To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

Agn - Czw 14 Sie, 2014 08:44

BeeMeR napisał/a:
Mnie też Tazza woła, podobnie Mój syn

Ten też mnie już woła bardzo głośno...
BeeMeR napisał/a:
To jest bardzo wyrazisty drugi plan :oklaski:

On ma trochę filmów w swojej karierze, ciekawe, czy gdzieś grał główną rolę, ciekawa jestem, jak wypada na pierwszym planie. :)
BeeMeR napisał/a:
Znaczy gdzie się pojawił i kto?

Znaczy się pan, który w 3 days grał prokuratora (i prawie marnie skończył). W SKKS grał ojca któregoś z uczniów, nie pamiętam, czy Zuego czy kogoś innego.

BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 08:59

Agn napisał/a:
Znaczy się pan, który w 3 days grał prokuratora (i prawie marnie skończył). W SKKS grał ojca któregoś z uczniów, nie pamiętam, czy Zuego czy kogoś innego.
A widzisz, nie załapałam od razu :kwiatek:
A wyspałam się dziś :love_shower: pierwszy raz od dawna :mrgreen:

Obejrzałam kręcenie tańca "Sorry sorry" - głupawki może nie załapałam, ale za to załapałam, że te ruchy z dotykaniem kolan z piosenki prezydenckiej czy ślubnej (dotąd nie mam pewności ;) ) na koniec dramy to z Sorry sorry :mrgreen: lepiej późno niż wcale :mrgreen:

z ogromnym bananem obejrzałam też kręcenie przesyłania całusków z kampanii prezydenckiej :mrgreen:

Agn - Czw 14 Sie, 2014 09:14

BeeMeR napisał/a:
A wyspałam się dziś :love_shower: pierwszy raz od dawna :mrgreen:

Oooo, no to świetnie! :D Dzieciaki dały ci pospać? Miło z ich strony, że choć raz mama nie musi jak zombie chodzić...

Ja zaś nie wiedzieć czemu zbudziłam się wcześnie (ok. 7.00)... no to co? No to Teleranek czas odpalić! :mrgreen:

YAAS odc. 11

(Krowy. Muuu...)

Żabul tłucze się z MwB. Doprawdy, nie mógłby do niego wypalić jakimś innym tekstem niż:
- To ty jesteś tym mężczyzną w butach?
:rotfl:
Aż się prosi odpowiedź: "W butach? Jakich butach? Ja w kapciach i na boso chodzę!" :P

Zaraz... skąd MwB wie, że Żabul był pod łóżkiem, kiedy on zabijał jego matkę? :mysle:

Oj, zaraza! MwB chyba nieźle sponiewiera Żabula. Chyba że zgodnie z tradycją dramalandu siniaki miałby tylko gdyby sobie dał po pysku z konkurentem do ręki panny. :P
Kwa! I znowu ta cenzura ostrza. :rotfl:

No, Pan Seok, streszczaj się z tym wchodzeniem na górę, bo Dae Gu tak długo nie pociągnie. MwB zaraz przerobi go na bitki...

No... wpadł gdzie trzeba... o cholera... Tyle dobrego, że Żabul przeżył. Miał farta. Ale MwB coś zrobił Pan Seokowi. Najwyraźniej w oko. :( No cóż, Pan Seok najwyraźniej nie wiedział, że jego kumpel jest mordercą. Musiał przeżyć niezły szok.

O, najwyraźniej nic mu się w oko nie stało, bo nawet siniaka nie ma. Znaczy się Pan Seokowi. Może MwB tylko mu kurzem tam sypnął. :P

Aaaawwww!!! Pan Seok: "Hyun Chul zaatakował moje dziecko. Dopadnę go." - o Żabulu tak mówi. :serce: No, jak się Żabul z nim wreszcie nie pogodzi, to chyba mnie krew zaleje. ;)
A skoro Su Soon się sypnęła (Ji Yong!), co przyuważył Pan Seok, to przynajmniej oni powinni jakoś bardziej współpracować. No, zuch dziewczyna! Chce łapać przestępcę, ale nie samotnie, współpracę zaproponowała Pan Seokowi. :D :D :D

Ej, zaraz - a co z tamtym zaginionym narzeczonym, którego szukali w poprzednim odcinku? No, właśnie... tak też myślałam, że do tej sprawy zostaną oddelegowani "ci drudzy z F4". Niby Pan Seok wspomniał tylko o Śnieżku, ale pewnie i Guk dołączy.

