To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - W słońcu i w deszczu. Lato w dramach

Trzykrotka - Wto 18 Lut, 2020 23:39

Tak! :banan: Tak! :banan_Bablu: Tak! :banan_czerwony: Już się nią tutaj ostrożnie cieszyłam, bo panowie to dream team dla Trzykotki :serce: a pani w Selection bardzo mi się podobała - umie grać i jest ładna.

Holo bardzo ładnie się rozwija, choć scenarzyści pojechali oklepanym torem. Próba odzyskania wspomnień Holo prowadzi do uświadomienia pani, ze tak naprawdę wszystkie ważne i przełomowe chwile w swej historii miłosnej przeżyła z Nan Do, nie z Holo. Niepotrzebny tylko ten konieczny schemat, że So Hyun i Nan Do znali się i przyjaźnili w dzieciństwie, stąd Holo z wszystkich osób na zatłoczonym placu na strażniczkę magicznych okularów wybrał właśnie ją. Za bardzo w dramach uświęcają instytucję chilhood friends.

BeeMeR - Śro 19 Lut, 2020 00:00

Obejrzałam Pasożyty :paddotylu:
Wrażenia jutro.

Trzykrotka - Śro 19 Lut, 2020 09:13

O-ooo! To dawaj, bom bardzo ciekawa :excited: U mnie ciągle palec na spuscie do tego filmu, ale jeszcze nie odpalony.

Edit: ta drama z Soo Hyukiem powojskowym i młodym Ki Yongiem, którą Admete wczoraj linkowała ma mieć premierę akurat w wigilię moich urodzin :excited: Będę miała prezent :serce: Oby tylko była dobra :trzyma_kciuki:

BeeMeR - Śro 19 Lut, 2020 10:23

Oby drama była dobra. :trzyma_kciuki:

Parasite (Spoilery - może nie końcowe, nie bo napiszę kto umarł, ale ogólnych sporo, zwłaszcza że i tak już przecież wiecie ;) ) jest dobrym filmem, właściwie kojarzył mi się bardzo z teatrem (dramatem szekspirowskim?), zwłaszcza że bardzo wyraźnie podzielony jest na trzy akty.

Akt 1 - Instalacja Karaluchów w domu/na garnuszku Żywicieli:
Część najtrudniejsza i najbardziej bolesna, omal nie odpadłam na etapie usuwania gospodyni, bo to było wyjątkowo wredne i podstępne - dobrze jednak, że tego nie zrobiłam.

Akt 2 - Żywiciele jadą na camping a Karaluchy robią zakrapianą imprezę w ich domu, na którą wprasza się była gospodyni a na scenie pojawia jeszcze jeden aktor (wyłupiastooki wujek Dan z Crash)
Ta część to majstersztyk :oklaski: - i to ona skojarzyła mi się z teatrem telewizji, bo dzieje "tu i teraz", w jednym miejscu i czasie, ogląda się wspaniale i tylko się człowiek zastanawia kiedy ta cała intryga rypnie i z jakim hukiem, bo rypnąć musi, zwłaszcza, że Żywiciele nagle wracają do domu, bo oberwanie chmury zniszczyło widoki na rodzinny camping (i parę innych rzeczy popłynęło z prądem, np. mieszkania w piwnicy)

Akt 3 - Impreza urodzinowa synka
Która miała być terapeutyczna, radosna, odświętna - a rozpętało się piekło i wyszło nadspodziewanie krwawo... Właściwie można powiedzieć że w duchu szekspirowskim ;)
Z tą częścią miałam troszeczkę problemu (ale nie tak dużo jak z pierwszym aktem ;) ) o tyle, że nie do końca umiałam się przejąć losami Karaluchów, bo nie mogę powiedzieć, żebym ich polubiła (acz zagrani są wszyscy świetnie).

Generalnie film mi się podobał, jest dobry i świetnie zrealizowany, ale nie wiem czy aż oscarowy - z drugiej strony co ja tam wiem o Oscarach, gorsze i nudniejszy filmy wygrywały :P
W każdym razie oglądałam już lepsze koreańskie filmy :P Takie, które dłużej siedziały mi w głowie i sercu - np. Tron z Yoo Ah Inem oraz tym samym Song Kang Ho w roli głównej - ale to moje osobiste zdanie, niekoniecznie też seguk umiałby trafić do oscarowej widowni ;)

Admete - Śro 19 Lut, 2020 15:07

Zasadniczo to nie zamierzam jednak oglądać, bo suspensu żadnego ;) Za dużo recenzji przeczytałam ;)
BeeMeR - Śro 19 Lut, 2020 19:46

