Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy
Admete - Czw 26 Cze, 2008 13:19
Bo ER się dopiero rozkręca. Mam dwa takie odcinki z Carterem i jedną z późniejszych bohaterek ( Lucy ), które pamiętać będę do końca życia. No i ja zawsze wolałam sensację od romansu
Gosia - Czw 26 Cze, 2008 13:22
Ja lubie polaczenie obu.
Fakt, poki co znam tylko dwie serie ER, ale po dwoch seriach GA wiedzialam, ze to jeden z moich ulubionych seriali.
Owszem, ER ogladam podobnie jak GA ciurkiem, ale niektore sceny czy watki mnie rozczarowuja... Jakies to takie chlodne wszystko.
No i w ER nie ma kogos takiego jak Derek
Admete - Czw 26 Cze, 2008 13:26
Dla mnie Derek to jeden z wielu, natomiast w Carterze byłam za mych studenckich lat zakochana pewnie tak jak Ty w Dereku Jka dla mnie w GA to każdy z każdym i jest to troche irytujące. taka bardziej telenowela W ER tak jak pisałaś jest więcej akcji i mniej uczuć, a to mi odpowiada.
Gosia - Czw 26 Cze, 2008 13:31
Carter to zbyt mlody chlopak, jak dla mnie. Moze za pare lat bedzie akurat, ale poki co to taki wygolony szczawik (bez urazy)
Natomiast Derek to prawie moj rowiesnik, no i jego uroda zdecydowanie bardziej mi odpowiada
Co do kazdy z kazdym to sie zgadzam i to i mnie nie pasuje. Co oni porobili z tą Izzie Ale watek Meredith i Dereka - to jest to!
Admete - Czw 26 Cze, 2008 13:33
Wiesz ja ER oglądałam na studiach - stopniowo w tv Carter też był studentem, to nic dziwnego, że uwielbiałam tę postać. Wiekowo mi jak najbardziej pasował
Gosia - Czw 26 Cze, 2008 13:37
No to wszystko zrozumiale. Moze gdybym wtedy ogladala ER to Carter by mi sie podobal, ale jak siebie znam i tak wolalabym Douga Rossa
Tak naprawde szkoda, ze z Rossa zrobili takiego dziwkarza (sorry za to slowo, ale pasuje jak ulał).
Admete - Czw 26 Cze, 2008 13:40
Clooney ( brzyyydal ) nie w moim typie, więc nie ma szans nawet teraz Lubiłam wiele osób w ER - Marka,Susan, Cartera, Carol, potem Lukę - miał piękny wątek.
Gosia - Czw 26 Cze, 2008 13:44
Clooney w pierwszej serii wygladal tak naprawde nieciekawie, dopiero od drugiej wyglada jak.... brzyyyydal czyli jak Clooney.
Jest jednym z tych przykladow facetow, ktorzy z wiekiem przystojnieja, podobnie jak Patrick Dempsey - gdy ogladam jego fotki z mlodosci, to sie dziwie, ze z takiego kiepskiego chlopaka wyrosl taki fajny facet i to dopiero po 40-ce!
Z ER, tak jak pisalam, najbardziej lubie Susan, a takze Carol i Marka, no i brzydala, of course, choc gra popaprana postac, pelna sprzecznosci.
maniutka - Czw 26 Cze, 2008 13:57
| Gosia napisał/a: | | Ale watek Meredith i Dereka - to jest to! | dobra, szczerze też uwielbiam ten wątek, ale jest niesamowicie przewidywalyny. Raz się zbliża Meredith i Derek sie oddala, raz Derek się zbliża a Meredith oddala. No ale cóż zrobić?
I tak mi się podoba
Gosia - Czw 26 Cze, 2008 14:09
Dla mnie jak go ogladalam, to byl nieprzewidywalny i to w pozytywnym sensie. Jestem przyzwyczajona do serialowych schematow, to znaczy ze para ktora powinna byc ewidentnie ze soba, jest oddalana od siebie na wiele odcinkow, po to, zeby za jakis czas do siebie powrocic.
Wedlug mnie w GA jest wlasnie malo takich prawdziwych odejsc, trwaja one krotko - najdluzej bylo w 2 serii, gdy przyjechala Addison, a Derek zerwal z Meredith. Jednak w rzeczywistosci caly czas ją kochal, caly czas o niej myslal.
I zobaczcie, w serii 1 maja wiele scen razem, seria 2 konczy sie namietna scena w pokoju badan, w serii 3 sa razem, w 4 niby są oddzielnie, ale wlasciwie sa razem, z mala przerwa na Rose. Oczekiwalam (znajac serialowe schematy) wiecej pekniec, a tak naprawde nie ma ich wiele i jest ewidentne, ze Derek caly czas kocha Meredith, to ona ma wiecej dziwnych akcji, niz on. On jest cierpliwy, wierny i opiekunczy. W 4 serii ma maly kryzys, ale ktory facet nie mialby kryzysu przy Meredith, ktora nie wie czego chce
W tym serialu widze wlasnie tworzenie fabuly na przekor zwyklym oklepanym serialowym schematom na rzecz stworzenia idealnego, choc bardzo trudnego zwiazku MerDer.