Hmm, dziwne. Zastępca Lee pokazuje nagranie Su Soon. Nie lepiej przejrzeć rekordy z przeszłości policji, skoro to były gliniarz jest? To by wyraźniej sobie zobaczyła, jak wygląda MwB, a nie jakaś plama na ekranie.

Nie wytrzmam, jak tego Żabula zaraz trzasnę...!!! :wsciekla:

No, panowie chyba sobie teraz wszystko wyjaśnią. Przynajmniej ze strony Pan Seoka poszło wyjaśnienie.
Dajcie mnie tylko bejsbola, zrobię z Żabulem porządek, bo tak wolno myśli, że mu się głowa i tak najwyraźniej do niczego nie przyda. :evil:

O, szybko znaleźli zaginionego narzeczonego. Trochę kiepsko przebrany za kobietę, ale cóż, do tej pory pewnie nie miał jak się "przestawiać". Urocze tłumaczenie: "Wziąłem pożyczki na zmianę płci. Przykro mi z powodu mamy, ale później wszystko jej spłacę." A do tej pory niech umiera ze strachu i spłaca twoje długi! :evil:
Hmm... Sa Kyung powiedziała "narzeczonemu", że nie zatrzymuje się zdjęć osób, które chce się zapomnieć. Ciekawe, czy ona w mieszkaniu trzymała zdjęcie swojego byłego męża. :)

Aaaa, Śnieżek z rodzicami! Wyczuwam burzę z piorunami.
Uroczy tatuś. :shock: :? :(

No to teraz Pan Seok opowiada wszystkim, co wydarzyło się 11 lat temu, kim jest Dae Gu. Su Soon wreszcie skojarzyła, gdzie widziała MwB. No, zacieramy łapki, wszyscy już wiedzą... to do roboty, bo teraz wszyscy będą nad tym pracowali.

No, ścigają go wreszcie! Pan Seok wyciągaj te długie kończyny, złapiesz go! Aaaaaish!!!
No i czemu nie strzelił? Pewnie byłoby, że nieuzasadnione użycie broni. :zalamka:
Może Su Soon na tym swoim motorku go złapie.
Szlag, najwyraźniej nic z tego. Ech... Tak dobrze żarło i zdechło. :?

*sigh* Su Soon poszła po coś do swojego szefa i nadziała się na taaaaaaaaaaki ładny widok, jak w bandażach półnagi rozrusza ramię po zderzeniu z samochodem. Ja wiem, że jego tam wszystko boli, ale nie mogę nie podziwiać tej rzeźby...

Jestem absolutnie zachwycona karmieniem Żabula w wykonaniu Guka.
Żabul: Nie jestem głodny. Nie będę jadł.
Guk: Nie chcesz prowadzić śledztwa?
:mrgreen:
I jak mu szpinak wcisnął do paszczy. Piękne! :mrgreen:

A potem Śnieżek z pastą! Chłopaki są cudne! :mrgreen:

No, wraca na posterunek. Oczywiście powinnam się wzruszyć sceną wielkiego come backa, ale nie mogę oderwać oczu od CSW, który znów przywdział czerń. Może nie w wersji eleganckiej, tylko wygodnej, niemniej...

No i zebranie kierowników, pani komendant robi wszystko, by Pan Seok zajął się jakimś posłem i usiłuje go za wszelką cenę odsunąć od sprawy ataku na Żabula. Pewnie się boi, że Pan Seok wyłapie (a na pewno to wyłapie), że maczała w tym swoje brudne paluchy.
Kwa! Okej, myślałam, że Pan Seok jak wparował jej do gabinetu, to jej przywali. :P
No i szefowa wciska mu jakieś głodne kawałki, że Ji Yong tego nie wytrzyma, bo jest młody, kierują nim emocje i takie tam pierdoły. Jakim trzeba by być jemiołem, by to łyknąć? :roll:

Idę o zakład, że bez względu na chrzanienie szefowej Kang, Pan Seok i tak zajmie się sprawą.
No i mówiłam?! :mrgreen: Choć miło by było, gdyby choć wypsnęło mu się, że powinni się z tym kryć, żeby szefowa Kang nie widziała. :P

Aha, fajnie, MwB zadzwonił do Żabula (nie dociekam, skąd miał numer, pewnie ma jakieś dojścia) i co robi Żabul? Leeeciiiii! Sam! Osobiście! Temblaczek jeno wywala, żeby nie wyglądać na pokiereszowanego. :roll: Co za dzieciuch, cinća!

