To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - W słońcu i w deszczu. Lato w dramach

Trzykrotka - Nie 16 Lut, 2020 19:07

Alicjo - zaglądaj częściej :kwiatek:
Chciałam Crash odłożyć na jutro, ale chyba jednak muszę zobaczyć tę kuriozalną śmierć. Mam nadzieję, że ubili w końcu Wielkiego Złego Wilka :bejsbol:

Informuję, ze Holo bardzo dobrze się ogląda i Szpinak jest bardzo fajny. Gra podwójną rolę, bardzo ładnie tę rolę różnicuje. Dziewczyna ma w sobie coś przyjemnie wdzięcznego i niewinnego. Przy 5-6 odcinku nadal jeszcze nie wyprowadziła mnie z równowagi, choć bardziej podoba mi się ta druga, "noona" naszego Szpinaka. To lecę z Crash, a jak się zmieści, to i Holo przemycę.

Admete - Nie 16 Lut, 2020 19:54

Obejrzałam Romantic Doctor, jeszcze tylko cztery odcinki do końca.
Trzykrotka - Nie 16 Lut, 2020 20:36

Admete, a na Wschodzie mamy Doktora? :kwiatek: Mamy, ale czy na bieżąco?
BeeMeR - Nie 16 Lut, 2020 21:00

No dobra, skończyłam 15. Crash - tj. drugie pół w dużej mierze nadawało się jedynie do przewinięcia - osobiście nie znoszę tego typu noble idiocy które wkłada któremuś z kochanków do ust słowa "wykorzystałem cię, nie kochałem" :confused3:
A główna para i tak już ledwo zipiała w moich oczach i przestawiałam się na drugą - bo przynajmniej tam u nich cokolwiek się dzieje. :czekam2:
NIemniej dostałam małej głupawki przy efektach pracy NIS :lol:

Admete - Nie 16 Lut, 2020 21:08

Muszę sprawdzić co do doktora. EDIT: Zaraz będzie ;)
Trzykrotka - Nie 16 Lut, 2020 21:30

Mogę się podpisać obiema rękami, bo prawie całą drugą połowę z lekka poganiałam :roll: Dokładnie jak w Syrence - co miało być pięknie dramatyczne, rozmyło się po drodze i już nikogo nie obchodzi.
Nie mam już dziś siły na 16 odcinek, jutro obejrzę.

BeeMeR napisał/a:

NIemniej dostałam małej głupawki przy efektach pracy NIS :lol:

O rany :rotfl: Zwłaszcza lista szpiegowskich wydatków z karty Se Ri mnie zabiła. Nie mogę przestać się śmiać :rotfl:

BeeMeR - Nie 16 Lut, 2020 21:47

A jak główny ratował sieroty i wdowy? Baloniki z drzew? Toż to tak żałosne, że aż śmieszne było :rotfl:
Pomyślałam, że tu będzie sporo retrospekcji i przewijania więc jadę z finałem - nie myliłam się jak na razie :P
Z wrażeniami wstrzymam się do jutra :kwiatek:

Trzykrotka - Pon 17 Lut, 2020 06:04

Ech.... Szkoda, bo tak fajnie się zaczynało. Nie zmogłabym wczoraj jeszcze drugiego odcinka :roll: Drama dołącza w moim rankingu do Kropek, które miały najbardziej zmaszczoną drugą połowę na świecie, po bardzo obiecującym początku.
BeeMeR - Pon 17 Lut, 2020 08:19

Ja tylko lojalnie ostrzegam że finał jest bardzo w typie poprzedniego odcinka: nudy i smęty - toż to Kosmitę udało się zgrabniej połączyć z Ziemianką w czymś co ma choć pozory sensu a Północ z Południem nie bardzo. A w ogóle to :foch2:
Trzykrotka - Pon 17 Lut, 2020 10:21

