To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Zmiany w regulaminie dot. usuwania postów

Agn - Sob 27 Lut, 2010 20:08

Mnie się to "staraj się" akurat bardziej podoba niż "powinien", "musi", "należy". Jasne, w przypadku szacunku do innych użytkowników i ich poglądów wydaje mi się, że "należy" jest wręcz obowiązkowe, ale "staraj się" jest bardziej otwarte na tolerancję. Wiadomo, że w życiu każdego spolegliwego misia nadchodzi taki dzień, w którym obudzi się w nim wnerwiony grizzly, który palnie jakimś grubszym słowem. Są momenty, kiedy moderator da takiemu grizzly w łeb, ale są też takie, kiedy zrozumie i nie będzie się czepiał. "Staraj się" brzmi jak "jeśli ci nie wyjdzie, jakoś to będzie, przecież nikt cię nie zabije".
Deanariell - Sob 27 Lut, 2010 20:11

Agn napisał/a:
"staraj się" jest bardziej otwarte na tolerancję

Mam dokładnie takie samo odczucie. :)

elbereth - Nie 28 Lut, 2010 19:12

Ok, ja się nie upieram. :-) Po prostu wydaje mi się, że forma "powinieneś" jest bardziej odpowiednia dla regulaminu (i nie brzmi tak kategorycznie jak "musisz"). Oczywiście nie we wszystkich punktach, ale w tych wartych podkreślenia -> szczególnie w tym:

12. Staraj się nie łamać ogólnie przyjętych norm postępowania oraz nie naruszać przepisów prawa (np. prawa autorskiego). Cytując, staraj się podawać źródło. (...)

Ale poza tym nowy regulamin jest super! :oklaski: :kwiatek:

Agn - Nie 28 Lut, 2010 19:19

No tu by można, bo prawo autorskie to prawo autorskie. To nie jest, że ktoś się najwyżej obrazi, jak się je złamie.
Aragonte - Nie 28 Lut, 2010 19:46

To może po prostu zastosować tryb rozkazujący, tzn. zapisać to tak:

12. Nie łam ogólnie przyjętych norm postępowania oraz nie naruszaj przepisów prawa (np. prawa autorskiego). Cytując, zawsze podawaj źródło. (...)

Co o tym myślicie?

praedzio - Nie 28 Lut, 2010 19:47

A pasuje do reszty? Jeśli tak, to ja nie mam nic przeciwko.
Agn - Nie 28 Lut, 2010 19:52

IMHO może być takie. Punkt jest jaśniejszy, że jeśli chodzi o prawo, że tak powiem, wyższe, to nie ma zmiłuj. Niby oczywiste, ale lepiej dmuchać na zimne.
Deanariell - Nie 28 Lut, 2010 19:59

Aragonte napisał/a:
To może po prostu zastosować tryb rozkazujący, tzn. zapisać to tak:
12. Nie łam ogólnie przyjętych norm postępowania oraz nie naruszaj przepisów prawa (np. prawa autorskiego). Cytując, zawsze podawaj źródło. (...)
Co o tym myślicie?


Chyba faktycznie lepiej, jeśli chodzi o ten akurat punkt - tryb rozkazujący jak najbardziej pasuje. :) A nie jest to zbyt kłopotliwa zmiana, więc w zasadzie jak Wam się będzie chciało, to można poprawić. ;)

Aragonte - Nie 28 Lut, 2010 20:03

Może zbierze się więcej zmian, poczekam chwilę :)
Anonymous - Nie 28 Lut, 2010 20:09

Tryb rozkazujacy konkretuzyje interpretacje :)
elbereth - Nie 28 Lut, 2010 23:22

Aragonte napisał/a:
To może po prostu zastosować tryb rozkazujący, tzn. zapisać to tak:
12. Nie łam ogólnie przyjętych norm postępowania oraz nie naruszaj przepisów prawa (np. prawa autorskiego). Cytując, zawsze podawaj źródło. (...)
Co o tym myślicie?



Też jestem za tym, żeby poczekać na jakieś insze uwagi, bo może trafi się ktoś jeszcze taki "zapóźniony" jak ja :wink: , i wtedy się poprawi hurtem.

Admete - Pon 01 Mar, 2010 08:57

El tak offtopicznie - fajnie, że wróciłas ;)
elbereth - Pon 01 Mar, 2010 14:33

Dużo roboty na uczelni + brak własnego kompa, ale oba problemy już rozwiązane. :-) Też się cieszę! :banan:
Admete - Pon 01 Mar, 2010 14:47

Ja mam jeszcze taką ogólna propozycję - procedura rozwiązywania konfilktów.

1. Osoba lub osoby, które mają personalny problem zgłaszają się do jednego z moderatorów.
2. Moderator przekazuje sprawę innym moderatorom.
3. Sprawa zostaje podjęta większością głosów - to znaczy, że więcej połowa moderatorów musi być zgodna co do tego, że problem jest.
4. Jeden moderator, ale w imieniu pozostałych i osoby, która problem zgłosiła zwraca się do osoby, która być może problem stworzyła.
5. Moderatorzy podejmują się mediacji między tymi osobami. Nie w formie publicznej, ale pw.
6. Jeśli to sprawa wybitnie osobista, wówczas moderatorzy kierują do obu stron zainteresowanych prośbę o próbę dogadania się.
7. Tylko sprawy dotyczące dużej ilości członków forum lub spraw organizacyjnych mają być omawiane na forum - preferowany sposób wypowiedzi - ankieta.
8. Jeśli obie strony konfliktu nie będą potrafiły dojść do porozumienia i będą próbowały osobisty konfikt przenieść na całość forum - obie mogą otrzymać ostrzeżenie.

