Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
ita - Wto 24 Sty, 2017 22:20
| Agn napisał/a: | Szwaja nie była zła. |
Na początku tak, potem mi się przedawkowała skończyłam na Dziewicach, po jej późniejsze książki już nie sięgnęłam. Warto może?
Admete - Śro 25 Sty, 2017 07:17
| Cytat: | | Mam domu książkę wydawnictwa Twój Styl. |
Ja mam staroć, ale lubię takie starsze książki -
http://lubimyczytac.pl/ks.../maria-antonina
Agn - Śro 25 Sty, 2017 10:53
Z okładki można przeczytać, że to powieść biograficzna. Ja chyba wolę w takich przypadkach normalną biografię. Książka Antonii Fraser z Twojego Stylu jest właśnie biografią. Dobrze jest napisana, świetnie mi się ją czytało.
Admete - Śro 25 Sty, 2017 13:00
Ale to nie jest powieść. Ktoś się pomylił w opisie. Może miała być opowieść, bo jest to napisane takim nieco staroświeckim, potoczystym stylem. A najlepsze, że pani tam pod spodem dała dwie gwiazdki i wypunktowała za co - dla mnie to same zalety
Agn - Śro 25 Sty, 2017 16:44
A, no to super.
ita - Śro 25 Sty, 2017 21:12
| Agn napisał/a: | Z okładki można przeczytać, że to powieść biograficzna. Ja chyba wolę w takich przypadkach normalną biografię. Książka Antonii Fraser z Twojego Stylu jest właśnie biografią. Dobrze jest napisana, świetnie mi się ją czytało. |
I jeszcze ma piękne ilustracje. I nie są to fotosy z filmu
Agn - Śro 25 Sty, 2017 22:59
Na szczęście tylko na okładce jest filmowa Antonina. Swoją szosą - film mi się nie podobał za grosz.
ita - Śro 25 Sty, 2017 23:29
| Agn napisał/a: | | Na szczęście tylko na okładce jest filmowa Antonina. Swoją szosą - film mi się nie podobał za grosz. |
Mi się ta okładka właśnie podoba. Ale to wystarczy. Ilustracje są piękne i właśnie żadne fotosy już nie są potrzebne. Już nie pamiętam jak było z filmem. Na pewno nie był to zachwyt roku, ale książkę kupiłam już po seansie.
Admete - Czw 26 Sty, 2017 07:17
Ta druga biografia tez jest do pożyczenia. Może sobie zamówię.
milenaj - Czw 26 Sty, 2017 17:12
| Agn napisał/a: |
Potem nadciągnął czas Kossakowskiej - przeczytałam z przyjemnością, teraz jadę przez pierwszy tom Pana lodowego ogrodu Grzędowicza (świetne!), |
Oj pamiętam jak ja czekałam na tom za tomem. Aż w końcu na Targach Ksiązki kilka lat temu w Warszawie sam Grzędowicz powiedział, że ostatni będzie jesienią, więc w spokoju mogłam odliczać.
Swoją drogą to bardzo sympatyczne małżeństwo. Takiej cierpliwości w podpisywaniu i robieniu zdjęć....I odpowiadaniu bardzo wyczerpująco na pytania. Jedno z ciekawszych spotkań tamtych targów.
Caitriona - Sob 28 Sty, 2017 14:06
"Ganbare! Warsztaty umierania" Katarzyny Boni. Rewelacyjna książka. O trzęsieniu ziemi, tsunami i katastrofie elektrowni jądrowej w Japonii w 2011 roku.
milenaj - Sob 28 Sty, 2017 18:16
Skończyłam "Zimową opowieść" Marka Helprina i jestem raczej na nie. Początek był obiecujący, ale i m dalej tym gorzej. Za długa chyba. Ogólnie nie wpadłam w klimat i wymęczyła mnie strasznie.
Agn - Sob 28 Sty, 2017 18:24
| Caitriona napisał/a: | | "Ganbare! Warsztaty umierania" Katarzyny Boni. Rewelacyjna książka. O trzęsieniu ziemi, tsunami i katastrofie elektrowni jądrowej w Japonii w 2011 roku. |
Chodzę wokół tej książki. Mówisz, że powinnam zawęzić okrążenia?
Admete - Sob 28 Sty, 2017 18:25
Zarezerwowałam w bibliotece to Ganbare. Trochę poczekam, ale pewnie się doczekam
Caitriona - Nie 29 Sty, 2017 22:02
| Agn napisał/a: | | Caitriona napisał/a: | | "Ganbare! Warsztaty umierania" Katarzyny Boni. Rewelacyjna książka. O trzęsieniu ziemi, tsunami i katastrofie elektrowni jądrowej w Japonii w 2011 roku. |
Chodzę wokół tej książki. Mówisz, że powinnam zawęzić okrążenia? |
Ja polecam.
