Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
BeeMeR - Śro 07 Sty, 2026 16:42
Próbowałyśmy z Anią obejrzeć Extra-ordinary you
ale to było nieoglądalne: chaotyczne, niepozbierane. nie dla nas.
BeeMeR - Pią 09 Sty, 2026 14:39
Lighter & Princess
Skończyłam, bardzo mi się ta drama podobała
Nie wiem co mnie aż tak ujęło, bo to nie jest arcydzieło tylko dość typowa idol drama z introwertycznym, dość aroganckim głównym i miłą dziewczyną z dobrego domu ale główna para bardzo do mnie trafiła - to jak są napisani, jak się rozwijają, dorastają, postaci drugoplanowe też, jak cały czas są oboje nastawieni na siebie, nawet jeśli twierdzą, że nie, skądże, jak uczą się rozmawiać (tj pani go uczy że rozmowa nie boli, a komunikacja w związku jest konieczna), pracować razem, bawić, mieszkać i jak pięknie i dużo jest paralel zachowań, gestów, słów w części studenckiej i dorosłej i nade wszystko jak wspaniale jest to "do siebie" zagrane przez młodą obsadę
Zachwyconam, bardzo możliwe że będę wracać
Gdybym się miała czepiać to cośby się tam znalazło pod koniec w lini pokonywania złoli, tj. drama jakby nie mogła zdecydować czy złol nr 2 ma się zrehabilitować czy nie ale pal sześć, romans mi się nieprzeciętnie podobał i niech mi starczy
Tu piosenka śpiewana przez głównych - podoba mi się jego tembr głosu, jej niekoniecznie (zresztą regularnie zagłusza ją chórek/ech/miks? )
https://www.youtube.com/watch?v=edrrcIXEIjI
Admete - Pią 09 Sty, 2026 20:14
U mnie nadal "Pro bono" - drama kończy się w tym tygodniu, to nie będę musiała czekać na zakończenie.
RaczejRozwazna - Pon 12 Sty, 2026 14:05
A ja z zaskakującą przyjemnością oglądam nadal Perfect Match, skończyłam 19 odcinek. Właśnie historia najstarszej z sióstr została doprowadzona do szczęśliwego końca. Powiem szczerze, że mnie ten wątek nawet wciągnął, a to dlatego, że pod względem psychologicznym zachowanie smętnego scholara było bardzo akuratne, aż dziw bo w chińskich dramach akurat psychologia mocno kuleje (dlatego chociażby porzuciłam "Więźnia piękności"). Natomiast tutaj mieliśmy całkiem przekonujący obraz nieco zaburzonej w kontekście relacji osoby, chorobliwie zazdrosnej, niepewnej własnej wartości (stąd zadzierającej chwilami nosa), trochę nawet ocierającą się o borderline, co całkowicie jest całkowicie uzasadnione traumatyczną przeszłością. I jeszcze w tym wszystkim ta posągowa siostra, nieradząca sobie zupełnie z takim emocjonalnym mężem. Całkiem sensownie to rozegrali według mnie Oczywiście twist z rozwodem był błech, ale nie trwało to długo więc wybaczam.
Teraz pewnie na warsztat pójdzie przedostatnia z sióstr i czuję w kościach, że wybrankiem będzie ten posępny prokurator, co się domagał kary śmierci dla męża najstarszej. Zobaczymy. Taka formuła - kilka odcinków na każdą z sióstr też mi odpowiada, nie lubię sztucznych problemów w tych rozciągniętych do maksimum dramach chińskich, gdzie bohaterem jest tylko jedna para.
A poza tym trzyma mnie przy tej dramie to, że nie ma tu generałów, krwawych wojen, wszystko jest normalne i toczy się wokół spraw rodzinnych, oby więcej takich dram. I świetny team zięciów!!!
