Seriale - Fajny serial wczoraj widziałem ...
Agn - Śro 16 Sty, 2013 15:41
Kurczę, Aine, pechowo ci wyszło! Żeby nie móc w spokoju Małaszyńskiego w miłosnych rewirach oglądać, to pech nad pechami!
Anonymous - Śro 16 Sty, 2013 16:18
rzecz jasna Malaszynki jest znacznie przystojniejszy Coz z tego, skoro i tak patrzac na niego mam skojarzenia z bratem?
BeeMeR - Śro 16 Sty, 2013 19:03
Mnie Malaszyński ani grzeje ani ziębi, wątek romansowy w Lekarzach mnie najmniej interesuje, ale serial oglądam bez przykrości. Toruń ładnie pokazany - głównie rzut kamery na panoramę, ale zdarza si, że c9oś bliżej pokażą raz czy dwa - oj, Toruń zdecydowanie do zwiedzenia
Anaru - Śro 16 Sty, 2013 19:22
| AineNiRigani napisał/a: | | Coz z tego, skoro i tak patrzac na niego mam skojarzenia z bratem? |
Swoim?
Mnie się kompletnie nie wydaje podobny, ale Ty go znasz o niebo lepiej
Agn - Śro 23 Sty, 2013 13:18
A ja znowu swoje...
Odpaliłam kolejną dramę, nazywa się to The King of dramas (jest oczywiście koreańska). Zaczęło się frapująco - od propagandy, jak to świat długi i szeroki (Japonia, Chiny, Wietnam etc.) kocha koreańskie dramy i koreańskich aktorów (jest nawet pokazany Bae Yong Jun, czyli Damdeok z The Legend, w końcu facet jest jedną z największych gwiazd; parę innych gwiazd też było - w tym mój osobisty ulubieniec - acz nie rozpoznaję nazwisk póki co... choć buźki już tak). Ich uwielbienie jest niezmierzone i nieograniczone. No i co? Jak ja mogę nie pokochać dramy, która już po 1 minucie i 50 sekundach pokazuje mi, co oglądają japońscy fani koreańskich dram?
Tak, oglądają City huntera (którego sobie powtórzyłam, bo uwielbiam ten serial).
Dobra, kończę trucie, oglądam dalej. Kto wie, jakie jeszcze obrazki mnie czekają?
Edycja: Właśnie skonstatowałam - obejrzeć sobie Faith albo City huntera na takim duuuużym ekranie! Też chcę...
Edycja II: Łuuuups, ten główny bohater to straszny @#$%^&* (tu wstaw ulubioną obelgę) jest... Oj, jak mu się zapalił grunt pod nogami, to mnie nie zsofciła nawet jego ludzka chwila.
BeeMeR - Śro 23 Sty, 2013 16:29
| Agn napisał/a: | Bae Yong Jun, czyli Damdeok z The Legend | To dalibóg jedyny aktor koreański którego kojarzę z imienia i nazwiska - Agn koniecznie obejrzyj April Snow z nim - mnie się bardzo podobało, to czysty obyczajowy, no z kapką dramatu i nutką romansu, ale bynajmniej nie lajtowo-harlekinowego.
Ja zaś obejrzałam 12 odcinków Lekarzy (bo tyle posiadałam) i konkluduję że więcej mi nie trzeba - o ile do poziomu szpitalnego i przypadków medycznych nie mam zastrzeżeń o tyle na tle życia osobistego tychże lekarzy udało się twórcom totalnie mnie znudzić i zniechęcić. Wątek romantyczny na pierwszy rzut oka nie dla mnie (nie lubię "najpiękniejszych w całej wsi/szpitalu" lasek, za którymi uganiają się tabuny, a tu w dodatku go rozwodniono do nieistnienia. Więc jest a jakby nie było. Ale to i tak pikuś - największą bzdurą jest nagle odnaleziony tatuś i motyw koniecznego przeszczepu który wygląda na żywcem zerżnięty z Chirurgów O ile tam rozumiem jego konieczność bo aktorka akurat była w końcowej ciąży czy tuż po, o tyle tu prezentuje się kuriozalnie. Ja pasuję, mimo że Toruń dalej piękny .
Agn - Śro 23 Sty, 2013 17:00
| Cytat: | | To dalibóg jedyny aktor koreański którego kojarzę z imienia i nazwiska |
No i chyba jeszcze z oblicza.
| BeeMeR napisał/a: | | Agn koniecznie obejrzyj April Snow z nim - mnie się bardzo podobało, to czysty obyczajowy, no z kapką dramatu i nutką romansu, ale bynajmniej nie lajtowo-harlekinowego. |
Sprawdzę. Choć oglądam teraz King of drama, a w kolejce mam Bridal Mask.
