Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Admete - Śro 31 Paź, 2018 17:43
| Cytat: | | rgo: jest spora szansa że Admete się spodoba |
To jest odświeżenie serii, więc liczę na to, że ogólnie będzie inaczej, bo nie widziałam żadnego wcześniejszego i nie obejrzę Już są zbyt przedawnione
Nowy seguk w produkcji:
http://www.dramabeans.com...ho-became-king/
Trzykrotka - Śro 31 Paź, 2018 19:40
Nasza Zombie BuJa będzie grała, fajnie.
Admete - Śro 31 Paź, 2018 20:00
Dopiero teraz skojarzyłam ten fakt - młody też utalentowany, to dobrze wróży dramie, jeśli chodzi o główną parę.
BeeMeR - Śro 31 Paź, 2018 21:50
Olaboga, ale się nazwlekali w Księciuniu z połączeniem kochanków
Pewnie, że nowy Satto cudny, nowi zdegradowani też, urocze jest to, jak owinięte w jedwab książęce pamiętniczki są równie bezpieczne na ulicy jak smartfon porzucony na przystanku w First Life ale nie znoszę takiego przeciągania do ostatniej chwili Ech, wynudziły mnie te dwa finalne odcinki okrutnie
A z kim ożeni się Dołeczek? Wolałabym tu uzyskać odpowiedź zamiast mitrężyć czas w międzyczasie na zbędne sceny
Aragonte - Śro 31 Paź, 2018 22:21
A poza tym Księciunia polecasz?
| Trzykrotka napisał/a: |
Nasza Zombie BuJa będzie grała, fajnie. |
I szef Samsunga z Hwayugi, który tak nisko się kłaniał przed naszym Małpą i tytułował go hyungiem
Ogółem trochę tam jest znanych twarzy. Tego młodego w głównej roli akurat nie znam.
BeeMeR - Śro 31 Paź, 2018 22:27
| Cytat: | | A poza tym Księciunia polecasz? | Sama nie wiem, ja się bawiłam całkiem dobrze w tych zielonościach mimo drętwego księcia i rozmemłanej końcówki, ale nie każdy lubi to co ja - strzechy, hanboki i nierealne bajki
Admete - Śro 31 Paź, 2018 22:45
Młody jest mi znany z Two worlds. Bardzo dobrze się go ogląda.
Trzykrotka - Czw 01 Lis, 2018 08:52
Two worlds, Circle i dziesiątki dram i filmów, w których grał jako dziecko. Frozen Flower, Moon That Embraces The Sun, Baek Dong Soo, I Miss You, całej masy innych. Bardzo znana twarz i doświadczony aktor, mimo że chyba ma ledwo 19-20 lat.
Admete - Czw 01 Lis, 2018 10:04
Z Circle raczej - pomyliłam się.
Admete - Czw 01 Lis, 2018 13:42
Bardzo ładny ten ostatni odcinek Where stars land - refleksyjny i śliczne kissu na dodatek.
https://www.youtube.com/watch?v=pexwitP0viM
Ale łatwo nie będzie, bo ustrojstwo, które pozwala bohaterowi normalnie funkcjonować, chyba się psuje.
Trzykrotka - Czw 01 Lis, 2018 16:38
Ja oglądam 15-16, już kończę. I ciągle się wkurzam. I na tego wrednego typa - "hyunga" głównego bohatera, który znów kazał komuś z personelu przepraszać na klęczkach jakiegoś gnojka za to, że tamtemu zachciało się urządzić awanturę i na tego upierdliwego managera z działu obsługi klienta, który zawsze zwala robotę na innych i na wiecznie nadąsaną i nastroszoną dziewczynę z ochrony. Zabolałoby ją, gdyby choć raz się uśmiechnęła?
Edit: No, końcówka rzeczywiście ciepła i piękna, z ładnym, delikatnym kissu. Tylko samo zakończenie
Trzykrotka - Czw 01 Lis, 2018 20:58
Odcinki 17-18 Where The Stars Land
Ojej... Piękne zestawienie. Bo i bardzo smutno (dziadzio porzucony na lotnisku ) i bardzo słodko (piękny pocałunek, nasza bohaterka wreszcie nie wytrzeszcza oczu na bohatera, tylko sama przejmuje inicjatywę) i wstrętnie (mówisz Admete, że tego hyunga jakoś wybielą? Nie wiem, dla mnie to śliski i małostkowy typ) i strasznie (końcowa "awaria sprzętu" naprawdę mnie przeraziła.)
