Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery
Maryann - Wto 11 Gru, 2007 15:07
| Gunia napisał/a: | To chyba moja ulubiona część. Głównie przez ten ich domek i ciotkę Jakubinę. |
I matrymonialne dylematy Izabeli...
migotka - Wto 11 Gru, 2007 17:00
tak Ustronie Patty ma swój nastrój;)
fanturia - Wto 11 Gru, 2007 19:13
| Gunia napisał/a: | To chyba moja ulubiona część. Głównie przez ten ich domek i ciotkę Jakubinę. |
Jako dziecko miałam nadzieje, że też tak będę miała na studiach
Harry_the_Cat - Wto 11 Gru, 2007 20:56
Mam podobne odczucia - ten nastrój starego małogo domku, kominek i koty przeskakujące pomiędzy rozłożonym na podłodze ksiązkami...
trifle - Czw 13 Gru, 2007 11:03
| fanturia napisał/a: | | Gunia napisał/a: | To chyba moja ulubiona część. Głównie przez ten ich domek i ciotkę Jakubinę. |
Jako dziecko miałam nadzieje, że też tak będę miała na studiach |
Ja też, ja też! I co wyszło?
...
Dorfi - Czw 13 Gru, 2007 14:40
| trifle napisał/a: |
Ja też, ja też! I co wyszło?
... |
A to, że to nie ta uczelnia i nie ten kierunek studiów
migotka - Śro 09 Sty, 2008 14:57
czytam wlaśnie Wymarzony dom Ani. Książka bardzo subtelna, podoba mi się;)
p.s. na jakiej podstawie zrealizowano 3 część filmu???zrobili z ludzi głupaków?
Karenina - Śro 09 Sty, 2008 15:17
niestety, reżyser stwierdził, że treść kolejnych części Ani jest nudna i nie nadaje się do ekranizacji, więc 3 cześć jest jego całkowitym widzimisię...czego nie mogę przeboleć
Aragonte - Śro 09 Sty, 2008 15:21
| Karenina napisał/a: | niestety, reżyser stwierdził, że treść kolejnych części Ani jest nudna i nie nadaje się do ekranizacji, więc 3 cześć jest jego całkowitym widzimisię...czego nie mogę przeboleć |
Wkurza mnie to apodyktyczne nastawienie
Gdyby tak Andrew Davis mógł zrobić scenariusz serialu o "Ani"
Sofijufka - Śro 09 Sty, 2008 15:24
| Karenina napisał/a: | niestety, reżyser stwierdził, że treść kolejnych części Ani jest nudna i nie nadaje się do ekranizacji, więc 3 cześć jest jego całkowitym widzimisię...czego nie mogę przeboleć |
Film sam w sobie nie był najgorszy - ale to nie była "Ania"....
Reżyser ma pewno prawo do zmian, te jednak były już gwałtem na autorce!
migotka - Śro 09 Sty, 2008 18:10
uważam, że serial na który składałaby się cały cykl "Ani" byłby bardzo ciekawy i na pewno cieszyłby się ogromną popularnością! Całe życie to praktycznie gotowy scenariusz serialu i o niebo lepszy niz hoolywoodzkie pożal się produkcje w stylu tasiemców "mody na sukces"
Gunia - Śro 09 Sty, 2008 20:03
A ja skończyłam "Uniwersytet" i jestem w trakcie "Złotego brzegu". Powtarzam sobie na wyrywki.
Maryann - Śro 09 Sty, 2008 20:06
| Gunia napisał/a: | jestem w trakcie "Złotego brzegu". |
Ale którego ? Ani czy Rilli ?
Gunia - Śro 09 Sty, 2008 20:47
"Ani" na razie. Może "Rillę" też poczytam, ale to moja najnieulubieńsza część. Nigdy się naprawdę nie pogodzę z tym, że zginęła moja ulubiona postać.
nicol81 - Śro 09 Sty, 2008 20:49
| Gunia napisał/a: | "Ani" na razie. Może "Rillę" też poczytam, ale to moja najnieulubieńsza część. Nigdy się naprawdę nie pogodzę z tym, że zginęła moja ulubiona postać. |
Walter?
Maryann - Śro 09 Sty, 2008 20:53
| Gunia napisał/a: | | Może "Rillę" też poczytam, ale to moja najnieulubieńsza część. |
"Rilla" ma wg mnie trochę inny klimat niż cała reszta. Chociaż scena pożegnalnej wizyty Krzysztofa...
Gunia - Śro 09 Sty, 2008 20:56
| nicol81 napisał/a: | | Gunia napisał/a: | "Ani" na razie. Może "Rillę" też poczytam, ale to moja najnieulubieńsza część. Nigdy się naprawdę nie pogodzę z tym, że zginęła moja ulubiona postać. |
Walter? |
Oczywiście. Był moim zdaniem najbardziej interesujący i budził moją największą sympatię. Zawsze wciągam się w książki i żywo reaguję na akcję, ale tak jak wtedy to chyba nie płakałam nigdy w życiu.
