Literatura - Proza i poezja - Kicz czy literatura ?
Trzykrotka - Czw 01 Mar, 2007 16:06
Księżna Krysta, Galadriel pamięta jak się nazywala. Ale ona była nie z tych wijacych się, odeszła z godnością.
Wera tak się wiła, że dziwne, że jej Waldy jakimś pejczykiem nie poskramiał, ja bym się bała, ze coś odgryzie na przykład. To był kuriozalny fragment, podo bnie jak opis szałów Stefci po oświadczynach ordynata
Marija - Czw 01 Mar, 2007 16:24
Pejczykiem? W klasztorze to ordynacik nam nie przesiedział młodości . A i w Stefci temperament go pociągał, a nie mimozowatość (Starosteckiej ).
Gosia - Czw 01 Mar, 2007 16:55
Sadowski Nie trawię gościa. Szyca zresztą tez nie. Na Klecza w sam raz. Obaj
Zgadzam sie Ali, Kot saute jest kompletnie nieciekawy :neutral:
Oj, ciezko bedzie ordynata wybrac.
Pewnie na Stefcie łatwiej casting przeprowadzic.
Ta Hrabina co sie tak wiła przed ordynatem to moze Liszowska?
Anonymous - Czw 01 Mar, 2007 18:50
prawie wszystkich w/w panów (poza sadowskim, na którego widok dopstaje wysypki) bardzo bardzo lubię (chociaż zgadza się - Szyc na ordynata - nie ten tego ...)
Galadriel - Czw 01 Mar, 2007 20:12
Witajcie, dołączam do wątku, skoro znów ruszył. Wcześniej przeczytałam całość z dziką rozkoszą.
"Trędowatą" wielbię od prawie dwudziestu lat, więc uśmiechałam się od ucha do ucha, czytając Wasze refleksje, a głównie Twoje, Alison.
Księżna Krysta Turyńska rzeczywiście wycofała się z godnością. Jeden z młodych wielbicieli Stefci - Wiluś Szeliga albo Brochwicz, już nie pamiętam - porozsyłał w pewnym momencie fotografie Stefci osobom "z towarzystwa". Jedno z nich, jak pamiętacie, spłonęło w kominku, poszarpane rączkami hrabianki Melanii Barskiej - a inne trafiło do rąk księżnej Krysty, która długo mu się przyglądała. Po czym stwierdziła, że "to nie kokietka, to śliczna dusza dziewczęca", zrozumiała, czym oczarowała Waldemara, i przestała ją nienawidzić (piszę z pamięci, mam nadzieję, że nic nie pokręciłam). Natomiast zachowanie Wery w pierwszym tomie było cokolwiek kuriozalne, ale celem autorki było chyba podkreślenie kontrastu między niewinną Stefcią a zepsutą Werą.
Co do obsady - nie jestem w stanie wskazać w Polsce żadnego aktora, który mógłby zagrać Waldemara. Musiałby być przystojny, namiętny, rzucający do stóp kobiety i mężczyzn, dobrze jeździć konno, chwytać za rękę i przyciągać do siebie partnerkę z takim ogniem w oczach, że ekran by się topił, a my byśmy leżały plackiem z wrażenia. Musiałby mówić "Tyś moja! moja! moja!" z takim żarem, że robiłoby nam się miękko w kolanach. Musiałby tak rozpaczać po śmierci Stefci, żebyśmy utonęły we łzach.
Jest taki aktor - daleko stąd. Gdyby to była ekranizacja indyjska, wiem, kto byłby idealnym Waldemarem i idealną Stefcią (choć oboje są o kilka lat starsi od pierwowzorów literackich). I gdyby kręcili to jako produkcję bollywoodzką, byłoby to wszystko, czego nie ma w ekranizacji Hoffmana - zamki, ogrody, bale, koncerty, gondole, konne przejażdżki...
W Polsce - nie mam pojęcia, niestety, kto by mógł zagrać parę głównych bohaterów. Ale może to dlatego, że telewizji nie oglądam.
Alison - Czw 01 Mar, 2007 20:56
| Gosia napisał/a: | |
Przyłączam się do koleżanki Małgosi
Ale ogólnie to kocham Galadriel za miłość do Trędzi.
Tak sobie pomyślałam, że może Jabłczyńska by się nadała, ale nie wszyscy ją lubią, no i brunetka. Przefarbowanej nie widzę.
Jezu co to jest, żeby castingu do filmu o arystokracji nie móc wykonać, o czym to świadczy? A do filmu o gangsterach to byśmy miały po 20 kandydatów do każdej roli.
Świat idzie ku zagładzie. Dziś oglądałam Karino wspominając siebie sprzed lat XX, Boże mój, Strasburger był niemożebnie przystojny, chociaż ten Stolarek to szuja, ale kochałam się w nim do utraty tchu, a Babcia mi pocztówkę z jego zdjęciem ze Szczecina słała.
