To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - Komiks 'Duma i uprzedzenie''-cały

annmichelle - Wto 12 Maj, 2026 08:07

Tamara napisał/a:

Jestem ciekawa, dlaczego u licha wszystkie mają jakieś beżowo-brązowe kolory i są takie bure.

Może to takie stereotypowe myślenie: stara książka to jej adaptacja musi być w "sepii". :-P
Może wg nich "oddaje to ducha epoki i spokojny rytm życia". :wink:
A tak poważniej - nie wiem, dlaczego większość wybrała taką paletę kolorów.

Tamara - tu masz wersję ZDECYDOWANIE w innych kolorach. :lol:
Wersja manga, autorstwa Stacy King i Po Tse.

annmichelle - Wto 12 Maj, 2026 10:52

Ode mnie to by było na tyle jeśli chodzi o przykłady opracowań rysunkowych "Dumy i uprzedzenia". :-)
Jeśli znacie jakieś inne graficzne wersje to chętnie zobaczę. :kwiatek:


I moje małe podsumowanie: u mnie zdecydowanie i bezwzględnie :mrgreen: wygrywa adaptacja Aurore.
Admete - :high5:
Nie tylko rysunki są najlepsze, ale i jest to przeniesienie powieści Austen niemal 1:1.
Wg mnie żadne dotychczasowe adaptacje "Dumy i uprzedzenia" (filmowe, serialowe, graficzne...) nie były tak wierne oryginałowi jak właśnie ta. :serce2: I nie piszę, że "mi się tak wydaje" :-) , bo od razu porównałam sobie z powieścią Austen, po którą (po raz kolejny) sięgnęłam dzień po przeczytaniu powieści graficznej.

Za jakiś czas wrzucę adaptacje "Emmy" i "Rozważnej i romantycznej" (tu "wymiata" wersja amerykańska :omg: :confused3: ).

BeeMeR - Wto 12 Maj, 2026 11:16

Ja jestem niezbyt komiksowa, mnie się żaden nie podoba :P
annmichelle - Wto 12 Maj, 2026 11:34

BeeMeR napisał/a:
Ja jestem niezbyt komiksowa

Jako nastolatka lubiłam komiksy Rosińskiego (Thorgal, Yans, Szninkiel), więc jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o rysunkową stronę. :mrgreen:
Nigdy nie rozumiałam fenomenu np. "Tytusa, Romka i A'tomka" :roll: - dla mnie one były po prostu brzydkie i nieciekawe. To już wolałam Kajko i Kokosza za autoironię i humor. Ale fanką nigdy nie byłam.
Nigdy nie czytałam amerykańskich komiksów o superbohaterach. :-P
Ani mangi. :-P Tu spróbowałam chyba 2-3 razy i nie moja bajka.
Miałam baaaaardzo długą (kilkudziesięcioletnią....) przerwę od komiksów i dopiero jakieś 2 lata temu zaczęłam nadrabiać prace Rosińskiego (polecam "Zemstę hrabiego Skarbka" - świetna kreska - jak impresjonistyczne obrazy - i ciekawa historia a la hrabia Monte Christo), no i tym sposobem zagłębiłam się bardziej we frankoński świat powieści graficznych, adaptacji literatury (to nie to samo co komiks).
I tak krok po kroku dotarłam miesiąc temu do "DiU". :-)

BeeMeR - Wto 12 Maj, 2026 11:50

annmichelle napisał/a:
Jako nastolatka lubiłam komiksy Rosińskiego (Thorgal, Yans, Szninkiel),
To mamy bardzo podobnie, bo ja też te czytywałam. Jeszcze Asterixa dawniej.
Nie znosiłam np Tytusa Romka i Atomka, nie ruszał mnie Kajko i Kokosz ani Smerfy (ale Adam uczył się na nich czytać samodzielnie, a miał duże trudności więc mam do nich sentyment w tym względzie ;) ).
Ale właśnie po przerwie ponad dwudziestu lat nie ciągnie mnie do komiksów wcale. Nie interesują mnie. Nawet nowe (ani stare) Thorgale.

