To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)

Admete - Wto 25 Gru, 2007 20:37

Zupełnie nie znałam tego aktora, który gra Dołochowa, ale bardzo mi się spodobał, mimo tego, że jego pstać jest dość okropna. A Pierre w książce też był na początku trochę pierdołowaty ( wybaczcie ;-) ). Z czasem się chłopak wyrobił. Lubię go i w powieści i w serialu. Bardzo żałuję, że nie znam wersji radzieckiej.
Alison - Wto 25 Gru, 2007 20:38

praedzio napisał/a:
Gosia napisał/a:
Jako typ meski tak, ale jako charakter i oparcie w zyciu wole Pierra i Andrzeja ;)

Hehe, dla mnie Sadler może zagrać nawet świąteczną choinkę, i tak mi się będzie podobał... :mrgreen:


On mnie okropnie śmieszy jak w czołówce pojawia się taka jego migawka z "okropnie straszną miną" jedną z tych, od których specjalistą jest Rysiek w Robin Hoodzie. Jak widzę ich obu to leżę i ryczę ze śmiechu :rotfl:

Admete - Wto 25 Gru, 2007 20:41

W związku z tą radziecka wersją - odrobinę starsza ode mnie koleżanka z pracy opowiedziała mi niedawno, że jako dziewczyna bawiła się z koleżanką w odgrywanie roli Nataszy i Soni. Ona była Nataszą. Tak sobie myślę, że nadawałaby się. Ma piękne, ciemne włosy i jest drobna :-)
Alison - Wto 25 Gru, 2007 20:42

Admete napisał/a:
Zupełnie nie znałam tego aktora, który gra Dołochowa, ale bardzo mi się spodobał, mimo tego, że jego pstać jest dość okropna. A Pierre w książce też był na początku trochę pierdołowaty ( wybaczcie ;-) ). Z czasem się chłopak wyrobił. Lubię go i w powieści i w serialu. Bardzo żałuję, że nie znam wersji radzieckiej.


A propos wersji radzieckiej, w Media Markecie widziałam parę dni temu pięknie wydany pakiet - bodaj 4-płytowy za marne... 89 zł :paddotylu:

Admete - Wto 25 Gru, 2007 20:44

No nie wiem, czy takie marne ;-) Gdyby kosztowało 50 zł, to pewnie bym się skusiła. Na razie nie mogę się jakoś zabrać za wersję z 1956 roku - Pierre jest tam taki stary - blee...
Alison - Wto 25 Gru, 2007 20:45

praedzio napisał/a:
Alison napisał/a:
On mnie okropnie śmieszy jak w czołówce pojawia się taka jego migawka z "okropnie straszną miną" jedną z tych, od których specjalistą jest Rysiek w Robin Hoodzie. Jak widzę ich obu to leżę i ryczę ze śmiechu :rotfl:

:foch2:


Niech sie nie obraża, niech popatrzy i się uśmiechnie, że mina przekomiczna. Ja tez go uważam za przystojniaka (żeby nie było), po pierwszym oglądaniu napisałam, że w pierwszej części roi sie od przystojniaków, że nie wiem w którym pierwszym się zakochać, niech przeczyta Edzio i niech sprawdzi, ale potem sobie przypomniałam, że widziałam go w tej durnej Antonii, (tez pisałam powyżej) i juz coraz trudniej mi się nim zachwycać. Tem bardziej, że moje serce dzielę pomiędzy Denisowa i Bołkońskiego :roll:

Alison - Wto 25 Gru, 2007 20:47

Admete napisał/a:
No nie wiem, czy takie marne ;-) Gdyby kosztowało 50 zł, to pewnie bym się skusiła. Na razie nie mogę się jakoś zabrać za wersję z 1956 roku - Pierre jest tam taki stary - blee...


To marne to była sarkastyczna ironia, gdyby dla mnie było marne, to pewnie juz by stało na półce, a tak, sobie popatrzyłam, obróciłam w łapkach, westchnęłam i poszłam dalej....

miłosz - Wto 25 Gru, 2007 20:47

Admete napisał/a:
A Pierre w książce też był na początku trochę pierdołowaty ( wybaczcie ;-) ). Z czasem się chłopak wyrobił. Lubię go i w powieści i w serialu.


ja też lubie Pierra, może najbardziej ze wszystkich bohaterów i jakoś mi nie leży ten nowy :0 no ale może zawtra będzie lepszy :)

Alison napisał/a:
Admete napisał/a:
Zupełnie nie znałam tego aktora, który gra Dołochowa, ale bardzo mi się spodobał, mimo tego, że jego pstać jest dość okropna. A Pierre w książce też był na początku trochę pierdołowaty ( wybaczcie ;-) ). Z czasem się chłopak wyrobił. Lubię go i w powieści i w serialu. Bardzo żałuję, że nie znam wersji radzieckiej.


