Richard Armitage - Robin Hood (Seria 1) 2006
Harry_the_Cat - Pon 09 Paź, 2006 01:50 Temat postu: Robin Hood - odcinek 1 "Will you tolerate this?" SPOILER
EP. 1 "Will you tolerate this?"
Obejrzałam. Ogólnie - średnie. Momentami żenada, momentami zabawne, ale i tak wiadomo - będę chciała zobaczyć całość.
A teraz więcej szczegółów:
Muzyka baaardzo przypomina Star Wars i naprawdę momentami zaczyna sie nucić znaną melodie pod nosem. Podoba mi się scenorgrafia, nawet bardzo i taki lekko niebieskawy odcień niektórych scen. Montaż i zdjęcia - różnie, a nawet bardzo różnie. Czołówka ok, przejścia między kolejnymi miejscami też, ale pokazanie scen walk - wymachiwanie mieczem i w ogóle cała choreografia jeśli o mnie chodzi to jest beznadziejna. Scenariusz jest, niestety, bardzo sztampowy i chwilami ociera sie o patos, czego ja osobiście nie znoszę (no penie jakies wyjątki by się znalazły...).
Ale od poczatku - pierwsza scena to mniej więcej ta, która mozna zobaczyć w zajawce na oficjalnej stronie. Czyli Jonas jako RH wypada blado, jak juz kiedyś pisałam komentując tę zajawkę, i tak niestety pozostaje. Moim zdaniem jest fatalnie obsadzonym aktorem. Nic za nim nie przemawia - ani talent, ani uroda - nic a nic! Jest strasznie drewniany.
Juz w pierwszych minutach możemy obejrzeć jego umiejętnosci jesli chodzi o pocałunki i moge powiedziec w sumie tylko tyle, ze robi to z zaangazowaniem, ale za bardzo sie nie przygladalam, bo nie moglam otrzasnac sie z wrazenia wywołanego przez przerazajaco mocno umalowane rzęsy niejakiej Sary (myślę, że to był epizod, i to zupełnie niepotrzebny...).
Pierwsze spotkanie Robina z Guyem (Richard NAPRAWDĘ jest boski ) - teoretycznie 1:0 dla Robina, ale w praktyce i tak 1:0 dla Guya. Guy potrafił się zachować z godnością, podczas gdy Robin to taki wyszczekany, arogancki chłoptaś. Ogólnie film aktorsko jest bardzo przeciętny, ale nasz Ryś wypada naprawdę znakomicie. Oby miał tylko więcej czasu na ekranie, to będziemy tu wszystkie leżały z mordkami na podłodze, a nie tylko Gosia.
Widać, że Guy nie jest głupi. Może byc lojalny wobec szeryfa, okrutny, ale zdecydowanie nie daje sie poniżać i ośmieszać (fajne jest jak Robin ratuje jakichś ludzi w czasie egzekucji, która ma nadzorować, szeryf wściekły, a Guy sie uśmiecha pod nosem: Wygląda na to, że wracamy do Locksley. Tym razem na dobre )
Nie mam zdania, jeśli chodzi o szeryfa - momentami wydaje się nieco irytujący, momentami zastanawiam się, że może to geniusz... Fajna jest postać Mucha, ale nie wiem, czy na dłuższą metę nie stanie sie nudna. Stary szeryf jakiś taki malo dostojny.
Marian - uroda do mnie nie przemawia, grą - trudno powiedzieć. Jakoś nie zaskoczyła mnie niczym. Ani pozytywnie, ani negatywnie. Niby tak bardzo ma Robinowi od początku nie ulegać, ale to jednak jest widoczne, że coś ten... Jest jedna scena na linii Robin-Marian-Guy - oczywiscie Rys wypada w niej najlepiej (to naprawdę jest obiektywne stwierdzenie).
To chyba tyle na razie. Jak przyjdzie mi coś jeszcze do głowy, to napiszę
I może jutro wkleje jakieś fotki, jak dam radę.
achata - Pon 09 Paź, 2006 13:26
A skad te komentarze i fotki? Uśmiech Rysia po raz pierwszy odkad jestem na forum prześladował mnie w nocy.Nie powiem, chetnie bym i dzisiaj miała takie koszmary
Harry_the_Cat - Pon 09 Paź, 2006 13:32
Te komentarze są moje, Achato. Fotki z zaprzyjaźnionego forum
Gosia - Pon 09 Paź, 2006 19:51
Harry nie czytajac Twojej notki, napisalam swoja, zeby sie nie sugerowac.
