Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 11:46
Kto by pomyślał, że polubię kawę z kwiatkiem
Co to za herbata orzechowa? Jakieś szczegóły?
Ja z kolei na urodziny dostałam od znajomych z pracy (oprócz innych specjałów) koreańskie rurki waflowe z algami i czasem je sobie chrupię
edit: na YT w pracy nie mam wstępu, ale jeśli to muzyka z MG, to chyba sobie odpuszczę A na Dokidoki czytałam wyrazy zachwytu nad OST z My Girl
zooshe - Pon 29 Gru, 2014 11:50
| Agn napisał/a: |
| zooshe napisał/a: | | To ja lepiej się nie przyznaje ile mi wyszło. |
Dawaj, dawaj! |
Coś koło 50.
Healer
Zaczęłam odcinek 3, jest lepiej ale nadal mam więcej powodów do narzekania niż rozrywki. Park Min Young tym swoim zachowaniem ala Candy strasznie mnie irytuje. Healer ma fajne momenty, ale jak na tytułowego bohater jest go bardzo mało, a śledzenie dziennikarki, która zachowuje się jak nastolatka to mało emocjonujące zadanie. I jeszcze dziennikarz Ponic seksowny (choć osobiście nie wiem z której strony), którego wątek jak najmniej zrozumiały i póki co najnudniejszy. Jedynym jasnym punktem tego wszystkiego jest pokręcona ajumma.
Oczywiście porównanie z Ghostem nasuwa się samo, podobna tematyka, ta sama scenarzystka, nawet motyw z tajemniczym morderstwem i oskarżeniem o nie głównego bohatera jest ten sam, a jednak ogromna przepaść dzieli oba tytuły. Pomimo nieprawdopodobnej fabuły Ghost wciągnął mnie od razu dostarczając wielkiej frajdy, tutaj zmuszam się żeby nie przewijać do przodu. Co za szkoda.
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 11:55
Miałam napisać, że ja mam tez blisko 50 ale jak przerzuciłam do excella to wyszło 120 linijek
Jestem szalenie ciekawa Waszych kryteriów i werdyktów
Admete - Pon 29 Gru, 2014 11:56
Healer to dla mnie czysta rozrywka - bawi mnie. Lubię bohaterkę. Fajna jest. I dobrze, że są inne postacie, a nie tylko Healer. Wątek dziennikarza jest właśnie bardzo interesujący. Zastosuj mój sposób i nie oglądaj - nie oglądam niczego, co mi się nie podoba lub mnie nie bawi
Trzykrotka - Pon 29 Gru, 2014 12:09
Zooshe, dokładanie jak radzi Admete - nie ogladaj Dobra jest tyle, ze zakretu złapac nie mozna.
Przebiegłam wczoraj mniej wiecej to, co obejrzałam w tym roku i zlapałam sie za głowę. Jak ja mam z tego wybierac Oski?
O, tej wersji porannej gwiazdki na bialym swetrze jeszcze nie było faktycznie - bardzo lubię te sesje Jun Ki.
Kim Woo Bin okropny. Juz dawno mówiłam, że jego w ogóle nie umieją fotografowac. Chyba jest trudny - jakby to nie brzmiało dziwnie w przypadku modela.
zooshe - Pon 29 Gru, 2014 12:17
Dla Ji Chang Wook jestem w stanie wiele znieść, ale jeśli nic się nie zmieni pójdę za waszą radą. Na razie robię sobie przerwę od Healer i zabieram się za świeżutko nabyte Reply 1994. Oby napisy pasowały.
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 12:18
| Trzykrotka napisał/a: | | Kim Woo Bin okropny. Juz dawno mówiłam, że jego w ogóle nie umieją fotografowac. | a czasem ubrać
Admete - Pon 29 Gru, 2014 12:26
Miałam dostać od Basi Answear 1997, ale nie było czasu. Może następnym razem.