W sumie to się i tak już niczego szczególnego nie spodziewam :evil: Na dodatek ubili kogo nie powinni ubijać. Pani wyraźnie zabrakło pary i pomysłu na sensowne rozwinięcie i zakończenie tematu. Lepiej już było zostawić Se Ri na zawsze w Korei Północnej. Nie najgorzej tam było. I jakie wzornictwo mieszkaniowe :paddotylu:
Na pociechę mam My Holo Love i właśnie stwierdzam, że to jest dopiero model romansu! :banan_czerwony: Zakochać sie w hologramie, który jest na dodatek miły, uprzejmy, niebrzydki i spełni twoje marzenie o zobaczeniu zorzy polarnej - oto jest ideał. Podopowie, jak ugotować kalmara, pójdzie z tobą na zakupy, powie, że musisz juz wracać do domu, bo temperatura ciała ci spadła i zaraz się przeziębisz. Będzie ubrany dokładnie tak, jak sobie zażyczysz (i nie chodzi tu o żadne perwersje, o nie!)
A kiedy potrzebujesz człowieka z krwi i kości, żeby cię obronił przed porywaczami, pokazał się mamusi na dowód, że nie jesteś freakiem, oraz zapewnił jakiś skinship kiedy go zapragniesz- oto jest! Jest Pan Gburek, czyli twórca i model Holo, całkiem realny i co lepsze namacalny. Mieszka tuż za ścianą. I Holo go prowadzi i podpowiada mu, w jakim jesteś nastroju, stanie ducha, czego potrzebujesz... Taki trójkącik na nowe czasy, miodzio :mrgreen:

Admete - Pon 17 Lut, 2020 11:08

Trzykrotka napisał/a:
Taki trójkącik na nowe czasy, miodzio


Pisałam, że to akurat fajnie wyszło ;)

Trzykrotka - Pon 17 Lut, 2020 13:04

Wiesz, że naprawdę fajnie :wink: I o dziwo, to Holo jest bohaterce niezbędny do życia. Jego cielesny odpowiednik na razie służy głównie do obrony, zawiezienia mamy do szpitala i wkurzania. No i żeby sobie pooglądała szczegóły męskiej anatomii :twisted: (odcinek 6).

Edit: ostatni odcinek Crash pobił rekord oglądalności dla kablówki: prawie 22% No i widzicie.

BeeMeR - Pon 17 Lut, 2020 13:10

Tak, czytałam czyjeś zachwyty - może ludziom brakuje melo :roll:
Ja tam nie przyswajam zakończenia wątku Drugich a i Główni mnie nie przekonują :roll:
Jak można nie uszczęśliwić tak de facto żadnej pary? :foch2:
Niemniej dramę zapamiętuję ze względu na świetny drugi plan - ajummy i kaczuszki ze szczurkiem.

Trzykrotka - Pon 17 Lut, 2020 15:16

No nic, skończyło się, idziemy dalej :roll:

Na dramabeans bardzo chwalą My Holo Love, a zwłaszcza bardzo "ludzki" wymiar opowieści o AI i świetną grę Szpinaka :oklaski:

BeeMeR - Pon 17 Lut, 2020 15:56

To może spróbuję- jak skończę Parasite bo wczoraj zaczęłam na wkurzu po przewinięciu finału Crash.
Admete - Pon 17 Lut, 2020 18:41

Wróciłam do Holo, bo nic nowego w tym tygodniu nie ma. Szpinak fajny, to pannę jakoś zmogę. Szpinak dobrze różnicuje obie postacie. A wiem, że będzie jeszcze trzecia wersja ;) Panna zaczęła rozróżniać twarz Holo/Nan Do, wtedy gdy Nan Do ją uratował. Tak więc jego kocha, choć o tym nie wie. Bo Holo jest tą częścią Nan Do, częścią, którą sam odrzucił, a za którą tęskni.

EDIT: za długo panna kocha się w AI. Nudne to akurat. Przewijam ;) Znaczy się nie ma szans, żebym się zakochała kiedykolwiek w AI :-D Za to Nan Do mnie interesuje. Szpinaka to ja lubię,
ale jego najlepsza rola to dla mnie nadal ta w Tunnelu, który sobie niedługo przypomnę.

Trzykrotka - Pon 17 Lut, 2020 23:21

Ja chyba na starość zrobiłam się sentymentalna, bo łyknęłam finał Crash i mi się w 80% podobał. I zryczałam się w scenie granicznej, jak tylko zobaczyłam wymianę więźniów. W którym filmie z SRK był ten motyw? :mysle:
Dokładniej - rozwiązanie wątku Se Ri i kapitana jest do bani - nie pochwalam. Całe życie ma wyglądać jak czekanie na wakacje? Nawet tak cukierkowo-landrynkowo kiczowato słodkie i cudne jak z oleodruku? Eeeee, nahin. Zdecydowanie wolę opcję Dan, która przepłakała swoje

...i poszła dalej, żyć tak jak chce ona sama, nie jak chciałaby mama.
Mama na koniec też mi zaimponowała. Jej pełne godności zerwanie zaręczyn Dan z kapitanem było piękne, z klasą i też pozwalało obu rodzinom pójść dalej, bez kluczenia, pretensji i chowania się po kątach.