A propos wersji radzieckiej, w Media Markecie widziałam parę dni temu pięknie wydany pakiet - bodaj 4-płytowy za marne... 89 zł :paddotylu:


o to idę szukać......

Sofijufka - Wto 25 Gru, 2007 20:51

nicol81 napisał/a:
A jak mieli na imię Dołochow i Denisow?

Denisov - Wasilij [Waśka]
Dołochov - Fiedia [Fiodor]

praedzio - Wto 25 Gru, 2007 20:52

Alison napisał/a:
Niech sie nie obraża, niech popatrzy i się uśmiechnie, że mina przekomiczna. Ja tez go uważam za przystojniaka (żeby nie było), po pierwszym oglądaniu napisałam, że w pierwszej części roi sie od przystojniaków, że nie wiem w którym pierwszym się zakochać, niech przeczyta Edzio i niech sprawdzi, ale potem sobie przypomniałam, że widziałam go w tej durnej Antonii, (tez pisałam powyżej) i juz coraz trudniej mi się nim zachwycać. Tem bardziej, że moje serce dzielę pomiędzy Denisowa i Bołkońskiego :roll:

No, dooobraaaa... ;) Focha odwołuję. :mrgreen: A mnie ten Denisow jakos nie powalił, przypomina mi trochę tego złego księcia z Elisy z Rivombrosy. Za to Pierre bez okularów, no, no! :serce: Facet myślący przyszłościowo, tylko z tą żoną to on nie bardzo se trafił... :roll:

Caitriona - Wto 25 Gru, 2007 21:13

Ja tam wolę Pierra w okularkach ;) :-D A Denisow mi się spodobał i to bardzo ;)
Wzięłam się z rozpędu za drugi odcinek ;)

Anonymous - Wto 25 Gru, 2007 21:13

To Wy burżuje macie inne wersje? I tą też macie,? Świat sie kończy. Zawsze wiedziałam, że mieszkam na zaścianku.
A Sadler w "Antoni" był kochany, chociaż sam film....może przemilczę.
I tutaj mi się tez podoba taki typowy ruski ciemniejszy charakter. Widać od razu

Alison - Wto 25 Gru, 2007 21:17

praedzio napisał/a:
No, dooobraaaa... ;) Focha odwołuję. :


:przytul: To fajofo, bo już myślałem, że znowu topór wojenny :wink:

praedzio napisał/a:
A mnie ten Denisow jakos nie powalił, przypomina mi trochę tego złego księcia z Elisy z Rivombrosy:


Weź mnie nawet tak nie strasz na żarty, bo się natentychmiastowo odkocham :paddotylu:

praedzio napisał/a:
Za to Pierre bez okularów, no, no! :serce: Facet myślący przyszłościowo, tylko z tą żoną to on nie bardzo se trafił... :roll:


Po prawdzie to ona jego trafiła, a on nie miał śmiałości się postawić. Za to jak potem marmurowem blatem stolika pierdyknie (sorry my French) to noremalnie, szacuneczek :wink:

trifle - Wto 25 Gru, 2007 21:17

Ruski ciemniejszy charakter... Kasiek, rządzisz :rotfl:
trifle - Wto 25 Gru, 2007 21:19

I już zapomniałam, który to Denisov, a który Dołochow :zalamka: Wrócę się i poczytam jeszcze raz :grobek:
Alison - Wto 25 Gru, 2007 21:19

lady_kasiek napisał/a:
A Sadler w "Antoni" był kochany, chociaż sam film....może przemilczę.


Gdzie on tam był kochany, ścigał ją, napuszczał na nią jakichś zbirów, potem ni z tego ni z owego do wyrka zaciągnąl. Potem znowu coś, już nie pamiętam co. Horhor po prostu, ja w ogóle nie jarzyłam o co temu chłopu idzie... ale spuśćmy na to lepiej zasłonę milczenia, bo cały ten film to była jakaś ruina kaplicy...