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 12:34
Na pewno następnym razem - nie zdążyły się przegrać filmy dla Ani (ja wzięłam), żeby zrobić miejsce na tą dramę . Oglądaj to, co dostałaś teraz i wcześniej, a Answer będzie w lutym
Admete - Pon 29 Gru, 2014 12:36
Wiem, tylko mi się z Zooshe skojarzyło. Teraz siedzę i robię scenki o filozofii greckiej na prośbę koleżanki z pracy. Oglądanie później
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 13:30
Hero - 14 odc.
Właśnie pobili reportera - nie da się ukryć, że wolę jak JunKi spuszcza łomot badassom
A ten pan mnie rozbawił - zawstydał się nieodziania kompletnego, nawet podkoszulka, w który był odziany i zasłaniał ręczniczkiem jak wstydliwa panna Mamusia zawstydała się również od samego patrzenia na rzeczony podkoszulek
ZA to inni moi ulubieńcy mają się całkiem dobrze -
Ji Chang Wok to tu taki słodziak jest :
Acz tak ogólnie to oni cały czas walczą z wiatrakami Ja to przynajmniej mam wrażenie jakby Superekspres próbował walczyć z Dziennikiem Polskim, jaki to jest prawdomówny i walczy o słuszną sprawę - nawet jeśli, wiarygodność i poparcie ma zupełnie inne
A para dojrzała do trzymania się za rączki - i dobrze
Ja już rozumiem, czemu tu kissów nie ma - wątek młodych poprowadzony jest bardzo subtelnie, to nie dzika namiętność ani nagłe porywy serca - to powolne poznawanie i przyzwyczajanie się do siebie wzajem.
Może to i lepiej, że Szczurek uparcie twierdzi, że żadnej zemsty nie uprawia - byłaby ta najgłupsza zemsta jaką widziałam - odrzucając pomoc sprzymierzeńców i dziewczynę, którą polubił na rzecz narzeczonej będącej wielkim krokiem w karierze i statusie.
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 14:13
| BeeMeR napisał/a: | A para dojrzała do trzymania się za rączki - i dobrze
Ja już rozumiem, czemu tu kissów nie ma - wątek młodych poprowadzony jest bardzo subtelnie, to nie dzika namiętność ani nagłe porywy serca - to powolne poznawanie i przyzwyczajanie się do siebie wzajem. |
Tak, tak, tak - i to mi się zresztą bardzo podobało w tej dramie. I moim zdaniem było bardziej realistyczne od większości dramowych zakochań po grób
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 14:57
Pewnie, że bardziej realistyczne niż jakiekolwiek upadanie komuś na usta, tajne zbiegi przypadków czy okoliczności - ta spokojna wersja "romansu" jest bardzo sympatyczna, ale (mnie) nie angażuje emocjonalnie, niestety.
Drama to nie rom kom żadną miarą, bo ani rom ani kom, tylko w małych dawkach, prędzej obyczaj podszyty kryminałem
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 15:38
| BeeMeR napisał/a: | Pewnie, że bardziej realistyczne niż jakiekolwiek upadanie komuś na usta, tajne zbiegi przypadków czy okoliczności - ta spokojna wersja "romansu" jest bardzo sympatyczna, ale (mnie) nie angażuje emocjonalnie, niestety. |
A mnie angażowała, o dziwo. I byłam sobie w stanie wyobrazić taki związek jako bardzo udany. Może ty się w to nie angażowałaś, bo masz taki związek (tj udany) w tzw. realu Ja muszę sobie znaleźć kompensację dramowo-książkową
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 15:50
| Aragonte napisał/a: | Może ty się w to nie angażowałaś, bo masz taki związek (tj udany) w tzw. realu |
Myślę, że nie dlatego
1. mój udany a właśnie taki nudny i spokojny związek nie przeszkadza mi się cieszyć entuzjastycznie kolejnymi oglądanymi romansami - np. TGL czy TPM - po prostu działa na mnie co innego
2. akurat wątek tej dwójki policjantki-reportera plus słonko moje JCW jako młody reporter szczypiorek jest tym, który mi się najbardziej podoba w tej dramie , bo kryminalno-dziennikarski mnie nie rusza, raczej po prostu estetyka i aktorstwo dużej części obsady (mocno przesadzone lub underacting całkowity np. pana z tatuażem siekier na brzuchu) i całokształt od sasa do lasa jakoś mi nie podszedł (zbyt przesadzone to wszystko jak dla mnie - za histeryczne i zbyt przesadzone, za duże skrajności jak dla mnie. Z tą dramą mam jak z YAAS: niektóre sceny i postaci są ok, ale to nie moja drama.