Caitriona - Nie 29 Sty, 2017 22:20
Czytam teraz "Ginekologów" Jurgena Thorwalda, wszystko mnie boli, ale lektura ciekawa.
Aragonte - Pon 30 Sty, 2017 21:23
| Caitriona napisał/a: | | Czytam teraz "Ginekologów" Jurgena Thorwalda, wszystko mnie boli, ale lektura ciekawa. |
Świetnie mi się to czytało, jak zresztą większość Thorwalda.
A teraz skończyłam "Bonobo i ateista" Fransa de Waala. Też dobra pozycja, choć trochę mało mi było wywodu związanego ściśle z tytułem. Ale zasadnicza teza jest optymistyczna
Admete - Sob 04 Lut, 2017 08:38
Martin Caparros - Głód. Książka, która trzeba przeczytać. Wiecie my naprawdę jesteśmy na takim etapie rozwoju cywilizacji, że możemy wykarmić wszystkich. Niestety cześć ludzi gromadzi bogactwa w nadmiarze i nie zamierza się nim dzielić. Wielkie korporacje, banki, konsensus waszyngtoński, patenty na ziarna. Ech...
Deanariell - Sob 04 Lut, 2017 10:38
| Admete napisał/a: | | Wiecie my naprawdę jesteśmy na takim etapie rozwoju cywilizacji, że możemy wykarmić wszystkich. Niestety cześć ludzi gromadzi bogactwa w nadmiarze i nie zamierza się nim dzielić. Wielkie korporacje, banki, konsensus waszyngtoński, patenty na ziarna. Ech... |
A podobno światem nie rządzą spiski... Ja uważam, że jest jeden wielki spisek - tych, którzy trzymają całą kasę oraz władzę w poszczególnych krajach i nie mają zbytniej ochoty dzielić się tym z "ciemnym ludem", a tym bardziej głodującym...
Przy okazji - widziałam na biurku Admete - strrrrasznie grubaśna ta książka.
Agn - Sob 04 Lut, 2017 10:38
| Admete napisał/a: | | Książka, która trzeba przeczytać. |
Wyrosłam już z tego. Czytam to, na co mam ochotę.
| Admete napisał/a: | | Wielkie korporacje, banki, konsensus waszyngtoński, patenty na ziarna. Ech... |
Wiemy, tylko co z tym możemy zrobić? Nic praktycznie.
Deanariell - Sob 04 Lut, 2017 10:44
| Agn napisał/a: | | Wiemy, tylko co z tym możemy zrobić? Nic praktycznie. |
No i większość ludzi właśnie tak myśli... Dlatego nic się nie zmienia, a nawet jest gorzej i gorzej. Bezpośrednio naturalnie zwykły człowiek ma niewielkie możliwości, ale moim zdaniem trzeba zacząć drobne zmiany od siebie, aby uwierzyć, że jako ludzkość, jesteśmy w stanie żyć inaczej... Niestety, najtrudniej właśnie uwierzyć w ludzi. Sama próbuję, ciężko mi to idzie.
Agn - Sob 04 Lut, 2017 10:46
Riella, wybacz, ale my sobie możemy o tym czytać i się oburzać ile wlezie, a to i tak nic nie zmieni. Musiałby tych wszystkich wyżej siedzących szlag jasny trafić, a na to nie ma szans.
Barbarella - Sob 04 Lut, 2017 17:36
| Agn napisał/a: | Riella, wybacz, ale my sobie możemy o tym czytać i się oburzać ile wlezie, a to i tak nic nie zmieni. Musiałby tych wszystkich wyżej siedzących szlag jasny trafić, a na to nie ma szans. |
Ja nie wybaczę. Zgadzam się z Riellą. Można np. oszczędzać jedzenie, nie wyrzucać go. Można też pomagać innym kupując i przekazując jedzenie, czy pieniądze organizacji, która się zajmuje dożywianiem innych.
I dodam, że nie chodzi od razu o Afrykę. Można pomagać Polakom.
A polityki w to nie mieszajmy, bo to sprawa beznadziejna.
Agn - Sob 04 Lut, 2017 22:42
Nie wyrzucam jedzenia, kupuję tyle ile zjem. I jak są jakieś kupowanie jedzenia do przekazania dalej, to biorę w tym udział.
Chodziło mi o to, że nie mamy wpływu na to, co i jak gromadzą koncerny.
ita - Nie 05 Lut, 2017 18:59
A ja zaczęłam dzisiaj 2 raz czytać "Północ i południe". Za pierwszym razem przy czytaniu serial mi bardzo przeszkadzał (rozpraszał ), to było takie czytanie "w 2 dni dookoła świata".
Teraz się spokojnie podelektuję.
|
|
|