaję bez bicia, że nie przepadam za książkami napisanymi gwarą. Ciężko mi się je czyta.


To dzięki niej zakochałam sę w śląskiej gwarze. :mrgreen: :serce:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group