To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Disney oraz Krewni i Znajomi Królika ;-)

Alison - Nie 09 Gru, 2007 22:34

Harry_the_Cat napisał/a:
Chodzi mi, Ali, jedynie o to, że wcześniej o tym filmie nie słyszałam.... :rumieniec:


Ale oczywiscie wiesz, że po ulicach biegały jeszcze wtedy dinozaury? Bo ja je jeszcze pamiętam :wink:

Ja do filmów Disney'a jestem szczególnie przywiazana, bo mój Tata uczył sie rysować na postaciach z bajek disneyowskich. Uwielbiał postać Myszki Miki i psa Pluto, i nasz dom, szczególnie w dniu moich urodzin był cały oplakatowany wielkimi rysunkami tych postaci na brystolu. Wszystkie dzieciaki z podwórka uwielbiały do nas przychodzić w związku z tym, a potem sobie te rysunki zabierały.

Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 22:35

Tak, ossszyfiscie. Razem z tymi misiami polarnymi, co to się uchowały do tej pory....
Anonymous - Nie 09 Gru, 2007 23:39

Alison napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Ten miecz w kamieniu to z 1963! :shock:


No co, no co? To bardzo dobry rok, myślałyście, że wtedy się jeszcze w ogóle filmów nie kręciło? :wink:

to w czasach przed potopem była TV :wink:
wybacz Mateczko z moją rodzoną uwielbiam się tak droczyć.
Bajki Disneya mimo, że niektóre są stare jak świat( a nawet starsze) są jednak uniwersalne

Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 00:29

Obejrzałam ten... Miecz-jak-mu-tam-było-z-tym-Camelotem. (youtu... ) :rumieniec:

Miło sie ogladało. Choć parę rzeczy bym zmieniła :wink:
Ale jaka tam obsada "głosowa" była! :shock:

A teraz dobranoc.

Gitka - Pon 10 Gru, 2007 11:26

Ja uwielbiam Króla Lwa, zakochałam się w nim po okresie fascynacji mojej młodszej córci.
Nie wiem ile razy oglądałyśmy go razem i ile rzeczy miało postać Simby (pościel, kubki, koszulki) miłość pozostała mimo upływu lat! :serce2:

Loana - Pon 10 Gru, 2007 11:37

Harry_the_Cat napisał/a:
No ta z liskiem, czy czymś jako Robinem: http://merlin.pl/frontend...t/2,542074.html

A Miecz w kamieniu znasz? http://merlin.pl/frontend...t/2,508717.html Bo o tym też nie słyszałam...


Robin jest lisem, nie czyms!!! :) A Marian jest piekna lisica. Sliczna jest ta wersja, bardzo ja lubie... zaluje tylko, ze te nowe wydania bajek Disneya sa takie masakrycznie drogie -_-'.
Miecz w kamieniu to inaczej legenda o krolu Arturze, tez fajnie zrobiona, Merlina dobrze wspominam, nawet niedawno ogladalam :P .

A ja polecam "Black Cauldron", podobno wplywy z Tolkiena zawazyly na fabule, dosc naiwa, ale zabawna :) .

Ulubione to sa: Mulan, Piekna i Bestia (obydwie wersje jezykowe), Brygada RR (pierwsza milosc to Chip :serce2: ), Kopciuszek (nie widzialam jeszcze trzeciej czesci, chociaz jestem ciekawa), Spiaca Krolewna, Aladyn, lubie tez druga czesc Pocahontas i muzyke z pierwszej czesci, muzyke z Muszkieterow (przerobka "Nad pieknym modrym Dunajem" rzadzi!!!), nie ogladalam jeszcze tych nowszych produkcji.
A poszukuje teraz najnowszego filmu ze stajni Disneya "Enchanted" - ogladal ktos juz?
Do moich ulubionych filmikow nalezy tez filmik z piosenkami prowadzacymi ze znanych produkcji Disneya, czesto sobie puszczam, bo lubie :) .

Ogolnie z bajek to lubie jeszcze jedna bajke Barbi ze wzgledu na muzyke (Ksiezniczka i Zebraczka), Nightmate Before Christmas i Gnijaca Panne Mloda Burtona, Calineczke (chyba WarnerBross) oraz cale zastepy anime :) . Musialabym pogrzebac w plytach i zobaczyc co :) .

snowdrop - Pon 10 Gru, 2007 11:54

Ulubiony z Disneya: Król Lew.

Być może jeszcze jakieś inne ale nie wiem czy są Disneyowskie :wink:

Caitriona - Pon 10 Gru, 2007 14:03

Mnie się od jakiegoś czsu marzy powtórka z "Pięknej i Bestii"...
nicol81 - Pon 10 Gru, 2007 14:05

Z nie Disneya "Epoka lodowcowa" :oklaski: I "Księżniczka łabędzi".
Jak mogłam zapomnieć o Królu Lwie? Wraz z "Can you feel the love tonight?"

Anonymous - Pon 10 Gru, 2007 16:42

Na Królu Lwie to ja wyję zawsze. zawsze od małego
Gunia - Pon 10 Gru, 2007 17:37

nicole81 napisał/a:
Jak nie tylko Disney, to dopiszę też "Anastazję".

Ale ona jest Disneyowska, chyba że mówisz o jakiejś innej wersji.

Loana napisał/a:
A ja polecam "Black Cauldron", podobno wplywy z Tolkiena zawazyly na fabule, dosc naiwa, ale zabawna :) .

OOO! No to się muszę rozejrzeć.