Moim zdaniem moderatorów powinno być więcej, żeby głosy się szerzej rozkładały. I moderatorzy muszą wszyscy ustalać między soba postępowanie. Natomiast forumowicze nie kiszą w sobie ewentualnych uraz do kogoś, tylko grzecznie - podkreślam grzecznie zwracają się do moderaorów o mediację zanim konflikt nabrzmieje.

To tylko propozycja, tak na gorąco, niezbyt gramatycznie ułożona.

Poddaję pod dyskusję.

Deanariell - Pon 01 Mar, 2010 14:54

Admete napisał/a:
Ja mam jeszcze taką ogólna propozycję - procedura rozwiązywania konfilktów.

Przypomina mi to procedury rozwiązywania problemów wychowawczych w klasie. ;) Myślę, że jest to rozsądna propozycja i taki jasny schemat może się na przyszłość przydać (oby nie... :trzyma_kciuki: ). Po odpowiedniej kosmetyce językowej warto chyba coś takiego dokleić.

Admete - Pon 01 Mar, 2010 14:55

Mozecie popracować na tym surowym materiale, bo ja za bardzo nie mam czasu.

Świat to jedna wielka klasa ;) I zawsze to gimnazjum ;)

BeeMeR - Pon 01 Mar, 2010 15:01

Procedura wygląda ok, ale podejrzewam że jak już coś, to życie pójdzie swoim torem i tak :mysle: .

Najbardziej podoba mi się punkt:
Admete napisał/a:
7. Tylko sprawy dotyczące dużej ilości członków forum lub spraw organizacyjnych mają być omawiane na forum - preferowany sposób wypowiedzi - ankieta.
bo na personalne złośliwości to już patrzeć nie mogłam... uhum, zamykam się, bom też nie bez winy.
Admete - Pon 01 Mar, 2010 15:04

Wiem, że życie życiem, ale przynajmniej będzie się do czego odwołać.
Alicja - Pon 01 Mar, 2010 20:52

tak się tylko zastanawiam czy nie będziemy coraz więcej czasu spędzac na pw. I jeszcze żeby z tego nie wyszło" jedna pani drugiej pani" i głuchy telefon, bo ktoś coś napisał czego ktoś inny nie widział, ten to przedstawił itd.
przepraszam, ale dzisiaj raczej wszystko widzę w ciemnych odcieniach szarości, stąd takie wątpliwości
Poza tym dopiero teraz skończyłam czytać 4 strony w temacie My na forum - new, które powstały w 3 dni. Ale tam przynajmniej było :"kawę na ławę"

trifle - Pon 01 Mar, 2010 21:01

Dlaczego coraz więcej? No bez przesady, czy u nas jest aż tyle konfliktów i nieporozumień? Taka procedura też mi się wydaje niepotrzebna, ale może niech sobie będzie w regulaminie na wszelki wypadek.

Przez to wszystko takie się zapobiegawcze zrobiłyśmy, że to aż trochę przerażające.

Caroline - Pon 01 Mar, 2010 22:01

Proponuję zachować procedurę ku pamięci - może okaże się niepotrzebna i bogatsze o doświadczenie będziemy wszystko rozwiązywać w trymiga :) Jeśli nie - zawsze będzie można do procedurki sięgnąć, nie będziemy wymyślać niczego ad hoc.

Ja mam tylko propozycję, żeby ankiety nie były zakładane przez osoby zaangażowane w jakiś ewentualny konflikt. Krótko mówiąc, żeby nie było ankiet zakładanych we własnej sprawie - może się okazać, że będzie pięć konkurencyjnych ankiet w jednej sprawie i każda będzie wygrana dla założyciela. Dopiero będzie demokratyczny gips. :rotfl:
Skoro "zarządzanie konfliktem" idzie w ręce modów, może niech w spornych sprawach modowie zakładają ankiety na prośby zaangażowanych stron

BeeMeR - Wto 02 Mar, 2010 12:01

Caroline napisał/a:
Krótko mówiąc, żeby nie było ankiet zakładanych we własnej sprawie - może się okazać, że będzie pięć konkurencyjnych ankiet w jednej sprawie i każda będzie wygrana dla założyciela. Dopiero będzie demokratyczny gips. :rotfl:
W takiej sytuacji byłby faktycznie ;) - ale nie sądzę, żeby do tego doszło - ankieta jest anonimowa przecież i gdyby ktoś był przeciwko może śmiało klikać na nie, nawet jeśli nie chciałby się wypowiedzieć publicznie na nie przeciw komukolwiek. :mysle:
Admete - Wto 02 Mar, 2010 12:29

Mnie tam wszystko jedno. Prędzej się utopię w płytkiej kałuży niż dam sie wciągnać w kolejne licytownie, kto winien, a kto nie ;)
BeeMeR - Wto 02 Mar, 2010 13:03

Admete, ja też - oprócz tego topienia :P
;)

Alicja - Śro 03 Mar, 2010 08:38

nie topić się, w sprawie topienia żadnych ankiet :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group