BeeMeR - Śro 23 Sty, 2013 17:04
| Agn napisał/a: | No i chyba jeszcze z oblicza. | a owszem
Nawiasem, na wszelki wypadek - AS to film, nie drama
Agn - Śro 23 Sty, 2013 17:15
Aaaa, czyli krócej. Hmmm... To mogłabym ewentualnie.
Choć drama może być drama show i drama movie.
Niemniej czemu nie? Ale na pewno nie jakiś rzewny harlekin? Bo ten aktor wybił się straszliwie na dramie o kobiecie, która zakochuje się w innym facecie (i zdradza męża). Ponoć przeraźliwy harlekin, ale przyciągał widownię przed telewizory aż miło. Stwierdziłam, że akurat tego to chyba nie będę sprawdzała, czy mi się spodoba.
KoD rozkręca się. Już się bałam, że Anthony Kim postąpi podle i podpisze się pod scenariuszem, ale, o dziwo!, poszukał autorki i zamierza ją zabrać do Japonii, by tam oboje mogli zrobić karierę (on od nowa, ona po raz pierwszy). Coś mi się wydaje, że przez tę wrzaskliwą dziewuchę (nie wiem czemu, ale ją lubię ) facet nieco zmięknie.
BeeMeR - Śro 23 Sty, 2013 17:42
| Agn napisał/a: | | Ale na pewno nie jakiś rzewny harlekin? | Na pewno nie rzewny ani nie harlequin - ale nic na siłę, bo może Tobie się nie spodoba i będzie na mnie . Za to na 100% w Twoim typie bardziej jest Infernal Affairs ("Piekielna gra" albo cuś takiego), który też powinnaś mieć w tych samych skośnych filmach
| Agn napisał/a: | Bo ten aktor wybił się straszliwie na dramie o kobiecie, która zakochuje się w innym facecie (i zdradza męża). Ponoć przeraźliwy harlekin, ale przyciągał widownię przed telewizory aż miło. Stwierdziłam, że akurat tego to chyba nie będę sprawdzała, czy mi się spodoba. | A ja właśnie jestem tego ciekawa, tj. jednaj konkretnej sceny, albowiem chodzą słuchy, że aktor jest takim perfekcjonistą, że scenę pocałunku kazał powtarzać tak długo aż był usatysfakcjonowany ujęciem w efekcie czego cała ekipa spóźniła się na samolot
praedzio - Śro 23 Sty, 2013 18:07
Ja się tymczasem zabrałam za Kings - 13-odcinkowy serial NBC z 2009 roku, który to serial jest rozbudowaną parafrazą historii biblijnego Dawida. Muszę przyznać, że uwielbiam tak skonstruowane opowieści. A jeśli do tego główną rolę gra Ian McShane, to wiedzcie, że się w tym serialu podzieje.
http://www.filmweb.pl/serial/Kings-2009-477602
Anaru - Śro 23 Sty, 2013 18:23
Na razie jest tam błąd i nie ma jak zerknąć , ale zabrzmiało interesująco. Czemu doba nie może mieć więcej godzin???
| BeeMeR napisał/a: | | Agn koniecznie obejrzyj April Snow z nim |
Powinnaś chyba mieć w tym skośnym pakieciku ode mnie
Zobaczymy to chyba w (jakiejś w miarę) następnej kolejności, bo wydaje mi się, że nie oglądałam.
Agn - Śro 23 Sty, 2013 18:40
| BeeMeR napisał/a: | chodzą słuchy, że aktor jest takim perfekcjonistą, że scenę pocałunku kazał powtarzać tak długo aż był usatysfakcjonowany ujęciem w efekcie czego cała ekipa spóźniła się na samolot |
Ło w Mordor, cóż to musiał być za profesjonalny całus!
| BeeMeR napisał/a: | Za to na 100% w Twoim typie bardziej jest Infernal Affairs ("Piekielna gra" albo cuś takiego), który też powinnaś mieć w tych samych skośnych filmach |
Pewnie, że mam.
| Anaru napisał/a: | Powinnaś chyba mieć w tym skośnym pakieciku ode mnie |
Ne. Jedno i drugie mam od ciebie.
| Cytat: | Na pewno nie rzewny ani nie harlequin - ale nic na siłę, bo może Tobie się nie spodoba i będzie na mnie . |
Oj tam, sprawdzić nie zawadzi. Poza tym rzewny harlekin czasem się przydaje, więc...
| Anaru napisał/a: | | Czemu doba nie może mieć więcej godzin??? |
Coby się Anaru nie zarąbała, bo 24-godzinna doba to jest aż nadto.
praedzio - Śro 23 Sty, 2013 18:44
| Anaru napisał/a: | | Na razie jest tam błąd i nie ma jak zerknąć |
Hę? U mnie działa poprawnie...
