Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
Aragonte - Czw 22 Sty, 2026 12:08 BeeMeR, a propos Dziewczyny z Perłą - zaspoilerowałam sobie to i owo, no i teraz trochę nie wiem, czy chce mi się kończyć, hmm.
Spoiler:
Tam jest otwarte zakończenie i sugestia, że bohater ostatecznie umiera od trucizny, serio? Eeee, nie podoba mi się to. Głupi Chińczycy
BeeMeR - Czw 22 Sty, 2026 15:02 Aragonte - obawiam się, że owszem
Dlatego polecałam tylko do pustyni, gdzie jest pięknie i ciepło - i można zostać w przekonaniu, że tak już będzie
Spoiler:
Po dramatycznym napadzie drogi głównych się rozeszły i drama skupiła się na kobietach - głównej i tej, która chciała być jak syn dla swojej rodziny- tylko to oczywiście niemożliwe. Podobało mi się jednak to, że nie udawała mężczyzny, tylko wszyscy wiedzieli, że jest kobietą, acz w męskich ciuchach. Tym bardziej ten jej przeznaczony miał efekt wow gdy wreszcie ubrała kobiece szatki.
Tam dość długo trwało zanim się spotkali ponownie i zanim ona odkryła, że to nie do końca było tak jak to wyglądało z jej perspektywy. a pan nie wyjaśnił jej od razu bo tak robią główni Ostatecznie się dogadali i romans wrócił, ostatnia ich scena to gdy po jakimś festiwalu trafili do łóżka z ewidentnie zdjętą odzieżą zewnętrzną - piękna, bezsłowna chyba
Wątku trucizny wolno zabijającej nie znoszę w żadnej dramie, więc nie wzięłam go sobie do serca i tutaj
Też mam etap posuchy, za co się nie wezmę to odpada.
Ancient Detective - dramatycznie głupie, a ten detektyw tytułowy to jakaś porażka.
Eat love run - nudne okropnie
Mobius - pętla czasowa, ale też mnie znudziło, choć trzymałam się do trzeciego odcinka w nadziei, że mnie jednak wciągnie.Admete - Czw 22 Sty, 2026 17:15 Ja pociągnęłam z przewijaniem "Idol I" i moim zdaniem to jest jak najbardziej melo Na pewno nie kryminał.RaczejRozwazna - Czw 22 Sty, 2026 17:34 W Dreaming Back straciłam rachubę ile razy truto główną, ostatni raz skutecznie Aczkolwiek nie do końcs rozumiałam motywację tego ostatniego razu
Przypomina mi się też podwójna trucizna w Faith.BeeMeR - Czw 22 Sty, 2026 18:57 Jeszcze odnośnie Perły - scena o której pisałam jest tu na końcu, tyle, że bez głosu (wyciszono ost, tam, nie ma słów)
https://www.youtube.com/watch?v=Y2aSo-rprco
- to ostatnia scena jaką pamięta, jeśli było coś jeszcze to wyrzuciłam to z pamięci albo przewinęłam
W drugiej połowie przewijałam bardzo dużo, bo tylko poszczególne sceny mi się podobały,
Spoiler:
czy pan po prostu zniknął "po angielsku", ale nie było żadnego umierania na ekranie.
Druga pani też nie miała łatwego życia - po tym jak jej rodzina straciła status i panowie zostali zlikwidowani (ojciec i brat) zdecydowała się zostać konkubiną byłego narzeczonego (o ślubie już nie było mowy) dla ochrony swojej i tych kobiet, które jej podlegały. To był o tyle dobry pomysł, że pan był ogromnie w niej zakochany i ona też go pokochała, tyle że pan też na koniec zginął w jej obronie, zostawiając ją w ciąży - no i w ten sposób przeżyły tylko kobiety i dziecko
No ale też od początku była to drama o kobiecej sile i wsparciu a nie romans
więc tu bittersweet end wręcz sam się prosił
Ciekawe, czy zagrają jeszcze kiedyś razem.RaczejRozwazna - Czw 22 Sty, 2026 19:17 A Zhao Lusi wróciła do grania po chorobie?BeeMeR - Czw 22 Sty, 2026 19:41 Tak. Niedawno wyszło Love ambition. Zwiastun w nieludzkim języku https://youtu.be/ZpAs7NOJzuM?si=CEhp0r1OHiwfSVbJ
Z następną - Almost lover - były jakieś jaja, tj. przerwali kręcić w połowie, szkoda, bo lubię tego aktora. PTrzykrotka - Czw 22 Sty, 2026 23:17
Admete napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Na razie myślałam o Pro Bono i Och My Ghost Clients.
Pro Bono jest w porządku, natomiast tego drugiego nie znam, bo serialu nie ma w dostępnych streamingach, a mnie się już odechciało szukać po Sieci.