No i co? Dał się podejść i znowu z bejsbola oberwał. Naucz ty się wreszcie pracy zespołowej, smarkaczu! :zalamka:

Aaaaaaaaaa!!! MwB ktoś "przejechał"! Kto to jest???
Super, jak zadusi MwB, to będzie na Żabula. No to ja Żabulowi polecam zrobienie CZEGOŚ w tej sprawie. :P

Uch, wiedziałam - koniec odcinka! C.d. nastąpi np. dziś wieczorem. :D

Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 09:56

PO obejrzeniu śpiewającego Wybranego Losowo Przypadkowego Aktora od zooshe już wiem, że przybywa mi motywacji do zbierania na bilet do Seulu w sezonie teatralnym. Jej... :serce: Oni ich tam mogą na żywca oglądać i słuchać... Chciałabym, żeby CSW 2 dał się szybko namówić na jakąś dramę. I CSW też żeby dał się szybko namówić... (BeeMer :kwiatek: za zdjęcie w czrnym podkoszulku :serduszkate: )

BTW: zdjęcie, które towarzyszyło recenzji z High Heels było absolutnie piękne - te czarne oczy tak śmiertelnie smutne dźgały prosto w serce


Cholewca, ten Ji Sub to kawał przystojnego faceta! :shock: Jak oni to zrobili w Master Sun, że był taki okropny? Duża sztuka, której dokonali styliści :roll:
Co do stylistów: zerknęłam wczoraj beznapisowo na FTLY, żeby wiedzieć, czy dalej oglądać (dramabeans informuje, że oglądać! Było słodko i uroczo, co się nam należało po 2 odcinkach masakry) I ja Wam powiem.... :serduszkate: Jeśli trzeba było odcierpieć 2 odcinki masakry po to, by mieć takiego Jin Hyuka, to ja się nie skarżę :banan:

BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 09:56

Po prostu poszłam nieprzyzwoicie wcześnie spać - tuż po dzieciakach, bo0 też i wczoraj pół dna mnie głowa bolała z niedospania (bo na pewno nie od tej lampki wina, którą symbolicznie wysączyłam do seansu, a kto mógł wiedzieć że mnie po 5 obudzą), ale warto było :mrgreen: .

Mnie się marzy teleranek - konkretnie nowe Fated, o którym już zerknęłam, że jest o niebo lepsze niż poprzednie dwa odcinki, ale to na pewno nie teraz.

Cytat:
Tu moja ulubiona piosenka z tego musicalu Origin of Love.
Jaki on jest cholernie zgrabny :serce: (niby dobrze to wiedziałam, ale nie zaszkodzi się upewnić ;) ) i ani trochę nie kobiecy - nawet w niby kobiecej przebierance :mrgreen:

Cytat:
Ale skoro już jesteśmy w temacie to piosenka z Nędzników odśpiewana z okazji wręczenia jakiś nagród musicalowych. Co prawda śpiewa tam zaledwie kilka linijek ale podoba mi się intencja nagrywającego ten filmik.
Motywacja nagrywającego jest wielce słuszna i godna pochwały :mrgreen: :oklaski:

Agn napisał/a:
No... wpadł gdzie trzeba... o cholera... Tyle dobrego, że Żabul przeżył. Miał farta. Ale MwB coś zrobił Pan Seokowi. Najwyraźniej w oko. :(
W oko to serio dostał Żabul przy kręceniu bodaj tej sceny - przynajmniej kazali mu wyleżeć.

Agn napisał/a:
Dajcie mnie tylko bejsbola, zrobię z Żabulem porządek, bo tak wolno myśli, że mu się głowa i tak najwyraźniej do niczego nie przyda. :evil:
:rotfl: To precyzyjnie oddaje moje odczucia względem postaci przez większość dramy :P

Agn napisał/a:
O, szybko znaleźli zaginionego narzeczonego. Trochę kiepsko przebrany za kobietę, ale cóż, do tej pory pewnie nie miał jak się "przestawiać". Urocze tłumaczenie: "Wziąłem pożyczki na zmianę płci. Przykro mi z powodu mamy, ale później wszystko jej spłacę." A do tej pory niech umiera ze strachu i spłaca twoje długi! :evil:
I to mi się włąśnie nie podobało w tym wątku - że nawet słowem nie wspomniano o matce spłacającej długi - ja wiem, że to nie sprawa dla policji, ale to bajka, więc można było młodego pouczyć, matkę pocieszyć że chłopak... eee... dziecko żyje.

