To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - The Tudors (2007)

Sofijufka - Czw 13 Mar, 2008 08:15

Może mnie ktos oświeci - bo ja chyba przysnęłam i nic nie rozumiem - czemu Henio tak sie miotał po konsumpcji w lasku związku z Anna Boleyn? Rozczarował się?
przecinek - Czw 13 Mar, 2008 14:03

Bo nie było konsumpcji, miał prawo się miotać po takim wstępie.
Sofijufka - Czw 13 Mar, 2008 15:24

przecinek napisał/a:
Bo nie było konsumpcji, miał prawo się miotać po takim wstępie.


To już sie nie dziwię, że ją w końcu ściął....

przecinek - Śro 02 Kwi, 2008 14:49

Henryk wreszcie powrócił, w drugiej części The Tudors", długo trzeba było czekać. Będzie interesująco, bo papież wchodzi do akcji, zaczyna się najważniejszy fragment historii Anglii. Ciekawe do którego momentu pociągną teraz serię, a raczej do której żony.
asiek - Śro 02 Kwi, 2008 15:41

przecinek napisał/a:
Henryk wreszcie powrócił, w drugiej części The Tudors", długo trzeba było czekać.

Super ! :banan: Pierwsza część bardzo mi sie podobała.
Sofijufka napisał/a:
przecinek napisał/a:
Bo nie było konsumpcji, miał prawo się miotać po takim wstępie.


To już sie nie dziwię, że ją w końcu ściął....

Okrutnaś, ...przecież po ślubie konsumował i kosumował. :(

Caroline - Sob 05 Kwi, 2008 09:21

Za daleko serii pociągnąć nie mogą, bo miała być przecież opowieść o młodości króla :) Myślę, że do ścięcia Anny. Jeśli pójdą dalej, przesadzą.
BTW, czy ja kiedyś powiedziałam dzięki Gitko? Chyba nie, więc :kwiatek:

Gitka - Sob 05 Kwi, 2008 10:03

Cała przyjemność po mojej stronie :serce2:

Ja tam bym chciała, żeby nakręcili 8 sezonów :cool:

Caroline - Pon 07 Kwi, 2008 23:16

Gitka napisał/a:
Ja tam bym chciała, żeby nakręcili 8 sezonów :cool:
No fakt fajnie się ogląda, ale stary Henry.. ble! ;)
Gitka - Śro 23 Kwi, 2008 19:24

Jonathan Rhys Meyers jeszcze przez rok Henrykiem VIII
16 czerwca rozpoczną się zdjęcia do trzeciego sezonu niezwykle popularnego serialu historycznego amerykańskiej stacji Showtime "Dynastia Tudorów".

Producenci podkreślili, iż serial stanowi bardzo ważny punkt w ramówce Showtime i wszystko wskazuje na to, iż uda im się opowiedzieć historię wszystkich sześciu żon Henryka VIII. W roli tytułowej oczywiście wystąpi Jonathan Rhys-Meyers.

"Dynastia Tudorów" to serial przybliżający widzom jeden z najważniejszych okresów w historii Anglii - panowanie Henryka VIII, któego liczne małżeństwa i trudność w zapewnieniu męskiego potomka dynastii doprowadziła do oddzielenia się od Kościoła Katolickiego i stała się przyczyną późniejszych waśni Marii i Elżbiety o sukcesję.
http://www.filmweb.pl/Jon...I,News,id=42673

Caroline - Wto 06 Maj, 2008 21:55

Ech, cały urok w jego młodości, ale ok :)
Dzięki za info, Gitko.

Aragonte - Pon 02 Cze, 2008 19:47

Wróciłam do "Tudorów", więc odkopuję wątek :)
Trwa właśnie epidemia "angielskich potów", Henryk robi, co może, żeby uniknąć choroby :roll:
Czy ktoś się orientuje, czym ta choroba mogła faktycznie być?