Loana - Pon 12 Sty, 2026 16:50
Ja ciągle oglądam shorty chińskie, bo są krótkie. Zrobiłam sobie powtórkę "The Double" i stwierdziłam, że to naprawdę jest super drama dzięki głównej parze. Włączyłam kilka odcinków róznych innych dram, ale coś mnie nie wciągają... plus obejrzałam dużo trailerów nowych dram i mam jeden ogromny problem z nimi - w większości główne aktorki są mocno zrobione i nie mogę ich oglądać z myślą, że to jakaś postać z dramy, tylko widzę, że to aktorka masakra
W sumie już drugi raz włączałam pierwszy odcinek "Beyond the bar" - może się przemogę i obejrzę pierwszy do końca, bo mam wrażenie, że może mi się spodobać.
BeeMeR - Pon 12 Sty, 2026 18:02
Też cos nie możemy z Anią znaleźć nowej dramy - co włączymy to albo drętwa para, albo nijaka fabuła albo też dźwięki nie do przyjęcia
Ani wymagania by drama była nie kostiumowa tylko współczesna, trochę toksyczna, żeby nie była nudna (i żeby można się było z czego ponabijać) ale nie za bardzo, żeby się dało oglądać Kraj produkcji nie ma znaczenia. No i bohaterowie muszą być względnie młodzi (przed trzydziestką) - jakby komuś coś przychodziło na myśl to się polecam
| Loana napisał/a: | | w większości główne aktorki są mocno zrobione i nie mogę ich oglądać z myślą, że to jakaś postać z dramy, tylko widzę, że to aktorka masakra | No niestety, jest to równie okropne jak młodzi pustoocy idole, którzy nie umieją grać
RaczejRozwazna - Wto 13 Sty, 2026 19:46
Dojechałam do 25 odcinka Perfect Match. Wątek czwartej z sióstr calkiem pomysłowy (choć średnio prawdopodobny nawet jak na dramaland), ale bohater to takie aktorskie drewno że olaboga Cieszę się zatem, że wjeżdża powoli ostatnia para. W ogóle jestem zachwycona formułą. Kilka opowieści w jednej dramie, mozna się rozgościć w tym świecie i nie być znudzonym. Gdybyście się jeszcze natknęły ma coś takiego to się polecam.
BeeMeR - Wto 13 Sty, 2026 20:31
Jeśli to ten były mąż z Double to on jest wyjątkowo fatalny. Ja nawet patrzeć na niego nie mogłam
Próbowałam zacząć When destiny brings the demon (taka bzdura fantasy), ale główna to taki operacyjny glonojad, że się patrzeć nie da plus postać ciągle gada do siebie, a tego nie lubię
https://youtu.be/NzLeYCrTtZA?si=_Xyi5Y-HWC8t-SHo
Trzykrotka - Śro 14 Sty, 2026 11:44
| RaczejRozwazna napisał/a: | | W ogóle jestem zachwycona formułą. Kilka opowieści w jednej dramie, mozna się rozgościć w tym świecie i nie być znudzonym. Gdybyście się jeszcze natknęły ma coś takiego to się polecam. |
Uoo, cieszę się, że ci się podobało! Akuret tej dramy nie polecałabym, bo mnie rozczarowały dwa środkowe wątki i do ostatniego już nie doczekałam, ale proszę, niespodzianka! Team szwagrów był genialny, ten wątek, oraz solidarność sióstr bardzo mnie zachwycały. Szkoda, że szwagier - smetny scholar i szwagier - prokurator byli tacy do niczego - drewniani aktorzy i irytujące (mnie) watki.
Nie znam innych dram o podobnej formule, chyba, że kryminalne, gdzie co kilka odcinków pojawia się nowy wątek. Ale gdyby coś, dam znać!
Ja mam w tej chwili misz-masz dram, które oglądam, tu odcinek, tam odcinek. Z chińskich:
Strażnicy Dafengu - na pewno pójdę dalej, tylko muszę nabrać sił na przetrwanie nudnego wątku
Are You The One. Bardzo fajna jest ta drama, oglądałam ją ciągiem do 32 chyba odcinka, do czasu, az główni się dogadali, dostali zgodę na ślub i wydawało się, że już będzie dobrze. Widzę, że od tego czasu zaczynają się jakieś kwasy w rodzinie głównego, knucie przeciwko głównej, babskie intrygi odrzuconej narzeczonej Już mnie to chyba nie interesuje. Wada dramy: męska obsada. Obaj panowie sa mdli i mało charyzmatyczni. Zwłaszcza głowny bohater niczym się nie wyróżnia z tła, co przy pięknej i wybitnej głównej zwłaszcza rzuca się w oczy. Ale da się wytrzymać, przynajmniej nie ma latania.