Wyglada na to ze jestem bardziej surowa w swojej ocenie, niz Ty, ale wplynela na to z pewnoscia ostatnia scena, ktora mnie po prostu dobila.
No dobra, oto moja recenzja:
Ło matko z corką, dobrze ze jest Rysio w tym filmie, bo bym chyba nie ogladala dalej....
Az się wstydze, że Rys w takiej produkcji gra.
Już sam poczatek był powalajacy czyli scena z Robinem. Jak to sam jeden z pomoca jeszcze jednego poradzil sobie z kilkoma rycerzami.
Potem była ponownie powalajaca scena pojedynku.
Wedlug mnie nieudolne krecenie: widac powtarzanie scen (liczne ciecia) np. wywijania mieczem przez Robina (widac, ze dzieciak nie radzi sobie z mieczem) i skoku z platformy
Poza tym drazni mnie bardzo szczeka Robina.
Potem pojawil się Rysio i wreszcie było na co popatrzec i czego posluchac..... kocham jego glos...
Potem nawet było lepiej w calym filmie, zalowalam ze nie rozumiem slow...
Draznily mnie tylko stroje, kostiumy sa do chrzanu, czasem niektorzy mieszkancy wygladali jak Indianie.
No i koncowka, znowu powalajaca co to w ogole było? Wszyscy się patrzyli jak Robin mierzy z łuku i uwalnia po kolei wszyskich powieszonych..... no po prostu wymieklam przy tym fragmencie.... ??:
Jasniejsza strona filmu procz Rysia jest szeryf, który gra niezle.
Marion mi się nie podoba, a ta Sara z poczatku filmu, to jak wspolczesna gwiazdka filmow dla mlodziezy, a jak umalowana!
Czy mi sie zdaje czy ona byla corka (?) tego ciemnowlosego faceta ?? Ona jak zona wygladala raczej...
W ogole widac ze serial skierowany na dzieciaki ...
Jestem rozczarowana ... :sad:
Obejrze li tylko dla Rysia
Ale nie wroze (przynajmniej na razie) filmowi kariery...
Aragonte - Pon 09 Paź, 2006 20:03
No cóż, wygląda na to, że nie mam czego żałować... Jakoś podejrzewałam, że to kicha
Ale dla Rysia bym i tak obejrzała
Gosia - Pon 09 Paź, 2006 21:21
Zaiste Rysio jest magnesem, jasnym punktem, sloneczkiem tego filmu
Tak prawde mowiac, sadzilam ze lepiej bedzie ten film zrobiony...]
Mogli sie postarac, tak przyzwyczaili nas dotad do dobrej roboty....
No dobra, zobaczymy co bedzie dalej.
Moze przesadzam, choc ten pierwszy epizod troche mnie rozdraznil... zakonczenie jak dla mnie fatalne (scena ucieczki) i ono z pewnoscia przesadzilo o odbiorze calosci.
Harry_the_Cat - Pon 09 Paź, 2006 21:25
| Gosia napisał/a: | | zakonczenie jak dla mnie fatalne (scena ucieczki) i ono z pewnoscia przesadzilo o odbiorze calosci. |
Ta scena jest po prostu straszna... Jeden Robinik rozwala wszystkich i jeszcze przy tym morały głosi. A juz ta akcja z ratowaniem Mucha - rzut mieczem za 333 punkty... Po prostu brak słów...
Ale Ryś gra bez zarzutu. Uff.
Gosia - Pon 09 Paź, 2006 21:30
Byle by mial duzo do grania. Ta Marian nie wyglada zachecajaco, ale chcialabym zeby Rys mial jakies milosne sceny
I w ogole wiecej Rysia prosimy!
Harry_the_Cat - Pon 09 Paź, 2006 22:50
W swojej recenzji wrzuciłam fotke rzęs niejakiej Sary...