Caitriona - Pon 02 Cze, 2008 21:44

Z tego co wiem, to ona nie była zadną inną chorobą, źle czy w ogóle nierozpoznaną, tylko była 'oryginalna' ( :mrgreen: ) Chyba były trzy fale potów, jedna doszła nawet do nas.
Aragonte - Wto 03 Cze, 2008 09:20

No tak, WIkipedia podaje coś takiego:

"Angielskie poty (ang. sweating sickness, English sweate, łac. sudor anglicus) – choroba nękająca Anglików w XV i XVI wieku. Współcześni badacze nie mają żadnych dowodów na fizyczne istnienie tej choroby, dysponują tylko zapisami historycznymi.
Choroba objawiała się obfitym poceniem, różnorodnymi bólami, krwotokami, wysoką temperaturą ciała.
Pierwszy przypadek odnotowano w sierpniu 1485 roku - wielu żołnierzy zapadło na dziwną chorobę. Umierali oni nawet po kilku godzinach. Choroba dotykała głównie arystokracji, biedakom nie czyniła większych szkód. Późną jesienią choroba zniknęła tak nagle, jak się pojawiła.
Kolejne ataki choroby:
* lato 1508 roku – z jej powodu Henryk VII Tudor ucieka ze stolicy;
* 1517 – choroba zabija Henryka VII Tudora;
* czerwiec 1528 – najpoważniejszy atak choroby;
* 1529 – choroba przybywa do Niemiec, przez zarażonych ludzi szukających bezpiecznego miejsca;
* 1551 – ostatni atak choroby."

Dla mnie zastanawiające jest zdanie pogrubione :roll: Dlaczego tak się działo?

Caitriona - Wto 03 Cze, 2008 12:58

Aragonte napisał/a:
Choroba dotykała głównie arystokracji, biedakom nie czyniła większych szkód.

Nie mam zielonego pojęcia... W serialu chyba nie miało to miejsca, a jeśli było tak naprawdę to musiał być jakiś czynnik - dieta albo więcej ruchu? Nie znam sie na chorobach ;)

Aragonte - Wto 03 Cze, 2008 13:56

W serialu to chyba chorowali wszyscy, państwo i służba, a z tej notatki wynika, że jednak głównie bogaci.
Hmm, kosmetyki, dieta? Używanie naczyń z dodatkiem jakichś trujących składników, choćby metali ciężkich? Ołów był stosowany, jego związki były stosowane choćby w jakimś bielidle do twarzy. Ale czy zatrucie metalami ciężkimi działa tak szybko? :roll: Może rtęć? :roll: A może jakieś środki - rzekomo - lecznicze, które były rozpowszechnione wśród szlachty?

Wiem, dociekliwa jestem :wink:

Aha, zasadniczo nie czepiam się odstępstw od prawdy historycznej (nie znam się zresztą na tyle na historii, żeby mieć do tego prawo), ale zastanowiło mnie jedno: kiedy zaczęto nazywać Amerykę Ameryką, a nie Indiami Zachodnimi? Jakoś mam wrażenie, że nie w tej epoce :mysle:

asiek - Wto 03 Cze, 2008 17:16

Aragonte napisał/a:
Czy ktoś się orientuje, czym ta choroba mogła faktycznie być?

Gdzieś czytałam, że choroba do dzisiaj jest zagadką. Była to najprawdopodobniej odmiana grypy, tak jak "hiszpanka".

Aragonte napisał/a:
kiedy zaczęto nazywać Amerykę Ameryką,

Nowy Świat zaczęto nazywać Ameryką w 1507 roku.

Aragonte - Wto 03 Cze, 2008 17:21

asiek napisał/a:
Nowy Świat zaczęto nazywać Ameryką w 1507 roku.

Wiesz co, ale zastanawiam się, na ile to określenie było popularne :roll:
Owszem, ukuto taką nazwę, ale czy ona już wtedy się tak przyjęła, żeby stosował ją bez namysłu ktoś, kto nie był kartografem, tylko muzykiem, tj. Tallis? :mysle:
Ale to takie tylko czepialstwo z mojej strony :wink:

Bardzo dobry był ten odcinek z zarazą, trzymający w napięciu. Czuło się dramatyzm i żądzę przeżycia Henryka i pozostałych... Zostały mi jeszcze tylko dwa odcinki :(

asiek - Wto 03 Cze, 2008 17:41

Aragonte napisał/a:
Wiesz co, ale zastanawiam się, na ile to określenie było popularne

W 1508 roku nazwa pojawiła się na globusach, a wiadomo Henio z pewnością miał globusik najnowszej generacji. :wink:

Aragonte - Wto 03 Cze, 2008 17:46

asiek napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wiesz co, ale zastanawiam się, na ile to określenie było popularne

W 1508 roku nazwa pojawiła się na globusach, a wiadomo Henio z pewnością miał globusik najnowszej generacji. :wink:

Henio na bank, ale tego określenia użył Tallis :wink:

W sumie nie ma to większego znaczenia, po prostu się nad tym zastanawiałam.