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 16:05
| BeeMeR napisał/a: | 1. mój udany a właśnie taki nudny i spokojny związek nie przeszkadza mi się cieszyć entuzjastycznie kolejnymi oglądanymi romansami - np. TGL czy TPM - po prostu działa na mnie co innego |
No tak, ale romansów w TGL czy w TPM bym spokojnymi nie nazwała To burze i zawieruchy.
Delikatnie zarysowany romans w Hero był dla mnie czymś kojącym, ciepłym i prawdziwym - czymś takim, czego sama bym pewnie sobie życzyła, bo przeróżne rhhomantyczne zawieruchy to głównie w dramach mi się takie ciekawe wydają To było dla mnie mało dramowe i dlatego też zwróciło moją uwagę.
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 16:49
| Aragonte napisał/a: | No tak, ale romansów w TGL czy w TPM bym spokojnymi nie nazwała To burze i zawieruchy. | No i może właśnie dlatego świetnie m się to ogląda ale przeżywać na sobie to bm za choinkę nie chciała
Już nie mówiąc o tym, ze z facetem o osobowości Dokko to ja bym i jednego dnia nie wytrzymała, a u KSY bym nie przeskoczyła żądzy mordu na mojej własnej rodzinie, z moją osobą włącznie
ale w dramach każde ich szaleństwo jest niezwykle logiczne, ucieszne lub ciekawe i ogląda mi się doskonale.
Ja ten "spokojny, subtelny i sympatyczny" - jak go określiłam wyżej, 3xs - "romans" z Hero doceniam jak najbardziej, ale jakoś bardziej "medialne" tj. oglądalne i zachwycające są dla mnie inne Albo inni panowie, bo JunKi w tej rudej wersji jakoś mnie nie teges.
W innych charakteryzacjach - znacznie bardziej.
Cieszę się że Tobie ten wątek i drama grzeje serce i za nie chwyta - przecież każda z nas jest inna i podobać się muszą różne rzeczy i osoby - wiadomo, de gustibus
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 20:28
Co do upadania na cudze usta - w My Girl doszło właśnie do czegoś w ten deseń A potem bohater upuścił bohaterkę na bruk, ta z kolei upozorowała zemdlenie, bohater usiłował ją zostawić leżącą na ziemi (zimą, na ulicy - no super po prostu), "skoro zemdlała" (no dobra, podejrzewał, że ona udaje, bo jest urodzoną oszustką, ale i tak zaprezentował się jako palant i idiota), ale reakcja oburzonych gapiów kazała mu jednak zanieść bezwładną pannę do samochodu. Potem ona zwiała, ukryła się w swoim pokoju i spanikowana zaczęła do siebie tulić maskotkę pieska, którego dostała od Yeong Woo (tj. Junkiego).
Panie scenarzystki, naprawdę sądziłyście, że tego szczegółu nie zauważę, hę? Że nie zasygnalizujecie, kto naprawdę stanowi oparcie dla bohaterki???
Agn - Pon 29 Gru, 2014 23:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Dobra jest tyle, ze zakretu złapac nie mozna. |
No ja właśnie nie wyrabiam.
| zooshe napisał/a: | zabieram się za świeżutko nabyte Reply 1994. Oby napisy pasowały. |
I jak? 1997 byłaś zachwycona.
| Trzykrotka napisał/a: | | O, tej wersji porannej gwiazdki na bialym swetrze jeszcze nie było faktycznie - bardzo lubię te sesje Jun Ki. |
Też ją lubię, dlatego jak zobaczyłam nowe zdjęcie, nie mogłam się wprost opanować, by wam go nie zamontować przed oczy.