I moje odkrycie, z którego jestem super zadowolona, czyli Under The Moonlight.
Bardzo fajna jest ta drama. Już kiedyś o niej pisałam, po 2 odcinkach, a teraz sobie ją oglądam i podoba mi się bardzo. Epoka Ming, małe miasteczko, nie stolica, nowy magistrat i jego prawa ręka, oraz załoga śledczych i policjantów, do której przyjmują dawną kurtyzanę. Kurtyzana wykazała się odwagą i inteligencją, ma intuicję do rozwiązywania spraw kryminalnych, jest podporą pana sędziego, który - z wzajemnością - zaczyna patrzeć na nią maślanymi oczami.
Sprawy są zwyczajne, bez cudów: trup żony z domu, trup scholara w rzece, sekta lubieżnych mnichów nabierających naiwne kobiety na "leczenie bezpłodności". Bardzo zwyczajne są też i stroje i lokalizacje. Jest brudno, szaro, jest słoma i bałagan na ulicach, ludzie chodzą w barchanach, włosy mają nieuczesane, a twarze zmęczone i często brudne. Nie widać śladów operacji plastycznych. Bohaterowie nie są cudem piękności i nie sa w kwiecie młodości. Pani nie mówi zduszonym głosiątkiem, jak to często u Chińczyków bywa. Stroje w tej epoce są mało pochlebne - szerokie luźne kaftany u pań i dziwne przybrania głowy - ani śladu glamour i szerokich, czyściutkich ulic i domów, jakie znamy ze standardowych dram. Jest humor, jest smuteczek, są ludzkie sprawy. Jestem koło 8 odcinka i oglądam z radością.
RaczejRozwazna - Śro 14 Sty, 2026 13:25
Dzięki Trzykrotko! Mnie scholar nie bolał, nawet się wyciągnęłam i kibicowałam starszej siostrze bo miala naprawdę pod górkę. Ale prokurator to coś okropnego. Aktorka grająca czwartą z sióstr też chyba najsłabsza. Natomiast gdy patrzę na najmłodszą i jej przyszłego amanta to się zaczynam chichrać a to dobrze wróży.
Myślę sobie o Dream of splendor albo Blossom jako kolejnej dramie. Do pierwszej przyciąga mnie normalność i interesujący, niewypacykowani bohaterowie, natomiast do Blossom bohater, bo wyjątkowo lubię tego aktora. Natomiast klimat tych dram generalskich rzadko mi odpowiada. Zobaczymy.
BeeMeR - Śro 14 Sty, 2026 13:47
| Trzykrotka napisał/a: | | jakieś kwasy w rodzinie głównego, knucie przeciwko głównej, babskie intrygi odrzuconej narzeczonej Już mnie to chyba nie interesuje. | Ja tą ex narzeczoną przewinęłam, bo to było męczące i za długo ciągnięte na siłę, a już proszenie "pozwól jej zostać choć konkubiną" żałosne...
Wątek drugich mógł być lepiej napisany, tam był moim zdaniem potencjał na więcej.
