Komunikaty - Kociolek
Dorfi - Sob 10 Sie, 2013 15:55
Bardzo dobrze. Raz już zwiała Na szczęście wróciła po kwadransie, ale wystraszyła nas mocno.
Anaru - Sob 10 Sie, 2013 16:26
I przeprowadziliście się już całkiem? To super, bo przecież to chyba trwało i trwało...
Dorfi - Sob 10 Sie, 2013 16:31
Ano trwało. A czy całkiem? Wszystkich rzeczy jeszcze nie przewieźliśmy. Na razie jesteśmy zmęczeni pakowaniem i przewożeniem i motywacja wyraźnie spadła. Codziennie robimy po kilka kursów. Dzisiaj zrobiliśmy jeden i chyba już nam się nie będzie chciało kolejny raz jechać.
BeeMeR - Sob 10 Sie, 2013 19:49
A jak chłopcy, mam nadzieję że dobrze i w nowym domu?
akne - Pon 12 Sie, 2013 11:57
No to teraz porcyjka mojego roztargnienia i kompletnego oderwania od rzeczywistości :
Ktoś , gdzieś w innym wątku pytał, czy przyjadę na kociołek. Nie umiem tego odnaleźć.
Bardzo dziękuję, ale na kociołek nie dotrę. Natomiast Admete mówi o Krakowie, tylko że ja mam wolny piątek. Skoro weekend odpada.
A z tego co widzę, na razie nic nie wiadomo. To zobaczymy, czy się zobaczymy
Aragonte - Wto 13 Sie, 2013 23:14
| Loana napisał/a: | Najprawdpopodobniej mi się uda przyjechać do Aine na kociołek. Ustaliłam z mężem, że jak coś jadę sama, na 3-4 dni. Wbijać się oczywiście na nocleg będę do Dorfi |
Eeeech nadal marzy mi się wyjazd na kociołek, ale oglądanie domu Dorfi tyż
Dałoby się to jakoś połączyć?
I czy w Twoim samochodzie, Loano, znalazłoby się jeszcze miejsce na trasie Kraków - Chrzanów i vice versa? Jechałabym (jeśli już) od rodziców, więc miałabym szansę dotrzeć do Krakowa na jakąś 9.30.
Marzy mi się jeszcze zlot w Krakowie, ale to raczej się nie uda
Admete - Śro 14 Sie, 2013 08:17
Aragonte to zahacz o nas. Nie wiem, czy my wtedy możemy gdziekolwiek jechać - ostatni tydzień sierpnia już jesteśmy w pracy. Szczegóły jednak będziemy znać dopiero za tydzień, półtora. Możliwe, że udałoby się wygospodarować piątek 30 sierpnia. Ja bym jakoś ułożyła to w pracy.
Aragonte - Śro 14 Sie, 2013 09:16
Piątek raczej się nie uda, co najwyżej mogę zamiast na Kociołek do Aine (a bez ułatwień transportowych nie pojadę do Chrzanowa ) jechać do Was, do Tarnowa na ten ostatni weekend sierpniowy (zahaczający o wrzesień).
BeeMeR - Śro 14 Sie, 2013 10:24
| Aragonte napisał/a: | | I czy w Twoim samochodzie, Loano, znalazłoby się jeszcze miejsce na trasie Kraków - Chrzanów i | Aragonte, ja jak już zadałam to samo pytanie to zdałam sobie sprawę, że Kraków nieszczególnie jest na trasie Wrocław-Aine czy też Wrocław-Chrzanów
Aczkolwiek z Krakowa do Chrzanowa busy kursują dość regularnie i z dostaniem się by nie było większego problemu, o tyle z Chrzanowa do Aine już nie tak łatwo i tu by się przydała możliwość podwózki
Loano
Loana - Śro 14 Sie, 2013 10:58
No nie ma sprawy, jak będę jechała to pewnie pustym autem, bo nikt tutaj nie chce ze mną jechać
Mogę ludzi zabierać z Krakowa do Chrzanowa i gdzie tam trzeba, nie ma sprawy
BeeMeR - Śro 14 Sie, 2013 11:00
Ania by pewnie i chciała ale nie może
Z góry dziękuję zatem i się polecam
Anaru - Śro 14 Sie, 2013 11:08
Ja bym bardzo bardzo chciała, ale się mi rodzinne odwiedziny szykują, nie mogę ich ciągle przekładać na później...
Admete - Śro 14 Sie, 2013 11:17
Sobota lub niedziela jest ok. Uwiniemy się z papierami w tygodniu. To znaczy ja się uwinę, a Riella zrobi w swoim tempie
Deanariell - Śro 14 Sie, 2013 23:09
| Admete napisał/a: | | To znaczy ja się uwinę, a Riella zrobi w swoim tempie |
Taaaaa... Nawet mi nie przypominaj, bo już mam wysypkę na myśl o papierach...