Admete - Czw 01 Lis, 2018 21:57
Nie wiem czy wybielą, ale może choć wyjaśnią? Na razie go nie znoszę. Smile oglądam z fascynacją, choć nie kibicuję głównym bohaterom. Stoję po stronie brata-policjanta.
BeeMeR - Pią 02 Lis, 2018 07:36
Ja sobie dalej oglądam First Life i dalej mi się podoba jak główni tiptopkami zbliżają się do siebie, jak dojrzewają do i w trakcie wizyt u teściów, jak z nieodmiennym szacunkiem i szczerością omawiają wszystko co ich dzieli i łączy - a czasem nawet przechodzą do działań zamiast gadania
Drudzy zaś dojrzeli do zerwania i jest to najlepsze co mogą zrobić bo prócz miłych wspomnień łóżkowych to ich raczej niewiele łączy - plus ona teraz działa jak klasyczny bluszcz a on jak cholerny egoista - chyba żadne z nich nie powinno wchodzić w poważny związek a już to sparowanie udać się nie może, bo oboje są strasznie niedojrzali i skupieni na sobie
Jeśli idzie o kolejną parę to problem mam o tyle, że lubię pana a pani nie - acz pasuje do niej teoria "19 pokoju", że czasem lepiej uchodzić za dziwaka niż za osobę żałosną (do głównego pana też ). No i potrzebę brafittingu ma wpisaną znakomicie Tj. ogromnie pasuje do postaci, zdejmującej stanik nie ze względu na ekshibicjonizm, ale nieznośne uwieranie.
Nie kupiłam tylko zbyt drastycznej zmiany w pokazywaniu Bok Nama - ze stalkera w kupidyna - Tj. ok, przyswajam że nie musiał być zły, ale łapy mu niepokojąco i irytująco szły do włosów pani a teraz taki niby słodziusi. Nie kupuję też tego, że spotkali się i rozmawiali na ślubie (że ich widział w autobusie to ok) - bo jeśli nawet nie główni, to koleżanka z pracy pana (albo przyjaciółki pani, które się potem na jego widok śliniły) by go rozpoznała, zwłaszcza że gość uchodzi za takie okropne ciacho, więc założyć można, że wpada w oko.
Kostki Rubika się nie czepiam (że w trakcie gdy pan ją kontemplował miała trzy różne układy ścianek )
Drama się zrobiła snujowata no i wielkimi krokami zbliżamy się do Wielkiej Tajemnicy z Przeszłości - wierzę, że może znudzić, ale ja nie mam z tym problemu
BeeMeR - Pią 02 Lis, 2018 07:50
Mamy tu natomiast przepiękną jesień (która mi też pasuje po niekończącym się lecie z Księciunia )
No i trochę się bałam, że kot w trakcie dramy zniknie, ale ciągle jest i co jakiś czas kradnie scenę W cameo pojawili się koledzy
Aragonte - Pią 02 Lis, 2018 11:32
Cudne kiciusie Wszystkie są cudne
Admete - Pią 02 Lis, 2018 13:08
Jeszcze takie ładne zdjęcia aktorów z The Guest:
Filmik z Instagrama OCN:
https://www.instagram.com/p/Bpq1y-mnMaH/
Trzykrotka - Pią 02 Lis, 2018 23:14
Naprawdę fajna wizualnie jest obsada The Guest
Kiciuś wrócił! Jaki on jest piękny, ja nie mogę Ragdoll chyba, one tak wyglądają i są bardzo spokojne, bo to też ważne.
| BeeMeR napisał/a: | Ja sobie dalej oglądam First Life i dalej mi się podoba jak główni tiptopkami zbliżają się do siebie, jak dojrzewają do i w trakcie wizyt u teściów, jak z nieodmiennym szacunkiem i szczerością omawiają wszystko co ich dzieli i łączy - a czasem nawet przechodzą do działań zamiast gadania |
To u nich zawsze było najlepsze. Może pomógł im czysto służbowy układ na początek. Wiadomo, że z właścicielem mieszkania, które się wynajmuje, warto sprawy załatwiać na bieżąco i omówić dokladnie każdy szczegół. Acz po ślubie pewne gorzkie piguły dla męża bardzo się przydały. Albo stawiamy granice i traktujemy związek czysto urzędowo, albo siadamy do wspólnych śniadań. Nie da się mieć wszystkiego. I tutaj akurat Bok Nam bardzo się przydał, choć ja miałam nadzieję, że jednak nie wplączą żony z żaden romans na siłę. No i nie wplątali, a trochę dreszczyku dobrze zrobiło i małżeństwu i dramie.
