Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Admete - Pią 10 Maj, 2019 13:53
Żeby się skojarzyło tym, którzy oglądali pierwszy sezon. Normalna praktyka. Bad Guys też miało taki sam tytuł, a innych bohaterów i historię. Zerknę sobie, co mi szkodzi. Natomiast Abyss chyba sobie daruję, jakoś nie mam ochoty na zamianę ciał i insze cuda.
Trzykrotka - Pią 10 Maj, 2019 16:05
Abyss bazuje na pomyśle z Duszki i chęci wykorzystania talentu Lee Bo Young. Mnie pierwszy odcinek wydał się dziwaczny, ale nie miałam dobrych warunków oglądania. Jeszcze spróbuję od początku. Dla aktorów czasami obniżam poprzeczkę, a za LBY przepadam.
Admete - Pią 10 Maj, 2019 19:48
Młody mi się nie widzi. W ten weekend nie mam jednak na nic czasu. Znów w komisji pracuję.
Trzykrotka - Pią 10 Maj, 2019 21:22
Ech, ja też jutro do pracy zasuwam Młody jest równie bezosobowy jak większość tych młodziaków teraz. Wolałabym innego, ale cóż - dam szansę całości.
Admete - Pią 10 Maj, 2019 21:32
Jak znajdę czas, to obejrzę dwa pierwsze.
BeeMeR - Sob 11 Maj, 2019 09:11
W Czarnym i Białym miałam wczoraj piękną scenę miłosną - tj. Z miłością nie miała wiele wspólnego ale nakręcona była pięknie, coś jak scena z Atheny.
Trzykrotka - Sob 11 Maj, 2019 09:15
O, a jest gdzieś do obejrzenia? Albo powiedz, który odcinek.
Ach, ta z Atheny to było gorrrące cudo!
BeeMeR - Sob 11 Maj, 2019 09:40
Oczywiście że jest, wraz z dwoma dodatkowymi kissami
https://youtu.be/tfkaLh3XpAo
Aragonte - Sob 11 Maj, 2019 12:05
Podejrzałam oczywiście. Ohoho, ten Tajwan to zdecydowanie jest mniej grzeczny w porównaniu z Koreą
Trzykrotka - Sob 11 Maj, 2019 12:55
Jeszcze jak! Nie tylko wiemy, że bohaterowie wiedzą, czym jest seks, ale też widzimy, jak się do niego zabierają. I to wszystko jest ładnie pokazane, bez przekraczania granic dobrego smaku. Mnie się pod tym względem bardzo podobał Mars. Pan od razu podał swoją ofertę na tacy: jeśli tylko zechcesz, bierz sobie moje ciało. W sensie dosłownym, choć pani wykorzystała je metaforycznie do rozebrania w myślach i namalowania portretu
BeeMeR - Sob 11 Maj, 2019 15:22
A owszem, Tajwańczycy kręcą dość zmysłowe i piękne sceny, acz z tym wykraczaniem poza granice dobrego smaku to bywa różnie, tj. niektóre dramy mają bardzo słabą stronę techniczną i zamiast podkładu z muzyki czy piosenki słychać wszelkie odgłosy paszczowe jak mlaskanie, wzdychanie itp. i trochę bardziej się czuję jak podglądacz niż zazwyczaj No ale nie włażą kamerą w miejsca intymne jak to robią nieraz koreańskie filmy.