Ale podobała mi się ogromnie główna pani i w dwóch innych dramach też
Z Anusią zaczęłyśmy "Once we get married" - na koniec pierwszego odcinka główni wpadli do basenu i zaraz sobie na usta wygląda więc na coś w sam raz dla nas
Aragonte - Śro 14 Sty, 2026 18:20
| RaczejRozwazna napisał/a: | Dojechałam do 25 odcinka Perfect Match. Wątek czwartej z sióstr calkiem pomysłowy (choć średnio prawdopodobny nawet jak na dramaland), ale bohater to takie aktorskie drewno że olaboga Cieszę się zatem, że wjeżdża powoli ostatnia para. W ogóle jestem zachwycona formułą. Kilka opowieści w jednej dramie, mozna się rozgościć w tym świecie i nie być znudzonym. Gdybyście się jeszcze natknęły ma coś takiego to się polecam. |
O, fajnie, że Ci się podoba - mnie całkiem dobrze to się oglądało Może nie byłam jednakowo zaangażowana we wszystkie wątki, ale było ok. Może nawet wrócę do tego pod wyszywanie
Do Beemerka: mocno nieśpiesznie (bo nie mogłam się skupić) oglądam Dziewczynę z perłą i bardzo kibicuję pani, bo fajna jest, pan na razie mi sobie nagrabił, kiedy kazał ją wychłostać
BeeMeR - Śro 14 Sty, 2026 20:25
| Aragonte napisał/a: | | i bardzo kibicuję pani, bo fajna jest | I dobrze, bo to jest od początku do końca jej drama
Ja już nie pamiętam za co ją wychłostał, chyba mu straty przyniosła, a on ją z początku traktował jak każdą inną służącą/pracownicę - tam nie należy szybko oczekiwać romansu, ale jak już zaskoczy to jest ładny bo oni mają bardzo swobodną, ciepłą chemię
A Dream of Splendor bardzo polecam (gdzieś do połowy, ale warto )
Trzykrotka - Pią 16 Sty, 2026 10:53
Ja chyba wrócę do Dziewczyny z perłą kiedy już przekonałam się do aktora. Mocne uderzenie było na poczatku, okropieństw i okrucieństwa cała masa, ale czego się nie robi dla Lusi - i pereł
A jak chodzi o wracanie, to wczoraj mnie skusiło, żeby jednak spróbować dokończyć Are You The One - i proszę, niespodzianka, bo łyknęłam dwa odcinki i mi się podobały. Przyszła teściowa Liu Mientang jest stanowczo za miękka dla swej siostry - wścieklicy, która niniejszym pokonała w moich oczach mamę głównego z Prisoner o Beauty w głupocie. Co za zmierzły charakter. Pięknie pokazuje, jak niszczące może być życie w poczuciu krzywdy i obwiniania innych za to, co się zrobiło sobie samemu. Nie dość, że ją samą zżera żal za zły wybór małżonka, to jeszcze córce niszczy charakter i życie. I to molestowanie obojga narzeczonych: niech panna będzie u was żoną na równych prawach/konkubiną - jakby naprawdę nie było innych mężczyzn w mieście Cieszy mnie, że nasza Mientang trzyma twardy front, narzeczony też, mimo tych dram, które obie panie odstawiają.
Chichrałam się na widok wojny na którą wyruszył nasz żonkoś przed ślubem - widać, że to mientkie chłopię i bić niekoniecznie się umie, więc jego udział w walce polega na nałożeniu hełmu, pobrudzeniu lekko ładnej buzi i wykrzykiwaniu rozkazów Ale że ja nawalanek nie lubię, to niech tam.
Druga para jest spaszczona przez to, jak głupio drętwa jest panna He. To nie wina aktorki, tylko charakteru postaci. Szkoda, bo jak pisze BeeMer, potencjał był.
Trzeciej parze bardzo kibicuję - cesarzowi i cesarzowej. Ona to świetna kobieta, a on o tym doskonale wie. Niech tylko doceni ją do końca, bo przecież szału można dostać na knowania jej tatusia i siostrzyczek.
Tak więc - dokończę, chyba, że pojawią się jakieś dramatozy nie do przyjęcia.
