To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

RaczejRozwazna - Czw 26 Lut, 2026 01:50

Ale to bylo bardzo akuratne ideologicznie :lol: I w całej rozciągłości pokazujące głupotę takiego myślenia.
Trzykrotka - Czw 26 Lut, 2026 10:16

Od kiedy w Jadewind skończyły się śledztwa, a zaczęła prywatna wendetta księżniczki, zrobiło się nudno, mimo że próbowano jakoś przeforsować też choćby pozory romansu. Peyi zrezygnowała z pracy w biurze dochodzeniowym, wytruła wszystkich gości na bankiecie przedślubnym :zalamka:
Przeskoczyłam od razu z 30 do 34 odcinka i wiem, że skończyło się wielkim kissu na tle fajerwerków - i to byłoby na tyle.

RaczejRozwazna - Czw 26 Lut, 2026 12:02

A ja miałam zrobić przerwę, ale zapuściłam sobie coś, co okazalo się moim największym guilty pleasure ever, ale tak naprawdę guilty :wink: Innymi słowy zanurkowałam w poszukiwaniu dna chińskiego dramalandu :-P

Rzecz wspominałam wyżej - The Heiress. Mamy główną - jedyną potomkinię generalskiego rodu od pokoleń broniącego północnej granicy. Jej brat zostaje zamordowany w dzieciństwie i od tego czasu ona musi udawać chłopca, bo inaczej armia pójdzie w rozsypkę i wielopokoleniowe dziedzictwo zginie. Udawać musi na serio i do końca życia - zaplanowano nawet dla niej ślub z jakąś panną i adopcję dziedzica :lol: Gdy dorasta wysyłają ją do stolicy na nauki z poleceniem, ze ma udawać playboya i głupka, żeby żadne ze stronnictw walczących o sukcesję na tronie cesarskim jej nie zwerbowało - a jako potomek i spadkobierca generała potężnej armii jest łakomym kąskiem. Trafia do elitarnej szkoły i oczywiście zwracają na nią uwagę książę i syn premiera z wrogiego obozu. Dalszego ciągu mozna się domyślić :-P

To jest słaba drama. Jakieś szczątkowe pałacowe intrygi zupełnie nieinteresujace, dialogi zazwyczaj fatalne i powtarzalne, humor bywa żenujący (choć są przebłyski - gdy w głównej zakochuje się zarówno syn premiera, który wie, ze ona jest kobietą, jak i jego siostra - która nie wie :lol: ). Ale oglądam bo obaj panowie są absolutnie wspaniali! :love_shower: :excited: :lol: Główny - zimny, sztywny i posągowy (główna podejrzewa go o paraliż twarzy :mrgreen: ), taki chiński Adonis z pięknymi oczyma :serce2: i drugi - wrażliwy urwis, ukrywający się dramaturg (pisze opery) - absolutnie kochany Wang Anyu, do którego (znowu się o tym przekonałam) mam wielką słabość i ciągle czekam na dobre produkcje z nim (i nie mogę się doczekać). Panna co chwila ląduje w ramionach jednego lub drugiego (pierwszy jest Trulowem, drugi raczej przyjacielem, z którym się jednakowoż dużo lepiej dogaduje i ma wspólne zainteresowania), a jedyny temat w komentarzach oglądających to który z panów jest lepszy :lol:

Główna jest świetną aktorką (choć jej głośna kreacja jako mężczyzny moze nużyć) i razem z Panem Pierwszym tworzą trochę taką oldskulową wizualnie parę, sprzed epoki operacji plastycznych.

I jak to bywa zakończenie (które podejrzałam) to to krew i łzy, ale kto by się przejmował zakończeniem. :lol:

Po skończeniu naprawdę muszę zrobić przerwę, bo obawiam się postępującej deformacji mojego gustu :wink: :-P

MV z główną i oboma panami - ladniejsze niz sama drama:

https://youtu.be/PsQmc5PAMD4?is=K0i7hfKdhqiu63i3

BeeMeR - Czw 26 Lut, 2026 13:18

RaczejRozwazna napisał/a:
Ale to bylo bardzo akuratne ideologicznie I w całej rozciągłości pokazujące głupotę takiego myślenia.
Och tak, idiotycznie naiwne, niedorzeczne i niewiarygodne. :P Podobnie jak dorobienie się majątku na kosmetykach w czasie wojny ;)

Trzykrotka napisał/a:
Przeskoczyłam od razu z 30 do 34 odcinka i wiem, że skończyło się wielkim kissu na tle fajerwerków - i to byłoby na tyle.
Aż zerknęłam - jeszcze odjechali w siną dal :mrgreen:

RaczejRozwazna napisał/a:
naprawdę muszę zrobić przerwę, bo obawiam się postępującej deformacji mojego gustu
Oj tam, oj tam :lol:
RaczejRozwazna - Pią 27 Lut, 2026 00:34

Moja bajka niespodziewanie się poprawiła po połowie :shock:
Mamy powódź i ratowanie ocalałych, bardzo fajnie zrealizowane. I odpowiednio bohaterska śmierć ojca-generała, mimo ze na sceny bitewne z rozmachem nie mieli prawdopodobnie pieniędzy. I otwarte zakończenie też mi się podobało. Główna jest bardzo dobrą aktorką, sprawdziłam - skończyła zresztą jakąś szkołę dramatyczną i to widać. Odróżnia się od dzisiejszych idolek. A w zbroi wyglada lepiej niż większość męskich bohaterów dram generalskich - i budzi większy respekt. :oklaski:
Poza tym - 24 odcinki to naprawdę w sam raz i dość.

Z ról męskich w całości bardziej podobała mi się rola Wang Anyu - bije księcia na głowę.

Chińczycy nie przestają mnie zaskakiwać :wink:

Admete - Sob 28 Lut, 2026 22:52

Obejrzałam 4 odcinek "In Your Radiant Seasons" i nadal mi się podoba. To serial scenarzystki, która napisała "Still 17". Szkoda tylko, że nie ma go nigdzie w normalnym streamingu i trzeba kombinować. To znaczy ma go Disney+, ale pokazuje tylko w Azji, co jest idiotyczne. Tak samo zrobili latem z "Our Movie". Dobre seriale są niedostępne, a te produkowane dla samego Disneya zazwyczaj nieudane. Dlatego nie mam Disney+. Nie opłaca się.
RaczejRozwazna - Nie 01 Mar, 2026 11:27

Po siódmym odcinku zawiesiłam oglądanie Our universe. Poczekam na wszystkie odcinki i zobaczę czy wrócę. Mam wrażenie, że twórcom wyczerpała się wena. Cały ten trójkąt miłosny jest męczący, a pani nie ma chemii ani z jednym ani z drugim panem. Dziecko nadal kochane, ale ma ograniczony czas antenowy.
A przy okazji irytują mnie głupoty typu zostawianie dziecka z dziadkiem, który dopiero co się objawił i nie wiadomo kim jest, co zrobił itp. :confused3:

Na MDL ranking też leci na łeb i szyję.

Admete - Nie 01 Mar, 2026 13:36

Też porzuciłam. Mam za to dostęp do Canal+ i BBC Player, więc nie zawaham się wyruszyć na brytyjskie wody ;)
BeeMeR - Nie 01 Mar, 2026 21:45

Cytat:
Cały ten trójkąt miłosny jest męczący, a pani nie ma chemii ani z jednym ani z drugim panem
niestety to prawda. Ja juz tylko mam ochotę sprawdzić ostatni odcinek.
Trzykrotka - Pon 02 Mar, 2026 10:51

Trzeba założyć nowy wątek :kwiatek:

Może w Our Universe za bardzo zaufali, że dziecko wszystko załatwi - jest rzeczywiście przecudowne! Kawałek odcinka sobie zobaczylam z ciekawości.

Ja zaś oglądam Blossom. nie mogę się nadziwić, że do tej pory nie doceniałam należycie pana w głównej roli. No nie doceniałam. W Love Like Galaxy wszystko przesłonił mi główny pan, który co prawda jako mężczyzna nie jest w moim typie, ale jako aktor - o tak. Jego gra oczami, jego mikroekspresja mnie zauroczyła. Za to teraz "nasz przodek" pozwala mi się odkryć i podoba mi się bardzo.
Z małych zarzutów - ale nie do niego - drama za bardzo idzie momentami w komiks i pani z twarzą spod skalpela średnio mi się podoba. Ale czepiać się nie będę, bo po 4 odcinku mam chęć na więcej, a to najważniejsze :banan:

RaczejRozwazna - Pon 02 Mar, 2026 11:49

Witamy w fanklubie Li Yunrui! :banan: To jest chlopak z talentem, naprawdę. Mam kilku ulubionych aktorów chińskich, ale on mi się wydaje obecnie najlepszy - zaraz po Wallace Chungu ofkors :wink:

W Blossom mi się naprawdę bardzo podobalo kilkanaście pierwszych odcinków. Później jest trochę gorzej ale i tak to jest jedna z niewielu dram, które obejrzałam od początku do końca bez przewijania. Bardzo mi się też podobał ten drugi-niedrugi ex-mnich. A pani, no cóż, aktorsko mnie nie drażniła w pierwszej części, natomiast gdy kazali jej grać słodką idiotkę to już bardziej. :czekam2: No i drażnił mnie jej głos (nie wiem czy jej czy dubbingowany).