Zdecydowanie nie zawiodły, jak w całej dramie, wątki Północne
Jak ja się bałam o kaczuszki w tym lesie! Znowu cudem odratowani :roll: ale grunt, że nie skończyli w jednym płytkim grobie. Tatuś Ri swoją drogą ma całą małą niby-armię na usługach, bo prawdziwi żołnierze ani nie porwali Se Ri kiedyś, ani nie uratowali teraz małej kompanijki na wpół Południków. Ich zbiorowe wspominanie, jak to w Seulu było jest równie ciepłe jak wspólne rozmowy czterech ajumm o Se Ri o tym, że ich nie zapomniała

A te wiosenne kremy w stylu vintage już zupełnie mnie rozmaśliły :serduszkate:

Podobał mi się nostalgiczny klimat, z mnóstwem rozstań i pożegnań. Brata Se Ri odchodzących z żonką do paki nie żałujemy oczywiście. Ale Szczurkowi machamy na pożegnanie i życzymy szczęścia w nowej pracy

Pożegnalna kolacja kapitana Ri i ostatni spacer przez wieś o świcie - przecież to było piękne

I znowu Północ była górą i uratowała dla mnie finał dramy, choć nie romansu.

Alicja - Wto 18 Lut, 2020 06:44

Buziaki dla Was wszystkich. Chętnie bym wpadala, ale naprawdę nie przesadzam z brakiem czasu. 3 dni w tygodniu wracam po pracy i treningach dopierk po 21 godz. Reszta dni nie starcza ani na sprzątanie ani dla rodziny ani na książki i odpoczynek przy serialu.
Nad The game i Romantic doktor 2 też się zastanawiałam.Fukudę widziałam :-P

Dopiero dzisiaj zdalam sobie sprawę co mnie uwiera podczas oglądania dram: nie to że kobiety nie mają zmarszczek tylko to że one nie mają zmarszczek MIMICZNYCH. Przecież to niemożliwe nie mieć ani trochę zmarszczek w okolicy np. ust

Admete - Wto 18 Lut, 2020 07:11

Mają, tylko dobrze ukryte :wink:
Trzykrotka - Wto 18 Lut, 2020 08:44

Admete napisał/a:
Mają, tylko dobrze ukryte :wink:

A myślisz ze co oznacza tradycyjny dramowy okrzyk "nie mam makijażu!" połączony z zasłanianiem twarzy? :mrgreen: Poza tym Azjaci tak mają...
Mnie to zupełnie nie robi różnicy. Ale rozumiem, że jak się lubi realizm i życie w sztuce, to może przeszkadzać.

W Holo trafiłam na ciekawy odcinek, bodajże 7, w którym, po ataku hakerskim, nasz Holo jest uszkodzony i przechodzi testy naprawcze, a Nan Do musi go zastąpić u boku niczego nieświadomej So Hyun. Fajnie wyszła wtedy kwestia środków aktorskich. Udawany Holo bardzo różni się od prawdziwego, mimo, że Nan Do stara się słodko uśmiechać i prostuje włosy. A Szpinak ładnie i bardzo świadomie to ogrywa. Dopiero w tym odcinku zobaczyłam, jak budowana jest aktorsko postać Holo: że AI na przykład, mimo, że bardzo ludzki, nie mruga. Nie robi min - nie dziwi się, nie szokuje, nie śmieje głośno itd. Nie ma mikrogestów, typu podrapanie się po nosie. Głowę trzyma prosto, bez przechylania jej na boki - itd. Oprócz tego jest gładziutki, ma piękną cerę i proste, klasycznie ułożone włosy, ale to już nie zasługa Szpinaka. Naprawdę zdolny jest ten chłopak :oklaski:
Ten utajony przeciwnik naszej holo-ekipy, ten młody z innej firmy, któremu tatuś - czebol ciągle grozi lagą, to k-popowy kolega z zespołu naszego Jun Ho. Jun Ho jest zdecydowanie lepszym aktorem.