Agn napisał/a:
*sigh* Su Soon poszła po coś do swojego szefa i nadziała się na taaaaaaaaaaki ładny widok, jak w bandażach półnagi rozrusza ramię po zderzeniu z samochodem. Ja wiem, że jego tam wszystko boli, ale nie mogę nie podziwiać tej rzeźby...
:serduszkate: Ja podziwiałam też skrzętne przysłonięcie obu tatuaży :lol: Zawsze mnie to śmieszy - nic na to nie poradzę :P

Agn napisał/a:
nie mogę oderwać oczu od CSW, który znów przywdział czerń. Może nie w wersji eleganckiej, tylko wygodnej, ale niemniej...
Ładnie mu w tej czerni :serce:
Zresztą ładnemu niemal we wszystkim ładnie :mrgreen:

BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 10:04

Trzykrotka napisał/a:
zdjęcie, które towarzyszyło recenzji z High Heels było absolutnie piękne - te czarne oczy tak śmiertelnie smutne dźgały prosto w serce
Owszem :serce: . Tak szczerze, to myślę, że to co się nie podobało autorowi wiadomej recenzji, czyli właśnie ten nieodmienny smutek do mnie przemówi znacznie bardziej niż haha-żarty z przebranego w kobiece ciuszki mężczyzny. Ciekawam bardzo High Heels, nie powiem.

Trzykrotka napisał/a:
(BeeMer :kwiatek: za zdjęcie w czrnym podkoszulku :serduszkate: )
A jak tam Athena, umarła? Bo wiesz, tam to dopiero jest scena w czarnym podkoszulku...
(wspominałam raptem milion razy, pewnie nie zaszkodzi przypomnieć ;) )

Anaru - Czw 14 Sie, 2014 10:09

Ja mam Musę z lektorem, ale przynajmniej polskim, mogę się podzielić ;)

I Chuno chyba też ;)
Basiu, to ma 24 odcinki?

Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 10:13

Z wczoraj na dzisiaj się w ogóle cudownie spało :banan: Ta nocna burza zrobiła swoje. Wyłączałam komputer w huku piorunów o 0.30 i padłam jak nieżywa - aż do budzika. Lubię tak :wink:

Skończyła się Trot Lovers jedną wielką szczęśliwością :mrgreen: Dobrzy zostali nagrodzeni, źli ukarani albo nawróceni, chorzy wyzdrowieli, zdolni zostali docenieni, zakochani wpadli sobie w ramiona, a ci, którzy nie wpadli, nie wyglądali na pokrzywdzonych. Całość zakończył monolog małej siostry głównej bohaterki, która zamykając drzwi mówi tekst jak na zakończenie bajki.

Bardzo miła drama, ot - takie głupstewko dobre na niezobowiązująca rozrywkę. Byłaby cudowna, gdyby nie idiotyczne decyzje scenariuszowe o dodaniu angstu, amnezji i takich tam. Ale zobaczyć naprawdę warto dla dwóch spraw.
Jedną jest przepiękny, magiczny głos bohaterki i jej sposób interpretacji muzyki. Do zasłuchania się na amen.
Drugą; oni
Urok panów, a zwłaszcza SSR niesie tę dramę jak na potężnych skrzydłach.


Dziewczyna jest zachwycająca.


Koniec i kropka. Dramę chowam do archiwum, z myślą, że kiedyś pooglądam sobie odcinki do 10, żeby obejrzeć szaleństwa Prezesa Jo :serduszkate:

BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 10:15

Anaru napisał/a:
Ja mam Musę z lektorem, ale przynajmniej polskim, mogę się podzielić ;)

I Chuno chyba też ;)
Basiu, to ma 24 odcinki?
Chcę. Oba,. Owszem, 24 odcinki :mrgreen:
:kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 10:16

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
ot;](BeeMer :kwiatek: za zdjęcie w czrnym podkoszulku :serduszkate: )
A jak tam Athena, umarła?