Zaczęłam z ciekawości (już chyba z dziesiątą) dramę z potencjałem - jest już prawie kompletna, więc nie będzie przebierania nóżkami w oczekiwaniu na odcinek: Idol I na Netflixie. Podoba mi się. W rolach głównych dwójka aktorów, których lubię, zwłaszcza pan mnie skusił, bo nie tak często grywa. Pani jest przebojową adwokatką słynącą z trudnych spraw i efektownych zwycięstw. Pan to idol z grupy Gold Boys, który właśnie zaczyna karierę solową. Jest rozchwiany emocjonalnie, niepewny siebie, rozpaczliwie pragnie miłosci fanów. Pani mecenas po godzinach zamienia się w jego kompletną i totalną fankę: ale nie psychofankę, wielbi go z daleka i z wielkim oddaniem. Kiedy nasz La-Ik pewnego dnia zostaje oskarżony o zabicie kolegi z Gold Boys, tylko ona decyduje się go bronić w sądzie.
Po dwóch odcinkach jestem wciągnięta. Mniej lubię psychozy La-Ika, ale śledztwo pani i jej młodzego sąsiada - pomagiera, oraz jej pozytywne nastawienie do świata - przeurocze. Poza tym Soo Young to moja ulubienica, a Kim Jae Yeong pasuje bardzo do takich ról jak sponiewierany idol, czy aktor pod presją (jak w tej dramie o zawodowej żonie z PMY).
BeeMeR - Pią 16 Sty, 2026 14:40
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja chyba wrócę do Dziewczyny z perłą kiedy już przekonałam się do aktora. | Popieram
I może jeszcze kiedyś ktoś da szansę A journey to love - bo to bardzo dobra drama, tylko należy sobie odpuścić ostatni odcinek albo dwa I przeżyć pierwszy lub dwa wprowadzające
Główna pani jest kapitalna , pan bardzo w porządku, a jakieś drewno aktorskie też się znajdzie, ale bardziej w tle
Niemniej wiele postaci ważnych i rozwijających się i ogólna przyjaźń i różnorodność piękna
https://www.youtube.com/watch?v=IU_IsfEUV_w
| Trzykrotka napisał/a: | | Chichrałam się na widok wojny na którą wyruszył nasz żonkoś przed ślubem - widać, że to mientkie chłopię i bić niekoniecznie się umie, więc jego udział w walce polega na nałożeniu hełmu, pobrudzeniu lekko ładnej buzi i wykrzykiwaniu rozkazów | I na powrotach z otwartymi ramionami do jeszcze wtedy nie żony
Jak już dotarłaś do narzeczeństwa to chyba największe dramatozy w jaskiniach przemytniczych i pod wodospadami masz za sobą
Ja tylko przyspieszałam potem jeszcze akcję ze złamaną nogą (i tą nieszczęsną odrzuconą)
| Trzykrotka napisał/a: | | Druga para jest spaszczona przez to, jak głupio drętwa jest panna He. To nie wina aktorki, tylko charakteru postaci. Szkoda, bo jak pisze BeeMer, potencjał był. | Ja oboje widziałam w innych dramach, które wydobywały z aktorów zdecydowanie więcej - z pana na komediowo, z pani w Princess Gambit na serio - bardzo dobra rola i odpowiednia uroda
Tu ich wątek jest miejscami dość infantylny, niedopracowany, trzeci niestety też, mnie tam czegoś u pary cesarskiej brakło, ale ja sobie swoje dośpiewałam
Admete - Pią 16 Sty, 2026 19:42
| Trzykrotka napisał/a: |
Zaczęłam z ciekawości (już chyba z dziesiątą) dramę z potencjałem - jest już prawie kompletna, więc nie będzie przebierania nóżkami w oczekiwaniu na odcinek: Idol I na Netflixie. Podoba mi się. |
Mam zamiar oglądać, bo ja teraz często oglądam zrywami, jak się odcinków nazbiera i w weekendy, w tygodniu nie mam czasu. Wciągnęłam się w nowa dramę z Ji Sungiem "The Judge Return". Nic nowego, grano to już wielokrotnie, ale ja mam słabość do historii z drugą szansą i karaniem złoli Obsada bardzo dobra - oglądam z przyjemnością. Zaczęła się tez nowa drama z Dołeczkiem - głównej pani niestety nie lubię, ale i tak sprawdzę. Będzie też nowa drama z magiczną lisicą "NO Tail To Tell" u nas chyba tłumaczone "Od dzisiaj jestem człowiekiem".
