Literatura - Proza i poezja - Bridget Jones ..
Marija - Pon 19 Lis, 2007 09:56
| Alison napisał/a: | Przestańcie, ja jem śniadanie!!! | Ale ja to pisałam po kolacji, a Ty czytasz przy śniadaniu .
snowdrop - Pon 19 Lis, 2007 11:53
Nie ma to jak matczyne wsparcie:
"Zgódź się, Bridget. Pamiętaj, że dałam ci życie. Gdzie byś była beze mnie? Nigdzie. Byłabyś niczym. Martwą komórką jajową. Fragmentem przestrzeni, kochanie."
bezpaznokcianka - Pon 19 Lis, 2007 14:24
| Maryann napisał/a: | Ale to absolutnie niezgodne z zasadami BHP - podobno strasznie niezdrowo jest jeść przed komputerem... |
niezdrowo i niebezpiecznie. Mi się zdarzyło zalać laptopa herbatą
niczego mnie to nie nauczyło. Z kimś trzeba jeść!! co zrobić jak się jest samym?
u mnie w domu był rygor jeśli chodzi o posiłki. Jedliśmy w salonie zawsze przy stolea telewizor na czas posiłku miał być wyłączony. Potem dobudowaliśmy jadalnię i mój ojciec co raz powtarzał, że jemy w jadalni. Dosłownie wyganiał nas z salonu z kanapkami. On oczywiście sobie mógł kolację tam jeść, bo co wolno wojewodzie... A jedzenia przed kompem nie potrafi zdzierżyć do teraz. Dlatego, gdy usłyszał o moim wypadku z herbatą, to po prostu załamał ręce. Jako że to na szczęście nie był jego laptop, to i nic nie mówił - tylko że mam nauczkę na przyszłość.
Piszę te słowa siedząc z herbatą przy laptopie, więc chyba niewiele mnie to nauczyło... heh
sorry za offtop
Gunia - Pon 19 Lis, 2007 17:02
Zestresowałyście mnie. Właśnie jem i piję herbatę...
Alison - Pon 19 Lis, 2007 17:36
| Maryann napisał/a: | Ale to absolutnie niezgodne z zasadami BHP - podobno strasznie niezdrowo jest jeść przed komputerem... |
Ale ja w domu nie przestrzegam BHP A śniadania jem w domu, w pracy jak mam zajęcia to czasem przez 10 godzin nie mam kiedy się nawet herbaty napić, więc jakiekolwiek jedzenie przy kompie pracowym odpada. W domu śniadania i kolacje najczęściej jem przy kompie bo zawsze mam coś do roboty. Obiady, o ile jestem w porze obiadowej w domu, jemy zawsze przy stole bez żadnych rozpraszających dodatków. Na celebrowanie reszty posiłków nie mam już czasu. A niby kiedy mam Wam te fanfiki tłumaczyć?
Maryann - Pon 19 Lis, 2007 22:05
| Alison napisał/a: | | w pracy jak mam zajęcia to czasem przez 10 godzin nie mam kiedy się nawet herbaty napić, więc jakiekolwiek jedzenie przy kompie pracowym odpada |
Ja w pracy jem TYLKO przy kompie. I nie tylko ja. I właśnie niedawno wszyscy jak jeden mąż i jedna żona dostaliśmy "w tym temacie" powinszowania od pana inspektora BHP. Że niby niezdrowo i niezgodnie z przepisami, że jadalnia itd. Tylko że jak mam z tej jadalni na drugim końcu korytarza co pięć minut latać do telefonu... O noszeniu kubka z gorącą herbatą przez cały korytarz nie mówiąc...
Dorfi - Wto 20 Lis, 2007 10:11
Ja też zwykle jadam śniadania przy komputerku. Ale za to nie robię tego w pracy (bo nie pracuję przy komputerze )
Kaziuta - Wto 20 Lis, 2007 12:49
A ja właśnie jem śniadanie w pracy przy kompie i czytam forum.
Marija - Wto 20 Lis, 2007 13:00
Smacznego , tylko nie polej klawiatury .
