To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Our Mutual Friend (wg powiesci Charlesa Dickensa)

Alison - Śro 09 Maj, 2007 23:05

Uwielbiam tę jego nonszalancję, ten kapelusz z oklapłym rondem, te kosmyki włosów niesfornie plączące się po czole, te cygara palone od niechcenia. A jak on w białym letnim ubranku wygląda! O Jezus... :paddotylu:
Nie bedę spilerować, obiecuję, ale jest taka scenka, jak on sobie tak idzie i głosno myśli, tak monologuje sam ze sobą, cóż on z głosem wyczynia :thud:
Żesz kurcze, ja jakiś za kochliwy jestem. Już mnie to samą denerwuje, to co dopiero Wy musicie sobie o mnie myśleć :oops:

Gitka - Czw 10 Maj, 2007 08:39

Gosiu ale ładne wybrałaś zdjęcia.
Lubię Eugena tylko on mi jakoś wzrostem nie pasuje do Lizzie :cool:
Zwracam honor, to ona tak wyrosła :shock:
Keeley Hawes ma 178 cm wzrostu.
I on też! To dlaczego wydaje mi się mniejszy...
http://www.filmweb.pl/Pau...osities,id=4921

Alison - Czw 10 Maj, 2007 08:58

Gitka napisał/a:
Gosiu ale ładne wybrałaś zdjęcia.
Lubię Eugena tylko on mi jakoś wzrostem nie pasuje do Lizzie :cool:
Zwracam honor, to ona tak wyrosła :shock:
Keeley Hawes ma 178 cm wzrostu.
I on też! To dlaczego wydaje mi się mniejszy...
http://www.filmweb.pl/Pau...osities,id=4921


No faktycznie jak się całują, to miałam wrażenie, że on na palcach staje :lol: i w wielu ujeciach kiedy są blisko siebie wydaje się wręcz od niej niższy!
Ale i tak jest piękny :oops:

Gosia - Czw 10 Maj, 2007 16:33

No nie! Ja jeszcze nie wiem, ze oni sie caluja!!!
Prosze mi nie psuc ogladania... :neutral:

Alison - Czw 10 Maj, 2007 17:16

Gosia napisał/a:
No nie! Ja jeszcze nie wiem, ze oni sie caluja!!!
Prosze mi nie psuc ogladania... :neutral:


A bo to sie domysleć nie można, skoro on tak za nią łazi, że ją w końcu pocałuje... :wink:

Caroline - Czw 10 Maj, 2007 21:06

Aliku, nie spoilerujże, proszę :)
To wcale nie jest takie oczywiste, że oni się mają całować, niektórzy woleliby, żeby nie, czytaj ja :)

Alison - Czw 10 Maj, 2007 21:10

Caroline napisał/a:
Aliku, nie spoilerujże, proszę :)
To wcale nie jest takie oczywiste, że oni się mają całować, niektórzy woleliby, żeby nie, czytaj ja :)


A to poczemu?! :shock:
Taki ładny i ma nie całować? Co Ty Carolu, chyba sie przemęczyłeś? Ty nawet nie wiesz jak ja Cię podziwiam za te napisy, ten "Szelma" to tak rzęzi jak mówi, że ja rozumiem co piąte słowo, jesteś geniuszem jeśli to rozbierasz. Zresztą pan Venus tyż jak czasem coś powi, to ja się tylko mogę domyślać...

Caroline - Czw 10 Maj, 2007 21:18

Jeśli chodzi o Eugene'a to uważam go za wołka, który nie zasługuje na Lizzie-Aniołka, niech spada na swój fotel i do swojego cygara i trzyma się od niej z daleka. Palant.
Ale głos ma ładny, to fakt, niech mu będzie :twisted:

Alison - Czw 10 Maj, 2007 21:37

Caroline napisał/a:
Jeśli chodzi o Eugene'a to uważam go za wołka, który nie zasługuje na Lizzie-Aniołka, niech spada na swój fotel i do swojego cygara i trzyma się od niej z daleka. Palant.
Ale głos ma ładny, to fakt, niech mu będzie :twisted:


Oj tam, czepiasz się, a który facet zasługuje na porządną kobitę? Ona go uszlachetni, przecież ma taka misję, żeby sprawić żeby mu się chciało chcieć. Mnie się tam podoba jak jest i już. A Eugen w białem wdzianku :paddotylu:

Gitka - Pią 11 Maj, 2007 09:34

Caroline ale radykalnie potraktowałaś Eugene'a :mrgreen: Lepiej Ci się nie narażać...