Admete - Nie 18 Sty, 2026 10:29
Obejrzałam "Czy miłość da się przetłumaczyć?" choć tak naprawdę obejrzałam 6 odcinków, a pozostałe przewinęłam. To są siostry Hong, więc mnie chyba rozumiecie Po pierwsze absolutnie nie zniechęcam, wręcz zachęcam do oglądania ze względu na Dołeczka, ale myślę, że zrobicie lepiej oglądając po trochu, a nie tak jak ja. Mniej was wtedy zmęczy pomysł scenarzystek. Na plus - Dołeczek, krajobrazy ( Japonia, Kanada, Włochy ), na minus moje zmęczenie faktem, że w drugiej części ciągle krążymy wokół tego samego. Koncepcja była w porządku - bohater jest tłumaczem, ale nie rozumie motywacji bohaterki. Ona sama tez nie wie, co jej jest i dlaczego tak postępuje. Otóż na skutek przeżyć z dzieciństwa, których nie chce pamiętać, w drugiej części dramy przezywa zaburzenia dysocjacyjne. Nocami jest inną wersją siebie, czego rano nie pamięta. Bohater wie o jej zaburzeniu i stara się pomóc. Myślę, że jak będziecie to oglądać stopniowo, to będzie się wam podobać, mnie irytowało, mam za mało cierpliwości do takich historii. Bywa oczywiście zabawnie, bo siostry Hong też to potrafią. Aktorka zrobiła na mnie lepsze wrażenie niż w "Hospital Playlist". O wiele lepiej wypadała z Dołeczkiem niż z aktorem z tamtej dramy. To tyle, nie zniechęcam, same oceńcie.
To teraz będę oglądać "Idol I". W ferie planuję "Moon River", bo widziałam początek i chyba jest w porządku. Podoba mi się muzyka i zdjęcia. Pana i panią w głównych rolach znam i lubię. Mam tez do nadrobienia 3 sezon T"axi Driver". Kontynuuję oglądanie "The Judge Returns". Na liście takż e"Positively Yours" i "No Tail to Tell" - choć to raczej na końcu.
BeeMeR - Nie 18 Sty, 2026 14:43
Obejrzałam trzy pierwsze odcinki The Trauma Code Heroes on Call
I teraz muszę odpocząć, bo takiego nagromadzenia nieprawdopodobieństw to już dawno nie widziałam
bo krew i zabiegi operacyjne filmowe mi nie straszne.
Admete - Nie 18 Sty, 2026 17:22
No bzdurny ten serial jest na potęgę.
BeeMeR - Nie 18 Sty, 2026 18:46
Owszem, już to co wyprawiali z helikopterem przechodziło granice możliwości
Wydzierają się też sporo, przynajmniej z początku, niemniej jest na swój sposób rozrywkowo
Admete - Nie 18 Sty, 2026 18:48
Dlatego ja to porzuciłam zaraz na początku, a potem wróciłam, ale oglądałam jednym okiem i przewijając mocno. Z medycznych to polecam amerykański The Pitt - teraz jest drugi sezon.
BeeMeR - Nie 18 Sty, 2026 20:44
Ja tego nie traktuję jako medyczny, bo tu cuda na kiju i główny lekarz to tak bardziej kowboj-cudotwórca niż medyk
ale jako rozrywkę jak najbardziej
Aragonte - Pon 19 Sty, 2026 00:22
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja chyba wrócę do Dziewczyny z perłą kiedy już przekonałam się do aktora. Mocne uderzenie było na poczatku, okropieństw i okrucieństwa cała masa, ale czego się nie robi dla Lusi - i pereł |
A zachęcam, zachęcam, jestem jakoś przy 13. odcinku i bardzo mi się Dziewczyna z Perłą podoba. Bohaterka jest super - przechodzi rozwój, uczy się, awansuje, nawiązuje relacje przyjacielsko/siostrzane z innymi paniami, nie wisi na głównym i nijak nie jest głupią niunią, no i potrafi być bezwzględna - kibicowałam jej w tym . Pan jest też fajny (lubię tego aktora), tylko ma tu bardziej oklepaną rolę z traumą z dzieciństwa, wątkiem zemsty itd.