Alison - Wto 25 Gru, 2007 21:21

trifle napisał/a:
I już zapomniałam, który to Denisov, a który Dołochow :zalamka: Wrócę się i poczytam jeszcze raz :grobek:


Denisow to ten co Mikołajowi życie na moście uratowal i sie Nataszy oświadczył, a Dołochow, to ten od parapetu i ogrywania kolegów w karty i uwodzenia im żon.

Anonymous - Wto 25 Gru, 2007 21:24

Alison napisał/a:
Gdzie on tam był kochany

kochany był tak wizualnie. A zachowywał się no głupio, brzydko, no jak facet po prostu.

trifle - Wto 25 Gru, 2007 21:24

Alison napisał/a:
trifle napisał/a:
I już zapomniałam, który to Denisov, a który Dołochow :zalamka: Wrócę się i poczytam jeszcze raz :grobek:


Denisow to ten co Mikołajowi życie na moście uratowal i sie Nataszy oświadczył, a Dołochow, to ten od parapetu i ogrywania kolegów w karty i uwodzenia im żon.


Już mi dziewczyny mówiły wcześniej, ja mam jakiś mózg niezdolny do zapamiętania tego :? Dołochow od parapetu, Denisow ten drugi.. dam radę :mrgreen:

Maryann - Wto 25 Gru, 2007 21:28

Obejrzałam ! :banan: I przyłączam się do powszechnego protestu przeciwko przerywaniu filmów reklamami.
A teraz do rzeczy.
Film mi się podobał, miejscami nawet bardzo. I mogę się podpisać pod większością wcześniejszych opinii.
Bołkońskiego w książce nigdy nie lubiłam i nie rozumiałam, ale ten filmowy to... :wink: Jak bardzo nie przekonują mnie jego motywy i wahania, tak bardzo mi się podoba. :-D
Natomiast rola jego żony to nieporozumienie - gdzie ta wesolutka, rozgadana trzpiotka ?
Do Pierre'a zawsze miałam dużo sympatii i fajnie, że dali mu tu taką atrakcyjną aparycję.
Natasza... Jest urocza, słodka i dziewczęca, ale... Nic nie poradzę, ale dla mnie ta postać zawsze będzie miała twarz Audrey Hepburn.
Z pozostałych - bardzo dobrze obsadzone rodzeństwo Kuraginów wraz z tatusiem. Szczególnie Helena - klasyczna zimna, wyrachowana jędza.

I jeszcze jedno - dwaj cesarze. Na miejscu Francuzów obraziłabym się za Napoleona (wygląda jak mały cwaniaczek, a nie wielki wódz u szczytu potęgi). I Aleksander - zupełnie bezbarwny i ma "trochę" za dużo lat.

Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. :-D

trifle - Wto 25 Gru, 2007 21:33

Helena Kuraginówna (tak się mówi..?) to ta, która wyszła za Pierre'a? I czy dwóch cesarzy - to na rzece/stawie? Bo był tam jeszcze jeden-sceny w czasie bitwy, który mi się wydawał Napoleonem, może to tylko jakiś dowódca był, i sie zgubiłam kapeńkę ;)
Maryann - Wto 25 Gru, 2007 21:36

trifle napisał/a:
Helena Kuraginówna (tak się mówi..?) to ta, która wyszła za Pierre'a?

Ta sama.

trifle napisał/a:
I czy dwóch cesarzy - to na rzece/stawie? Bo był tam jeszcze jeden-sceny w czasie bitwy, który mi się wydawał Napoleonem, może to tylko jakiś dowódca był, i sie zgubiłam kapeńkę ;)

Tych dwóch na rzece (podpisywali akurat pokój w Tylży). Napoleon był jeszcze w scenie pod Austerlitz, jak z konia patrzy na leżącego Bołkońskiego, a Aleksander - chwilę wcześniej, na początku bitwy.

trifle - Wto 25 Gru, 2007 21:36

A w ogóle włączyłam sobie walc z ostatniego tańca, tzn muzykę samą i po prostu :serce2: :serce2: :serce2:
nicol81 - Wto 25 Gru, 2007 21:37

Ale Tołstoj też nie przedstawił Napoleona zbyt pozytywnie...
Sofijufko, dziękuję za Fiodora i Wasyla :mrgreen:

nicol81 - Wto 25 Gru, 2007 21:38

Czy to nie car Aleksander rozpoczynał polonezem bal z Heleną?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group