Aragonte, Marsowe sceny bardzo polecam, raz, że są naprawdę pięknie nakręcona, dwa że miałam tam skojarzenia Fingina z Daro - odległe, ale były - chodzi mi o pocałunek zaczynający się około 2:15 gdy pan panią okręca i opiera o ścianę - Fingin Daro tez okręcał i opierał, acz z niewątpliwie większym impetem i tak sobie myślałam, że tu by żadne książki nikomu na głowę nie spadły
https://www.youtube.com/watch?v=AFEGRrHnunQ
Tu jeszcze gdyby ktoś był zainteresowany: scena pokładzin z They Kiss Again - niestety w słabiutkiej wersji. To dla obojga pierwszy raz, ale pan generalnie ma naturalny talent do wszystkiego, więc czemu by nie w tym temacie również
https://www.youtube.com/watch?v=tRSSapBw2-A
Aragonte - Sob 11 Maj, 2019 19:42
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte, Marsowe sceny bardzo polecam, raz, że są naprawdę pięknie nakręcona, dwa że miałam tam skojarzenia Fingina z Daro - odległe, ale były - chodzi mi o pocałunek zaczynający się około 2:15 gdy pan panią okręca i opiera o ścianę - Fingin Daro tez okręcał i opierał, acz z niewątpliwie większym impetem i tak sobie myślałam, że tu by żadne książki nikomu na głowę nie spadły |
Podejrzałam. Fajne sceny i bohaterowie też mi się podobają.
Ale dalej mam doła i wszystko, co piszę, wydaje mi się do kitu
Admete - Sob 11 Maj, 2019 20:56
A mnie się każe logować, widać taka młoda jestem
Trzykrotka - Sob 11 Maj, 2019 23:23
No i proszę, nasza mała Ming Lan doczekała się w końcu chwili chwały - babcia odpaliła jej własny dom na terenie posiadłości Sheng i mianowała na zarządczynię całego domostwa. A ile przedtem było awantur i krzyków pomiędzy żoną, a konkubiną. Podoba mi się to, że panienka świetnie używa rozumu i że tak stopniuje demonstrowanie tego faktu. W całym domu chyba tylko babcia wie, do czego mała jest zdolna. Bardzo podobała mi się scena, w której pod byle pretekstem starszyzna zostawiła Ming i młodego panicza sam na sam, a ci siedzieli i kręcili się na krzesłach zamiast flirtować Ach, słodka niewinność, albo jej pozory
Pokładziny bardzo ładne, choć mam wrażenie, że balkonowy początek został nakręcony trochę na kolanie. Dosłownie widzę kamerzystę, jak zagląda całującej się parze przez ramię.
Admete - Nie 12 Maj, 2019 12:05
Ming Lan wie, że aby przetrwać musi być sprytna.
Alicja - Nie 12 Maj, 2019 15:51
Prześliznęłam się po kilku stronach nie czytanych od tygodnia więc napiszcie mi tylko tytuł - Ming Lan to w czym?
Jak tylko Subscene ruszyło to zaczęłam na potęgę ściągać napisy. Już miałam klekotanie serca, że na zawsze zamknęli stronę
Her private life nadal warto? Jeszcze nie zaczęłam i już nic nie zacznę bez kompletu odcinków. Confession też poczeka, bo jak mi zabrakną 2 odcinki mogę się zdenerwować. Niepotrzebnie.
Życie się zaczęło, wiosna w pełni, dzisiaj jest pierwszy dzień od tygodnia gdy nie muszę nigdzie wychodzić ( poza kościołem). W piątek nawet obiad jadłam w samochodzie na treningu syna To raczej nie zostawia wiele czasu na oglądanie. Jestem dopiero przy 5 odc. Kill it. Co tu się wyprawia jakiś nr 88, dzieci z dziwną przeszłością, trup się kładzie, a teraźniejsza mafia poprzeplatana z przeszłością. To nie może skończyć się miło. Kogoś uśmiercą. Trudno. Muszę tylko pamiętać żeby nie przywiązywać się do postaci
Admete - Nie 12 Maj, 2019 16:09
Nie przywiązuj się Ming Lan jest na Wschodzie. Też nie mam czasu na ogladanie. Mnie się HPL dość podoba,a le dlatego, że podoba mi się pan w parze z panią, ale nie pisze, bo innym się nie podoba
Trzykrotka - Nie 12 Maj, 2019 17:21
Ming Lan to chińszczyzna, nie koreańszczyzna
Her Private Life jest bardzo przyjemną dramą, mnie się podoba. Nie mam tylko przekonania do pana, ale doceniam jego urodę. Oglądam na bieżąco przecież, Park Min Young to moja ulubienica.
