To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

Trzykrotka - Sob 18 Paź, 2014 09:43

Misaeng napisali ludzie od Arang :banan: Napisy będą, moze juz są. To jedna z dram' na które czekalam.
Dziewczyny warszawskie, zazdraszczam wam mini-zlotu. Nie ma to jak wspolne oglądanie. I w ogóle bycie razem.
Wilczek odcinek 3 łyknięty z zachwytem. Biednego Junki Ki stłukli jak nieszczęście w rajskich okolicznosciach przyrody :cry2: I już wiem' co zrobią dalej i płaczę zawczasu.
Jaki on śliczny w tej dramie :serduszkate:
Kolejna uwaga głęboko merytoryczna: kissu był bardzo piękny i wszystko wyglądało na ten najazd na kominek. Ale psychologicznie mi nie pasi... On poobijany, za drzwiami cienkimi inni ludzie...
Zachwyconam, że właściciela tajskiej restauracji gra ajusshi z YAAS :banan:

BeeMeR - Sob 18 Paź, 2014 09:53

Trzykrotka napisał/a:
Dziewczyny warszawskie, zazdraszczam wam mini-zlotu. Nie ma to jak wspolne oglądanie. I w ogóle bycie razem.
Wilczek odcinek 3 łyknięty z zachwytem. Biednego Junki Ki stłukli jak nieszczęście w rajskich okolicznosciach przyrody :cry2: I już wiem' co zrobią dalej i płaczę zawczasu.
Jaki on śliczny w tej dramie :serduszkate:
Heh - dokładnie tak to wszystko odbieram: Wilczek-JunKi cudny, do zakochania na amen :serce2: . Ja coś czuję, że do końca dramy będę mentalnie i fizycznie płakać nad zmarnowanym młodym życiem :(
Bo on powinien z panną chodzić, młodością się cieszyć, a nie o zemście myśleć, bić się bez przerwy, szargać nerwy swoje i bliskich :cry2: Bo im przecież zafundował traumę jak ta lala :cry2: (trochę potem, ale wiesz co będzie)

Zwłaszcza, że drama uderza w odpowiednie nuty jak dal mnie. Bo jeśli wiem co będzie, a i tak mnie wzrusza - to naprawdę szacuneczek dla twórców. :szacuneczek:

Trzykrotka napisał/a:
Kolejna uwaga głęboko merytoryczna: kissu był bardzo piękny i wszystko wyglądało na ten najazd na kominek. Ale psychologicznie mi nie pasi... On poobijany, za drzwiami cienkimi inni ludzie...

Co do kissu i kominka to ja już prawdziwą burzę mózgów sama z sobą odbyłam w tej sprawie (jakże kluczowej dla dramy ;) ) i jak pisałam, jedyne rozwiązanie jakie jestem skłonna przyjąć to że to taki skrót myślowy - bo choć kładzenie się z panną w całusach na łóżko ze zjazdem na inny widoczek, kominek czy okno jest dla mnie jednoznaczne, tam i wtedy na pewno nie było o tym mowy. Potem zaś- jak najbardziej - ona jest raczej z tych działających szybko, a nie przemyśliwujących na dziesiątą stronę osób ;)

Zmieniając temat:
Aaa, jak mi się podoba zwłaszcza ostatnie zdjęcie LMH :serce:
http://www.dramafever.com...ith-lee-min-ho/

I jeszcze zrzędnę, że im bardziej patrzę na zdjęcia i gify z Tomorrow's Cantabile tym mniej mam ochotę oglądać :roll:
Ten gostek do mnie nie przemawia w ogóle, a wręcz chyba gorzej, zniechęca, bo ma jakąś nutkę zadufania w siebie wypisaną na twarzy :mysle:

Aragonte - Sob 18 Paź, 2014 11:09

Trzykrotko, jakże ja lubię czytać o poranku, średnio jeszcze rozbudzona (wiem, piszę to o 11, ale w końcu to sobota :-P ), takie głębokie merytoryczne opinie :mrgreen: :mrgreen: Od razu jakoś mi się milej robi :-D

Miło też widzieć, że BeeMeR tak mocno zaangażowała się w perypetie pewnego Wilczka o skośnych oczach :wink:

Edit: właśnie zgwałciłam się przez uszy, żeby zobaczyć Siwona-Który-Idzie :-P Pięknie idzie, nie przeczę, ale czemu go tak mało???