Na Netflixie jest Ale nie wiem, czy cię zachęcać, bo sama nie oglądałam - aktor i temat mnie kuszą.
No tak, Idol I to melo. Zobaczę ostatni odcinek, choć nawet mnie nie ciekawi, kto zabił. Nie wiem, czy życzę pani adwokat żeby była parą z idolem - on wygląda, jakby musiał przez cale życie na kimś się mocno opierać. Szkoda, że ten drugi taki młody.
Udało mi się po zakończeniu Are You The One w czymś zakotwiczyć - oglądam dawno postanowioną Scent of Tme. HBO produkcja, więc tylko 30 odcinków i nieco bardziej zachodnie standardy. Teraz już gładko oglądam, ale nie było łatwo z początku. Jak BeeMer denerwuje gadanie do siebie, tak mnie - "głos wewnętrzny" z offu, z pogłosem. No nie mogę po prostu, jeszcze na dodatek w trailerze pokazują obrazki z webtonu i zaraz mi się myśli o "dymkach" z kwestiami bohaterów. Nie wiem, czy musieli aż tak bardzo być wierni formie przekazu Drugie zastrzeżenie to aktorka w głównej roli. Myślałam, że tylko w Female General była uboga aktorsko, ale nie, tutaj też jest mało wyrazista. Gdyby nie jej uroda (a śliczna jest naprawdę), to zniknęlaby w tłumie. Ale generalnie nie jest źle, jak już połapałam różne wątki i kto jest kim i co się dzieje teraz, a co się działo w poprzednim życiu, to mi się ogląda.
Sporo znajomych: oczywiście z Double najwięcej: książę Su był głównym wabikiem ale jest i główny Złol - tutaj jako ojciec bohaterki, jest barbarzyńska księżniczka, specjalistka od trucizn z Double - tutaj gra second lead. Jest też scholar z Galaxy. No miło.RaczejRozwazna - Pią 23 Sty, 2026 09:16 Scent of time jest jedną z tych dram, które mnie nie wyciągnęły. Nawet nie pamiętam już dlaczego
Przy okazji sprawdziłam co słychać u mojej niegdyś ulubionej starszyzny z Korei. U Kang Ha Neula nic, u Junkiego nic, natomiast Lee Min Ho ma zagrać w joseonskim seguku - melodramacie Zastanawiam się czy to kryzys wieku średniego Admete - Pią 23 Sty, 2026 10:39 Oh My Ghost Clients nie ma na Netflixie. Pro Bono jest.BeeMeR - Pią 23 Sty, 2026 13:26
RaczejRozwazna napisał/a:
Scent of time jest jedną z tych dram, które mnie nie wyciągnęły. Nawet nie pamiętam już dlaczego
Ona jest słabiutko grana, ale pomysł mi się całkiem podobał, mimo niedopracowanej końcówki.
Ja sobie po trzech nieudanych próbach z Chin wzięłam coś krótkiego z Korei - Soundtrack #1
Kameralna minidrama (4 odcinki) o parze przyjaciół, którzy znają się tak długo (blisko 20 lat) że nie zauważają, że są dla siebie stworzeni (Park Hyung Sik i Han So He)- a może boją się odrzucenia i utraty tej 20-letniej przyjaźni.
Nic nowego, nic nadzwyczajnego, wszystko wolno i bez rewelacji, jak to w przypadku ślimaków
j dobrze że tylko 4 odcinki bo 16 bym nie zniosła, a tak pod prasowanie spokojnie dało radę
mv:
https://www.youtube.com/watch?v=Ua0QS0O8kig
Trzykrotka napisał/a:
Jak BeeMer denerwuje gadanie do siebie, tak mnie - "głos wewnętrzny" z offu, z pogłosem.
Też za tym nie przepadam. Wolę jak drama umie pokazać innymi środkami, przede wszystkim pozwala aktorom zagrać to co się dzieje, a nie tłumaczy widzowi jak komuś durnemu na co patrzy. I nie znoszę jak w środek sceny miłosnej wstawiają retrospekcję - jak np w Moon River BeeMeR - Pią 23 Sty, 2026 23:24 Spróbowałam Positively you
Oj, słabiutka drama, i niezbyt udane komiksowe wstawki. Najgorsze według mnie to, że główna para jakby się umówiła na zawody: kto będzie miał bardziej ściągniętą, nieruchawą i smutniejszą twarz
Choi Jin Hyuk wygrywa w przedbiegach
Może to mój kryzys dramowy mówi, ale ja na razie odpadam,acz nie wykluczam, że sprawdzę potem ostatnie dwa odcinki. Admete - Sob 24 Sty, 2026 09:48 Widziałam ten Soundtrack kiedyś. Taka spokojna, krótka drama. Podobała mi się.BeeMeR - Pon 26 Sty, 2026 15:14 Kiedyś próbowałam obejrzeć Soundtrack #2 (ze względu na pana z Pachinko ) ale odpadłam.