| BeeMeR napisał/a: | nie da się ukryć, że wolę jak JunKi spuszcza łomot badassom |
Zupełnie jak ja! Oglądanie, jak jemu spuszczają łomot, wręcz fizycznie boli.
| Aragonte napisał/a: | Co do upadania na cudze usta - w My Girl doszło właśnie do czegoś w ten deseń |
Nie przypominaj mi nawet...
| Aragonte napisał/a: | | A potem bohater upuścił bohaterkę na bruk, ta z kolei upozorowała zemdlenie, bohater usiłował ją zostawić leżącą na ziemi (zimą, na ulicy - no super po prostu), "skoro zemdlała" (no dobra, podejrzewał, że ona udaje, bo jest urodzoną oszustką, ale i tak zaprezentował się jako palant i idiota) |
Słuszne epitety - palant i idiota najlepiej pasują. Ach, nie, przepraszam - to przecież wielka miłość Bohaterki, cińca...
| Aragonte napisał/a: | | Co to za herbata orzechowa? Jakieś szczegóły? |
Herbatka, którą zdobyła mi Anaru w krakowskiej koreańskiej knajpce. Mam teraz misję życiową - zdobyć tę herbatę!
| Aragonte napisał/a: | na YT w pracy nie mam wstępu, ale jeśli to muzyka z MG, to chyba sobie odpuszczę A na Dokidoki czytałam wyrazy zachwytu nad OST z My Girl |
Kochana... muzyka to jest pikuś w porównaniu z przeuroczym widokiem, jak Junki raz po raz się myli, szporta w kwestiach i wybucha cudnym śmiechem. *kusi*
A propo - wieczór, czas na dobranockę. Wieczorny Junki, no to pod krawatem.
  
Chyba że przejdziemy do dalszego etapu ranki, to mamy już rozpięty malowniczo guziczek u góry koszuli.
Ekhm, to ja może udam się na spoczynek...
Trzykrotka - Pon 29 Gru, 2014 23:27
Bohaterkę za jej glupote czeka teraz życie z Tym, Ktorego Imienia Nie Wymawiamy ( bo nie fatygowalyśmy się z zapamietywaniem ) a nie ma większej kary poki co. Jun Ki choc nieszcześliwy, to przynajmniej jest uroczy, a tamten tylko brzuch będzie sobie hodowal, o!
Jestem po 13 odcinku Księżniczki i tlukę głową w ścianę, że z leciutkiej i zabawnej dramy powyrastaly takie dramatozy Biedny PSH zmienił się w jakiegoś Ponurego Grabarza, jakby razem z włosami zniknęło mu poczucie humoru. Ale za to w jaki pocalunek na koniec odcinka pociągnął panią prokurator Ma! Aż się społoniłam, a ręka jakoś sama poleciała mi do przewijania... Nnno, to to rozumiem.
Podziwiam szczerze oboje za to, jak sprawnie i nie nudno zagrali długą i statyczna scene, która poprzedzała rzeczony kissu - przez dobrych 10 minut stali naprzeciwko siebie i prowadzili smutną konwersację. I dali rade, ładnie to wyszlo.
BeeMer przyznałaś Oskę za najlepszy rekwizyt? Ten budzik pani prokurator na nia zasługuje
Poniewaz na spotkaniu BeeMer przypomniała mi o Rooftop Prince, to dziś delikatnie podsunęłam Gosi ideę i obejrzałyśmy 2 odcinki.
Jak my się śmialyśmy z przygód joseońskiej druzyny w Seulu! Konfliktów namotano na tyle, ze na pewno nie bedzie bez konca wesolo, ale na razie na widok demolki w domku bohaterki i tego, jak doszło do szeregu pomniejszych katastrof z rozpruciem misia włącznie, mialysmy zdrowa glupawkę. I przechodzenie przez ulicę z mieczem w dloni, a Ksieciem pośrodku. I wjazd po ruchomych schodach. Pad na twarze przed banknotem 10.000.000 wonowym z okrzykiem "wasza wysokość!" ( namalowana na rewersie) Pani jest bardzo energetyczna - chwała jej za kolejny przepis na picie soju: kielonek a potem porcja bitej śmietany wprost do ust Wśród chlopaków sami znajomi: Misiek rzecz jasna, młodszy brat Guna z FTLY, młodsza wersja Drugiego z "The Moon That Embraces The Sun," przystojny prawnik z "Mr. Back.' Szuję gra Menda z Wilczka, no i jest pani Kraken i Stolarz Jang z My Girl. Sami swoi. Bedzie zabawa.