Admete - Sob 18 Paź, 2014 12:21

Aragonte jestem po pierwszym odcinku Iljimae, na razie trochę się gubię, kto jest kim i o co chodzi w politycznej intrydze.
Aragonte - Sob 18 Paź, 2014 12:26

Ja też się gubiłam, zasadniczo uprościłam sobie to po prostu tłumacząc tak, że król wpadł w paranoję i tropił prawdziwe i urojone spiski - posuwając się w tym aż do pozbycia się rodzonego braciszka (ojca bohatera), bo obawiał się, że go zastąpi, okaże się bardziej kochany przez lud etc. (zresztą jakaś przepowiednia była o przywódcy ludu). Jakieś spiski faktycznie się formowały, ale kluczowa wydawała mi się paranoja króla (BTW tatusia księcia z Muszkieterów). Tatusia bohatera wrobiono podrzucając jakiś list, którego sens był dla mnie niejasny - lista spiskowców, plan spisku? Ale to dopiero w końcówce odcinka chyba o tym będzie.
Admete - Sob 18 Paź, 2014 12:32

Z zakopanym listem był motyw już w pierwszym odcinku. To znaczy, że dziecięcy bohater to ten mały chłopiec z bogatego domu? A ten syn krawcowej, to tak naprawdę jego przyrodni brat, a nie syn tego całego Byun Sika? Gra go aktor znany mi z Wojownika. Też grał złego.
Aragonte - Sob 18 Paź, 2014 12:37

Tu masz rozpiskę ze zdjęciami, kto jest kim:
http://forums.soompi.com/...%A7%80%EB%A7%A4

Tak, oni są przyrodnimi braćmi (acz do pewnego czasu tego albo nie wiedzą, albo obstawiają niewłaściwego rodzica :wink: ) i dość konsekwentnie wygrano ten motyw.

Wszyscy dziecięcy bohaterowie pojawiają się też później już jako dorośli.

A ten syn krawcowej (i tatusia bohatera) nie jest tak naprawdę złym, chociaż będzie usiłował złapać/zabić Ilimae przez większość odcinków.

Admete - Sob 18 Paź, 2014 14:20

Tak myślałam, że ta kobieta skłamała w kwestii ojcostwa.
BeeMeR - Sob 18 Paź, 2014 18:31

A ja nadgoniłam Muszkieterów - odc 4-5

Bardzo mi się podoba :banan:
Ogromnie się przyzwyczaiłam do tych ichnich kostiumów, kapeluszy z pawim piórem, domów - zachwyconam nieodmiennie tym, zwłaszcza jak mi od czasu do czasu dodadzą walkę na miecze - a tu walczyli tytułowi panowie z D'Artanianem po kolei i niejako naraz, aż kobieta musiała interweniować. Najbardziej podoba mi się ogromnie dalej książę - a wraz z nim pozostali muszkieterowie, szczerze mówiąc najmniej zachwycona jestem Yong Hwą, ale jest ok. Po części chyba dlatego, że jego postać jest zerojedynkowa w obecnie niemiły sposób (acz przecież wiem, że nieposłuszeństwo rozkazowi króla to zdrada ;) ). Panie już mnie nie denerwują, to też dobrze ;) . Ten chiński generał jest całkiem fajny - po jakiemu oni rozmawiali z księciem - po mandaryńsku?

Bardzo mi się podobała scena gdy król ojciec miał widzenie duchów (m.in.) - ciekawie to wyszło.
Podoba mi się - będę kontynuować dzisiaj zapewne :mrgreen:

Acz 5 odcinek Wilczka dokończyłam, bo nie godziło się tak zostawiać w połowie ;) .
Nigdy nie znosiłam boksu, ne widzę przyjemności ani sensu w obijaniu się po gębach, ale nieobiektywnie mogę patrzeć jak JunKi pokonuje przeciwnika kopami :P No bo przecież oczywiste, że on będzie walczył z przeciwnikiem-klatonem nogami :lol: (sam odziany skromnie w podkoszulek ;) )

Admete - Sob 18 Paź, 2014 20:09

Czekam z odcinkiem 9 Muszkieterów na odcinek 10, żeby obejrzeć hurtem ;) Jestem też po drugim odcinku Iljimae, który zaczyna mi się naprawdę podobać. Co do amnezji bohatera - jest całkowicie uzasadniona i prawdopodobna. Bohater właśnie dorósł i na razie nadal coś za często się nad nim znęcają, ale jak mniemam to do czasu ;)
BeeMeR - Sob 18 Paź, 2014 23:11

