Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata
Admete - Czw 03 Cze, 2010 00:09
Też mam taką nadzieję, że będzie dobrze.
soph - Czw 03 Cze, 2010 06:33
Trzymam kciuki
Anaru - Czw 03 Cze, 2010 10:15
Ja też trzymam, bardzo bardzo mocno.
I czekam na dobrą wiadomość przełamującą passę potwornie wrednego tygodnia.
Aragonte - Czw 03 Cze, 2010 11:58
Musi być dobrze, musi!!!
Admete - Czw 03 Cze, 2010 14:13
Dzidza ma zachłystowe zapaenie płuc. Jadę do Rielli do szpitala.
Aragonte - Czw 03 Cze, 2010 14:36
Kurczę
Agn - Czw 03 Cze, 2010 14:38
| Admete napisał/a: | | Dzidza ma zachłystowe zapaenie płuc. Jadę do Rielli do szpitala. |
Co to za diabelstwo i skąd się bierze???
Misiaczki dla Rielli i maleństwa. Trzymamy tu kciuki ze wszystkich sił!!!
BeeMeR - Czw 03 Cze, 2010 14:38
Oj
Anaru - Czw 03 Cze, 2010 14:53
Zachłysnęło sie w czasie porodu?
Przytul Riellę od nas, a za maleństwo (dziewczynka?)
Anonymous - Czw 03 Cze, 2010 16:43
czekam na Tamare, ona nam moze wyjasnic... i moze uspokoic.
Niby gosci mamy, a ja ciagle myslami przy tym Malenstwie...
Agn - Czw 03 Cze, 2010 16:46
Też wciąż myślę o maluszku i Rielli, bez względu na to, co akurat robię.
Fakt, Tamara może nam trochę wyjaśni, o co biega.
BeeMeR - Czw 03 Cze, 2010 17:06
A Tamara w ogóle wchodzi do tego wątku czy ktoś jej dał namiar i zapytanie - tak z prozaicznej strony, bo też nie wiem co i jak z tym zachłystowym zapaleniem płuc
Agn - Czw 03 Cze, 2010 17:21
Pisałam jej na privka, jak będzie miała czas, to pewnie się odezwie...
Tamara - Czw 03 Cze, 2010 18:27
No to się odzywam
Zachłystowe zapalenie płuc robi się wtedy , kiedy podczas wdechu do płuc dostanie się coś jeszcze oprócz powietrza , w wypadku noworodka wody płodowe . Brzmi to groźnie , ale nie jest takie strasznie straszne , bo leczy się to antybiotykami i ew. wspomaganiem oddechu , jeżeli maluch ma kłopoty z samodzielnym oddychaniem , co się czasem zdarza . Z noworodkowych okołoporodowych chorób ta akurat nie jest najcięższa - pewnie , że jest poważna , jak każde zakażenie u noworodka , ale noworodkowe zapalenia płuc są całkiem częste . Pytanie , co się z maluchem stało , że miał mało punktów , to jest rzecz poważniejsza . Zapalenie płuc się wyleczy i śladu nie będzie , a niska punktacja to zawsze obciążenie . Aczkolwiek teraz nie jest to wyrok - dzieci urodzone nawet na 2-3 punkty potrafią się potem rozwijać zupełnie prawidłowo .
A nie wiecie ile punktów maluszek miał ?
Agn - Czw 03 Cze, 2010 18:40
Troszkę mnie uspokoiłaś z tym zapaleniem płuc. Dziękuję! Punkty też mnie martwią, ale nie wiem, ile mała (o ile się orientuję urodziła się dziewczynka) ich dostała. Może jednak nie było tak źle? Musimy chyba poczekać na Admete, może będzie coś wiedziała.
Tamara - Czw 03 Cze, 2010 18:44
Mam nadzieję , że będzie wszystko dobrze i że szef noworodków jest tam rozsądniejszy od szefa położnictwa .
Aragonte - Czw 03 Cze, 2010 19:20
| BeeMeR napisał/a: | A Tamara w ogóle wchodzi do tego wątku czy ktoś jej dał namiar i zapytanie - tak z prozaicznej strony, bo też nie wiem co i jak z tym zachłystowym zapaleniem płuc |
A ja ścigałam ją smsowo
Kciuki za Riellątko!
Admete - Czw 03 Cze, 2010 19:26
Na początku miała coś ze dwa, nie chcieli Rielli powiedzieć, a potem po paru minutach już więcej. Może to z tego powodu, że nie mogła się urodzić. Artek - mąz Rielli widział już małą, Riella tylko przy porodzie, ale dziś pójdzie na salę inkubatorów. Dzidzi faktycznie podają lekarstwa i chyba troszkę pomagają oddychać.
Tamara - Czw 03 Cze, 2010 19:31
Jak szybko przyrosło jej punktów to będzie dobrze ale parę dni w szpitalu dziewczyny poleżą na pewno .
Admete - Czw 03 Cze, 2010 19:36
Tak, przyrosły - chyba do 7. To może nie będzie tak źle.
Agn - Czw 03 Cze, 2010 19:37
Admete, dzięki za wieści! Oby tak dalej i obie damy zapomną o tych chwilach. Trzymam kciuki!
Tamara - Czw 03 Cze, 2010 19:38
Jak do 7 to spoko , będzie dobrze Tyle , że w inkubatorze troszkę poleży , zamiast z mamą od razu .
Agn - Czw 03 Cze, 2010 19:44
| Tamara napisał/a: | Jak do 7 to spoko , będzie dobrze |
*już się cieszy*
Calipso - Czw 03 Cze, 2010 19:48
Cokolwiek robiłam, nie mogłam przestać myślec o Rielli i Maluszku Nawet siostrę nazwałam Kasia. Cały czas trzymam kciuki i przesyłam dobre myśli
Aragonte - Czw 03 Cze, 2010 20:03
| Tamara napisał/a: | Jak do 7 to spoko , będzie dobrze Tyle , że w inkubatorze troszkę poleży , zamiast z mamą od razu . |
Inkubator nie taki straszny, moja bratanica jako wcześniaczek też poleżała tam trochę.
7 punktów brzmi bardzo dobrze
Ale na wszelki wypadek kciuki trzymam dalej
|
|
|