A co do Henia, to lubić go ciężko, ale przekonująco wypada jako postać. O dziwo, zaczęłam lekko współczuć Wolseyowi...

Aragonte - Wto 03 Cze, 2008 23:59

asiek napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
przecinek napisał/a:
Bo nie było konsumpcji, miał prawo się miotać po takim wstępie.

To już sie nie dziwię, że ją w końcu ściął....

Okrutnaś, ...przecież po ślubie konsumował i kosumował. :(

To ja będę podobnie okrutna :roll: Anna jest koszmarna... no dobra, nazwę to wprost, sorry za dosadny język - zimna suka i tyle. Ja wiem, że i ona, i tatuś-stręczyciel to "udane" produkty epoki, ale oboje mierżą mnie okropnie :-|
Boleyn czy Charles Jak Mu Tam nie dorastają Wolseyowi do pięt. On przynajmniej był fachowcem, a nie tylko stroszył piórka (no i bardzo ciepło wypadł w końcówce, co tu kryć).

Ogółem miałam przy ostatnim odcinku tej pierwszej serii małe rozdwojenie jaźni, bo analizując to, jak zostało to zrobione (np. ta kapitalna podwójna scena z modlitwą Wolseya w celi przeplatana szyderczym przedstawieniem z pięęęęknym jigiem w tle), a jednocześnie dawałam się temu uwieść i ładowałam w to emocje.
Eeeech, przydałoby się teraz zobaczyć ciąg dalszy :wink:

Caitriona - Śro 04 Cze, 2008 10:25

Aragonte napisał/a:
Eeeech, przydałoby się teraz zobaczyć ciąg dalszy

Non problemo ;)

Anna (w serialu) jest okropna, ale jej tatuś jest jeszcze gorszy - jest po prostu obrzydliwy. W kolejnej serii jeszcze wyjdzie że synek też nie ustępuje im pola.

A faktycznie, co by nie mówić o Wolseyu pod koniec bardzo zyskuje i jednak ma klasę.

A jak się zapatrujesz na Jeremy'ego Northama?

asiek - Śro 04 Cze, 2008 10:34

Caitriona napisał/a:
A faktycznie, co by nie mówić o Wolseyu pod koniec bardzo zyskuje i jednak ma klasę.

Prawda, trzeba mieć sporo odwagi, aby podebrać sobie życie...Odszedł z honorem.

Aragonte napisał/a:
Anna jest koszmarna... no dobra, nazwę to wprost, sorry za dosadny język - zimna suka i tyle.

Myślę, że trafił swój na swego. :wink: Dlatego nie umiem potępić Anny.

Caitriona - Śro 04 Cze, 2008 10:44

asiek napisał/a:
Myślę, że trafił swój na swego. Dlatego nie umiem potępić Anny.

W sumie to dziwne, bo w innych filmach zazwyczaj mimo wszystko było mi Anny żal, np w "Annie tysiąca dni i nocy" czy w "Other Boleyn Girl" BBC, ale jak oglądam ten serial to nie życzę jej niczego dobrego i jakoś mi jej nie jest żal.

asiek - Śro 04 Cze, 2008 15:00

Caitriona napisał/a:
W sumie to dziwne, bo w innych filmach zazwyczaj mimo wszystko było mi Anny żal, np w "Annie tysiąca dni i nocy" [...]ale jak oglądam ten serial to nie życzę jej niczego dobrego i jakoś mi jej nie jest żal.

Anna z "The Tudors" rzeczywiście nie budzi takiej sympatii jak Anna z "...tysiąca dni i nocy", a to pewnie dlatego, że w tym serialu pokazano jak była uwikłana w intrygii ojca. Boleyn senior zaś jest obmierzłym typem, kupczącym własnymi dziećmi.
We wcześniejszych filmach Annę kreowano na dumną, cnotliwą kobietę, która nie chciała żyć w hańbie i siłą rzeczy nasza sympatia była po jej stronie.

Caitriona - Śro 04 Cze, 2008 15:05

Dodatkowo przyznam się, że mi się nie podoba aktorka grająca Annę, wredna jestm wiem ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group