Co do samego Bok Nama, to pamiętam, że jego pojawienie się wzbudziło wielką niechęć wśród Amerykanek (znienawidzony trop zdrady małżeńskiej), ale była jedna, która od razu krzyczała, że ten chłopak już się pojawił, w autobusie wiozącym młodych do ślubu oraz w trakcie robienia zdjęć ślubnych. I miała rację
BeeMer, nastaw się, że końcówka będzie nie tylko snujowata, ale i nieszczególnie dobrze pomyślana. Choć Koreańczycy chyba lubią takie tropy, więc trzeba zdzierżyć.
Co do Drugich i Trzecich, to przybij piątkę Sympatyzowałam z Panią Bez Stanika wobec fatalnej sytuacji jaką miała w pracy, natomiast tej dwójki gówniarzy od pudrowej kanapy nie polubiłam do końca.
Zaczęła się kolejna drama o kontraktowym związku, z bardzo dawno nie widzianą panią z Coffee Prince.
BeeMeR - Pią 02 Lis, 2018 23:38
| Trzykrotka napisał/a: | | BeeMer, nastaw się, że końcówka będzie nie tylko snujowata, ale i nieszczególnie dobrze pomyślana. | Heh, właśnie kończę 15 odc. i tak coświdzę, że niby drama robi co może żeby mi złamać serce rozstaniem głównych ale szczerze mówiąc ja tego rozstania w tej formie ni huhu nie rozumiem. No i pierwszy raz mi się oglądanie trochę dłuży, no ale to w sumie niemal dramowa norma pod koniec
Mnie Bok Nam strasznie drażnił ustawicznym naruszaniem jej strefy osobistej np.dotykaniem włosów gdy sobie tego wyraźnie nie życzyła, a zmiana w zachowaniu była zbyt cukierkowo teatralna
Trzykrotka - Sob 03 Lis, 2018 18:31
Jak chodzi o naruszanie sfery osobistej, to nie ma to jak nasz Trash Nie wydusi z siebie, że odwzajemnia uczucia Na Jung, nic miłego jej nie powie, za to szarpie ją za policzki i gilga w okolicach talii kiedy jest na niego zła, a gdy mu wygarnia to i owo, on pyta, czy ma okres i robi cały wykład na temat odżywiania i zachowania "w tych trudnych dniach." Dodajmy do tego kosmiczny chlew, w jakim bytuje z bratem, nie mycie się, mimo pracy w szpitalu, opowiadanie dowcipów nie na poziomie pielęgniarkom w owym szpitalu, posyłanie Na Jung po kurczaczka, którego on lubi, a potem odstępowanie jej miejsca swojej pierwszej miłości, oraz takie wysiąkiwanie nosa, że gil zawisa na wardze Nie poradzę, nie polubię go już. Ten bohater wybitnie głaszcze mnie pod włos.
W romansie doszło do małego progresu - wziął ją za rękę i dał się zaprosić na musical, a bratu powiedział, że będzie z nią chodził. Coż za łaskawca, klękajcie narody!
To było sprawozdanie z odcinka 12 AM1994. Jego tematem były też cuda i śmierć - śmierć chorego na raka przyjaciela ojca Na Jung oraz ludzi z zawalonej galerii handlowej. To ta sama galeria co w Between Lovers, prawda?
BeeMeR - Sob 03 Lis, 2018 18:46
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak chodzi o naruszanie sfery osobistej, to nie ma to jak nasz Trash | OJ, miałam z tym nielichy problem
Wydaje mi się, że to ta sama galeria.
Ha, wreszcie mi się otworzyła klapka w pamięci i już wiem czemu cały czas gdzieś tam w głębi pamięci kołatało mi się, że Lee Min Ki byłby świetny jako seryjny morderca albo psychopata - bo w tej roli widziałam go pierwszy raz w Monster i był świetny (całego filmu nie obejrzałam bo wymiękłam, ale widziałam wystarczająco dużo ), Kim Ga Eun też.