Ja muszę się przyznać, że bardzo ale to bardzo czekam jak przetłumaczysz pewną rozmowę, a właściwie monolog Pana Boffina (uwielbiam jego i żonę).
Chodzi mi tu o te jego naśladowanie zwierząt, tyle tylko napiszę, nie chcę Gosi psuć oglądania.
Za każdym razem jak to oglądam pękam ze śmiechu, ale ile z tego zrozumiałam oto jest pytanie :oops:

Gosia - Pią 11 Maj, 2007 23:30

Wlasnie obejrzalam trzeci odcinek. I aż łzy mi sie pokazaly :cry: :cry: :cry:
To straszne! Mam nadzieje, ze to nie tak zle jak mysle...
Och, zakonczenie tego odcinka jest bardzo wzruszajace...
Lizzie jest naprawde dobrą dziewczyną, a Eugene faktycznie nie bardzo zasluguje na jej milosc.
Ale to tak samo jest w przypadku Belli, ktora zmienia sie pod wplywem milosci pana Rokesmitha :serduszkate: .
Opowiesc o tych dwoch parach jest budująca.
Giteczko, polubilam Belle i ciesze sie ze jest tak jak jest ;)
Eugene tez kocha Lizzie wbrew sobie, troche moze gra dalej lekkoducha, ale jednak zmienia sie i ta milosc troche go uszlachetnia, choc myslowki mial straszne....
Ale ta rozmowa na łące :serduszkate:
Z kolei nauczyciela milosc doprowadza do ostatecznosci, zmienia go i niszczy... doporowadza do tego, ze zdolny jest do wszystkiego..

Juz nie moge sie doczekac ostatniego odcinka.
Tylko prosze mi tu nie zdradzac zakonczenia!

Gitka - Sob 12 Maj, 2007 00:13

Gosiu, cieszę się że polubiłaś Bellę.
Gosia - Sob 12 Maj, 2007 08:58

Bella ladnie jest krecona, sa takie scenki, ze wyglada naprawde uroczo :D
I jeszcze na tle tych wszystkich pieknych miejsc.
A ten fragment, gdy wszystko sie decyduje, kiedy pan Boffin.... ładne to było... cos w niej peklo... :serduszkate:
A Lizzie mimo tego ze zyje w takim otoczeniu, ma szlachetnosc w sobie i jest piekna i piekna jako czlowiek.
Tak, Eugene na jej milosc nie zasluguje.. ale i on jest zaskoczony tym co sie dzieje w nim samym. W koncu faktycznie z tak innych srodowisk pochodzą, w tak innym otoczeniu przyszlo im zyc.
Są z dwoch roznych swiatow.
Eugene tak naprawde sie obija cale zycie, jego praca to nie praca, a Lizzie musiala cale zycie pracowac i to w tak okropnych warunkach. A jednak ma w sobie tyle ciepla.

Ładna byla rozmowa Lizzie i Belli.
A Eugene, ma tak fajny glos, i umie patrzec. Scena na łące :serduszkate:
A pozniej ... :cry:

Gosia - Nie 13 Maj, 2007 10:13

Wczoraj wieczorkiem poznym obejrzalam sobie jeszcze zakonczenie trzeciego odcinka od sceny z owieczkami.
Lubie ten fragment :serduszkate: A ostatnia scena na łódeczce :cry:
I zrobilam pare skrinkow z tego odcinka:


Bella i pan Rokesmith


Bella (dla Giteczki)


Lizzie i Eugene (dla mnie)





Eugene (jak pieknie to jest wymawiane: judżin :serce2: )



Lizzie

P.S. Jesli chodzi o nauczyciela, to ja juz wspomnialam Caroline, ze wydaje mi sie podobny do Presleya :mrgreen:

http://www.solarnavigator...mgm_studios.jpg
http://imagecache2.allpos...ley-Posters.jpg

Gitka - Nie 13 Maj, 2007 22:48

Ach Gosiu, jakie piękne zdjęcia :thud:
Bella i i pan Rokesmith są na pewno specjalnie dla mnie! Dziękuję :thud:
Ja oczywiście też obejrzałam już 3 odcinek i Caroline muszę przyznać że cudna jest ta "zwierzęca" scena. Wyszła nawet lepiej niż przypuszczałam. Jak to cudownie właczyć mój ulubione film.