Caitriona - Czw 26 Cze, 2008 14:29
Że się 'wgryzę' - ja zawsze miałam dylemat: Carter czy Luka... Normalnie obu uwielbiałam
Swojego czasu dużo oglądałam ER, ale nigdy nie dałam rady obejrzeż całości, wszystkich odcinków. Ale i tak uważam, ze jest to świetny serial.
Admete - Pią 27 Cze, 2008 11:43
Caitri jak zwykle mamy ten sam gust, jesli chodzi o filmowych panów Carter i Luka. Carterowi dali sporo angstu po tym całym wypadku i historii z Lucy ( nie chce spoilerować ), a Luka cierpiał przepisowo długi czas Ja chcę ER!
Caitriona - Pią 27 Cze, 2008 13:02
Luki zawsze mi było niesamowicie żal... Facet sporo w życiu przeszedł.
Hmm, też bym może zaserwowała sobie powtórkę. Może gdzieś będzie powtórka
Harry_the_Cat - Sob 28 Cze, 2008 21:31
Uwilebialam kiedyś ER... Czekalam z utęsknieniem, kiedy będzie czwartek wieczorem...
Tyle tam było napięcia, że zawsze siedziałam wbita w fotel. Z postaci kobiecych lubiłam Carol. Osobiście wkurzała mnie dr Weaver, ale była dobrym dodatkiem do serialu, taka postać jak ona była bardzo potrzebna. I co tu dużo gadać - mnie Dr Doug nie irytował... Lubiłam tez postać Marka - i właściwie przestałam oglądać kiedy on odszedł z serialu... Strasznie to przeżyłam.
Co do GA - załapałam sie na parę odcinków i podobały mi sie nawet - ale nigdy na tyle, żeby pilnować godzin emisji. Meredith mnie wkurza nieco i brakuje tego napięcia, co bylo w ER
Gosia - Sob 28 Cze, 2008 21:41
W GA jest sporo humoru i wzruszen, swietna muzyka, a poza tym, gdy widze Dereka, to mi sie cieplej robi w sercu
maniutka - Sob 28 Cze, 2008 22:07
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Czekalam z utęsknieniem, kiedy będzie czwartek wieczorem... |
a ja wprost nienawidziłam Ostrego dyżuru i kiedy go puszczali odrazu zmienialam, no ale mialam ze 6 lat. Później miłość się do tego serialu narodziła i myślałam że jest najlepszy, no ale GA wygrało i teraz to oglądam namiętnie
A Derek?
Poezja
Gosia - Śro 02 Lip, 2008 20:17
Czysta poezja. Prawdziwy McDreamy, ja chce takiego
Ogladam GA na Foxlife i musze powiedziec, ze wole jednak inną wersje. Denerwuje mnie lektor (nie slychac dobrze glosow, zwlaszcza Dereka ), a przede wszystkim odnosze wrazenie, ze zle sa przetlumaczone dialogi, bo nie oddaja ich rzeczywistego humoru i finezji. Zlapalam sie pare razy na tym, ze sobie myslalam: Przeciez to bylo zupelnie inaczej!
Fajnie, ze GA leci w Foxlife, ale qurcze! niech oni lepiej ten film tlumacza, bo odbiera to cala przyjemnosc ogladania.
Harry_the_Cat - Śro 02 Lip, 2008 22:19
Nawet nie słyszałam o czymś takim, jak Foxlife ...
Gosia - Śro 02 Lip, 2008 23:34
Dla niewtajemiczonych
FOXlife to kanał filmowy prezentujacy najnowsze, kultowe seriale pochodzące z największych amerykańskich studiów filmowych m.in. z wielokrotnie nagradzanego studia 20th Century Fox. Znakomita większość z nich jest po raz pierwszy prezentowana na polskich ekranach. Kanał nadaje po polsku, 18 godzin dziennie.
Porywająca seria „Gotowe na wszystko”, łamiący konwencje obyczajowe serial komediowy „Will&Grace”, znana w Polsce i lubiana „Ally McBeal”, poruszający „Grey’s Anatomy - Chirurdzy”, „Mów mi swatka” z czarującą Alicją Silverstone to seriale, które na całym świecie biją rekordy popularności. W swojej ofercie programowej FOXlife ma także kontrowersyjny reality show „Proste życie”, który rozpoczął światową karierę Paris Hilton i Nicole Richie.
W każdym kraju zawartość programowa jest inna i dostosowana do potrzeb lokalnego rynku. Na przykład we Francji kanał ten jest adresowany przede wszystkim do kobiet i wprowadza swoich widzów w świat uczuć, namiętności, intryg i dramatu. W Polsce jest on przygotowywany jako kanał filmowy dla entuzjastów seriali, które podbiły cały świat. Polska jest pierwszym krajem Europy Wschodniej, w której FOXLife wszedł na rynek.