Druga moja ulubienica to Park Bo Young i nie zawodzi mnie też w Abyss. Zrobiłam sobie powtórkę z pierwszego odcinka, pociągnęłam drugi i jestem kupiona. Drama nie będzie aż tak rozkoszna jak Duszka, bo nie ma takiego miodowego chefa i takiego zespołu kucharzy, oraz takiej wspaniałej Duszycy i Szamanki, ale w zasadzie jest podobna. Oto mamy Mina, wsciekle zamożnego i bardzo brzydkiego dziedzica fortuny zakochanego w pięknej, przebojowej, pewnej siebie pani prokurator Se Yeon. Prokurator i zloty chłopiec przyjaźnią się od zawsze, ale ona nie chce go tak, jak nie chciałaby go żadna przeciętna dziewczyna. Jednak nasz bogacz w końcu zaręcza się z podesłaną mu przez prokurator pięknością (Księżna z 100 Days), a ta tuż przed ślubem zagarnia mu mnóstwo pieniędzy i zwiewa za granicę. Załamany chłopak postanawia popełnić samobójstwo skacząc z dachu. Wraca jednak do życia za sprawą tajemniczej kulki (tytułowej abyss, otchłani), ale w ciele pięknego chłopca, na którym sama pani prokurator gubi oczy.
Pani prokurator tymczasem zajmuje się sprawą seryjnego mordercy; nie tylko jej nie rozwiązuje, ale sama pada jego ofiarą. Min przywraca ją do życia za pomocą swojej kulki i Se Yeon znów staje na nogi - tyle, że o wiele krótsze... Budzi się w ciele naszej malej Myszki, jako doskonale przeciętna, już nie piękna kobieta (rzecz gustu, ale co tam). Okazuje się, że kulka przywraca do życia w ciele, które wygląda tak, jak wyglądała dusza zmarłej osoby.
Mi i Se Yeon w nowych ciałach jednoczą siły, aby przetrwać - bo nie mogą wrócić do swoich ról i rodzin - oraz znaleźć tego, który zamordował ją.
Nie powiem, żebym jakoś padła na kolana z zachwytu, ale było dość elementów, żeby chciało mi się dalej oglądać. Podoba mi się wygrywanie kontrastu pomiędzy wyglądem, a zachowaniem bohaterów. On, w ciele adonisa, nadal mentalnie jest nieatrakcyjnym nerdem, ona wciąż zachowuje się jak bezczelna królowa balu, choć teoretycznie nie ma już ku temu podstaw. Park Bo Young jest cudna, jak zawsze, chłopak to jakiś mlodziak, pierwszy raz go widzę. Mamy tez Hyunga Czarną Perłę i kilka mniej lub bardziej mętnych typów.
Admete - Nie 12 Maj, 2019 20:48
Na razie mam zaległości w oglądaniu, czytaniu, we wszystkim...Ale podejrzałam Confession bez sosu i zakończenie jest bardzo satysfakcjonujące.