Under The Moonlight
Pierwsze dwa odcinki podobały mi się bardzo - rozpracowanie świątyni, w której kapłani pomagali kobietom zajść w ciążę (kojarzę takie numery ze starożytnej Grecji, widać było praktykowane nie tylko tam )
ale niestety kolejne dwa już tylko słabsze. Przede wszystkim nie zainteresował mnie potencjalny główny pan (ten rozpieszczony panicz), nie widzę najmniejszej chemii z panią (już pomijam, że kompletnie nie wygląda na 18 lat, prędzej na 38, ale to pikuś ) i nie zachwyciło rozwiązywanie sprawy kryminalnej tj zbieranie plotek tudzież czekanie aż złoczyńca po prostu sam się objawi
Ja odpadłam.Trzykrotka - Pon 26 Sty, 2026 17:07 Ten pan wcale nie jest głównym - gwoli uściślenia
Ja dotarłam w UtM do sprawy, w której trup ściele się gęsto, a to mnie trochę na razie odrzuciło. Ale pewnie wrócę, bo mnie się drama podoba.
Tymczasem oglądam Scent of Time i idę prawie na akord, choć wcale uważam dramy za nawet doskakującą do pierwszej dziesiątki ulubionych. Przy wszystkich plusach drama ma masę minusów, nie da się ukryć. Dla mnie główny minus to obsada ról żeńskich. Drugi to scenariusz. Zobaczymy, czy nie dojdzie do tego zakończenie - złe albo otwarte.
Nie dziwię się osobom, które odpadły szybko, bo mimo potencjału (kobietę, która dążyła po trupach do celu spotyka zasłużona kara dla mniej i jej całej rodziny. Dostaje jednak drugą szansę i teraz postanawia zrobić wszystko, by naprawić błędy) wykonanie jest bardzo niesatysfakcjonujące. To pewnie kwestia i scenariusza i gry aktorskiej. Bardzo długo nie mogłam wymacać, jakie są naprawdę cele i głównej bohaterki i Drugiej i męża ich obu. Pani naprawdę nie powinna dostawać głównych ról, mimo urody. ma strasznie mały zasób środków aktorskich. Druga jest lepsza, ale z kolei brakuje jej "tego czegoś," co pozwalałoby wierzyć, że wszyscy mężczyźni padali jej do stóp z zachwytu i miłości Mąż jest zwyczajnie mało wyrazisty. Ale na szczęście w tym wszystkim znalazł się Wang Xingyue. Tylko dla niego oglądam. To jeszcze nie książę Su, ale już prawie - prawie
Scenariusz zawiera tyle idiotyzmów, że głowa boli. To są takie idiotyzmy, jakie daje się w mangach/manhwach i tym podobnych rysunkowych historiach dla podkręcenie albo podrajcowania publiczności. Ja tego nie znoszę. A to obowiązkowa scena pijaństwa głównej - bez ładu i składu, głośna i głupia. A to książę, który rozbiera się przed główną, bo nikt, ale to nikt inny w całej posiadłości nie może posmarować mu poparzonych pleców A to adorator Drugiej, aby ją przekonać, że mąż nie kocha jej tak jak ona myśli, dokonuje zbrojnego zamachu na siedzibę księcia, porywa panie, naraża zdrowie i życie ich obu... I tak dalej i tak dalej...
Ale jednak oglądam, czyli coś w tej dramie jednak jest. Patrz wyżej RaczejRozwazna - Pon 26 Sty, 2026 18:04 W sumie jak sobie przypominam to rzeczywiście nie wiedzialam o co chodzi głównej w tej dramie.
A ja jeszcze "doglądam" chwilami Dreaming Back. Mam z tą dramą tak jak z Faith - jej duża niedoskonałość mi nie przeszkadza bo szalenie lubię bohaterów.
jest, jest, tylko nie jedynym ten drugi, urzędnik, podobał mi się bardziej, bo panicz mnie męczył niepozbieraniem i ogólnie drama nie zachwyciła (pomijając początek).
RaczejRozwazna napisał/a:
Dojrzewam do chińskiego Scarlet Heart
polecam, to bardzo dobra, nietypowa drama.RaczejRozwazna - Pon 26 Sty, 2026 20:48 Co to moze byc za drama? Podoba mi się ten trailer i bohaterowie z wyglądu.