BeeMeR - Wto 18 Lut, 2020 10:30

Trzykrotka napisał/a:
I zryczałam się w scenie granicznej, jak tylko zobaczyłam wymianę więźniów. W którym filmie z SRK był ten motyw?
W Main Hoon Na - zły Ravana próbował przeszkodzić w wymianie :mysle:

Mnie się podobało wykończenie wątków drugoplanowych - kremy, nowa praca Szczurka itp, ale zupełnie mi nie zagrały romanse - może też byłam źle nastawiona, niemniej straciłam zainteresowanie głównymi jak się znaleźli na południu i ich relacja straciła dla mnie jakikolwiek smak, a jeszcze dobita została najgorszym rodzajem noble idiocy jaki istnieje - tym raniącym uczucia drugiej strony i niszczącym pewność siebie, poczucie bycia kochanym, chcianym, pięknym - i to wobec pani, która wyraźnie miała inklinacje samobójcze wcześniej :bejsbol: . Nie znoszę, bo już prędzej "odchodzę dla twojego dobra" łyknę niż "nigdy cię nie kochałem, bawiłem się tobą" :uzi: Rozwiązanie ostateczne w postaci spotykania się od przypadku do przypadku kiedy akurat nadarzy się panu okazja wyjechać mnie nie satysfakcjonuje.
Wątek Drugich nie kliknął mi wcale - nie widziałam konieczności takiego zakończenia i dalej nie widzę - a jeśli już, nie widzę konieczności by panna została na całe życie sama, choć cieszy mnie (wreszcie!) jej samodzielność myślenia i oderwanie od planów mamuśki.

Trzykrotka - Wto 18 Lut, 2020 11:00

Co do Pierwszych, to zgadzam się w pełni - twórcy zabili ładnie zapowiadający się romans. W miłość Drugich aż po grób też nie wierzę i nie bardzo mnie ich wątek w ogóle obchodził. Natomiast los oszusta uważam za niesprawiedliwy, bardzo mi się nie podobało jego uśmiercenie. I wcale nie zakładam, że Dan ma go opłakiwać do śmierci. Ma sobie znaleźć jakiegoś faceta, który nie będzie odrywał od niej oczu. I nie będzie się oglądał za innymi stojąc u jej boku. Podobał mi się tylko końcowy obraz jej, spokojnej i pewnej siebie, idącej przed siebie z wiolonczelą na plecach. To jest fajne, to że ani ona ani jej mama nie ulegają presji tradycyjnego środowiska, tych przyjaciółeczek obsrywających ją za to, że nie ma męża. Nie ma, ale będzie miała kiedy tylko zechce, ot co.
BeeMeR - Wto 18 Lut, 2020 11:42

Mnie Drudzy tez nie obchodzili większość czasu, dopiero po połowie tam cokolwiek zaczynało świtać i - skoro Pierwsi przestali do mnie przemawiać - miałam nadzieję, że choć Drugim się uda, choć na chwilę, bo wyznanie tam było ładne. No ale klops - ani jedna ani druga para mnie nie satysfakcjonuje - trudno, żyje się dalej i ogląda co innego :P .
Wczoraj byłam zbyt śpiąca, żeby cokolwiek oglądać, niby zaczęłam Holo, ale zaraz padłam.

Trzykrotka - Wto 18 Lut, 2020 12:30

Teraz przyszło mi coś do głowy odnośnie Drugich i śmierci oszusta. Może tak to poprowadzili, żeby dać Dan poczucie własnej wartości i dumy, że choć miała narzeczonego, którego nic a nic nie obchodziła, ktoś inny kochał ją na śmierć i życie, dokładnie tak, jak jej mama powiedziała mamie Ri. Mama ładnie to zagrała, te powstrzymywane łzy, smutek i dumę. Zawsze mi się wydawało, że jej - Dan - chłód i nieprzystępność kryły niepewność i jakieś zranienie.
Admete - Wto 18 Lut, 2020 20:10

Zapowiedź nowej dramy - Trzykrotko spojrzyj na męską obsadę aktorską :)

http://www.dramabeans.com...st-script-read/



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group