Drugi też jest ok - podobało mi się, że chociaż jest uczonym/scholarem, to jakoś radzi sobie w czasie scen walki, choć żadnych cudów nie wyczynia, no i głupi nie jest.
Ciekawe jest dla mnie to, że na razie większość akcji działa się na statku, w nadmorskich miejscowościach czy podczas podróży morskiej, a to nie takie częste w dramach. Ale zdaje się, że niedługo przeniesiemy się na pustynię
Najtrudniejszy do przejścia może być sam początek z "farmą" poławiaczy pereł (treningi z podtapianiem w misce, próba gwałtu na bohaterce, przemoc itd.).
Na razie to głównie przygodówka, chociaż parę znaczących scen już było - a scena z załamaniem bohatera nawet mnie wzruszyła
Edit: odcinek 14, początek podróży, pan ze swoją asystentką jadą jednym powozem i postanawia ją podręczyć nauką parzenia herbaty, bo nie ma nic innego do roboty. Pani szczodrze częstuje go gotową herbatą, filiżanka za filiżanką, a kiedy on w końcu z godnością zarządza postój, ona go bezceremonialnie dekonspiruje, wołając: "Postój! Nasz pan chce pójść do toalety!" Nie powiem, kwiknęłam radośnie, obserwując ich reakcje w tym powodzie. Pan zdecydowanie jest trafiony i zatopiony
Edit: no, jeszcze nauka strzelania z łuku była, hue hue Trafiony, zatopiony i jego przyboczny już się uśmiecha z tego półgębkiem
I taka luźna uwaga, nie zarzut - widać, że to drama nakierowana na Netflixa i równouprawnienie kobiet
Trzykrotka - Pon 19 Sty, 2026 11:27
Chińskie ostatnio wszystkie tak są nakierowane. Co kobieta, to odważna, przebojowa, samodzielna i ciągnąca inne do tej samodzielności (New Life Begins, Peonia, Are You The One, że kilka wymienię). Gosia, która ogląda - jeśli już - tylko chińskie, pewnie miałaby na ten temat coś do powiedzenia, bo interesuje ją też cała otoczka i podbudowa ideologiczna, o której ja nie mam pojęcia. Powiedziała mi na przykład, czemu tek sztucznie bohatersko pokazuje się w dramach różnych generałów i czemu kręci się tyle tych okropnych fantasy kostiumowców. Podobno partia zarządziła, że mężczyzna ma być pokazywany jak mężczyzna, jak macho, twardziel - i żadnych kobiecych zachowań. Pewnie i kobiety mają być mocne.
Powtarzam co mi powiedziała, nie weryfikowałam tego. Tam w ogóle jest okropnie w branży rozrywkowej, Korea przy tym to łaskotki - ale to może innym razem.
No pewnie, że drama o pourazówce to są jaja, nie prawdziwa medycyna. Sensacyjny popis super herosa i pomagierów Ale ja takie medyczne właśnie lubię, z tych na serio tylko Hospital Playlist mi przeszedł, może dlatego, że dla aktorów oglądałam.
Dołeczka zacznę, juhu! tylko skończę Idola, a przynajmniej tyle ile już jest. Dzięki Admete za recenzję Przy twojej niechęci do stylu sióstr Hong i tak dużo obejrzałaś bez przewijania!
Co do Moon River, to w moich oczach jeszcze nabrała ta drama wartości kiedy oglądam (6 odcinków na razie) To My Belove Thief z tym samym motywem zamiany dusz
Admete - Pon 19 Sty, 2026 11:41
"Positively yours" zaczyna się z przytupem, główni przeżywają przygodę w jedną noc, a konsekwencje są poważne. Pani zachodzi w ciążę. No i teraz się dopiero zacznie..to na podstawie webtonu i ludzie narzekają, że dużo i niepotrzebnie zmieniono. Na razie oglądam..
|
|
|