Aktorzy austenowscy - Hugh Grant
Maryann - Pon 13 Sie, 2007 21:57
| Harry_the_Cat napisał/a: | | I tam była taka cudna piosenka... |
Oj, tak. Tę piosenkę pamiętam chyba najlepiej z całego filmu...
Anonymous - Pon 13 Sie, 2007 22:00
No i grał Bruce Boxleitner, a to duży duży plus
Maryann - Pon 13 Sie, 2007 22:04
I ta sama śliczna aktorka (nazwiska nie pomnę), która grała główną rolę w serialu "Queenie".
Harry_the_Cat - Pon 13 Sie, 2007 22:07
I była tam też Courtney Cox z "Przyjaciół"...
Kaziuta - Pon 13 Sie, 2007 22:30
Faktycznie, teraz sobie przypomniałam. To ten film.
Piosenke ślicznie śpiewał swojego czasu Jacej Wójcicki.
Anonymous - Wto 14 Sie, 2007 00:37
a oto i piosenka..
http://www.youtube.com/watch?v=RzVhPtDlM54
Anonymous - Wto 14 Sie, 2007 08:25
| Alison napisał/a: | | Kaziuta napisał/a: | A ja go pamiętam z serialu (nie pamiętam tytułu)o jakiejś rodzinie, w którym grał najmłodszego syna, który kolaborował z hitlerowcami. Był taki okrutny i wstrętny, że nie lubiłam go przez wiele lat. Dopiero ostatnio zaczyna mi sie bardzo podobać.
Widać wolę dojrzałych panów, tylko czy w przypadku Hugh można mówic o dojrzałości? |
Widziałam go w tym filmie, to była taka saga o właścicielu winnic, który zakochał się w śpiewaczce. To była chyba pierwsza bardziej znacząca rola Hugh, w jakiej go widziałam i miałam dokładnie jak Ty, bo był tam rzeczywiście odrażający, na szczęście na końcu dopadła go sprawiedliwość dziejowa i haniebnie go chłopi ubili . Ale tamten Hugh nie ma nic wspólnego z tym z Notting Hill, BJ, LA itd, itp |
Odrażający Hugh? To chciałabym to zobaczyć . Lubię widzieć aktorów w innych rolach, tym bardziej, że jak pisałam, dla mnie kojarzy się przede wszystkim z komediami romantycznymi, nie licząc trzech poważnych ról (obok Maurice'a i Nieprawdopodobnej historii grał jeszcze w Okruchach dnia, ale drugoplanową rolę).
Alison - Wto 14 Sie, 2007 09:37
| Harry_the_Cat napisał/a: | I tam była taka cudna piosenka...
|
TAK! "My love will never be the same..."
Alison - Wto 14 Sie, 2007 09:39
| AineNiRigani napisał/a: | No i grał Bruce Boxleitner, a to duży duży plus |
Oh yes, on grał takiego slicznego pilota, chyba narzeczonego Courtney. Czy on przypadkiem nie zginął? Albo pocieszał ja po wypadku jej narzeczonego...Cos tam takiego pamiętam...
Maryann - Wto 14 Sie, 2007 10:12
Tam był najpierw taki facet, który uczył ją pilotażu i ona się w nim zakochała. Grał go Barry Bostwick. On pracował jako kaskader w filmach i zginął w czasie jednej z akcji.
A za Bruce'a to ona chyba wyszła później za mąż... Czy też wyszła za mąż za jego przyjaciela... w każdym razie - za angielskiego arystokratę, z którym się później rozwiodła...
Maryann - Wto 14 Sie, 2007 10:51
| Harry_the_Cat napisał/a: | | I tam była taka cudna piosenka... |
znalazłam...
"My life" Mireille Mathieu
My life will never be the same
My heart is burning without shame
I feel the sun in me
When you return, you'll see a change
My heart is whispering your name
My love is coming once again
And I shall always be
All you believe, all you can dream
I'm not the same
Some people search all their lives
I feel that my turn has come
to reach high into the sky
And finally a star shines on me
Finally I can touch eternity
My life will never be the same
Your love surrounds me once again
And this will rise and blow
And show me all I need to know
My heart is whispering your name
My love is calling you again
I wish you knew how true
My feelings are, only for you
Our lives will never be the same
My love's an ever-lasting flame
Burning eternally for you alone
When you're with me
in love again
Gunia - Wto 14 Sie, 2007 17:51
Im dłużej o tym mówicie, tym silniejsze mam de ja vi. Chyba to widziałam...
Anonymous - Wto 14 Sie, 2007 18:11
| Nimloth napisał/a: | Odrażający Hugh? To chciałabym to zobaczyć . Lubię widzieć aktorów w innych rolach, tym bardziej, że jak pisałam, dla mnie kojarzy się przede wszystkim z komediami romantycznymi, |
Ta bynajmniej romantyczna nie jest
Rozpuszczony bachorek, sympatyk Hitlera, zgwałcił siotre, upodlił i upokorzył macochę, roztrwonił majątek na złość ojcu, na pogrzebie zbeszcześcił jego pamięć. Kończy równie marnie jak żył...