annmichelle - Wto 12 Maj, 2026 12:00

Dlatego nie namawiam. Nic na siłę. :wink:
Ja np. nie wracam do książek Montgomery, choć w pewnym wieku przeczytałam wszystkie. A z przyjemnością przeczytałam ponownie kilka lat temu parę przygodówek Bahdaja i Nienackiego.
Muszę mieć odpowiedni nastrój do konkretnych gatunków.
Do komiksów, powieści graficznych powróciłam trochę pod wpływem sentymentu "odkurzając" i czytając ponownie moje "klasyki", moje starsze dziecię zaczęło zbierać "Vagabond" (rysunki malowane piórkiem, absolutny japoński klasyk w gatunku samurajskim - jeszcze nie czytałam) i tak powróciłam. :-)
Kupuję od czasu do czasu, gdy podoba mi się kreska i historia.
Sama historia mnie nie pociąga za bardzo jeśli rysunki mi się nie spodobają, np. kupiłam tylko te adaptacje kryminałów Agathy Christie, które mi się spodobały wizualnie i np. chętnie kupiłabym też "A.B.C" (bo lubię książkę), ale ten duet twórców nie podpasował mi wizualnie w "Spotkaniu w Bagdadzie", więc sobie odpuszczę. :roll:

Tamara - Śro 13 Maj, 2026 21:15

annmichelle napisał/a:
Wersja manga, autorstwa Stacy King i Po Tse.

U mnie obrazki są biało-czarne i sie nie otwierają, ale może to wina mojego kompa :mysle:

Komiksy jako takie zawsze lubiłam, jednym z pierwszym był właśnie Tytus :-P bardzo go lubiłam. Kajka i Kokosza też, komiksy z ostatniej strony Świata Młodych, na Thorgala jakoś się nie załapałam, ale potem dowiedziałam się o Asterixie :mrgreen: A moje pierwsze komiksy to Flip i Flap po niemiecku i historia bitwy pod Alamo po szwedzku, jak się dowiedziałam jakiś czas temu komiks w ogóle kultowy i w dodatku drukowany w Polsce! za głębokiego PRLu , bo to był przełom lat 60/70.
Mangi znam tylko z widzenia, pojawiły się , kiedy miałam głowę już zajętą czym innym.
W sumie nie wiem, czy komiksowa wersja JA przypadłaby mi do gustu.

annmichelle - Śro 13 Maj, 2026 21:41

Tamara napisał/a:
annmichelle napisał/a:
Wersja manga, autorstwa Stacy King i Po Tse.

U mnie obrazki są biało-czarne

Manga jest zawsze czarno-biała. :wink:

Tamara napisał/a:

W sumie nie wiem, czy komiksowa wersja JA przypadłaby mi do gustu.

Na to możesz tylko odpowiedzieć jak spróbujesz. :-)
Powieść graficzna różni się od komiksu pod względem objętości tekstu, czasem są też opisy (tak mam w graficznej "Jane Eyre"), w komiksie masz krótkie teksty plus te wszystkie dźwiękonaśladowcze.
Do mnie dziś dotarła "Rozważna i romantyczna" i choć rysunki nie za bardzo mi się podobają to całość trzymała się powieści.

Natomiast jeśli znasz francuski lub niemiecki to naprawdę polecam DiU w wersji Aurore - po kilku stronach wkręciłam się w ten świat i nie mogłam się oderwać. :mrgreen:
Minął już ponad miesiąc od kiedy ją przeczytałam pierwszy raz i od tego czasu wróciłam już do niej kolejne dwa razy. :-P I za każdym razem odkrywam coś nowego (np. mimikę sir Williama, pana Collinsa czy pani Bennet) i te wszystkie detale w strojach, wnętrzach, ogrodach.
Plus ten humor i lekkość z powieści. :serce2:
Dla mnie to jest absolutnie pierwsza liga jeśli chodzi o rysunek i zaadaptowanie tekstu powieści.
Ile ja bym dała za taką wersję "Perswazji"! :cry2:

Tamara - Śro 13 Maj, 2026 21:54

Niestety nie znam :(
annmichelle - Śro 13 Maj, 2026 21:56

Tamara napisał/a:
Niestety nie znam :(

:(
Może przetłumaczą to kiedyś na angielski.
Albo za jakiś czas AI przetłumaczy Ci to w mgnieniu oka w miarę poprawnie. :-)

RaczejRozwazna - Śro 13 Maj, 2026 22:27

Już tłumaczy - wystarczy najechać na tekst skanerem w smartfonie i mamy całkiem nieźle tłumaczenie :)
annmichelle - Czw 14 Maj, 2026 09:28

RaczejRozwazna napisał/a:
i mamy całkiem nieźle tłumaczenie :)

Całkiem niezłe albo całkiem złe. :wink:

Przede wszystkim zależy z jakiego języka na jaki tłumaczysz. :-)
Zdarza mi się korzystać z tej opcji - ostatnio w przypadku francuskiego, greckiego i szwedzkiego, bo żadnego z nich nie znam.
I powiem tak - w tłumaczeniu na polski wychodzi słabo, w tłumaczeniu na angielski i niemiecki dobrze, a nawet bardzo dobrze.
Kilka razy z ciekawości porównywałam tłumaczenia Z angielskiego/niemieckiego (oba znam na tyle, że rozumiem tekst pisany bez translatora) NA polski i efekt był daleki od zadowalającego.
Lepiej sytuacja wygląda w drugą stronę, czyli Z polskiego NA niemiecki/angielski.
Natomiast z obcego na polski? W przypadku w/w języków nie ma rozróżnienia na płeć mówiącego, co w polskim występuje, więc już tu pojawia się pierwszy zgrzyt.
Kolejny to zaimki, przyimki, zwroty potoczne (to nawala w sumie w każdej konfiguracji tłumaczeń, bez względu na język), a przy zdaniach przeczących/podwójnie przeczących/przeczących w mowie potocznej - AI głupiała na maksa. :-P
Zastrzegam, że piszę o w/w językach, nie wiem, jak wygląda tłumaczenie z języków bardziej egzotycznych.
Po prostu w językach pochodzenia łacińskiego i skandynawskich wychodzi to w większości koślawo, bo brakuje kontekstu.
Sprawdza się lepiej w dłuższych tekstach (szczególnie gdy wiemy, kto jest narratorem), w krótkich/urywanych/domyślnych/niedopowiedzianych metaforycznie zdaniach to wciąż w tłumaczeniu na polski nie jest zadowalająco, a często wręcz kompletnie błędnie przetłumaczone. :roll:
Jest zdecydowanie lepiej niż kilka lat temu, ale wciąż brakuje do chociażby poprawnego znaczeniowo (jeśli już nie stylistycznie czy literacko...) tłumaczenia.

achata - Pią 15 Maj, 2026 23:29

annmichelle napisał/a:
I następna "Duma i uprzedzenie" (dostępna w kilku tłumaczeniach) z bardzo mocną reklamą (choć wg mnie nie umywa się do tej autorstwa Aurore).
Ładna okładka, ale rysunki mi się nie podobają (ludzie wyglądają jakby kije połknęli).
Z recenzji wynika, że bardziej opiera się na filmie z 2005 roku. :mrgreen:
Autorstwo: Claudia Kuehn, Tara Spruit.