A "naszego przodka" skończyłaś? :mrgreen:

Trzykrotka - Pon 02 Mar, 2026 12:18

Przodek czeka! :mrgreen:
Cały ostatni czas oddałam w 1/4 olimpiadzie i w 3/4 Unweild - teraz dopiero będę różne rzeczy oglądać i kończyć.

BeeMeR - Pon 02 Mar, 2026 17:31

Trzykrotka napisał/a:
Może w Our Universe za bardzo zaufali, że dziecko wszystko załatwi
I ładne buzie trójkąta miłosnego - bo oni są ładni, tylko kompletnie bez chemii. No i niedorzeczności tam niemało - ja się nie czepiałam, ale na przykład kto się zajmował maluszkiem między wypadkiem a stypą? Brakowało mi jakoś "przekazania", telefonu ze żłobka czy od sąsiadki, że tu oto czeka dziecko.

Trzykrotka napisał/a:
drama za bardzo idzie momentami w komiks i pani z twarzą spod skalpela średnio mi się podoba.
Dlatego niestety odpadłam, z obydwu tych powodów.

W Blossom bardzo mi się podobała główna para, reszta niezbyt :P
Pan zwłaszcza, pani mi nie przeszkadzała, bo główni mieli piękną chemię, dopiero w Princess gambit zauważyłam, jak jest słaba aktorsko - tyle, że pan tam był wystarczająco interesujący jak dla mnie i mimo pani drama też mi się podobała (do połowy ;) )

RaczejRozwazna - Pon 02 Mar, 2026 17:52

Zaczęłam New Life Begins. Zabawne to i sympatyczne :-D Pani z Romance on the Farm i gra - przekonująco! - podobną rolę hożej dziewoi z prowincji. To jest chyba jej jakaś rola permanentna bo na dniach wchodzi drama z nią jako córką rzeźnika :lol: Towarzyszyć ma jej pan z The Princess Royal (oraz Story of Kunning Palace ) - on w obu tych rolach mi się podobał (choć same dramy niekoniecznie). Czekam na tę nową dramę, a przynajmniej na jej "wiejską" część - bo z trailera wynika, że potem pani będzie jakimś żeńskim generałem - w sumie pokrewna profesja. :rotfl: A u mnie klimaty generalskie to tak średnio :wink:

A wracając do NLB - szczerze się uśmiałam z całego wątku przedwczesnego opłakiwania "umierającego" męża. :lol: Podobają mi się książęta (zwłaszcza Drugi - knujaszek, absurdalnie narcystyczny Trzeci i głupkowaty Piąty o dobrym sercu - ten aktor gra często i dobrze role komediowe), których od razu rozróżniam, zwłaszcza, że dwóch kojarzę z Yummy 3x. Głównego już chyba na dobre polubiłam, po obu wcześniejszych dramach z nim. I fajne postaci kobiet, które wiedzą co chcą. A przede wszystkim podoba mi się pogodny, bajkowy klimat.
Pewnie nie obejrzę wszystkich 40tu odcinków, ale na razie idzie nieźle :-D

BeeMeR - Pon 02 Mar, 2026 18:03

Spędziłam ostatnio miło czas przy Skate into love
Klimatem mi się ta drama kojarzy z Weightlifting Fairy Kim Bok-joo bo to podobnie ciepła opowieść od przyjaźni do miłości ze sportem w tle. A para bardzo fajna i nie wysztafirowana na dziesiątą stronę :oklaski:
Wszystko byłoby fajnie, gdyby drama była krótsza bo ma za dużo odcinków, postaci, wątków, par, zbędnych scen, dłużyzn i zbyt rozbudowany wielokąt miłosny. Bo zarówno do głównego jak i głównej startuje nie tylko osoba druga ale i trzecia, a do nich też kolejni, a tak naprawdę wszystko nadto głównych i może jeszcze drugich jest mdłe i niepotrzebne.
Drama ma też najbardziej idiotyczny powód dla którego ojciec panny nie aprobuje jej chłopaka - bo otóż kilka lat wcześniej gdy miał jakieś 10 czy 12 lat skłamał (żeby nie iść z panną do jednej szkoły średniej bo jej wtedy nie lubił za apodyktyczność, zabieranie mu kasy, dokuczanie itp.), więc teraz też na pewno nie jest wiarygodny jako mężczyzna. A że jego córka też skłamała, albo raczej zataiła prawdę i to jako już dorosła osoba to pikuś.
No i oczywiście drama ma trochę typowo chińskich motywów jak to, że pierwszoroczne studentki (lat 18-19) wspominają jak to się spotkały na wojskowym obowiązkowym szkoleniu, jak to odnośnie studiów/sportu para przekonane, że startujący/uczący się dzielą się na dwie grupy: miejsce pierwsze i cała reszta. Bo jak się nie jest na pierwszym miejscu to już nie warto, a jak się złapie kontuzję to już koniec świata, bo nie można ani wejść do narodowej reprezentacji i zdobywać złotych medali dla Chin. :czekam2:
Niemniej był to bardzo miły seans, trochę za połową gdy główni się już zdeklarowali i zaliczyli zwycięskie kissu (po wygranym przez pana meczu) porzuciłam dramę, bo nie miałam ochoty na dramatozy, kontuzje i głupie rozstania.

