Powieści Jane Austen - Czy Austen umiała pisać?
Akaterine - Nie 17 Lip, 2011 17:40
Doczytałam, że ta wersja rękopisu pochodzi z lipca 1816 roku, podczas gdy ostateczna wersja została ukończona w sierpniu. Tak więc dla mnie te rewelacje, że Jane Austen nie umiała pisać, bo popełniała literówki, pisała skrótami i jakiś rękopis różni się od tego, co zostało ostatecznie wydane, jest szukaniem sensacji na siłę.
A tak w ogóle to ta pierwotna wersja ostatnich rozdziałów Perswazji jest całkiem ciekawa, tu link, jakby ktoś był zainteresowany.
Admete - Nie 17 Lip, 2011 20:40
Dzięki, zajrzę w wolnej chwili
nicol81 - Nie 17 Lip, 2011 21:16
Te skasowane rozdziały były chyba inspiracją dla obu ekranizacji. Ja jednak wolę wersję ostateczną.
Chyba wiele osób wierzy, że geniusze po prostu siadają i wypływają z nich słowa a jakieś poprawki, skreślenia czy przeróbki oznaczają gorszą jakość pisarza.
Akaterine - Nie 17 Lip, 2011 22:04
Zaczęłam dokładniej czytać te alternatywne Perswazje i wsiąkłam na tyle, że aż powstało coś takiego:
Inne zakończenie Perswazji
Dla informacji - pod linkiem jest artykuł na ten temat wraz z częściowym tłumaczeniem najważniejszej sceny.
| nicol81 napisał/a: | | Te skasowane rozdziały były chyba inspiracją dla obu ekranizacji. |
Dla 1995 na pewno. W 2007 też to było? Nie pamiętam, bo widziałam to ostatnio 4 lata temu i jakoś nie mogłam obejrzeć ponownie, mimo szczerych chęci.
Admete - Pon 18 Lip, 2011 09:06
Dzięki za link do tego podsumowania Nie wiem, czy podobny chwyt zastosowano w ostatniej adaptacji Perswazji, bo oglądałam je tylko raz. Bardzo nie lubię tej wersji.
JoannaS - Pon 18 Lip, 2011 21:32
| Akaterine napisał/a: |
Dla 1995 na pewno. W 2007 też to było? Nie pamiętam, bo widziałam to ostatnio 4 lata temu i jakoś nie mogłam obejrzeć ponownie, mimo szczerych chęci. |
Też było.
Akaterine - Wto 19 Lip, 2011 09:39
| Admete napisał/a: | | Bardzo nie lubię tej wersji. |
Właśnie ja też, próbowałam ostatnio wrócić, ale wyłączyłam po kilku minutach.
Anonymous - Wto 19 Lip, 2011 12:15
a mnie przerazilo to, ze minely juz 4 lata. I dobrze, ze Jane zmienila zdanie ...
Dziekuje, za smakowita lekture
Tamara - Wto 26 Lip, 2011 20:44
| nicol81 napisał/a: | Chyba wiele osób wierzy, że geniusze po prostu siadają i wypływają z nich słowa a jakieś poprawki, skreślenia czy przeróbki oznaczają gorszą jakość pisarza. |
Niestety nie wiedzą , że geniusz to 10% talentu i 90% ciężkiej pracy
Aragonte - Pią 06 Paź, 2017 09:33
Jest to już w innym wątku, ale wrzucę też tutaj, bo w końcu chodzi o różne powieści JA, Zwierz odnosi się do dyskusji o tym, jak to rzekomo Austen jest tylko "autorką romansideł":
http://zpopk.pl/austen.html#axzz4uC5b84fg
Jak to trafnie zauważono w komentarzach, tekst w dużym stopniu feministyczny.
| Cytat: | | Nie mogę przestać myśleć o tym tekście, dotyka tylu ważnych spraw... Szczególnie nie mogę pozbyć się myśli o tym, ile Wielkiej Literatury to historie o płomiennej miłości facetów do jakichś ich wyobrażeń i/lub pacynek o ładnych buziach, i to są najuniwersalniejsze prawdy o zmaganiach Duszy Ludzkiej, podczas gdy historie kobiet poszukujących w uczuciach i w małżeństwie nieraz desperacko sposobu, żeby jakoś przetrwać w świecie, w którym są zawsze czyjąś własnością to, he he, takie tam babskie romansidła. |
milenaj - Pią 06 Paź, 2017 10:19
Oj, trafne, nawet bardzo.