Ja lubię prawie wszystkie bajki Disneya, a najbardziej akurat tą, którą właśnie obejrzałam. ;)
Kocham "Śpiącą królewnę", "Króla lwa" (chyba zawsze na tym płaczę...), "Mulan", "Piotrusia pana" też dość lubię, chociaż trochę boję się tej bajki. Poza tym lubię jeszcze "Śnieżkę", "Kopciuszka", "Kubusia puchata" i "Piękną i bestię".
Moje ulubione bohaterski do Bella i Aurora, bo są takie prześliczne i wspaniałe, oraz Mulan, bo jest najbardziej znajoma. ;)
A! I jeszcze lubię "Lilo i Sticha", za te hawajskie piosenki i scenę surfowania. :serduszkate: I też zawszę na tym płaczę jak bober, ile razy bym nie oglądała.
O! I jeszcze lubię główną bohaterkę "Atlantydy", chociaż sama bajka jest dziwna.

Dzięki, Harry. Zaraz przywdzieję jakąś stosowną suknię. ;) :kwiatki_wyciaga:

Anonymous - Pon 10 Gru, 2007 19:52

w tych bajkach nie tylko kolory są bajeczne, ale i muzyka jest cudna :)


a z innych bajek to kocham Gumisie nawet nie wiem czy to Disney

Sofijufka - Pon 10 Gru, 2007 20:00

A ja bym obejrzała jeszcze disneyowski "Miecz dla króla" z 1963 r.
Znalazłam taka notatkę:
"Miecz dla króla, znakomity film rysunkowy Disneya, był oparty na powieści T.H. White'a pod tym samym tytułem. Wytwórnia postanowiła wrócić do tematu i zrealizować kolejny - tym razem wstępnie zaplanowano wersję aktorską. Film opowiada o dzieciństwie króla Artura, jego pierwszym spotkaniu z Merlinem i jak doszło do tego, że został władcą Anglii".

Ach, ten Merlin w hawajskiej koszuli. I scena, kiedy Merlin zamienił siebie i Artura w wiewióry. I do Merlina przykleiła się amorycznie wiewiórka w latach, a do Arturka - wiewiórczka. I tak strasznie rozpaczała, jak Arturek znowu stał się chłopcem :cry2:

Gunia - Pon 10 Gru, 2007 20:14

Sofijufka napisał/a:
A ja bym obejrzała jeszcze disneyowski "Miecz dla króla" z 1963 r.
Znalazłam taka notatkę:
"Miecz dla króla, znakomity film rysunkowy Disneya, był oparty na powieści T.H. White'a pod tym samym tytułem. Wytwórnia postanowiła wrócić do tematu i zrealizować kolejny - tym razem wstępnie zaplanowano wersję aktorską. Film opowiada o dzieciństwie króla Artura, jego pierwszym spotkaniu z Merlinem i jak doszło do tego, że został władcą Anglii".

Ach, ten Merlin w hawajskiej koszuli. I scena, kiedy Merlin zamienił siebie i Artura w wiewióry. I do Merlina przykleiła się amorycznie wiewiórka w latach, a do Arturka - wiewiórczka. I tak strasznie rozpaczała, jak Arturek znowu stał się chłopcem :cry2:

Dziewczyny wyżej wspominały o tym filmie używając tytułu "Miecz w kamieniu". Dały też link do Merlina, gdybyś chciała sobie sprawić prezent na Święta. ;)

Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 20:39

Guniu, jak Ci do twarzy ;)
Gunia - Pon 10 Gru, 2007 20:41

Harry_the_Cat napisał/a:
Guniu, jak Ci do twarzy ;)

No nie? Sama nie wiem, jak to się stało, że mam taką piękną sukienkę! :mrgreen:
:kwiatki_wyciaga:

Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 20:51

Wow, Guniu - nawet podpis zmieniłaś ;) :oklaski:
Gunia - Pon 10 Gru, 2007 20:53

Jak przerwa, to przerwa. A ponieważ mi obraz nie chodzi, to sobie przynajmniej zrobiłam słuchowisko - też fajnie. :mrgreen:
"Odzywa się bez pozwolenia", "Nie dobra do rodzenia synów" - umieram. :lol:

Aragonte - Pon 10 Gru, 2007 21:16

Gunia napisał/a:
Jak przerwa, to przerwa. A ponieważ mi obraz nie chodzi, to sobie przynajmniej zrobiłam słuchowisko - też fajnie. :mrgreen:
"Odzywa się bez pozwolenia", "Nie dobra do rodzenia synów" - umieram. :lol:

Zapomniałaś jeszcze o tym "Ten świerszcz przynosi szczęście!!..." tuż po spektakularnym karambolu z babcią w roli głównej :mrgreen:

Anonymous - Pon 10 Gru, 2007 21:34

no ba.. A scena ze swierszczem a tej lawinie. "Te robal, ale ty masz fart" :mrgreen:
Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 21:36

:rotfl:
To prawda.... :mrgreen:

nicol81 - Pon 10 Gru, 2007 21:41

Babcia:"Do Mulan przyjechał chłopak?" :mrgreen:
Mi chodzi o Anastazję, gdzie był Dymitr, Rasputin i na końcu piosenka "At the beginning". Ona nie jest Disneya.

Anonymous - Pon 10 Gru, 2007 21:45

nicol81 napisał/a:
Mi chodzi o Anastazję, gdzie był Dymitr, Rasputin i na końcu piosenka "At the beginning". Ona nie jest Disneya.

nie jest?

Ale bardzo lubię i tą bajke. Tam piosenki też są śliczne

Gunia - Pon 10 Gru, 2007 21:48

nicol81 napisał/a:
Mi chodzi o Anastazję, gdzie był Dymitr, Rasputin i na końcu piosenka "At the beginning". Ona nie jest Disneya.

Byłam przekonana, że Disneya. :mysle:

Anonymous - Pon 10 Gru, 2007 21:53

jak wyczytałam to bajka 20th Century Fox tych od podobno epoki lodowcowej


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group