To może tu? http://www.imdb.com/title/tt1137462/
I trailerek: http://www.youtube.com/watch?v=u5c1Vr1fcZI
Jestem na razie na piątym odcinku i serial baaaardzo mi się podoba, choć znalazłam też opinię krytyczną (ale to właśnie paradoksalnie ona zachęciła mnie do oglądania serialu ): http://mark-presents.blog...li-o-kings.html
W ogóle zwracam uwagę na świetne aktorstwo: pierwszoligowy Ian McShane, świetny (znany mi z roli Szalonego Kapelusznika w Once Upon a Time) Sebastian Stan, baaardzo lubiany przeze mnie od czasu Strike Back Eamonn Walker - tu w roli wielebnego Samuelsa (tak, tak - dobrze kojarzycie z biblijnym Samuelem ) i wiele innych.
BeeMeR - Śro 23 Sty, 2013 18:57
| Agn napisał/a: | Jedno i drugie mam od ciebie. | A właściwie ode mnie via Ania
Rzewny ale ładny harlekin, takie dalekie a'la dirty dancing powinno tam też być - coś ze świetlikami w tytule
Agn - Śro 23 Sty, 2013 19:13
| Cytat: | A właściwie ode mnie via Ania |
Przeszło to pewnie przez kilka wiaderek, jak by nie patrzeć, rodzinny dostawca. | BeeMeR napisał/a: | coś ze świetlikami w tytule |
Świetlykamy? o_O
Jest tam coś takiego jak "Innocent steps" i z fotek widzę, że to coś w guście Dirty Dancing jest.
BeeMeR - Śro 23 Sty, 2013 19:21
| Agn napisał/a: | | "Innocent steps" | Bardzo możliwe Ja ewidentnie najlepiej pamiętam scenę ze świetlikami
Agn - Śro 23 Sty, 2013 19:27
Na tyle, by wmontować świetliki w tytuł?
Dobra, biorę się za April snow, jak coś będzie na ciebie.
Anaru - Śro 23 Sty, 2013 19:41
| BeeMeR napisał/a: | | A właściwie ode mnie via Ania |
Nie wiem czy nie był od Elfkii, był w jednym ze starszych miejsc na jednym z najstarszych dysków , w każdym razie na pewno nie z żadnej niedawnej dostawy.
Ale w tym momencie to już nie dojdziemy
Hmm... Lekarze jeszcze przede mną. Ale chyba jeszcze poczekają.
BeeMeR - Śro 23 Sty, 2013 19:43
| Agn napisał/a: | | Na tyle, by wmontować świetliki w tytuł? | Nie takie rzeczy się zdarzały
| Agn napisał/a: | biorę się za April snow, jak coś będzie na ciebie. | Jak coś, będziesz miała więcej miejsca na dysku - tak czy inaczej czysty zysk
Aniu, to jest słodko-gorzki film, zaczyna się od wypadku i jego skutków (wiadomo: szpital + niekoniecznie spodziewane odkrycia związane z poszkodowaną osobą) - nie wiem czy Asi podejdzie, ale spróbować można, jakby co szybko się zorientujesz pewnie.
edit:
| Cytat: | | Nie wiem czy nie był od Elfkii | Był, ale dostałam dawno temu od niej masę skośnych filmów, większość nieoglądalnego badziewia o szkolnych wydzierających się histeriach które wywaliłam w kosmos, a Ty dostałaś wyselekcjonowane filmy, które a) były oglądalne b) mi się podobały
Untold scandal sobie zobaczcie koniecznie z Asią jeśli nie widziałyście - to Niebezpieczne związki w koreańskiej oprawie - bardzo ładne (no i znajoma twarz Księcia )
Agn - Śro 23 Sty, 2013 19:47
| Cytat: | Jak coś, będziesz miała więcej miejsca na dysku - tak czy inaczej czysty zysk |
Zaczęłam, patrzę na kobitę i ding-dong! Znajoma buzia! Son Ye Jin! Erm... grała główną rolę w Personal taste (chyba ci to cocojumbo do wiaderka jako komediową i romantyczną dramę).
Anaru - Śro 23 Sty, 2013 19:47
| BeeMeR napisał/a: | | Aniu, to jest słodko-gorzki film, zaczyna się od wypadku i jego skutków (wiadomo: szpital + niekoniecznie spodziewane odkrycia związane z poszkodowaną osobą) - nie wiem czy Asi podejdzie, ale spróbować można, jakby co szybko się zorientujesz pewnie. |
Aaa, to ok. Nie wiem czy nie obejrzę sama, ona się bardzo tematami chorób czy śmierci przejmuje i potem muszę uspokajać.
Agn - Śro 23 Sty, 2013 19:49
Anaru, film ma tylko angielski sos...
BeeMeR - Śro 23 Sty, 2013 19:52
polski też jest na napisach24.pl
(się edytowałam w poprzednim poście, jakby ktoś nie zauważył )
Anaru - Śro 23 Sty, 2013 19:53
Który film, bo tu o dwóch była mowa?
|
|
|