Tamara - Pią 06 Paź, 2017 12:24
Jeżeli rozsądek i trafność obserwacji uznać za feminizm ...
milenaj - Pią 06 Paź, 2017 12:46
| Tamara napisał/a: |
Jeżeli rozsądek i trafność obserwacji uznać za feminizm ... |
Nie zawsze, generalnie nie wiem czy uważam siebie za feministkę, nawet się nigdy na poważnie nie zastanawiałam, ale komentarz mi podpasował
Agn - Pią 06 Paź, 2017 14:02
Milenaj, podejrzewam, że jesteś. No chyba że uznajesz kobiety za gorszą płeć itd.
milenaj - Pią 06 Paź, 2017 17:59
Agn, no to jestem
Aragonte - Pią 06 Paź, 2017 18:37
| Tamara napisał/a: | Jeżeli rozsądek i trafność obserwacji uznać za feminizm ... |
Tamaro, w popularnym pojęciu takie podejście do tematu jest uznawane za feministyczne Pal sześć, czy to faktycznie takie jest, nie chcę teraz analizować definicji w różnych odmianach. Zresztą określenie "feministyczne" nie jest to dla mnie wartościujące - czuję się feministką, a jakże
A że są to trafne obserwacje i rozsądne, to jak najbardziej się zgadzam
Ileś tam razy warczałam w duchu, że facetom-pisarzom było zawsze łatwiej, bo ktoś im gacie zawsze prał i żarcie podsuwał pod nos, kobiety miały gorzej, bo musiały to pogodzić z domowymi obowiązkami
Deanariell - Pią 06 Paź, 2017 19:03
Też jestem feministką w pewnym sensie. Nie uznaję tego za określenie pejoratywne, chociaż są pewne grupy w społeczeństwie, które sądzą, że jest to samo zło - ten tzw. "wojujący feminizm". A ja bym chciała doczekać czasów (trochę jak w "Seksmisji" ), żeby to mężczyźni musieli wychodzić na ulice i walczyć o swoje podstawowe prawa.
Tamara - Pią 06 Paź, 2017 22:33
Seksmisja pod pewnymi względami to nie taki głupi pomysł
| Aragonte napisał/a: | | Tamaro, w popularnym pojęciu takie podejście do tematu jest uznawane za feministyczne |
o mój borze szumiący pewnie tak jest, ale to dowód skrajnej głupoty podchodzących . No może nie skrajnej, może popularnej , powszechnej, zwykłej, pospolitej głupoty wykluczającej jakiekolwiek procesy myślowe poza programem tv i listą zakupów
Co do feminizmu to ja mam mieszane uczucia, ponieważ mam wrodzone przekonanie i poczucie że obie płcie są sobie równe tylko że różne , natomiast uznawanie wyższości jednej nad drugą jest znowu skutkiem tego co powyżej, za to ponieważ głupota obdarza ludzi po równo, także wśród kobiet określających się jako feministki jej nie brakuje . Wśród mądrych ludzi feminizm nie musi istnieć, bo nie ma dyskryminacji, niestety mądrych jest mało . Wobec czego pewnie w popularnym ujęciu takoż jestem feministką
Aragonte - Czw 23 Lis, 2017 19:03
| Tamara napisał/a: | Co do feminizmu to ja mam mieszane uczucia, ponieważ mam wrodzone przekonanie i poczucie że obie płcie są sobie równe tylko że różne , natomiast uznawanie wyższości jednej nad drugą jest znowu skutkiem tego co powyżej, za to ponieważ głupota obdarza ludzi po równo, także wśród kobiet określających się jako feministki jej nie brakuje . Wśród mądrych ludzi feminizm nie musi istnieć, bo nie ma dyskryminacji, niestety mądrych jest mało . Wobec czego pewnie w popularnym ujęciu takoż jestem feministką |
Tamaro, ale czy twoim zdaniem feminizm zakłada przeświadczenie, że płeć żeńska jest lepsza od męskiej?