Kanał filmowy FOXlife można oglądać za pośrednictwem platform cyfrowych i sieci telewizji kablowych.
http://www.foxlife.pl/
Dostępny w ofercie cyfrowej UPC
Pakiety cyfrowe UPC
http://www.upc.pl/telewiz...wnanie_pakietow
maniutka - Śro 02 Lip, 2008 23:37
A ja mam wszystkie cztery serie chirurgów i teraz ciesze sie nimi na nowo
Gosia - Pon 07 Lip, 2008 17:53
Jeszcze raz obejrzalam dwie pierwsze serie i uwazam je za najlepsze. W pozniejszych bylo sporo smutku, glownie zwiazanego z osoba Meredith i jej pogmatwanym zyciem, no i zaczeli cos kombinowac niedobrego w scenariuszach - najbardziej mnie wkurzyl watek Izzie-George i w ogole zmiana osobowosci George`a (mniej wiecej po obcieciu wlosow), ktory sie zrobil mocno denerwujacy. W pierwszych dwoch sezonach byl swietny i zabawny.
Wprowadzenie Addison bylo bardzo dobrym posunieciem, szkoda, ze pozniej jej zabraklo. Podobnie Mark Sloan - dobry pomysl.
Postac Caillie... ani na tak, ani na nie, ale jest w niej cos takiego, ze trudno mi ją polubic. A ten caly zwiazek z Georgem... hm....
Hahn dobrze zastapila Burke`a, ktorego bardzo mi szkoda, bo byl jednym z filarow serialu.
Zauwazylam, ze chyba najlepsze przypadki chirurgiczne byly wlasnie w pierwszych dwoch sezonach (czesto stanowily odniesienie do sytuacji bohaterow), naprawde to byly fantastyczne scenariusze odcinkow. Nie zapomne tej historii z rura .... poplakalam sie na tym odcinku.
Dobre byly odcinki z Finnem (na przelomie 2 i 3 serii), a zakonczenie serii 2 to jak dla mnie perelka pelna jednak smutku ... w kazdym razie scena w pokoju badan wywoluje u mnie wypieki , a przeciez tam nie ma duzej doslownosci (polecam wersje rozszerzona, czyli tzw. uncut - jest na youtube) a piosenka Kate Havnevik "Grace" juz zawsze bedzie mi sie kojarzyla z ta scena, podobnie jak "Destination Vertical" z twarzą Dereka, to spojrzenie w tańcu....
Wyznaniom bohaterow towarzyszyla muzyka, ktora nie nalezy do zadnego chyba soundtracku, abardzo mi sie podoba - mowie o tej, na tle ktorej Meredit wyznaje Derekowi: "pick me, choose me, love me" (super scena, czemu on jej nie odpowiedzial?), chyba podobna zostala wykorzystana przy jego wyznaniu "I'm in love with you. I've been in love with you for, ever.".
http://pl.youtube.com/watch?v=8onbRwKkosA
A jak slysze jego glos w tej scenie, to sie roztapiam ...
Caly ten tekst, a zwlaszcza zalamania glosu i usmiech
"It means you have a choice. You have a choice to make. And I don't want to rush you into making the decision before you're ready. This morning I was going to come over... I was going to say... What I wanted to say was... But now all I can say is that... I'm in love with you. I've been in love with you for, ever. I'm a little late, I know I'm a little late in telling you that. I, I just, I just want you to take your time, you know. Take all the time you need, because you have a choice to make. And when I had a choice to make, I chose wrong. Goodnight" .
asiek - Pon 07 Lip, 2008 18:19
A ja zachęcona przez Gosię obejrzałam kawalątek serialu, tj. 2 ostatnie odcinki 4 serii ...Wiem poszłam na łatwiznę.
Baaardzo mi się spodobała piosenka z finału ...
The Quest
maniutka - Pon 07 Lip, 2008 23:05
Dziś po raz kolejny oberzałam odcinek z bombą w tle, i muszę rzec, że jest świetny. Się popłakałam, co jest normą w przypadku takich odcinków, a najleszą kwestią jest dla mnie gdy Adele mówi "To nie jest ta "ona", o którą mu chdziło" kiedy Derek się pyta "Gdzie ona jest?", Richard wskazuje na Addison
No poprostu
Gosia - Pon 07 Lip, 2008 23:09
To prawda. On jej szuka, a potem ma taka smutna mine, ze nie moze tego robic "oficjalnie" ...
I kocham ta scene gdy sie pojawia w jej wyobrazeniach i mowi slowa: "Zrobisz to" i tak ładnie sie usmiecha
asiek - Wto 08 Lip, 2008 22:44
Gosiu, chyba mnie zaraziłaś. ...Zaczynam oglądać I sezon i przynam się bez bicia, że Patric coraz bardziej mi się podoba. ...Wietrznica ze mnie, bo cięgiem z kwiatka na kwiatek skaczę.
EDIT: Uff, ulżyło mi...Dempsey jest starszy ode mnie ! ...Jakoś nie lubię kochać się w młodszych.
|
|
|