Poszła tylko na razie w odstawkę - teraz wznowię. Ciapa mnie przerósł :frustracja:

BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 10:27

Trzykrotka napisał/a:
Ciapa mnie przerósł :frustracja:
Tak myślałam :przytul: - a trudno go przewinąć, bo zabiera podejrzanie dużo czasu antenowego :roll:
czasem trzeba odpocząć od dramy (albo w ogóle nie męczyć się oglądaniem i siuuuup! :P )

Admete - Czw 14 Sie, 2014 10:33

Trzykrotka napisał/a:
Dramę chowam do archiwum, z myślą, że kiedyś pooglądam sobie odcinki do 10, żeby obejrzeć szaleństwa Prezesa Jo


Ja tę dramę obejrzę dla prezesa ;) Może teraz aktor dostanie jakąś główną rolę? Zasłużył sobie :)

Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 10:45

Admete napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Dramę chowam do archiwum, z myślą, że kiedyś pooglądam sobie odcinki do 10, żeby obejrzeć szaleństwa Prezesa Jo


Ja tę dramę obejrzę dla prezesa ;) Może teraz aktor dostanie jakąś główną rolę? Zasłużył sobie :)

Bardzo na to liczę :trzyma_kciuki: Jego postać była genialnie skrojona pod aktora: nie tylko kapitalny człowiek, ale człowiek z lekka szalony i nieprzewidywalny. Szansa na zaistnienie wykorzystana przez pana Roka w dwustu procentach - tylko pisać pod niego scenariusze :trzyma_kciuki:

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Ciapa mnie przerósł :frustracja:
Tak myślałam :przytul: - a trudno go przewinąć, bo zabiera podejrzanie dużo czasu antenowego :roll:
czasem trzeba odpocząć od dramy (albo w ogóle nie męczyć się oglądaniem i siuuuup! :P )


Musiałam odetchnąć, bo mnie ogarniała taka niechęć i wstręt na widok niektórych (całych dwóch) twarzy, że nie dało się... Ale teraz skończyłam Trots, I Miss You oglądaną dla zmiany klimatu, dwa odcinki YAAS, co się zrobi w mig - i wracam do Atheny, tym bardziej, że nie uwierzycie :zawstydzona2: przerwałam tuż przed legendarnym odcinkiem 10 :serduszkate:

BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 10:51

Pamiętam gdzie skończyłaś, odcinek jak odcinek, scena jest pamiętna ;)
Nie bardzo wierzę, że jej jeszcze nie widziałaś ;)

Taa, Ciapowej i jej "przeżyć wewnętrznych" też niemało :roll: - teraz dopiero niedługo będzie ich jeszcze więcej, jak Son Hyuk zniknie - ale to nabierzesz sił na urlopie :kwiatek:
Daleko jedziesz? Włochy?
Miłego odpoczynku w każdym bądź razie :kwiatek:

Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 11:09

Ech.... Ciapowa :confused3: A podobała mi się na początku.
No pewnie, że scenę już obejrzałam :serduszkate: niezliczoną ilość razy. Jest - niezależnie od męskiego uroku zaangażowanego w nią Przypadkowo Dobranego Aktora - tak rewelacyjnie nakręcona, tak pomyślana, że powinni się filmowcy na niej uczyć. W kilku urywanych, ale pełnych znaczenia obrazach opowiedziana cała historia. I widz, który zostaje na koniec bez tchu :thud: i bez poczucia żenady :oklaski:

Pozmieniało mi się wszystko z wakacjami :( serduszko tak puka przez całe lato, że przeraziłam się południa Włoch (nie dość, że upały, to czynne spędzanie czasu na zwiedzaniu i łażeniu). Zrezygnowałam :cry2: i muszę wziąć się poważnie za siebie.
Jadę w zamia - z czego cieszę się równie mocno - do Gdańska. Kocham Gdańsk. I jeszcze będę blisko plaży, morza, Sopotu... Jadę sama, więc mam szanse na totalny reset.
Ale tableta z aplikacją gooddrama biorę :banan_czerwony:

Ale jadę tylko na tydzień!

Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 11:36

Teraz jeszcze z wczoraj

YAAS 18

Agn :kwiatek: uwaga! Zaczyna słać się trup...

No cóż... właściwie tio można było się spodziewać takich rozwiązań, nie narzekam. Boję się tylko, żeby nie utłukli kogoś z moich ulubieńców :trzyma_kciuki:

Zmierzamy wielkimi krokami do końca, więc watki są już domykane, a sprawy dopowiadane, jedni idą na tamten świat, inni o wariatkowa
Spoiler:
Co za koszmar swoją drogą :omg: Nie znoszę tej baby, budzi we mnie najgrosze uczucia, ale sposób potraktowania jej przez osoby najbliżesze budzi grozę. Jak tryb w maszynce, który zepsuł się w sposób przykry i nie do naprawienia, pokazując, że cały mechanizm jest zardzewiały. I trzeba to szybko zamieść pod dywan... Nie żal mi było ukaranej osoby, która ewidentnie miała coś z głową i chorowała na agresję, ale przeraził mnie tylko bezwzględny sposób załatwiania takich spraw