Alison - Wto 14 Sie, 2007 19:12
Przypomniał mi sie z tego filmu. Cudny był jak wyrwał telefonicznie Sandrę ze ślubu, na którym świadkowała, żeby pomogła mu dobrać krawat do koszuli, bo sobie kompletnie z tym nie radził. Cudny był jak tak stał bezradny w tych swoich gateczkach na tle przepasnej garderoby z tysiacem garniturów, koszul i krawatów i wpatrywał się w nia błagalnie tym swoim spanielowatym wzrokiem.
Dla mnie mógłby grac same takie role i w ogóle by mi to nie przeszkadzało
Alison - Wto 14 Sie, 2007 19:16
No a w ogóle czyż to nie uroczy chłopiec?
Ten autograf to jakoś ma mało wybitny, ale jest wystarczajaco błękitnooki
A ten film nieustająco wywołuje u mnie paroksyzmy śmiechu
Anonymous - Wto 14 Sie, 2007 20:06
Z cała pewnościa jego autograf jest wybitniejszy niż mój podpis
Matuś - a co to za film? Wygląda tam tragicznie, ale za to nie wiem co to za arcydzieło
Alison - Wto 14 Sie, 2007 20:37
| AineNiRigani napisał/a: | Z cała pewnościa jego autograf jest wybitniejszy niż mój podpis
Matuś - a co to za film? Wygląda tam tragicznie, ale za to nie wiem co to za arcydzieło |
Film się nazywa "Music and lyrics" - grał tam z Drew Barrymore
A to jest mój ukochany teledysk, który mnie zabija śmiechem
Tak się zaczyna film, więc w kinie zaczęłam od spadnięcia pod fotel.
http://pl.youtube.com/watch?v=EGaN3LfX2Pg
To jest Wham, Modern Talking i Pappa Dance w jednej słodkiej pigułce
Anonymous - Wto 14 Sie, 2007 20:42
Matuchno - gdzieś Ty to obegladnęła? JA TEŻ KCEM !!!
szukam filmu na doła, a ten by sie chyba sprawdził...
Anonymous - Wto 14 Sie, 2007 20:44
wyobrażam sobie jaką musieli mieć radoche to kręcąc
Alison - Wto 14 Sie, 2007 21:41
| AineNiRigani napisał/a: | wyobrażam sobie jaką musieli mieć radoche to kręcąc |
Film oglądałam jakiś czas temu w kinie. Hugh z całą pewnością miał radochę kręcąc cały film, bo z każdej niemal sceny wyziera jak bawi się swoją rolą starzejącego się idola kobiet. Cudne jest jego hasło: moje fanki w większości wchodzą teraz w okres klimakterium
Harry_the_Cat - Śro 15 Sie, 2007 10:24
| Alison napisał/a: | [url=http://img267.images....th.jpg]Obrazek[/URL]
Przypomniał mi sie z tego filmu. Cudny był jak wyrwał telefonicznie Sandrę ze ślubu, na którym świadkowała, żeby pomogła mu dobrać krawat do koszuli, bo sobie kompletnie z tym nie radził. Cudny był jak tak stał bezradny w tych swoich gateczkach na tle przepasnej garderoby z tysiacem garniturów, koszul i krawatów i wpatrywał się w nia błagalnie tym swoim spanielowatym wzrokiem.
Dla mnie mógłby grac same takie role i w ogóle by mi to nie przeszkadzało |
Oj, ja tez lubie ten film. Bardzo miło jest sobie go od czasu do czasu odświeżyć....
Admete - Śro 15 Sie, 2007 13:09
Rewelacyjna jest ta parodia teledysków z lat 80 Chyba musze sobie ten film kiedys obejrzeć, może wyszedł już na dvd Co do serialu Till we meet again, to pamiętałam, ż etam grał Hugh, ale nie przypominam sobie Boxleitnera, ja go teraz oglądam niemal codziennie jako kapitana Johna Sheridana
Anonymous - Śro 15 Sie, 2007 14:07
a ja juz wiem dlaczego lubię Hugh, chociaż tak mi działa na nerwy. Właśnie ogladam Tecze finiana. Hugh jest podobny do mojej pierwszej filmowej miłoścci - Tommy Steela.
Pemberley - Śro 15 Sie, 2007 14:49
| Alison napisał/a: |
Film się nazywa "Music and lyrics" - grał tam z Drew Barrymore
A to jest mój ukochany teledysk, który mnie zabija śmiechem
Tak się zaczyna film, więc w kinie zaczęłam od spadnięcia pod fotel.
http://pl.youtube.com/watch?v=EGaN3LfX2Pg |
Ja tez sie na tym kulalam w kinie, az dziw bierze, ze nie grali tego hita w radiu
A co do Granta, to myslalam, ze juz wszystko o nim wiem, bo gra od pewnego czasu bardzo podobnie , ale obejrzalam sobie z nim kilka wczesniejszych rzeczy z mlodzienczych lat i zaskoczenie - masa emocji i zaangazowania aktorskiego. Uklony
Kaziuta - Śro 15 Sie, 2007 15:23
Nimloth tu możesz zobaczyć fragment z odrażającym Hugh
http://www.youtube.com/wa...lated&search=25
|
|
|