Seriale - Dom nad rozlewiskiem
aneby - Wto 13 Paź, 2009 00:17
Widziałam kawałkami, ale nie całość. Brodzik jest naprawdę kiepską aktorką.
Była scena jak wiktor namawiał ją, zeby poszła do firmy po list polecający do nowej pracy, a ona krótkie "nie" i dzióbek obrażonego dziecka Potem namawiał ją mąż i taka sama scena i dzióbek
Ona tam NIE PASUJE
miłosz - Wto 13 Paź, 2009 08:53
| Trzykrotka napisał/a: | No i masz . A dziś wyczytałam, ze Brodzikowa inkasuje 8 tysięcy za odcinek |
No co ty w drugim odcinku może było troche lepiej niz w pierwszym..........ale generalnie z Brodzikowej jest straśnie słaba aktorka
aneby - Nie 18 Paź, 2009 22:21
Siedząc przed kompem zerkałam jednym okiem na 3. odcinek, nawet nie był taki zły
Smutny .... Umarła teściowa .....
Min pani Brodzik jest trochę mniej, bo i poważniej się zrobiło, a Braunek nie jest taka zła na matkę Gosi.
damamama - Pon 19 Paź, 2009 09:33
Braunek miała długą przerwę, ale odświeżyłam ją sobie ostatnio jako pannę Łęcką w Lalce. Po latach nawet zaakceptowałam jej grę. W "Rozlewisku" jednak znowu mnie rozczarowała. Głosik cienki, anemiczny. Cała ta postać jakaś taka dziwna, bez ładu i składu. Brodzikowa trochę lepsza. Może jednak ten film się jakoś rozkręci.
Gosia - Pon 19 Paź, 2009 19:00
A ja zapomniałam obejrzeć, ale myślę, że to powtórzą, skoro nakręcili
Gosia - Pon 19 Paź, 2009 19:18
Newsy:
Powrót Joanny Brodzik do telewizji nie mógł się odbyć bez fajerwerków. Jej nowy serial, Dom nad rozlewiskiem, bije rekordy oglądalności. Świat seriali pisze, że TVP jest tak zadowolona z wyników, że zamówiła już u producentów kolejnych pięć 13-odcinkowych serii! Joasia nie musi się więc martwić o pracę przez następne trzy lata.
Decyzja Telewizji Polskiej nie powinna być zaskoczeniem. Premierowy odcinek serialu zgromadził przez telewizorami ponad 5 milionów osób. Walkę o widzów Brodzik wygrała nawet ze wszystkimi uczestnikami Tańca z gwiazdami! Jak widać, opłaciło się zapłacić jej 8 tysięcy złotych za dzień pracy...
lizzzi - Pon 19 Paź, 2009 19:44
Jejku! A ja gupia przestałam to oglądać. Nie, nawet Barunek mnie nie zachęci. Ostatnio "odświeżyłam" ją sobie w "Lalce" i "Lokisie". W tym drugim znacznie lepiej, bo młodsza. Zwiastun"Domu..."przeraził mnie kiedy pokazali Braunkową. Nie poznałam jej, wygląda jak sucharek. Żal kobitki, że tak fatalnie się starzeje.
Anonymous - Pon 19 Paź, 2009 22:21
Nie wyobrażam sobie Braunek w roli Basi.... ostatni raz widzialam tą aktorkę w tasiemcu Adam i Ewa.... i nie pasuje mi do tej postaci...
miłosz - Wto 20 Paź, 2009 07:28
| Gosia napisał/a: | Newsy:
Jej nowy serial, Dom nad rozlewiskiem, bije rekordy oglądalności. Świat seriali pisze, że TVP jest tak zadowolona z wyników, że zamówiła już u producentów kolejnych pięć 13-odcinkowych serii! |
chyba nienormalna jestem rekordy!!! chyba tylko dlatego, że TzG też coraz bardziej kiepski.................
aneby - Wto 20 Paź, 2009 08:20
W niedzielny wieczór nie ma na czym oka zawiesić, więc po wiadomościach telewizor już zostaje na jedynce. Stąd te "rekordy"
Anonymous - Pon 02 Lis, 2009 09:39
Oglądnęłam pierwszy raz wczoraj "Rozlewisko" i wyłam z rozczarowania. Brodzik-NIE, Braunek-NIE. Jedyny atut to krajobrazy. I we wczorajszym odcinku niezła była mama Pauli... a tak wszystko to takie nijakie. Scenografie jak z żurnala, ale zero treści.....
trifle - Pon 02 Lis, 2009 11:18
O, ja też widziałam, tydzień temu chyba, jeden odcinek. Nie czytałam książki, tylko mniej więcej wiem o co chodzi. Serial drewniany do granic, w ogóle nie wciągający. Brodzik strrrrrraszna.
Podsłuchałam panie w bibliotece w czwartek i to samo mówiły: że serial niefajny, Brodzik do komedii się nadaje może i że to nowe pokolenie aktorów to już nie to
Anonymous - Pon 02 Lis, 2009 11:46
Brodzik tak mi przeszkadza w tym serialu, że aż mną telepało.... Braunek nie jest lepsza... zupełnie inaczej sobie wyobrażałam Basię
damamama - Pon 02 Lis, 2009 13:58
Ja już w tym serialu przeżyłabym jakoś tę drętwą grę aktorów, ale do pasji doprowadzają mnie sceny nie wiadomo skąd wzięte. Przykładowo: Brodzikowa siedzi sobie na łące, w tym jakaś dziwna mina i biegnie, gdy dobiega okazuje się, że krowa leży ledwo żywa bo ma kłopoty z urodzeniem byczka. Fryczówna mówiąca ojcu, że sukienki "nie chcą" się sprzedać itp. Nie lubię fabuły, gdzie muszę się zastanawiać czy pominęłam jakąś kwestię czy też reżyser uznał mnie za tak inteligentną, iż sama się domyślę, że o tym gdzieś wirtualnie czy też w tle bezgłośnie było mówione i ja to słyszałam. Brrr.
trifle - Pon 02 Lis, 2009 14:15
O fakt, coś takiego też było. Ale uznałam, że skoro nie znam książki i oglądam nie od początku, to mogę nie rozumieć
|
|
|