Mnie się ta dość podoba aczkolwiek i ta Aurore jest fajna

annmichelle - Sob 16 Maj, 2026 11:40

achata napisał/a:
Mnie się ta dość podoba


Ten duet (Kuehn, Spruit) wydał też "Emmę", a latem wyjdzie "Rozważna i romantyczna".
Mnie, niestety, nie przekonują ich adaptacje (zarówno pod względem literackim, jak i rysunkowym), ale mają one spore grono wielbicieli, o czym świadczą liczne wpisy w internecie. I tak jak wspomniałam - są dostępne w kilku wersjach językowych, więc to na pewno wpływa na ich popularność (plus ogromna reklama w social mediach).
Dorzucam zdjęcia okładek graficznych "Emmy" i "Rozważnej i romantycznej".

RaczejRozwazna - Sob 16 Maj, 2026 12:04

Ten grecki efebik na okładce to Brandon czy Edward? :lol:
annmichelle - Sob 16 Maj, 2026 12:18

To Elinor (z Marianne). :mrgreen:
RaczejRozwazna - Sob 16 Maj, 2026 12:20

Aha :lol:
achata - Pon 18 Maj, 2026 14:04

Czy te komiksy są też dostępne gdzieś w wersji cyfrowej do pobrania?
annmichelle - Pon 18 Maj, 2026 16:08

Na Niemczech - tak (Amazon, Thalia, itd.), w Polsce - nie wiem.
Ale polecam zakupić w wersji papierowej. :-)
Tę "DiU" (Kuehn, Spruit) widziałam po niemiecku, holendersku, włosku, francusku, hiszpańsku i katalońsku.
"Emma" na pewno po niemiecku, włosku i francusku.

achata - Czw 28 Maj, 2026 20:32

Dziękuję za odpowiedź. Muszę się rozejrzeć. Wolałabym jednak elektronicznie. Łatwiej składować i wgrać do tłumaczenia ;)
Aragonte - Pon 01 Cze, 2026 13:07

annmichelle napisał/a:

Aż dzisiaj trafiłam nieoczekiwanie na graficzną adaptację "DiU" autorstwa Francuzki Aurore Demilly i się zakochałam. :wink: :serce2:

O, przeczytałabym - jest może po angielsku?
Poszukam.

annmichelle - Pon 01 Cze, 2026 16:10

Aragonte, tak jak pisałam, jest francuska wersja w trzech tomach lub niemiecka w jednym. :-)
Ta powieść graficzna jest po prostu boska :serce2: , jak ktoś lubi oryginał "Dumy i uprzedzenia" i wierne adaptacje (jak ja :mrgreen: ) to po prostu "must have".
Zresztą moje wszystkie zachwyty :-P dosyć dobitnie już tu wyraziłam :mrgreen: , więc nie będę się powtarzać.
Aż zastanawiam się, czy nie kupić sobie drugiego egzemplarza :lol: , gdyby ten pierwszy mi się zniszczył, zginął albo "cuś".

Znalazłam informację (od Aurore) sprzed dwóch lat, że sprzedała prawa do tłumaczenia na niemiecki (wydane - potwierdzam!) i rosyjski, ale czy i kto to wydał to nie wiem, bo nie interesuje mnie ten region, a język też już ledwo pamiętam.

Tamara - Pon 01 Cze, 2026 16:48

Tak czy siak w wersji Aurore fryzury nieepokowe :-P
annmichelle - Pon 01 Cze, 2026 17:03

Tamara napisał/a:
Tak czy siak w wersji Aurore fryzury nieepokowe :-P

Oj tam, oj tam - "wypuszczone" loczki po obu stronach twarzy - są, koczki - są, wstążki, kokardy - są, mężatki w czepkach - są. :mrgreen:
Panny nie biegają z rozwianym włosem (jak w niektórych ekranizacjach :twisted: ), nie mają jakichś sprężynek zamiast loków albo innych ptasich gniazd na głowie. :cool:
Oby ekranizacje przykładały taką wagę do fryzur jak tutaj. :-|

Tamara - Pon 01 Cze, 2026 22:29

Ale loki nie w tym miejscu co trzeba i za mało skręcone, to raczej pofalowane kosmyki. Takie niskie loki po bokach twarzy i gładki czubek głowy to lata 1840 :-P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group