Całkiem zgrabne mv poglądowe, gdyby toś był zainteresowany:
https://www.youtube.com/w...DkUUq-fSo&t=29s
A tu zestaw różnych pięknolicych psychopatów dramowych
https://www.youtube.com/watch?v=2mIIOAKipHE
Admete - Sob 03 Lis, 2018 18:50
| Trzykrotka napisał/a: | | Naprawdę fajna wizualnie jest obsada The Guest |
Wyjątkowo, grać też potrafią, zwłaszcza ten, który gra Hwa Pyunga.
BeeMeR - Sob 03 Lis, 2018 19:09
Skończyłam First Life, bardzo mi się podobało, acz skróciłabym co najmniej o odcinek, może półtora - wycięłabym większość 15. i pół 16., czyli wszystkie dramatozy rozstaniowe bo samo rozwiązanie końcowe całkiem mi pasuje. Te dwa odcinki ostatnie to jakby pisał ktoś inny, kto czuł się zobligowany do wpisania typowego rozstania pt. "kocham i wiem że jestem kochana a on się chce oświadczyć serio ale go zostawię" No i jeszcze "wygadam teściom i rodzicom szczegóły naszej umowy, dodając że kocham męża ale go zostawię"
WTF?
Piękno tej dramy polegało w dużej mierze na świeżym podejściu, gdzie bohaterowie dużo rozmawiają szczerze i rozwiązują nieporozumienia w ten prosty sposób, a tu nagle uniki ocierające się o kłamstwo - nagle te rozmowy z "mężem" i teściami z pięknych robią się bardzo okrutne z jej strony, a mnie bardzo ciężko to okrucieństwo przyswoić ze strony postaci którą polubiłam i której kibicowałam bardzo.
Oczywiście, że potrzebne było zerwanie starego kontraktu i ustalenie nowych reguł wspólnego życia ale nie kosztem złamania serca ukochanego To niby pasuje do tego, że pani po każdym kolejnym konflikcie twardniała i traciła kolejną cząstkę niewinności, ucząc się walczyć o siebie i swoje sprawy, ale nie całkiem taki efekt końcowy chciałam zobaczyć.
Ppl miejscami wyłaził mi uszami - zwłaszcza fotel masujący
Niemniej drama i tak spełniła w końcówce większość moich oczekiwań (więc pozostaje mi wyrzucić dramatozy i rozstanie z pamięci ):
- wszystkie ofiary męskich uwag/macań/napaści potrafiły skonfrontować się najlepiej jak umiały ze swoimi napastnikami - słownie, prawnie bądź dosadnie, każda zależnie od okoliczności i możliwości plus panowie - jak umieli
- główni przestali się sobie kłaniać przy każdym spotkaniu oraz pytać czy mogą się pocałować/objąć itd. a jak już przechodzili do czynów to chemię dotykową mieli wspaniałą
- pani od brafittingu dojrzała do "syna" i małżeństwa - ja nie przez cały czas lubiłam tą postać, ale trochę mi jej było żal i w sumie dobrze jej życzyłam, a jeszcze lepiej jej mężczyźnie, który mi się szalenie podobał jako postać i aktor. Wspaniały przyjaciel, który może nie rozumieć działań, uczuć i pobudek swego przyjaciela, ale będzie cicho wspierał jego i swoją panią by przestała zachowywać się jak pokręcona i umiała zawalczyć o własną godność i godne traktowanie.
- Lee Min Ki jako wyalienowany "kosmita" z lekką dysfunkcją społeczną też mi się podobał bardzo - w sumie jego obecna rola w Piękności jest bardzo zbliżona w zamyśle - pięknie przemyślana postać, zabierająca z ulicy dwie kobiety w najtrudniejszej chwili ich życia - kicią i żonę - obie do zaopiekowania i pokochania - jak go nie polubić? Plus postać przewartościowała sobie wagę swojego "świętego mieszkania", "naszego" kota itp.
- para od kanapy jest mi zupełnie obojętna, ale podobało mi się wyznanie Młodego, że choć nowy, cudowny program jakiśtam jest jego ideałem, w głębi serca tęskni za starym, dobrym Windowsem (= starą dziewczyną).