Kaziuta - Wto 20 Lis, 2007 14:26
Spoko, schowana. Do czytania wystarczy myszka.
snowdrop - Wto 20 Lis, 2007 14:47
Kolejny cytat:
"Rozpoczęłam intensywny program detoksykacji: żadnej herbaty, żadnej kawy, żadnego alkoholu, żadnej białej mąki, żadnego mleka i co to było? Nie pamiętam. Może żadnych ryb. Trzeba codziennie rano masować skórę na sucho przez pięć minut, potem wziąć piętnastominutową kąpiel z dodatkiem antycellulitisowych olejków aromatycznych i siedząc w wannie, ugniatać cellulitis jak ciasto, a potem wmasować w cellulitis antycellulitisowy krem.
Ta ostatnia rzecz mnie zastanawia - czy antycellulitisowy krem wsiąka w cellulitis przez skórę? A jeśli tak, to czy smarując się samoopalaczem, opalasz sobie również cellulitis? Albo krew? Albo naczynia limfatyczne? Fuj"
praedzio - Wto 20 Lis, 2007 14:50
Kaziutko, zawsze jadasz śniadania w porze obiadowej?
Snowdrop, cytat, jak zwykle mnie rozwalił.
snowdrop - Wto 20 Lis, 2007 20:00
Ci Anglicy to mają pomysły:
"Tata jest przejęty imprezą w ogrodzie Alconburych, na której, z jakichś tajemniczych powodów, będzie brał udział w konkursie podrzucania naleśników."
Ciekawe czy miał to być konkurs kto wyżej podrzuci czy ile razy się podrzuci? Hm.
Kaziuta - Śro 21 Lis, 2007 11:34
| praedzio napisał/a: | Kaziutko, zawsze jadasz śniadania w porze obiadowej?
Snowdrop, cytat, jak zwykle mnie rozwalił. |
W pracy to jest moja pora śniadaniowa, a właściwie drugo śniadaniowa. Pierwsze małe śniadanko jem o 8,00 i spędzam na pogaduchach z koleżankami. Tylko prosze sobie nie myśleć, że ja w pracy nic nie robie tylko jem. gadam albo czytam forum.
Mam bardzo dużą wydajność.
Mag - Śro 21 Lis, 2007 14:41
| Kaziuta napisał/a: | Tylko prosze sobie nie myśleć, że ja w pracy nic nie robie tylko jem. gadam albo czytam forum.
Mam bardzo dużą wydajność. |
Nikt tak nie pomyslał, wszyscy się zachwycili mistrzostwem w organizowaniu zadań i wykonywaniu powierzonych obowiązków. Wiemy , że jesteś pszczółką
bezpaznokcianka - Śro 21 Lis, 2007 21:29
na marginesie dodam, że mój laptop udało się uratować, bo herbata była niesłodzona. Nie wiem co to ma do rzeczy, ale wszyscy przedstawiciele płci męskiej, jak im opowiadam moją historię pomiędzy jednym "haha" a drugim się mnie o to pytają. I mówią - a to dobrze, że nie słodzisz. Jakbyś słodziła, to z kompa nici. A podobno cukier krzepi...
Sofijufka - Czw 22 Lis, 2007 09:38
| bezpaznokcianka napisał/a: | | na marginesie dodam, że mój laptop udało się uratować, bo herbata była niesłodzona. Nie wiem co to ma do rzeczy, ale wszyscy przedstawiciele płci męskiej, jak im opowiadam moją historię pomiędzy jednym "haha" a drugim się mnie o to pytają. I mówią - a to dobrze, że nie słodzisz. Jakbyś słodziła, to z kompa nici. A podobno cukier krzepi... |
Ma! Cukier skleiłby klawisze - przestałyby kontaktować (u mnie to było wino ). Na szczęście klawiaturę w laptopie też można wymienić...