Ja mogę mieć zajęte w pracy 28-29-30... Jeszcze dokładnie tego nie wiem.
Aragonte, to może Kociołek zrealizujesz w przyszłym roku (kociołek nie zając, nóg nie ma ), a teraz Kraków-odwiedziny u Dorfi i później u nas?
Dorfi - Czw 15 Sie, 2013 22:29
| Deanariell napisał/a: | a teraz Kraków-odwiedziny u Dorfi i później u nas? |
Wszystko się da jeśli się chce
Tylko do mnie jest teraz beznadziejny dojazd, więc trzeba dokładnie rozplanować czas dopasowując się do komunikacji miejskiej. To znaczy autobus jeździ i przystanek nie jest bardzo daleko, ale częstotliwość kursów jest powalająca.
Anonymous - Pią 16 Sie, 2013 13:29
| BeeMeR napisał/a: | o tyle z Chrzanowa do Aine już nie tak łatwo i tu by się przydała możliwość podwózki
Loano
|
prawde BeeM rzecze. Ale jesli tylko bede wiedziec wczesniej, to idzie cos skombinowac - albo brat, albo sasiadka. Jak sie chce, to mozna wszystko - to nie tylko brak czasu zalezy od priorytetow.
Ja juz zaplanowalam menu - impreza bedzie sie zaczynac stosunkowo wczesnie: 13-14 od podjadkowego specialite de la Aine: salatki (Boadicea Zwycieska, Kermit Zaba, klasyczny grecki Hermes i co mi jeszcze przyjdzie do glowy), pstrag z grilla, koreczki sliwkowo-boczkowe, grillowane i faszerowane warzywa i takie rozne.
Kociolek bedzie popoludniu - tak kole 17-18. W miedzyczasie sernik hrabiego Wodzickiego, moze jakas szarlotka? Kto nie lubi szarlotki
Aczkolwiek gdyby coponiektore Barbarelle przyjechaly do mnie dzien wczesniej pomoc mi w obieraniu warzyw, bylabym wdzieczna (zespol ciesli daje sie mocno we znaki przy uzywaniu narzedzi). A jak nie - to tez przezyje
Anonymous - Pią 16 Sie, 2013 13:31
Mam nowy numer. Zaraz bede wysylc pika do wiekszosci z Was. 514... to bede ja.
Juz sobie zarejestrowalam nowy numer, wiec nawet jesli go zgubie, wyrobie sobie nowego sima i i tak bedzie obowiazywal...
Anaru - Pią 16 Sie, 2013 13:35
Bu, jak ja żałuję, że nie mogę jechać
BeeMeR - Pią 16 Sie, 2013 19:11
Aine, zrobiłam się głodna
Uwielbiam sałatki
A czy sernik to jest ten osławiony matrymonialny sernik? Nie mogę się doczekać
Już nawet jestem pewna, że Adasia na ten dzień i noc sprzedam Dziadkom - acz obawiam się, że nocować i tak muszę w domu - własnym lub u ew. Rodziców (bo bliżej ).
Loana - Pią 16 Sie, 2013 21:12
| AineNiRigani napisał/a: | Kto nie lubi szarlotki |
To nie było pytanie, ale odpowiem W sumie ja nie przepadam - rzadko trafiam na naprawdę dobrą dla mnie - bo ja nie lubię suchych ciast...
Aragonte - Pią 16 Sie, 2013 21:26
Po dzisiejszej rozmowie z Aine zerknęłam sobie na rozkłady PKP: do Chrzanowa z Krakowa dojadę spokojnie, jak myślę, problem byłby z dostaniem się do samego domu Aine i z powrotem, a powinnam wracać do domu możliwie szybko
Anaru - Pią 16 Sie, 2013 21:37
| Loana napisał/a: | | bo ja nie lubię suchych ciast... |
No wreszcie ktoś ma podobnie!
Loana - Pią 16 Sie, 2013 21:44
Aragonte, jak cos moge służyć za taksówkę I tak nie piję jak prowadzę, więc mogę Cię odwieźć gdzie trzeba
Deanariell - Sob 17 Sie, 2013 01:38
Też żałuję, że nie mogę być... Takie to już życie.
Anonymous - Sob 17 Sie, 2013 03:24
| Loana napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | Kto nie lubi szarlotki |
To nie było pytanie, ale odpowiem W sumie ja nie przepadam - rzadko trafiam na naprawdę dobrą dla mnie - bo ja nie lubię suchych ciast... |
szarlotka nie jest sucha - bo ma wilgoc od owocow Ale (jesli zdaze) moga byc murzynskie cyce .
Beem. Tak. TEN slynny matrymonialny sernik. 2 dni pozniej upieke ponownie i zawioze do Londynu.
|
|
|