Bo jeśli tak, to zastrzegam, że to kompletnie nie o to chodzi
Agn - Czw 23 Lis, 2017 19:37
Feminizm właśnie zakłada równość płci. Choroba wściekłych krów zakłada co innego.
| Tamara napisał/a: | | Co do feminizmu to ja mam mieszane uczucia, ponieważ mam wrodzone przekonanie i poczucie że obie płcie są sobie równe tylko że różne |
Czyli jesteś normalną, zdrową feministką. Nie byłabyś nią, gdybyś uznawała wyższość męskiej płci nad żeńską i chciała, by tak po wieki zostało.
A ja tam lubię stan, w którym mogę głosować, pracować i ubierać spodnie.
Anaru - Pią 24 Lis, 2017 12:53
| Agn napisał/a: | | A ja tam lubię stan, w którym mogę głosować, pracować i ubierać spodnie. |
Dokładnie , ale lubię również jak mi facet zreperuje to czy owo albo napompuje opony
Tamara - Pią 24 Lis, 2017 14:35
| Aragonte napisał/a: | | Tamara napisał/a: | Co do feminizmu to ja mam mieszane uczucia, ponieważ mam wrodzone przekonanie i poczucie że obie płcie są sobie równe tylko że różne , natomiast uznawanie wyższości jednej nad drugą jest znowu skutkiem tego co powyżej, za to ponieważ głupota obdarza ludzi po równo, także wśród kobiet określających się jako feministki jej nie brakuje . Wśród mądrych ludzi feminizm nie musi istnieć, bo nie ma dyskryminacji, niestety mądrych jest mało . Wobec czego pewnie w popularnym ujęciu takoż jestem feministką |
Tamaro, ale czy twoim zdaniem feminizm zakłada przeświadczenie, że płeć żeńska jest lepsza od męskiej?
Bo jeśli tak, to zastrzegam, że to kompletnie nie o to chodzi |
Powiem szczerze , że kiedyś kiedyś , dawno temu , kiedy byłam młoda , feminizm - ten, który się czasem przez żelazną kurtynę prześliznął - głosił swoistą wyższość kobiet , zresztą sama nazwa - feminizm czyli kobietyzm - sugeruje, że coś z tymi kobietami jest no i przez to feminizm ma złą prasę w najpopularniejszym ujęciu . Moim zdaniem to powinien być raczej równizm , wtedy byłoby jasne, o co tak naprawdę chodzi .
Agn - Pią 24 Lis, 2017 19:52
| Anaru napisał/a: | | lubię również jak mi facet zreperuje to czy owo albo napompuje opony |
Jakie opony? Masz opony?
Ja tak szczerze - miło, jak ktoś mi coś naprawi, ale może to równie dobrze zrobić kobieta, która po prostu wie, jak to zrobić. Wzywam hydraulika, bo mi kran cieknie (załóżmy), a nie dlatego, że jest facetem. Ja naprawić kranu nie umiem, a on umie, bo to jego zawód.
Anaru - Pią 24 Lis, 2017 20:33
| Agn napisał/a: | | Jakie opony? Masz opony? |
W rowerze czy Asinym wózku
Agn - Pią 24 Lis, 2017 20:50
Aaaaa, fakt, tam też są oponki.
|
|
|