Sprawa kryminalna z porwaniem nauczyciela - jak dla mnie - czysty pretekst do ładnego zapozowania z pistoletem :-D

Bijący się Śnieżek - chucherko - niezmiernie mnie bawi :lol:


Mamy duzo ujęć od dołu, na tle chmur


c.d.n

W bonusie: absolunie śliczna scena pocieszania Dae Gu i leczenie jego zbolałego serca przy pomocy plasterka :serce2:

Jedyne moje zastrzeżenie: nie mogła odpiąć choć jeszcze jednego guziczka? Nie obraziłabym się :rumieniec:

Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 13:38

Dobra - zmierzmy się z tematem I Miss You, bo został już tylko ostatni odcinek do zobaczenia.

Drama jest 21 -odcinkowa, z 2012 roku, z kategorii, jak BeeMer już wspomniała - "wyciskaczy łez." Melodramat pełną gębą. I to taki koreański, po całości. Mnie do niego - tradycyjnie już - skusiła obsada. Mamy całą masę znajomych w tle: m.in lady Choi (gdzie ona nie grała... :wink: , ajhummę z BV, tatusia Ae Jeong w roli zUego do szpiku kości ojca, czy rewelacyjnego Oh Jung Se (przyjaciela KMM z NL) w roli policyjnego partnera - "żony" :wink: - głównego bohatera, jest też bardzo fajna trójca aktorów dziecięcych: mały, o którym już Wam kiedyś pisałam(ten, który grał prawie wszystkich dorosłych aktorów w młodości...), równie popularna dziewczyna (I Hear Your Voice, The Moon That Embraces The Sun) i chłopczyk, który w YAAS gra młodego Żabula.
Ale to był najważniejszy wabik: w głównych rolach wystąpiła ta trojka:

Yoon Eun Hye (Mi Rae z Marry Him If You Dare)

Park Yoo Chun, czyli Misiek

Yoo Seong Ho (Nefrytowy Cesarz z Arang and the Magistrate)


No i tak. Nawet jak na warunki koreańskiego melodramatu (Secret niech nam stanie w pamięci) ta drama może zabić emocjonalnie w 4,5 początkowych odcinkach (tym większy szacun dla dziecięcych aktorów). Stopień okrucieństwa, z jakim spotykają się dzieci wplatane w porachunki dorosłych jest porażający. Nie dziwię się recenzentce z dramabeans, że odpadła po 4 odsłonie. Ja zmogłam 2 odcinki, 3 i 4 znałam ze streszczeń, zaczęłam oglądać od kiedy pojawiła się obsada docelowa. Nie będę wgłębiać się w detale, powiem tylko, że wśród trójki bohaterów rozdzielono: piękno życia w rodzinie z agresywnym ojcem alkoholikiem, prześladowanie szkolne, ukrywanie przed światem, opuszczenie, zimny wychów i obojętność rodzica, porwanie, wielokrotne pobicie, okaleczenie fizyczne, długotrwałe cierpienia, gwałt, odseparowanie od rodziny.
Dziewczynka i chłopiec (później Misiek) są przyjaciółmi. Mając 15 lat zakochują się w sobie, a na skutek dramatycznych okoliczności zostają rozdzieleni na 14 lat. Dziewczynka od 14 do 29 roku życia mieszka w Europie, z drugim chłopcem (później Nefrytowy Cesarz), a jej rodzina nie ma pojęcia, czy ona żyje. Oboje mają dobrobyt, wygodę, opiekę, mają też siebie i nawzajem leczą psychicznie swoje rany. Ona zostaje projektantką o imieniu Zoe, on biznesmenem, a raczej genialnym zarabiaczem pieniędzy imieniem Harry. On chodzi o lasce - to pozostałość burzliwego dzieciństwa. Są do siebie niezwykle przywiązani, ale o ile chłopak nr 2 kocha dziewczynę i marzy o ślubie, dziewczynie w powiedzeniu "tak" przeszkadza uwierająca ją pamięć o pierwszej miłości. Owa pierwsza miłość, chłopiec nr 1, 15 letni, opuszcza rodzinę, żeby zamieszkac z matką dziewczynki. Zostaje potem policjantem, żyje z potwornym poczuciem winy i tęsknotą: odnalezienie jego pierwszej miłości dominuje całe jego życie. Symbolem ich tęsknoty jest wypisany na murze przy jej dawnym domu napis "Tęsknię za tobą."