https://www.youtube.com/watch?v=UIPFezETAaY

RaczejRozwazna - Wto 03 Mar, 2026 18:13

New Life Begins podoba mi się z odcinka na odcinek coraz bardziej :banan: Bardzo mi odpowiada to zróżnicowanie scenerii (dziewięć różnych prowincji, właśnie zaliczyłam wycieczkę do kraju tej wojowniczej żony piątego księcia), postaci - które są ciekawe, i bardzo odpowiadają mi główni razem. I jakie ładne kissu - mimo że pijane :serduszkate:
BeeMeR - Śro 04 Mar, 2026 13:06

A ja miałam krótką przygodę z Love is sweet
bo to mi co najmniej kilka razy pokazało się w różnych rankingach "naj" jako słodka, fluffy drama - no to dałam jej szansę.
Pierwsze trzy odcinki mi się podobały, na czwartym zaczęłam się nudzić, piąty już więcej przewinęłam niż obejrzałam więc przeszłam od razu do finalnego ;)

Główni poznali się w szkole, pani (Bai Lu) ma alergię na własne łzy - no więc pan robi co może, by nie płakała
https://www.youtube.com/shorts/9ihETta_3EQ

Drama o niczym i miłości, ma o wiele za dużo odcinków ;)
https://www.youtube.com/watch?v=6tsstvdnMs8

RaczejRozwazna - Śro 04 Mar, 2026 16:12

O niczym, o miłosci - ladna fraza :kwiatek:

A w NLB główni już byli w ogródku... a tu książę zostal zmuszony do poślubienia księżniczki z sąsiedniej prowincji. No to na romans sobie poczekam teraz. :wink: Ta drama trochę mi przypomina Destined - aktor jakby specjalizował się w takich przyjacielskich klimatach kostiumowo, nie jest typem amanta.

Nadal ogląda się bardzo przyjemnie, ale dwie rzeczy mnie uwierają - doskonałość głównego to pierwsza. Podobał mi się pierwotny koncept cherlawego intelektualisty, ale gdy okazał się dodatkowo mistrzem łucznictwa i kung fu to już mniej :wink: Chociaż samo jeszcze łucznictwo bym zniesła, bo to trochę sport dla inteligentów. :lol:
Dwa - ta wszechobecna doskonalość i siostrzeństwo kobiet, żon, konkubin, sióstr etc. To jest jeden z najbardziej nieprawdopodbnych kwestii i trudniej mi to przełknąć niż wszystkie od czapy dramowe twisty. Dla mnie moze być sztucznie i bajkowo ale wiarygodnie z psychologicznego punktu widzenia. No zobaczymy, jadę dalej. Ciekawe są inne pary - introwertyczny siódmy książę (grał psychopatycznego złola w Yummy) i jego flegmatyczna żona (zwariowana siostra Drugiego z The Heiress) bawią mnie i wzruszają. Na wielki plus, że aktorsko to jest bardzo dobre całościowo :oklaski: .

RaczejRozwazna - Czw 05 Mar, 2026 08:28

A z rana dobre wieści - Kang Ha Neul zagra może nie w seguku ale w dramie medycznej z elementami fantastyki (Mind doctor ) - będzie grał chirurga-psychiatrę, pozbawionego emocji. To może być ciekawe :banan:
A Li Yunrui zaczyna kręcić dramę, która treścią bardzo przypomina Prisoner of beauty. Też się cieszę, że chlopak wykorzystuje swoje pięć minut i jest na co czekać. :mrgreen:

Zawiesiłam na razie oglądanie NLB, pewnie wrócę bo to bardzo przyjemne, ale miałam ochotę na coś treściwszego. Obejrzałam pierwszy odcinek Dream of splendor. Bardzo mnie zainteresowało, piękne scenograficznie, nietuzinkowi główni, jadę dalej :-D

BeeMeR - Czw 05 Mar, 2026 11:40

RaczejRozwazna napisał/a:
O niczym, o miłosci - ladna fraza
No taka drama pleple ;)
Jeśli ktoś lubi takie sympatyczne acz lekko nijakie dramy o ładnych ludziach to ta jest świetnym wyborem.