Go Go 70s

Film ma zarąbisty klimat - zachwyconam. :excited:
Chwilami jest nieźle odjechany, co oczywiście doskonale się komponuje z treścią - i z zespołem Diabłów. Świetna muzyka - soul to mi tak nie do końca pasuje, ale w filmie daje radę, rock'n'roll lubię jak najbardziej - czy to w balladzie czy ostrzejszym graniu.
Rewelacyjnie zagrali JSW, Shin Min Ah (która chwilami wygląda tu brzydko, a chwilami prześlicznie i przezgrabnie) i reszta obsady. Polecam
Ciekawe, czy czarno-białe zdjęcia są autentyczne :mysle:





ps. oczywiście widać gołą pupę JSW i reszty zespołu oraz majtki - a właściwie całą bieliznę SMA ;)

Agn - Nie 19 Paź, 2014 00:43

Annyong! To my, niegrzeczne ajummy! Spieszymy donieść, że w ramach spotkania rozpoczęłyśmy odyseję z BBF (pomijając nieistotne sceny, czyli wszystkie, które nie zawierają LMH). Och, zaiste, był to seans marzeń! Popijając martini z tonikiem, ilekroć usłyszałyśmy "Almost paradise" i "Stand by me" kwiczałyśmy z uciechy nad każdym potknięciem Gu Jun Pyo, który:
- ma węża między nogami (Jan Di tak przynajmniej twierdzi!)
- traumę do kolan
- i robi bach! prosto w rurkę (nie pytajcie).
Ponadto z Zooshe nawet siłą nie da się wyciągnąć informacji, co za dramy ogląda, ale pracujemy nad tym - twierdzi, że (cytuję) "to dmuchanie jest w każdej dramie". My chyba jakieś wersje dla katechetów oglądamy.
Pozdrawiamy serdecznie ze stolicy!
Agn, Aragonte & Zooshe

Aragonte - Nie 19 Paź, 2014 02:03

Aragonte piła grzecznie tylko tonik bez martini, ale w sumie to procenty były jej niepotrzebne, żeby uruchamiać niegrzeczne skojarzenia :wink: ale bycie zboczoną ajummą do czegoś zobowiązuje :-P

Dziewczyny, dzięki wielkie za spotkanie! Spłakałam się ze śmiechu :D

Admete napisał/a:
Jestem też po drugim odcinku Iljimae, który zaczyna mi się naprawdę podobać. Co do amnezji bohatera - jest całkowicie uzasadniona i prawdopodobna. Bohater właśnie dorósł i na razie nadal coś za często się nad nim znęcają, ale jak mniemam to do czasu ;)

Uffff :) Cieszę się bardzo :) Ta drama ma swoje wady, ale jest niezła.
I zgadzam się co do amnezji - to na razie jedyny dramowy przypadek, który uznaję za dość prawdopodobny :-P
Nad bohaterem jeszcze się trochę poznęcają, ale angst jest zmieszany z zabawniejszymi scenkami. Humor jest różnej jakości, ale akurat lekkość tonu, który wnosi w jednym z wcieleń bohater Junkiego, wcale do mnie trafia.
Upłynie trochę czasu, zanim zostanie on Iljimae, ale do końca będzie zachowywał się czasem jak lekkoduch, który dba tylko o swój wizerunek :wink:

Agn - Nie 19 Paź, 2014 09:18

Aragonte napisał/a:
Aragonte piła grzecznie tylko tonik bez martini, ale w sumie to procenty były jej niepotrzebne, żeby uruchamiać niegrzeczne skojarzenia :wink: ale bycie zboczoną ajummą do czegoś zobowiązuje :-P

Procenty fruwały w powietrzu. :rotfl:
Ja też się popłakałam ze śmiechu. Aaaach, dobrze mi to zrobiło. :D

Swoją szosą - zgadnij jaki film z pewnym przypadkowym aktorem zdejmującym maskę wylądował na tablecie? Mam nadzieję, że nie będzie jakichś dzikich orgii w tym filmie, bo jeśli obok mnie będzie siedział ktoś nieletni, to mogę mieć opory przed podziwianiem filmu.
Acz z tego, co pisała BeeMeRek - popocałunkowych akcji nie było widać, więc chyba będzie okej. ;)

Admete - Nie 19 Paź, 2014 09:24

Aragonte napisał/a:
Upłynie trochę czasu, zanim zostanie on Iljimae, ale do końca będzie zachowywał się czasem jak lekkoduch, który dba tylko o swój wizerunek :wink:


Ciągle narzeka, że mu rujnują image ;) Jestem po trzech odcinkach. Pewnie nie obejrzę za jednym zamachem, bo oglądam tez inne rzeczy, poza tym u mnie płodozmian się sprawdza, bo dzięki temu nie mam przesytu. Faza widzę przednia w stolicy ;) Tęskni mi się za czymś takim. Brakuje mi wspólnego oglądania. Nawet Riella ze mną już niczego nie ogląda, bo nigdy nie ma czasu. Scenarzystka Three days planuje nowa dramę:

http://www.dramabeans.com...with-cold-case/

BeeMeR - Nie 19 Paź, 2014 10:00

Admete napisał/a:
Brakuje mi wspólnego oglądania.
Mnie też. I wspólnej fazy - takiej oko w oko, a nie tylko klawiatura w klawiaturę, ale i te dostarczają sporo miłych wrażeń. :mrgreen:
Agn - Nie 19 Paź, 2014 11:20

Ja tak jeszcze na chwilke, bo zapomne. Admete - jesli masz czas i chec na za-je-bis-ty kryminal, to goraco namawiam cie na skosztowania potrawy o nazwie Bad guys. Obejrzalam z Zooshe 2 pierwsze odcinki (drama ongoing) i jestesmy bardzo zadowolone z seansu. Mysle, ze sie spodoba tez innym, ale jakos tak od razu pomyslalam o tobie. Jedyna wada - to kablowka, wiec napisow nie ma tak szybko, ale, tam do licha, warto poczekac. :excited:
Aragonte - Nie 19 Paź, 2014 12:08

Admete, płodozmian w przypadku Iljimae powinien się sprawdzić, bo drama jest nierówna.

Agn napisał/a:
Swoją szosą - zgadnij jaki film z pewnym przypadkowym aktorem zdejmującym maskę wylądował na tablecie? Mam nadzieję, że nie będzie jakichś dzikich orgii w tym filmie, bo jeśli obok mnie będzie siedział ktoś nieletni, to mogę mieć opory przed podziwianiem filmu.

Spokojnie - to nie Frozen Flower :wink:

I jeszcze tylko napisze, że podobała mi się reakcja Agn na scenę ze zdejmowaniem maski (dziwnym trafem byłyśmy obie na kolanach, ale to akurat wynik okoliczności niezwiązanych z naszym uwielbieniem dla pewnego przypadkowego aktora :-P ). Agn wydusiła z siebie tylko jedno niecenzuralne słowo :lol: Reakcja rodem z Sapkowskiego :lol:

Edit: no i włączyłam sobie Króla i błazna. No i faflunię Agn esemesowo, jak to ktoś jest piękny :serduszkate:
Ej! Junki chyba musiał szkolić się w akrobacjach przed tym filmem, nie? :paddotylu:

zooshe - Nie 19 Paź, 2014 12:35

Agn napisał/a:

Ponadto z Zooshe nawet siłą nie da się wyciągnąć informacji, co za dramy ogląda, ale pracujemy nad tym - twierdzi, że (cytuję) "to dmuchanie jest w każdej dramie".

Ja tylko dodam, że kompletnie nie pamiętam abym coś takiego powiedziała. Dzięki dziewczyny za wspólne oglądanie BBF, ilez ta drama zyskuje na wspólnym oglądaniu.

Aragonte - Nie 19 Paź, 2014 12:40

Powiedziałaś, ale w całkowicie niewinnym kontekście - chodziło o dmuchanie na rankę, skaleczenie itd. Przekręcenie tego to już efekt uboczny głupawki Agn i mojej :kwiatek:

I też dziękuję :kwiatki_wyciaga: Gu Jun Pyo był boski jak zawsze :lol:

BeeMeR - Nie 19 Paź, 2014 13:01

Agn napisał/a:
goraco namawiam cie na skosztowania potrawy o nazwie Bad guys. Obejrzalam z Zooshe 2 pierwsze odcinki (drama ongoing) i jestesmy bardzo zadowolone z seansu. Mysle, ze sie spodoba tez innym, ale jakos tak od razu pomyslalam o tobie. Jedyna wada - to kablowka, wiec napisow nie ma tak szybko, ale, tam do licha, warto poczekac. :excited:
Pierwszy odcinek jest już nawet po polsku na jaszczurkach :wink:

Aragonte napisał/a:
no i włączyłam sobie Króla i błazna. No i faflunię Agn esemesowo, jak to ktoś jest piękny :serduszkate:
Możesz i tu ;)
Na wrażenia z filmu i JunKi czekam :kwiatki_wyciaga:

Aragonte napisał/a:
Junki chyba musiał szkolić się w akrobacjach przed tym filmem, nie? :paddotylu:
W blogu który kiedyś linkowałaś stało, że uczył się tańca i akrobatyki gdy próbował dostać angaż.
zooshe - Nie 19 Paź, 2014 13:20

I coś głównie dla Trzykrotki, która wiem że lubi Seo In Guka przystojnego ochroniarza z Masters Sun. Właśnie skończyłam przygodę z King of the High School, drama szkolna, pracownicza i noona romance w jednym.