BeeMeR - Pon 13 Maj, 2019 10:58
| Admete napisał/a: | | A mnie się każe logować, widać taka młoda jestem | Cenzuruje tak wszystko? Masz ochronę rodzicielską? Bo to nie pierwszy raz przecież
Ja powolutku tuptam z Czarnym i Białym - kolejna tajemnica pochodzenia została odkryta w końcu to drama, nie mogło się obyć bez takich numerów
Ciekawam co jeszcze namieszają i jak odkręcą niektóre twisty no i kto ostatecznie będzie szpiegiem w policyjnym sztabie (albo raczej kto nie, bo wiele osób jest podejrzanych )
Trzykrotka - Pon 13 Maj, 2019 11:39
Skorzystałam, że się wczoraj rozlało i zobilam sobie długie i przyjemne oglądanie dram. Abyss, a potem My Fellow Citizens i Siwona aż do momentu, w którym po długich a ciężkich przygotowaniach i próbach wywinięcia się z łap pani prezes Park zmuszającej go do kandydowania w wyborach, nasz Jung Gook - Siwon ze sztabem wyborczym wyszedł w końcu na ulicę prowadzić własną kampanię. Pamiętacie Capital City i Sexy Ajussiego - tak to mniej więcej wyglądało, tylko Przeklętej Piosenki nie grali w tle
Bardzo podoba mi się ta drama. Jest słodko-gorzka, cierpka powiedziałabym. Występuje tam postać polityka - starego wyjadacza chwilowo zrzuconego ze stołka, który jest mentorem Jung Gooka w nowym świecie. Jak on pięknie tłumaczy, ile w polityce polega na hucpie, ile na demagogii, a ile na cwaniactwie. Tak radzi: skoro nie znasz się nic a nic na polityce i nie masz żadnych przekonań, ani programu, wygraj wybory demagogią i starannym doborem grupy docelowej, której wciśniesz w uszy to, czego chcą słuchać - tak jak Trump - auć.
Oczywiście perypetie oszusta i jego równie cwanej rodzinki są zabawne. Oczywiście ucieczka przed żoną, prezesową i jej zbirami i kim tam jeszcze daje sporo satysfakcji. Naprawdę przyjemnie i odświeżająco jest zobaczyć Siwona nie wygłupiającego się, tylko grającego normalną rolę, choć ja kocham te jego wygłupy. Drama kończy się w przyszłym tygodniu; mam nadzieję, że znajdę w miarę szybko czas na nadrobienie zaległości. Oczywiście posłałam ją w podróż na wschód.
BeeMeR - Pon 13 Maj, 2019 11:47
| Trzykrotka napisał/a: | | Capital City | City Hall?
| Cytat: | | Oczywiście posłałam ją w podróż na wschód. | Dzięki bo jak będzie cała to nadgryzę - tylko jak się skończę z Czarnym i Białym oraz zmierzę się najpierw z TKA - a trochę się boję, że drama będzie chciała mnie irytować coraz mocniej durnotami...
Trzykrotka - Pon 13 Maj, 2019 11:52
| BeeMeR napisał/a: | | City Hall? |
No pewnie
Durnotami się faktycznie szkoda bawić, kiedy sporo dobra pojawia się na świecie. Ja po cameo z Abyss nabrałam znów ochoty do podejścia nr 3 do dramy The Smile Hes Feft Your Eyes,, czy jak jej tam było. I jest Crowned Clown, którego też chcę zobaczyć i legion innych.
Widziałam też na tumblrze masę zachwytów nad Nakdu Flower i fantastyczną gra YSY. Jeśli YSY dobrze gra poważną rolę, to jak dobry musi być JJS?
BeeMeR - Pon 13 Maj, 2019 12:13
| Trzykrotka napisał/a: | | Durnotami się faktycznie szkoda bawić | Jasne, jednakowoż sprawdzę osobiście - bo też i trochę ładnych scen tam być musi, a ja uparta jestem i potrafię mieć dramowo pamięć wybiórczą na żądanie a para mi bardzo pasuje, postaci i aktorzy - sobie najwyraźniej też, bo się wyraźnie swobodnie czują w swoim towarzystwie i nie sprawiają wrażenia jakby się bardzo zmuszali do karesów - tu np. bts jakiejś innej sceny miłosnej
https://www.youtube.com/watch?v=JkI3g_ayHxo
Trzykrotka - Pon 13 Maj, 2019 13:10
A, teraz widzę, że pani to Ariel Lin. To ona miała pierwotnie grać w Skip Beat i potem nagrała na pociechę ładny teledysk z Siwonem i Donghee. Widziałam ją w In Time With You.
Tutaj teledysk, kiepskiej jakości niestety
https://www.youtube.com/watch?v=ImE0SxhP1ls
|
|
|