I co się z nim zrobiło? Fa-mi-lia-da. Czas umierać....
Trzykrotka - Czw 01 Mar, 2007 21:47
Ja mam idealną Stefcię!
Anna Cieślak - piękna, subtelna, utalentowana, z charakterem - byłaby wspaniała.
Aaaaa.... może ten pan? Kiedy wyszedł na scenę w Teatrze Słowackiego, cała widownia zaszemrała. Jest zabójczo przystojny, tylko raczej drobny...
Edit: a co tam, wkleję!
Uwielbiam to zdjęcie i zawsze mi się z Głębowiczami kojarzy
Kaziuta - Czw 01 Mar, 2007 21:48
Ja jeszcze ciągle czytam i wciągam się do tego stopnia, że jak jestem w pracy to już nie mogę sie doczekac kiedy wreszcie będę w domu co by dalej poczytać. Ciągle mi jednak doskwiera notoryczny brak czasu.
Mateczko zgadzam sie z Toba w całej rozciągłości tego zagadnienia. Urocza książka i ci co sie z niej śmieją to ludzie biedni i mali. Opisy przyrody faktycznie zbyt przesłodzone, ale jak sie tak głębiej wczytać, rozwinąć wyobraźnie i przenieść się myślami do tych łąk i pól to naprawdę może być przekonujące.
Cenię Hoffmana i do tej pory jego ekraniazacja wydawała mi sie całkiem niezła, ale teraz dopiero widze z ilu wrażeń i ślinień zostałam okradziona.
Panie Hoffmanie do roboty. Zrób to jeszcze raz. Tylko dokładnie.
Tylko co on biedny zrobi z obsadą. Faktycznie aktorów mamy jak mrówków, kilka szkół aktoskich państwowych i prywatnych,m ale gdzie te chłopy ?
Znalazłam jednego takiego, ale nie wiem czy Wam sie spodoba. Jest niezły ma 190 wzrostu, przypruszone siwizną włosy tylko co do tych nozdrzy nie jestem pewna. Nazywa sie Wojciech Majchrzak. Oto jego oficjalna strona, a w galerii w zdjęciach z sesji prawie Michorowski (foto nr 1).
PS. Nie umiem sobie poradzic z tym zdjęciem co by Wam pokazać dlatego podaje link
http://www.wojciechmajchrzak.com/
Trzykrotka - Czw 01 Mar, 2007 22:00
Aine, owszem, gra w Na dobre i na złe i w tym czymś Zatorskiego, ale ja ją widziałam w teatrze. Kawał aktorki i nieprzeciętna uroda, wierz mi.
Anonymous - Czw 01 Mar, 2007 22:41
Nie czepiam się talentu, bo nawet z Na dobre i na złe (czy wcześniej w Egzaminie z życia) widze, że go ma. jest naturalna
Ale Stefci w jej wykonaniu mówie moje stanowcze Iiii tam. To już predzej na hrabianke
QaHa - Pią 02 Mar, 2007 07:32
| Trzykrotka napisał/a: | | Aine, owszem, gra w Na dobre i na złe i w tym czymś Zatorskiego, ale ja ją widziałam w teatrze. Kawał aktorki i nieprzeciętna uroda, wierz mi. |
Ja też ją widziałam w teatrze i ma szanse wyjść poza schematyczne postacie z serialików bo jest naprawdę DOBRA!!!
Anonymous - Pią 02 Mar, 2007 09:27
ale nie na Stefcie...
Trzykrotka - Pią 02 Mar, 2007 11:17
E tam. Sobolowe włosy ma, a rozmarzenie w oczach zagra :razz:
Alison - Pią 02 Mar, 2007 11:46
Powiem tak. Nie lubię jej. W żadnej roli, z tych w których ją widziałam, nie była w stanie wzbudzić nawet cienia mojej sympatii, ale jak tak obiektywnie popatrzyłam na to zdjęcie...może coś by się z niej dało zrobić. Tylko czy ona dałaby radę być taka pociągająca, że wszyscy by ją od pierwszego wejrzenia kochali? ??: Bo, że z odrynatem dałaby radę polemizować jak nikt, to oczywiście wierzę bez zastrzeżeń.
Kaziutku...zresztą... wiesz jak Cię kocham... wiedziałam, że mnie nie zawiedziesz. Z tymi "małymi i biednymi" to niektórym mogło się zrobić przykro, ale w sumie to ich problem, że się nie załapali :razz: . Czekam z utęsknieniem bezmiernym, aż skończysz i zapłaczesz nad mogiłką. Tylko przeczytaj z zamkniętymi oczami, o tych wyciach Macieja, Nemesis i te sprawy, bo żenada, ale po prostu czuj sercem Waldemara i zobaczysz jak się wzruszysz
Tego Majchrzaka to zaraz obejrzę. Czy on przypadkiem od niedzieli nie będzie się w tańcu z gwiazdami wygibał?