RaczejRozwazna napisał/a:
Ta drama trochę mi przypomina Destined - aktor jakby specjalizował się w takich przyjacielskich klimatach kostiumowo, nie jest typem amanta.
Coś w tym jest, ja tam pod koniec trochę przewijałam ale nie porzuciłam ;)
Zoną się nie przejmuj, ona ma swój cel ;)

RaczejRozwazna napisał/a:
Dream of splendor
Bardzo zacna drama, czekam na wrażenia. :mrgreen:

Ja zaś dla oddechu - skoro mnie "normalne" dramy obecnie szybko nudzą, puściłam minidramę - 30 x 9 minut.

Rainforest Passions
To też jest drama o niczym, tj o tym jak ładni są główni i coraz to wpadają w swoje ramiona ("potykam się, łap mnie", prawdaż) starając się pogodzić sprzeczne opcje: jesteśmy piękni i napaleni/strzeżemy swojej niewinności.... Niewątpliwie do czasu, tym bardziej, że juz w pierwszy odcinku para została czymś otumaniona i udzielono im lokalnego ślubu przed jakimś bóstwem. To był chytroplan Drugiej, która bardzo chciała być panną młodą, bo jej się główny od dawna podobał a nie skłaniał się ku oświadczynom więc chciała go wziąć z zaskoczenia - ale coś poszło nie tak jak się spodziewała. ;)

Tu kwintesencja pierwszych odcinków :mrgreen:
https://www.youtube.com/shorts/9x6MXL0KiAE

Drama ewidentnie nie posiada scenariusza tylko zarys, głównie chodzi o to, że panna szukając brata trafia w jakiś tajemniczy okręg z dala od cywilizacji (Tajlandia?) i no i dalej było jak wyżej ;)

BeeMeR - Pią 06 Mar, 2026 19:59

Zaczęłam Bright Eyes In The Dark bo myślałam, że to będzie bajka o dzielnych strażakach jak Fajerwerki, ale nachalny dydaktyzm i nuuuuda szybko mnie zniechęciły. Odpadłam.

Podoba mi się muzyka i zdjęcia - musze sę wziąć kiedyś za Swords into Plowshares, może to mi się spodoba
https://www.youtube.com/watch?v=MWWGdQU-Xw0

Admete - Pią 06 Mar, 2026 21:10

A ja oglądam odmóżdżacz czyli "Boyfriend on Demand" na Netflixie.
BeeMeR - Pią 06 Mar, 2026 22:58

I jak?
Ja oglądam Rainforest - niemądre to, ale odpoczynkowe. I nie udaje czegoś innego niz jest :wink:

RaczejRozwazna - Sob 07 Mar, 2026 00:58

A ja zaczęłam tę nową dramę z panią z New Life Begins i panem z the Princess Royal - Pursuit of jade i bardzo mi się podoba :banan: Jest od początku wszystko co trzeba - swietnie zarysowane, nietuzinkowe postaci, trochę tajemnicy, trochę (dobrego!) humoru, piękne zdjęcia i piękni obydwoje. Cieszę się bo już łapałam dramowy kryzys.

Edit. Co do Dream of splendor - chemia głównych jest niesamowita :serce2: Gra oczyma, gra tym co niewypowiedziane - absolutnie wspaniałe. Ale cala reszta - poza pięknymi zdjęciami - mnie męczyła. Drażnią mnie niemiłosiernie opuchnięte pooperacyjnie twarze przyjaciółki głównej i bylego narzeczonego-zdrajcy, nie znoszę przemocy wobec kobiet zwłaszcza, a tu dodatkowo robi się ze sprawcy postać komediową :? No i nie wciągnęłam się w akcję, a niestety głównych razem jest na mój gust za mało. Odpadłam od porządnego oglądania na pierwszym kilkuoddcinkowym rozstaniu. Natomiast dokładnie przeleciałam wątek głównych w całości :-D

Admete - Sob 07 Mar, 2026 14:29

Dobrze się bawiłam, choć wolałam rzeczywisty romans od tych w symulacji i przewijałam sporo. Lubię Seo In Guka, cóż poradzić.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group