- z postaci pobocznych jedną z moich ulubionych jest mama dziewczyny - jej zgorzknienie małżeństwem, ale chowanie w sercu "gwiazd" tj. pięknych wspomnień z lepszych czasów, jej próby trafienia do córki i zięcia - nawet jeśli nieudane
- kicia jest cudna i gra do ostatniego odcinka
edit:
Trochę miałam zagwozdkę z kwestią rodziców - czemu główni postanowili unikać teściów, ale w gruncie rzeczy to ma sens - oboje nie radzili sobie z własnymi rodzinami sami, oboje od nich uciekli, to co dopiero pozwalać małżonkowi na konfrontację albo zaharowywanie się - może to przyjdzie z czasem, jak już sami wypracują sobie własną relację z rodzinami.
Trzykrotka - Sob 03 Lis, 2018 20:40
Odnośnie teściów - ja też sądzę, że oni musieli leczyć sprawy po kolei. Ich kontakty z własnymi rodzicami nie były zdrowe, cóż dopiero mówić o traktowaniu synowej, czy zięcia. To wezwanie dziewczyny przez teściową tylko po to, żeby ta odwaliła całą robotę przy przygotowywaniu uroczystości - no przecież to nie Joseon! Końcówka z rozstaniem z kosmosu wziętym mi się nie podobała i w ogóle drama w moich oczach trochę straciła na atrakcyjności kiedy skupiła się głównie na romansie Pierwszych. Ale mimo tych drobnych potknięć i tak bardzo ją lubię. I bardzo cieszę się, że poznałam tych aktorów, zwlaszcza panią. Min Ki jest trochę sztywny, trochę "roboci," co świetnie wykorzystano i w This Life Is Our First i w Beauty Inside, dodając mu w obu dramach różne dysfunkcje mózgu. Kto wie, może rola patologicznego mordercy najbardziej mu pasuje?
Co za piękny zestaw morderczych psychopatów wrzuciłaś, BeeMer Może teraz można by dodać do niego naszego In Guka? Pan "wolisz być zombie czy osobą, która się ukrywa" jest w życiu prywatnym partnerem pani z This Life Is Our First - grali razem w dramie - tasiemcu i tak im zostało. I Boguś jest! A propos Bogusia i I Remember You, to wiecie, że krążą plotki, że on randkuje z Jang NaRą?
No nic, może zmierzę się z kolejnym odcinkiem AM1994
A kotek jest po prostu zjawiskowy
BeeMeR - Sob 03 Lis, 2018 22:01
| Trzykrotka napisał/a: | | To wezwanie dziewczyny przez teściową tylko po to, żeby ta odwaliła całą robotę przy przygotowywaniu uroczystości | I żeby się można było nią pochwalić
Początkowo nie wiedziałam też czemu panna wygarnia teściom, że poślubiła ich syna ze względu na pokój i czynsz, pokochała a teraz się rozwodzą - wtf? Tylko po to, żeby ich zranić? Teściowie i tak się zdają nie rozumieć o co jej chodzi a matka każe się popukać w głowę (i słusznie! ) ale może to pierwszy wyraz bunta przed traktowaniem jak posłuszny pewnik, wytrych do niepokornego syna.
Racja, LMK jest w obu dramach robotyczny, siada w First Life sztywno jak Forrest Gump ale w filmie nie był, dużo biegał i ruszał się zwinnie jak kot , a spojrzenie miał ostre jak sztylety i groźny był taki, że musiałam go przewijać - no ale dał mi się zapamiętać w sumie . w dramach też pięknie nimi operuje, potrafią być maślane, nieobecne, złe itp. On trochę sepleni, ale nie aż tak jak królowa z Hwarangów.
No niestety, to rozstanie i rozmemłanie końcówki obniża nieco wartość dramy ale i tak jest jedną z najciekawszych jakie oglądałam w ostatnim czasie, snujowata, miejscami może nawet kontemplacyjna, ale dość prawdziwa w portretach postaci i relacji między nimi - nawet te żądaniowe głupki od kanapy są w dużej mierze obrazem młodego pokolenia, mimo, że nie bardzo da się ich polubić.
| Trzykrotka napisał/a: | | A propos Bogusia i I Remember You, to wiecie, że krążą plotki, że on randkuje z Jang NaRą? | A niech randkują, to że jest kiepską aktorką nie znaczy że nie może być miła - carpe diem, potem i tak zerwą jak przyjdzie czas na wojsko
|
|
|