Pewnego dnia Harry musi wrócić do Korei. Zoe przyjeżdża za nim. Spotykają Joon Woo, chłopca nr 1 - i zaczyna się. I odkrywanie tożsamości (czy to dziewczyna, która kocham), potem wyjaśnianie tajemnic, które doprowadziły ich do miejsca, w którym są teraz. Potem sprawy kryminalne - bo giną ludzie z dawnych czasów. Potem leczenie dawnych ran. Potem zajadła i bezpardonowa walka chłopaków o dziewczynę...

Moja opinia: wyciskacz łez dla mnie to nie jest - nie byłam w stanie przejąć się na tyle losami postaci - zaciekawienie tak, ale łzy - nie. Akcja jest ciekawa, po pierwotnej traumie śledzi się rozwój sytuacji bez zmęczenia. Choć stopień pokomplikowania tego wszystkiego jest naprawdę znaczny. Nie zawiodło mnie to, dla czego zaczęła oglądanie, czyli obsada.
Eun Hye jest dobrą, subtelną aktorką - z rola nieco rozwydrzonej, nieco pogubionej w uczuciach Zoe poradziła sobie świetnie. Choć jak na projektantkę ubrali ją strasznie....
Misiek w roli poranionego, intensywnego, ale pełnego zycia chłopaka - sam miód. Gdzie tam jedna mina z 3 Days. Jego JW jest szybki, temperamentny, bezkompromisowy, niepokorny i uparty, a poza tym bardzo głęboko czujący. Nie dziwimy się ani trochę, że śmiało stawia czoła wyzwaniom śledztwa, walce o sprawiedliwość, która oznacza walkę z ojcem - i o serce Zoe.
Nefrytowy Cesarz - jaaaaaaaaaa.... Słuchajcie, kiedy on wyjdzie z wojska, to buty nam mogą pospadać. Nie dość, że chłopak jest charyzmatyczny, że ma tę właściwość, że na ekranie ściąga całą uwagę na siebie nawet nic nie robiąc, to ma jeszcze kawał talentu. Dla niego samego, jego wyrazistego spojrzenia, mrocznej osobowości bohatera, granych znakomicie uczuć warto się pomęczyć z tą dramą. Ja w każdym razie nie żałuję czasu spędzonego przed ekranem.

Kilka zdjęć tendencyjnie wybranych. Chłopak rzadko się usmiecha, a jeśli już - to oszczędnie. I te piękne oczy! :serduszkate:


Był dziecięcą gwiazdą. Już wtedy miał w sobie intensywność i specyficzny uśmieszek :serduszkate:

Anaru - Czw 14 Sie, 2014 13:58

Trzykrotka napisał/a:
Jadę w zamia - z czego cieszę się równie mocno - do Gdańska. Kocham Gdańsk. I jeszcze będę blisko plaży, morza, Sopotu... Jadę sama, więc mam szanse na totalny reset.

Ale nadal jedziesz przed rozpoczęciem spotkania i Cie nie będzie?

BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 14:06

Trzykrotka napisał/a:
No pewnie, że scenę już obejrzałam :serduszkate: niezliczoną ilość razy. Jest - niezależnie od męskiego uroku zaangażowanego w nią Przypadkowo Dobranego Aktora - tak rewelacyjnie nakręcona, tak pomyślana, że powinni się filmowcy na niej uczyć. W kilku urywanych, ale pełnych znaczenia obrazach opowiedziana cała historia. I widz, który zostaje na koniec bez tchu :thud: i bez poczucia żenady :oklaski:
Uhum :serduszkate:
Dla równowagi scena Ciapów - właściwie cała sekwencja z lodami i spacerem wśród kwiatów pod wulkanem - wydaje się okropnie przypadkowa - tj. miejsce piękne, ale w tym, co postaci robią nie ma ładu ani składu :roll:

Cytat:
Sprawa kryminalna z porwaniem nauczyciela - jak dla mnie - czysty pretekst do ładnego zapozowania z pistoletem :-D
Też ta tą scenę odebrałam :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
wśród trójki bohaterów rozdzielono: piękno życia w rodzinie z agresywnym ojcem alkoholikiem, prześladowanie szkolne, ukrywanie przed światem, opuszczenie, zimny wychów i obojętność rodzica, porwanie, wielokrotne pobicie, okaleczenie fizyczne, długotrwałe cierpienia, gwałt, odseparowanie od rodziny.
:paddotylu: Chyba zacznę od 5. odcinka... :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
Nefrytowy Cesarz - jaaaaaaaaaa....
A przypomnij, Nefrytowy Cesarz to jest w jakiej dramie? :mysle:

Gdańsk jest prześliczny :serce:

Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 14:07

Anaru napisał/a:

Ale nadal jedziesz przed rozpoczęciem spotkania i Cie nie będzie?