"Cenię Hoffmana i do tej pory jego ekraniazacja wydawała mi sie całkiem niezła, ale teraz dopiero widze z ilu wrażeń i ślinień zostałam okradziona. "
Kaziuta po prostu wyssała mi to zdanie z warg mych korali
Alison - Pią 02 Mar, 2007 11:56
Nooo, ten Majchrzak... spuścić zasłonę milczenia na to jaką sobie kobiete wybrał, juz chociażby za to ostatnie zdjęcie w galerii z sesji zdjęciowych
Ma w sobie coś, ma tą ironiczną iskierkę w oku, oczyma wyobraźni widzę jak mu nozdrza falują, nie wiem tylko jaki ma głos. On gra w jakimś serialu? Musiałabym go jeszcze na koniu zobaczyć, z ładnym wąsem...on, nie koń.
A ten drugi, co go Trzykrotka wkleiła, oczywiście nie myślę o Szarorękim Chanie, tylko tym drugim. Ma w sobie siłę, usta wydatne, chyba tylko za młody. Ordynat jest już po trzydziestce, życiem nieco doświadczony... Muszę tego Majchrzaka (Boże, ale nazwisko, to ma nie z TEJ sfery co trzeba, niestety, Teleszyński, to bez nomenklatorycznej charakteryzacji mógł grać ordynata, eeeh...) no więc muszę sie mu przyjrzeć "na żywca" jak sie nosi i w ogóle. To dam znać, tylko muszę znaleźć, gdzie go zobaczyc można....
Marija - Pią 02 Mar, 2007 12:17
A Karolina Gruszka? Co prawda w żadnej roli jej nie widziałam, bo nie trawię polskich filmów sensacyjnych, ale mignęła mi gdzieś w prasie; jakby ją na "sobolowo" zrobić?
Alison - Pią 02 Mar, 2007 12:31
| Marija napisał/a: | A Karolina Gruszka? Co prawda w żadnej roli jej nie widziałam, bo nie trawię polskich filmów sensacyjnych, ale mignęła mi gdzieś w prasie; jakby ją na "sobolowo" zrobić? |
Nieeee, ona nie ma w sobie tego wrodzonego szlachectwa, które biło od Stefci.
Marija - Pią 02 Mar, 2007 13:05
Sama Matko napisałaś, że już od nikogo nie bije :neutral: - jesteśmy w kropce. Trza by komuś wmówić arystokratyczne stopy i niedbałą a elegancką postawę, bo ja już nie wiem .
Kaziuta - Pią 02 Mar, 2007 13:12
No fakt. Z tymi "biednymi i małymi" to troche przesadziłam, ale jak zacznę poisać i mnie wena ogarnie to lecę co by mi mysli nie uciekły i czasami tak palnę bez sensu.
Sorki dla wszystkich, którzy poczuli sie urażeni.
Alison - Pią 02 Mar, 2007 13:18
Eee tak się znowu nie tłumacz. Ja się zmartwiłam głównie o Trzykrotkę, co to się nad mogiłką chichrała, a wiem, że nie jest biedna i mała, tylko fajofa z niej babka, ale wiesz....sama sobie winna :razz:
QaHa - Pią 02 Mar, 2007 13:57
kurcze przepieczone co sie jakies nazwisko pojawi to musze w filmwebie sprawdzac kto zacz bo mi sie te "nowe" aktorskie ciała strasznie mieszają a nie daj Boże jak sie jakis serialowy napatoczy to już zupełnie nie wiem ki cholera (bo na plakatach po mieście seriali nie reklamują) cos mi z tą Gruszką świta czy ona czasem w jakiejs pseudo romantycznej polskiej komedii grala z pfu Zakościelnym??
Monika - Pią 02 Mar, 2007 14:05
Jak nie Gruszka, to może Agnieszka Grochowska? Ma delikatną urodę i w kostiumie też jej chyba do twarzy
Trzykrotka - Pią 02 Mar, 2007 14:11
Agnieszka Grochowska jest śliczna i zdolna, ale ma głos i sposób mówienia warszawskiego ulicznika, musieliby ją dubbingować
Kaziuta - Pią 02 Mar, 2007 14:20
Gruszka grała w serialu "Sfora" z Lubaszenko i Pazurą, a take w polskie komedii "Francuski numer"
Kaziuta - Pią 02 Mar, 2007 14:32
Mój kandydat Wojciech Majchrzak faktycznie figuruje na liście "Tańca z gwiazdami". Gra w serialu "Na Wspólnej" ale nie mam pojęcia jak, bo nie oglądam. :cry:
Ale musisz przynać Ali, że jakiś potencjał ma.
|
|
|