Gosia - Pon 09 Paź, 2006 23:24
Ta Sara to pasuje do zupelnie innego gatunku filmowego
Harry_the_Cat - Pon 09 Paź, 2006 23:28
| Gosia napisał/a: | Ta Sara to pasuje do zupelnie innego gatunku filmowego |
Szczerze mówiąc to samo przyszło mi do głowy.
Szczególnie, ze jej zachowanie tez było ... szczególne.
Harry_the_Cat - Wto 10 Paź, 2006 00:20
Nie, co za badziewie - przeciez widać, że to nie Ryś, tylko jego dubel:
Anonymous - Wto 10 Paź, 2006 00:24
| Harry_the_Cat napisał/a: | | W swojej recenzji wrzuciłam fotke rzęs niejakiej Sary... |
iście sredniowieczne rzesy, iście średniowieczny łuk. jej jak im nie wstyd !!
Gosia - Wto 10 Paź, 2006 00:35
Fotki obnazaja to z calym okrucienstwem ...
Anonymous - Wto 10 Paź, 2006 00:35
a mnie wlasnie przyszlo do glowy, ze moze serial robia specjalnie dla Ryska? Zeby na tym tle wyszlo jaki to on jest wspanialy.
Jak on mógł sie zgodzić na taki scenariusz? Przeciez to uwlaczające grać w takim serialu...
Harry_the_Cat - Wto 10 Paź, 2006 00:41
Moze scenariusz byl lepszy, a badziewie wyszlo przy montazu?
Gosia - Wto 10 Paź, 2006 00:59
Moze faktycznie scenariusz byl nienajgorszy, ale to troche wyglada jakby finanse nie byly imponujace ....
A pokusa grania w nowej wersji "Robin Hooda" mogla go skusic.... i jeszcze do tego bycie czarnym charakterem moglo go pociagac
Obawiam sie ze skonczy sie na jednej serii...
Harry_the_Cat - Wto 10 Paź, 2006 01:01
Ja gdzies czytalam, ze sa rozmowy o serii 2 i 3...!
Z tymi finansami, to chyba jednak nie było problemów. W koncu zrobili to w tej nowej technologii.
Gosia - Wto 10 Paź, 2006 01:03
Harry, trzeba poczekac na odbior widzow..... uwazasz ze w Anglii bedzie sie podobalo ??? Co prawda na C19 chyba sa pochlebne recenzje i zachwyty
ale to moze tylko na poczatku, bo daja kredyt zaufania serialowi ...
Harry_the_Cat - Wto 10 Paź, 2006 01:06
Opinie są chyba różne. czytałam parę rcenzji w gazetach i nie wszystkie są negatywne. Na C19, tak jak tu, obejrzą wszystko, gdzie będzie Ryś.
Gosia - Wto 10 Paź, 2006 01:08
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Na C19, tak jak tu, obejrzą wszystko, gdzie będzie Ryś. |
To prawda
Choc o zgrozo, tam nawet zachwycaja sie Robinem
Harry_the_Cat - Wto 10 Paź, 2006 01:09
| Gosia napisał/a: | | Choc o zgrozo, tam nawet zachwycaja sie Robinem |
Ja udaję, że tych zachwytów nie widzę...
Ale zawsze i wszędzie:
Anonymous - Wto 10 Paź, 2006 01:16
| Gosia napisał/a: | | Moze faktycznie scenariusz byl nienajgorszy, ale to troche wyglada jakby finanse nie byly imponujace .... |
Mnie sie wydaje ze to nie tyle kwestia finansow, co raczej rezyserii. Przeciez dobry rezyser z amatorow zrobi aktorow, a ci podobno to aktorzy... a moze nie? Niewazne. Tak czy inaczej chyba jednak zwalę winę na reżysera tak czy inaczej
Anonymous - Wto 10 Paź, 2006 01:20
| Gosia napisał/a: | Choc o zgrozo, tam nawet zachwycaja sie Robinem |
Może zbiorowa epidemia choroby oczu?
Harry_the_Cat - Wto 10 Paź, 2006 02:03
Na poprawę wizerunku tego filmu wrzuce parę fotek scenografii (nie znam się na tym, wiec nie mam pojecia jak się maja do rzeczywistości roku 1192, ale podobaja mi się...)
Na przedostatniej jest oczywiście Nottingham
|
|
|