Nie będzie mnie :? Do Włoch miałam jechać na sam koniec sierpnia, nad nasze morze jadę teraz. Inaczej się nie dało.

BeeMeR napisał/a:

Chyba zacznę od 5. odcinka... :mysle:

Zobacz jak ja :kwiatek: 1 jest trudny, 2 daje oddech i jest o wiele milszy, bo pokazuje rozwój przyjaźni i miłości głównej pary. Bez tych 4 odcinków w ogóle potem nie wiadomo, o co chodzi.

BeeMer napisał/a:
A przypomnij, Nefrytowy Cesarz to jest w jakiej dramie? :mysle:


Arang and the Magistrate. Grał pana niebios - nie byle co :lol: Widziałam go jeszcze w filmie Blind, gdzie grał jako nastolatek z panią z AGD. On jest bardzo młody, bo do wojska poszedł wcześnie. I słusznie, ma to już z głowy i może spokojnie zająć się karierą.

BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 14:59

Fated odc. 13

Ale zanim do tego przejdę, to wspomnę że w poprzednich odcinkach zaczął mnie denerwować śmiech Guna :roll: Ale to pewnie przez to, że same odcinki mnie denerwowały :P
Jedno, co mi się natomiast podobało, to rosnąca sympatia przyszywanego brata do bratowej i samego brata chyba też - nie obrażę się, jak nawiążą współpracę, zamiast się podsrywać.

Odcinek zaś zaczyna się białowłosym facetem w wannie - przez chwilę wydawało mi się że coś źle pobrałam - no, ale to przecież reklama szamponu Guna :mrgreen: A Gun go poucza jak trzymać wyjątkowo spokojne dziecko (gdzie takie dzieci dają to ja nie wiem, spróbowałby który potrzymać moją ośmiornicę czy korkociąg :P )


Miałam nadzieję, że Sera tez miani fryzurę, najwyraźniej jednak ona jedna nie czuła potrzeby zmiany :P


Bardzo mi się podobała scena wieczornego posiłku Guna z ex-teściową :serce: , obserwowanie dokonań artystycznych ex-żony, a jeszcze bardziej jego rozmowa z Gae Ddongiem - wzruszyłam się trochę nawet. I podoba mi się Gun w normalnym garniturze.



Na razie jestem w połowie i jestem na tak. :oklaski:


* myślałam, żeby te 4 pierwsze odcinki IMY przeczytać, ale może faktycznie dam im szansę - kiedyś ;)

Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 15:13

BeeMeR napisał/a:
Fated odc. 13

Odcinek zaś zaczyna się białowłosym facetem w wannie

Nieoceniona dramabeans podaje, że to idol G.o.d, a sam Jang Hyuk, czyli Gun, wystąpił w jego teledysku :-D
Nie mogę się doczekać seansu - dziś wieczorem :banan_Bablu:

Admete - Czw 14 Sie, 2014 18:03

Nefrytowy cesarz w Arang był rewelacyjny :) Podoba mi się ta fotka z książką.
Aragonte - Czw 14 Sie, 2014 18:19

Próbowałam znaleźć wrażenia BeeMeR z BV, ale poddałam się :-|
Może w domu mi się uda to odnaleźć, heh.

I wracam do mego beznetowego pustkownia...

BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 18:28

Aragonte napisał/a:
Próbowałam znaleźć wrażenia BeeMeR z BV, ale poddałam się :-|
Może w domu mi się uda to odnaleźć, heh.
:przytul:
Najgorsze, że skrót bv jest niewyszukiwalny, bo za krótki :(
Najbliższe jest wpisanie w wyszukiwarce " maestr* " z moim nickiem, przynajmniej sporą część wpisów znajduje, bo pisałam o każdym odcinku raczej
(gwiazdka zastępuje każdy znak, więc maestro/maestra)

w bonusie głupotka brwiowa:
http://www.dramafever.com...or-kim-woo-bin/

Dla mnie TOP jest niezapomnianym killerem Irysa, ale z brwiami to KWB :serce:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group