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 23:27
| Agn napisał/a: | Ekhm, to ja może udam się na spoczynek... |
Pozapinaj rano wszystkie guziki koszuli Junkiego
Trzykrotka - Pon 29 Gru, 2014 23:33
| Aragonte napisał/a: | | Agn napisał/a: | Ekhm, to ja może udam się na spoczynek... |
Pozapinaj rano wszystkie guziki koszuli Junkiego |
O Matulu..... (*nic wiecej nie powiem).
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 23:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Agn napisał/a: | Ekhm, to ja może udam się na spoczynek... |
Pozapinaj rano wszystkie guziki koszuli Junkiego |
O Matulu..... (*nic wiecej nie powiem). |
Nooo coooo?
Agn - Pon 29 Gru, 2014 23:40
| Trzykrotka napisał/a: | Bohaterkę za jej glupote czeka teraz życie z Tym, Ktorego Imienia Nie Wymawiamy ( bo nie fatygowalyśmy się z zapamietywaniem ) |
A to on się nie nazywa jakoś Kim Pa Lant?
| Cytat: | Poniewaz na spotkaniu BeeMer przypomniała mi o Rooftop Prince, to dziś delikatnie podsunęłam Gosi ideę i obejrzałyśmy 2 odcinki.
Jak my się śmialyśmy z przygód joseońskiej druzyny w Seulu! Konfliktów namotano na tyle, ze na pewno nie bedzie bez konca wesolo, ale na razie na widok demolki w domku bohaterki i tego, jak doszło do szeregu pomniejszych katastrof z rozpruciem misia włącznie, mialysmy zdrowa glupawkę. I przechodzenie przez ulicę z mieczem w dloni, a Ksieciem pośrodku. I wjazd po ruchomych schodach. Pad na twarze przed banknotem 10.000.000 wonowym z okrzykiem "wasza wysokość!" ( namalowana na rewersie) Pani jest bardzo energetyczna - chwała jej za kolejny przepis na picie soju: kielonek a potem porcja bitej śmietany wprost do ust Wśród chlopaków sami znajomi: Misiek rzecz jasna, młodszy brat Guna z FTLY, młodsza wersja Drugiego z "The Moon That Embraces The Sun," przystojny prawnik z "Mr. Back.' Szuję gra Menda z Wilczka, no i jest pani Kraken i Stolarz Jang z My Girl. Sami swoi. Bedzie zabawa. |
Oczekuję szczegółowych raporcików z oglądania.
A co z Valid Love się stało? Czy mnie się już pokiełbasiło zupełnie i ponaglam, a tu kolejnych odcinków jeszcze nie było...?
Jeśli to drugie - proszę mnie walnąć w łeb.
| Aragonte napisał/a: | Pozapinaj rano wszystkie guziki koszuli Junkiego |
*rzuca Aragonte spojrzenie zranionej sarny* Jakie guziki i jaka koszula?
PS Jesteś wyjątkowo przystojna, aż zazdrość bierze!
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 23:44
| Agn napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Bohaterkę za jej glupote czeka teraz życie z Tym, Ktorego Imienia Nie Wymawiamy ( bo nie fatygowalyśmy się z zapamietywaniem ) |
A to on się nie nazywa jakoś Kim Pa Lant? |
Jakoś w ten deseń
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Pozapinaj rano wszystkie guziki koszuli Junkiego |
*rzuca Aragonte spojrzenie zranionej sarny* Jakie guziki i jaka koszula? |
No nie mów, że koszula już się, ekhm, zdematerializowała
| Agn napisał/a: | | PS Jesteś wyjątkowo przystojna, aż zazdrość bierze! |
Nie zazdrość, jesteś równie przystojna
|
|
|