Admete napisał/a:
Zasadniczo to nie zamierzam jednak oglądać, bo suspensu żadnego ;) Za dużo recenzji przeczytałam ;)
Doskonale rozumiem, bo ja tak mam z tymi nowymi Małymi kobietkami :P
Czytałam już tyle ochów i achów, obejrzałam kilka kluczowych scen na yt, bo zadziwiająco dobrej jakości było i zupełnie nie mam potrzeby oglądania filmu albowiem podejrzewam, że zupełnie nie będę umiała się zachwycić :P
Może jednak za rok mi przejdzie i obejrzę ;)

W przypadku Parasite udało mi się utrzymać niewiedzę i nie czytanie ani jednej recenzji aż do seansu - dumnam i blada ;)

Admete - Śro 19 Lut, 2020 20:30

Pewnie dobrze zrobiłaś ;) Obejrzałam do końca Holo, częściowo na podglądzie. Drama ok, ale nie do końca moja bajka. Trochę za mało się przejmowałam losem bohaterów, panna mnie irytowała.
BeeMeR - Śro 19 Lut, 2020 21:00

J jestem na razie w drugim odcinku, to przyjemna bzdura, aktualnie Holo pomaga pannie robić dobre wrażenie na koledze z pracy i jest to dość zabawne. Kissu był z tych okropnych, panna niezbyt zachwycająca ale też nie jest taka zła - ogląda się przyjemnie.
Admete - Śro 19 Lut, 2020 21:54

Normalne kissy jeszcze będą.
Trzykrotka - Śro 19 Lut, 2020 22:32

W 9 odcinku następuje paskudna odwyrtka i aż się w człowieku wszystko skręca :bejsbol: A wcześniej panna - w sensie bohaterki, bo aktorki nadal nie uważam za jakąś okropną, ot średnia, za to ładna - istotnie była raczej denerwująca.
Zostały mi dwa odcinki do końca, pewnie już na jutro. Kissy były, ale nadal dość sztywne.
Nie bądź taka pewna, że bzdura, BeeMer. SI jest już na tyle zaawansowana, że zaczynają się rozmowy na temat nadania im praw jak ludziom, to zresztą wychodzi też w dramie. A cóż my w gruncie rzeczy wiemy, co dzieje się w laboratoriach i rożnych mniej i bardziej prywatnych instytutach naukowych? Nie wiemy nawet, na jakim rzeczywistym poziomie jest aktualnie nauka, tak szybko pogalopowała w przyszłość :(

BeeMeR - Czw 20 Lut, 2020 09:19

Trzykrotka napisał/a:
SI jest już na tyle zaawansowana, że zaczynają się rozmowy na temat nadania im praw jak ludziom, to zresztą wychodzi też w dramie. A cóż my w gruncie rzeczy wiemy, co dzieje się w laboratoriach i rożnych mniej i bardziej prywatnych instytutach naukowych? Nie wiemy nawet, na jakim rzeczywistym poziomie jest aktualnie nauka, tak szybko pogalopowała w przyszłość
Jasne, ja to napisałam tylko skrótowo na telefonie - odnosiłam się do scen gdy niewidzialne Holo podpowiada pannie co robić/mówić a ta (całkiem słusznie) przerabia to na własne słowa - zresztą kto by jej uwierzył, że wie dokładnie co nie działa w samochodzie ;) To było zabawne i niekoniecznie odebrałam to na poważnie (zresztą odreagowania mi było trzeba).

W dramie też już jest i poważniejsza nuta - bo Holo odmówiło współpracy z twórcą, zaczyna się zastanawiać a nie tylko realizować program oraz podejmować własne decyzje - jak z nagłym wyłączeniem prądu. Mamę gra gospodyni z Parasite - jaki ten świat aktorski mały ;)
Nawiasem, dopiero dziś obejrzałam zwiastun filmu ;)

Admete - Czw 20 Lut, 2020 09:45

Dla mnie w Holo za dużo było romansu z AI i ogółem za dużo romansu. W Pied Piper wcześniejszej dramie tego scenarzysty, scenarzystki było dużo więcej powagi, a romansu prawie wcale. Jak pisałam, nie moja bajka. Dlatego nie chciało mi się wyszukiwać tych poważniejszych wątków. Wolałabym od razu poważniej, może tylko z krótkim zauroczeniem idealnym chłopakiem Holo :wink: Ale to by była inna drama :-D
Trzykrotka - Czw 20 Lut, 2020 11:06

To musiałaby być inna drama, jak mówisz :kwiatek: bo w tej cała sprawa SI jest pretekstowa. Nie chodzi przecież (albo chodzi w małym stopniu) o kwestię człowiek a robot/hologram, tylko o sprawę odrzucenia uczuć, zamknięcia się na nie, odcięcia od kontaktów z ludźmi itp itd, czyli jest to klasyczny romans ze współczesną otoczką. Całe szczęście że ma 12 krótkich odcinków, bo na więcej nie ma tam materiału. Teraz (po 10 odcinku) wystarczy drobny twist fabularny, żeby wszystko wróciło na miejsce, a dziewczyna wylądowała w ramionach chłopaka.
Ja już się zastanawiam, co wziąć sobie teraz. Mam Waikiki do dokończenia, które odwrotnie do Holo - przeciągnęli z 16 do 20 odcinków i zastanawiam się, co tam jeszcze wymyślą :roll: Może Czekolada z 2 sezonem Waikiki będzie dobrym miksem :lol:

Admete - Czw 20 Lut, 2020 13:39

Miks doskonały :-)
Admete - Czw 20 Lut, 2020 15:07

https://www.youtube.com/w...ature=emb_title

Nobody Knows :)

Alicja - Czw 20 Lut, 2020 16:28

BeeMeR napisał/a:
W przypadku Parasite udało mi się utrzymać niewiedzę i nie czytanie ani jednej recenzji aż do seansu - dumnam i blada


Miałam to samo, może bez bladości :-P

Przypomnijcie mi tak na szybko: dojrzałam do obejrzenia Are you human too POD WARUNKIEM, że nie kończy się źle, nie tak i w ogóle. :sprytny: Jak się kończy? w skrócie: Tak czy nie?

Holo love, nie planuję oglądać. Czekam na ten nowy serial, o 5 lekarzach, znajomych ze studiów, ale zapomniałam tytułu...Wise doctor? Tytułu nie pamiętam, ale to, że mam w niej grać Jung Kyung Ho to zapamiętałam :rumieniec:

Admete - Czw 20 Lut, 2020 18:40

Tak, Wise doctor life. Też czekam. Are you human too? nie skończyło się zbyt mądrze. Ale nie widziałam końcówki, bo się znudziłam w trakcie.
BeeMeR - Czw 20 Lut, 2020 21:34

Admete napisał/a:
Dla mnie w Holo za dużo było romansu z AI i ogółem za dużo romansu.
Ja lubię ładnie napisany romans, niekoniecznie musi mnie kręcić w stylu fazowym (ostatnio zresztą to rzadkość), wystarczy, że jest "sympatyczny" i dobrze się to ogląda. Mnie dość łatwo przychodzi odcięcie głębszych problemów, czasem ich nie czuję (jak nieco przekombinowanej Północy w Crash), czasem ignoruję lub spłycam - trudno. Para-romans z "user friendly AI" mi nie przeszkadza, podejrzewam, że można się uzależnić nielicho od takiego towarzysza - a przynajmniej nie ulega się poczuciu samotności - jestem w stanie to zrozumieć i przyjąć znacznie łatwiej niż np. "ślub" z dmuchaną lalą :roll:
Admete - Czw 20 Lut, 2020 22:06

U mnie 3 odcinek The Cursed - w serialu ciekawie pokazano szamanizm, w końcu na poważne.
Trzykrotka - Czw 20 Lut, 2020 23:30

W końcówce Holo mocno przedobrzyli IMHO. Kryminał był OK, nie narzekam na takie urozmaicenie romansu. Ale ten był okropny, zbyt krwawy, morderstwo, próba dokonania innych, wrednych, zupełnie na zimno i z uśmiechem na twarzy - nie, nie pasowało mi to do wcześniejszego klimatu. Dokończyłam jednak - Holo kończy się wielkim happy endem dla ludzi, zwierząt i SI.
:beer-1:

Admete - Pią 21 Lut, 2020 08:13

A dla mnie to za bardzo nawet kryminał nie był ;)
Trzykrotka - Pią 21 Lut, 2020 08:40

Jakby to powiedzieć... Całą część kryminalną i sensacyjną przesunęłam sobie przed oczami :-P bo chciałam tylko widzieć karę dla prezesa Baeka i wystarczyło. Początek dramy podobał mi się bardziej niż zakonczenie, tradycji stało się zadość :-)
BeeMeR - Pią 21 Lut, 2020 08:51

Ja jestem na razie w odcinku 5, panna uważa że się zakochała w holo bo rozpoznaje jego twarz, twórca jest zazdrosny a holo nieprzekonany. Ładna była scena gdy twórca udawał holo.
Trzykrotka - Pią 21 Lut, 2020 08:55

BeeMeR napisał/a:
Ładna była scena gdy twórca udawał holo.

No właśnie, ta część była bardzo fajna :kwiatek: :kwiatek:

BeeMeR - Pią 21 Lut, 2020 09:34

Drugi raz - z łyżwami - też był ciekawy, niemożliwy do zrealizowania tak, żeby ona się nie zorientowała, ale pal sześć :wink:
Podoba mi się ten trójkąt :lol:
Podoba mi się też Druga - inteligentna, mocna kobieta bez romantycznego zainteresowania głównym (oby tak dalej) - to lubię.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group