In Guk gra narwanego nastolatka, który aby pomóc bratu musi go udawać i zaczyna pracę w korporacji na stanowisku dyrektora. Przy okazji zakochuje się w starszej od siebie o 10 lat sekretarce. Wiem jak to brzmi ale ogląda się naprawdę cudnie. In Guk gra jakby miał ADHD a przy tym jest naprawdę przesłodki i przezabawny. Z początku przecierałam oczy ze zdumienia, zupełnie nie spodziewałam się, że sparują go z tą bohaterką ale po kilku odcinkach stwierdziłam że pasują do siebie i nawet jeśli nie wiekowo to emocjonalnie są na tym samym poziomie. Pod koniec drama robi się bardziej poważna i momentami wzruszająca ale na szczęście nie bez zbędnych dramatoz.

Admete - Nie 19 Paź, 2014 13:30

Agn napisał/a:
Bad guys


Zainteresuję się :) Ja koreańskie tvN bardzo lubię i doceniam ;) Zaczęłam Misaeng - jak na razie rewelacja. Serial zaczyna się sekwencją nieco dziwną, bo od pogoni ulicami Kairu - prawie jak z Bonda. A potem cofamy się do roku 2012 i bohater dopiero zaczyna pracę w korporacji. Na dodatek dostaje ją najwyraźniej po protekcji, bo nie ma do niej kwalifikacji. Sierotek straszny, ale przypomina mi odrobinę młodego Shahida i mam dla niego sporo sympatii. Sierotek ma świetną pamięć, małe OCD ( zaburzenia kompulsywno - obsesyjne ) tak moim zdaniem i chciał kiedyś zostać profesjonalnym graczem w baduk ( czaro-białe kamyczki znane nam z Arang. ). Poza nim jest też jego matka ( aktorkę skąd znam, muszę sprawdzić skąd - chyba z CH i Marathonu, ale głowy nie dam ), ambitna, wykształcona i zaradna stażystka, szef, współpracownicy. Tempo, aktorzy, pomysł - wszystko jest. Polecam.

Aragonte - Nie 19 Paź, 2014 16:10

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
no i włączyłam sobie Króla i błazna. No i faflunię Agn esemesowo, jak to ktoś jest piękny :serduszkate:
Możesz i tu ;)
Na wrażenia z filmu i JunKi czekam :kwiatki_wyciaga:

Oglądam z przerwami, bo ktoś (nie powiem kto, ale chyba jedzie właśnie Polskim Busem do Wrocławia :twisted: ) podesłał mi ból głowy :-P
Król jest świrem.
Kapitan jest bardzo fajną postacią.
A Junki... :serduszkate: :serduszkate: ech, co to ja miałam napisać? :rumieniec:
Nie będę faflunić za dużo, napisze tylko tylko kolejny raz, że jest moim zdaniem nieopisanie piękny w tym filmie :serce: I nie, wcale nie dziwi mnie to, że król się na niego tak gapi :wink: Dobrze też gra.
Ładna - taka niedookreślona, ale intensywna - jest więź między Kapitanem a Gong-Gilem, czyli bohaterem Jun Ki.
Aha, ze znajomych aktorów wyłowiłam kontrabasistę z BV :wink:

BeeMeR - Nie 19 Paź, 2014 20:23

Aragonte, ładny avek :kwiatek:
Wczorajsze też :mrgreen:

Ja jestem po Muszkieterach nr 6, podoba mi się dalej i ufam, że ten stan się nie zmieni. :mrgreen:
Podoba mi się humor dramy, lekki, przystępny, nawet jeśli coś mnie nie śmieszy to nie odrzuca, szczególnie podobają mi się złośliwostki robione księciu przez Portosa - takie humorystycznie oświecanie księcia że jest zazdrosny ;)
Potykanie się księżniczki i wpadanie w ramiona męża - ewidentnie talizman działa po swojemu ;)
Wreszcie rozpoznaję wszystkie osoby z plakatu :mrgreen:
A patrzenie na lokacje (znane już bardzo dobrze z innych dram :mrgreen: ) to czysta przyjemność :love_shower:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group