Gosiu, napisałaś że na spotkaniu rozmawiałyście z Caroline o filmie "Our Mutual Friend ", a na pewno o nauczycielu i tu się już całkiem załamałam. A mnie tam nie było :cry2:
Zazdrość i tyle...


Eugene dla Gosi

Gosia - Nie 13 Maj, 2007 22:57

Oj Giteczko, ale bysmy sobie poopowiadaly o wrazeniach :lol: Szkoda, ze Ciebie nie bylo :(
Bylam tak zrozpaczona po zakonczeniu odcinka trzeciego, ze lekko podpytywalam Caroline, czy jest tak zle jak mysle, ale nic nie chciala zdradzic, bo w koncu sama ją poprosilam o niespoilerowanie :roll:
Ach, nie moge sie doczekac czwartego odcinka! Ale tssss serduszko, spij na razie!
Ach "Judżin" :cry: Dzis przelecialam trzy odcinki wychwytujac scenki z udzialem Lizzi i Eugene`a :oops: Bardzo lubie jego glos!

Gitka - Nie 13 Maj, 2007 23:32

Ja oczywiście też Ci nic a nic nie zdradzę, ale powiem tylko będzie się działo, oj będzie...
Na pewno wszystko się wyjaśni.
Ale wiesz to dziwne, bo ja jestem zachwycona głosem Rokesmith'a :serce2:
Jednym słowem podzieliłyśmy się panami i nikt nikomu nie będzie zazdrościć :wink:
Chociaż ja to się lubię dzielić z Tobą i mam tu na myśli między innymi Ralpha oczywiście :cool:

Gosia - Pon 14 Maj, 2007 07:10

Oj Giteczko, Rokesmith jest dobry i slodziutki, ale wiesz, ze swoje serce oddalam Judżinowi :serduszkate:



Alison - Pon 14 Maj, 2007 08:08

Każda ma coś, a dla mnie co? Te trzy ostatnie fotki? Ja też się kocham w Eugenie, cokolwiek Caroline o nim myśli, cokolwiek on sam o sobie myśli, serce nie sługa :wink:
Gitka - Pon 14 Maj, 2007 09:35

Gosia napisał/a:
Oj Giteczko, Rokesmith jest dobry i slodziutki, ale wiesz, ze swoje serce oddalam Judżinowi :serduszkate:


A ja się kocham od dawna w Johnie i nic na to nie mogę poradzić :cool:
Z tego wynika, że on jest tylko mój, a Eugenie równo podzielony dla Ciebie i Alison
Od czasu do czasu znajduję czas, żeby sobie oglądnąć te najlepsze fragmenty albo piękne klipy na YouTube. Jak już zobaczysz całość filmu to polecam oczywiście :lol:


Gosia - Pon 14 Maj, 2007 16:07

Ali, no przecie wiadomo, ze Judżin i dla Ciebie :D
Ja tam sie nim chetnie podziele ;) Wybieram te sliczne kędziorki :lol:

No wlasnie, to irracjonalne, on obibok i lekkoduch, ale ja tak jak Lizzie, nic nie moge na to poradzic :serduszkate: Wystarczy ze spojrzy lub cos powie :thud:

Pemberley - Pią 18 Maj, 2007 13:03

Giteczko :kwiatek: Caroline :kwiatek:

Moja niechec do Dickensa zmalala...

Gitka - Pią 18 Maj, 2007 13:08

Pemberley :serce2:
Dlaczego wcale mnie to nie dziwi :wink:

Pemberley - Pią 18 Maj, 2007 13:11

:wink:
Ja sie jeszcze krytycznie wypowiem, nie boj sie, tylko musze oddech zlapac :wink:

Gitka - Sob 19 Maj, 2007 10:18

Pemberley, krytykę z Twoich ust wytrzymam, będę dzielna :wink:
Ale lepiej nie łap tego oddechu...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group