snowdrop - Czw 22 Lis, 2007 20:17
Spojrzenie Bridget na DiU:
"Wyskoczyłam szybko po fajki, żeby zdążyć na Dumę l uprzedzenie w BBC. Dziwne, że na ulicach jest tyle samochodów. Czy ludzie nie powinni siedzieć już w domach przed telewizorami? Podoba mi się, że naród wpadł w takie uzależnienie. Podstawą mojego uzależnienia jest ludzkie pragnienie, aby Darcy przespał się z Elizabeth. Tom mówi, że piłkarski guru Nick Hornby napisał w swojej książce, że męska obsesja na punkcie piłki nożnej nie ma charakteru zastępczego. Podkręceni testosteronem kibice wcale nie chcieliby się znaleźć na boisku, twierdzi Hornby, ponieważ widzą w piłkarzach swoich przedstawicieli, coś jak parlament. W ten sam sposób ja traktuję Darcy'ego i Elizabeth. Są moimi przedstawicielami w dziedzinie bzykania, a raczej zalotów. Nie chciałabym jednak oglądać żadnych goli. Nie zniosłabym nawet widoku Darcy'ego i Elizabeth w łóżku, palących postkoitalne papierosy. Byłoby to nienaturalne i niewłaściwe i szybko straciłabym zainteresowanie."
MiMi - Sob 24 Lis, 2007 21:52
Przeczytałam Bridget Jones. Książka jest świetna! Kilka razy popłakałam się ze śmiechu. Już wiem, jaką książkę będę czytać na poprawę humoru
snowdrop - Sob 24 Lis, 2007 22:01
No cóż. Książka jest ekstra. Teraz zabieram się za drugą część.
Na koniec cytat z I części:
Niesamowite. Po rozmowie z Jude nie byłam w nastroju do zakupów i innych niepoważnych rzeczy. Pomyślałam, że może jest to idealny moment, aby zająć się feng shui, więc wyszłam i kupiłam „Cosmopolitana”. Patrząc na rysunek w „Cosmo”, starannie nałożyłam ba-gua na moje mieszkanie i ku swemu przerażeniu odkryłam, że w kąciku pomocnych ludzi stoi kosz na papiery. Nic dziwnego, że cholerny Tom zniknął. Szybko zadzwoniłam do Jude, aby o tym zameldować. Jude powiedziała, żebym przestawiła kosz.
- Ale dokąd? - spytałam. - Nie postawię go w kąciku związków ani dzieci.
Jude kazała mi zaczekać i poszła po „Cosmo”,
- Co powiesz na kącik bogactwa? - zapytała po powrocie.
- Hmm, czy ja wiem, niedługo Gwiazdka i w ogóle... - odparłam, czując się jak ostatnia świnia, już gdy to mówiłam.
- No cóż, jeśli tak na to patrzysz. Pewnie i tak będziesz miała jeden prezent mniej do kupienia... - powiedziała Jude oskarżycielskim tonem.
Ostatecznie postawiłam kosz w kąciku wiedzy.
Trzykrotka - Nie 25 Lis, 2007 01:30
Cała Bridget cała ona . W kąciku wiedzy! Przy okazji: pierwsza część nawiązuje wyraźnie do DiU, a w drugiej są cale sceni i motywy inspirowane inną powieścią JA
Aragonte - Nie 25 Lis, 2007 01:43
| Trzykrotka napisał/a: | Cała Bridget cała ona . W kąciku wiedzy! Przy okazji: pierwsza część nawiązuje wyraźnie do DiU, a w drugiej są cale sceni i motywy inspirowane inną powieścią JA |
I przekomiczny wywiad z Colinem
Trzykrotka - Nie 25 Lis, 2007 16:32
O rany, tak!! Popłakalam się ze śmiechu przy tym wywiadzie! Podobno sama autorka go przeprowadziła, biegając za Colinem po planie filmowym.
bezpaznokcianka - Pon 26 Lis, 2007 09:07
| Trzykrotka napisał/a: | Cała Bridget cała ona . W kąciku wiedzy! Przy okazji: pierwsza część nawiązuje wyraźnie do DiU, a w drugiej są cale sceni i motywy inspirowane inną powieścią JA |
druga część ma dużo z Perswazji.
MiMi - Pon 26 Lis, 2007 20:25
Już sobie zamówiłam 2 część na Allegro za 4 zł (+4 przesyłka) Jedynka za całą złotówkę z biobliotece, a teraz to za 8 zł. Już się nie mogę doczekać czytania. Chociaż już widzę te nieprzespane noce...
|
|
|