Nawiasem, tam jest wskazanych pięć głównych postaci, a m.in. aktor który mi się ostatnio ogromnie podobał RaczejRozwazna - Pon 26 Sty, 2026 21:08 Dzięki ale ja widzialam tylko chinskie znaczki
Doczytałam, że to nie romans. No szkoda. Ale soundtrack bardzo ciekawy i w ogóle ciekawie to wygląda.
https://youtu.be/h-WDExUt3Y8?si=RNga1w6qKpYr2ErwBeeMeR - Pon 26 Sty, 2026 21:15 A, ok, u mnie był angielski tytuł po chińskich znaczkach (dobrze, ze nie tłumaczenie tytułu, bo też bywa)- tym lepiej, ze mogłam odpowiedzieć
Ja czasem lubię nie romanse, może mu dam szansę RaczejRozwazna - Wto 27 Sty, 2026 11:55 Jakiś nowy trailer z chińskim panem Darcym
Mroczny, krwawy - z tych nie dla mnie.
https://youtu.be/18izFwhQaw0?si=ZR3sVP803OW2vgeoRaczejRozwazna - Wto 27 Sty, 2026 21:36 Obejrzałam dwa odcinki Blossom. Zainteresowało mnie. Bardzo mi się podoba główny Już w LLG mi się podobał bo ma inteligentną twarz. Dziewczyna tez moze być, podoba mi się tez jej młodzieńcza wersja. Poważna tematyka, wątek zdrady tez jest interesujący i wiarygodny psychologicznie. Zobaczymy jak dalej.Trzykrotka - Śro 28 Sty, 2026 10:31
RaczejRozwazna napisał/a:
Obejrzałam dwa odcinki Blossom. Zainteresowało mnie.
Sprawdzę sobie, bo i mnie pan się w innych rolach podobał. Pani nie znam. Zerknęłam na Dreaming Back - ojoj, jak to się ładnie zapowiada Epoki nie lubię, ale popróbuję oglądać, muszę się czymś pozytywnie naladować po Scent of Time.
Skończyłam wczoraj przeskakując 7 odcinków - i słusznie zrobiłam Spoiler będzie, ale nie sądzę żeby się ktoś za to dzieUo zabieral - odradzam. Kiedy dowiedziałam się na koniec, że tak naprawdę całych 30 odcinków to było senne majaczenie panny, która spoczywała jak Śpiąca Królewna - w komie, to się za głowę złapałam... Tym sposobem wszystkie idiotyzmy dramy zostały zaklepane - cóż, uroiło się pannie.
Scenariusz jest kretyński i zła jestem na samą siebie, że straciłam ze dwa dni na oglądanie - choć może nie, na dwóch panów miło było popatrzeć, choć oba ich wątki było do ***** Jeszcze Wang Xingyue się wybronił, ale wątek tego drugiego, tego z Blossom i Galaxy to zero sensu, składu i ładu. Szkoda aktora i szkoda naszego czasu. Będę omijać dramy z panią główną, chyba że zagra z Wallace Chungiem.
Obejrzałam z 10 minut Story of Kunning Palace, bo tak miałam zaplanowane, ale widzę, że motyw ten sam. Czy któraś z was to oglądała?RaczejRozwazna - Śro 28 Sty, 2026 11:43
Trzykrotka napisał/a:
Zerknęłam na Dreaming Back - ojoj, jak to się ładnie zapowiada
Zawieś logikę, przymknij oko na spore niedoróbki i obejrzyj dokładnie 17 odcinków - albo 23 jeżeli chcesz zobaczyć jak pięknie pan główny umie cierpieć Ja tę drama oglądam z notorycznym bananem na twarzy. Główni są tak radośnie młodzi, naturalni, fajni pozostali aktorzy, zwłaszcza książeta 4 i 14 (choć ten akurat słabo poprowadzony), mój ulubiony prawdziwie mandżurski, nieco dziki ale i mądry cesarz. Scenariusz drugiej połowy jest absolutnie do bani więc oglądanie będzie krótkie
Trzykrotka napisał/a:
Będę omijać dramy z panią główną, chyba że zagra z Wallace Chungiem.
Jak będziesz coś wiedzieć to daj znać
Trzykrotka napisał/a:
0bejrzałam z 10 minut Story of Kunning Palace, bo tak miałam zaplanowane, ale widzę, że motyw ten sam. Czy któraś z was to oglądała?
To jest lepsze, ale mnie nie przypadlo do gustu. Głowna historia miłosna rozpoczyna się chyba po 30 odcinkach Owszem, pan jest gorący, pani dobra, ale scenariusz dla mnie męczacy, a rola chińskiego pana Darcy wyjatkowo nudna i denerwujaca.
Blossom podoba mi się coraz bardziej w trzecim odcinku Co prawda główny wygląda wciąż bardziej na scholara niż generała, ale ma pewną godność w sobie. Jest przekonywujący. Podoba mi się wuj - generał. No i widać budżet, bardzo ładnie jest to nakręcone.
Edit. Chyba pojawił się Drugi, tez fajny, w typie Głównego