"Rilla" jest niesamowita i o wiele mniej beztroska niż reszta. Jest taka najbardziej "o życiu" i chyba dlatego jest tak dołująca.
nicol81 - Śro 09 Sty, 2008 20:57
Ja lubię w "Rilli" to nietypowe przedstawienie wojny- nie frontu, a tych, którzy zostali "z tyłu". I czekają. Plus wzmianki o Polsce
RaczejRozwazna - Śro 09 Sty, 2008 20:58
| Gunia napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | Gunia napisał/a: | "Ani" na razie. Może "Rillę" też poczytam, ale to moja najnieulubieńsza część. Nigdy się naprawdę nie pogodzę z tym, że zginęła moja ulubiona postać. |
Walter? |
Oczywiście. Był moim zdaniem najbardziej interesujący i budził moją największą sympatię. Zawsze wciągam się w książki i żywo reaguję na akcję, ale tak jak wtedy to chyba nie płakałam nigdy w życiu.
"Rilla" jest niesamowita i o wiele mniej beztroska niż reszta. Jest taka najbardziej "o życiu" i chyba dlatego jest tak dołująca. |
ja też tak miałam. Śmierć Waltera to jedno z najbardziej przejmujących doświadczeń ksiązkowych moich młoych lat. I jakże było mi żal Uny!! Żałowałam, że on nie dowiedział się, że go kochała i nie zdążył odwzajemnić tego uczucia.
A do samej Rilli jakoś niegdy nie miałam sympatii. Całkiem niepodobna do Ani...
Gunia - Śro 09 Sty, 2008 21:00
| nicol81 napisał/a: | Ja lubię w "Rilli" to nietypowe przedstawienie wojny- nie frontu, a tych, którzy zostali "z tyłu". I czekają. Plus wzmianki o Polsce |
Ja mam pół półki zapchane różnymi pozycjami zza linii frontu, bo swego czasu pochłaniałam tonami taką cywilno-powstańczą literaturę, więc i klimat "Rilli" jest dla mnie interesujący, ale Walter to Walter.
RaczejRozwazna - Śro 09 Sty, 2008 21:02
| Gunia napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | Ja lubię w "Rilli" to nietypowe przedstawienie wojny- nie frontu, a tych, którzy zostali "z tyłu". I czekają. Plus wzmianki o Polsce |
|
jak się czyta Przemyśl i Bzura
nicol81 - Śro 09 Sty, 2008 21:07
| Gunia napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | Gunia napisał/a: | "Ani" na razie. Może "Rillę" też poczytam, ale to moja najnieulubieńsza część. Nigdy się naprawdę nie pogodzę z tym, że zginęła moja ulubiona postać. |
Walter? |
Oczywiście. Był moim zdaniem najbardziej interesujący i budził moją największą sympatię. Zawsze wciągam się w książki i żywo reaguję na akcję, ale tak jak wtedy to chyba nie płakałam nigdy w życiu.
"Rilla" jest niesamowita i o wiele mniej beztroska niż reszta. Jest taka najbardziej "o życiu" i chyba dlatego jest tak dołująca. |
To prawda, że był najbardziej interesujący. Ale w pewnym sensie autorki nie mogą zabijać tylko nieciekawych postaci. Tak jak ALcott w "Małych kobietkach". Motgomery musiała pokzać, jaką cenę zapłacono za pokój.
nicol81 - Śro 09 Sty, 2008 21:09
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Gunia napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | Gunia napisał/a: | "Ani" na razie. Może "Rillę" też poczytam, ale to moja najnieulubieńsza część. Nigdy się naprawdę nie pogodzę z tym, że zginęła moja ulubiona postać. |
Walter? |
Oczywiście. Był moim zdaniem najbardziej interesujący i budził moją największą sympatię. Zawsze wciągam się w książki i żywo reaguję na akcję, ale tak jak wtedy to chyba nie płakałam nigdy w życiu.
"Rilla" jest niesamowita i o wiele mniej beztroska niż reszta. Jest taka najbardziej "o życiu" i chyba dlatego jest tak dołująca. |
ja też tak miałam. Śmierć Waltera to jedno z najbardziej przejmujących doświadczeń ksiązkowych moich młoych lat. I jakże było mi żal Uny!! Żałowałam, że on nie dowiedział się, że go kochała i nie zdążył odwzajemnić tego uczucia.
A do samej Rilli jakoś niegdy nie miałam sympatii. Całkiem niepodobna do Ani... |
Ja też nie miałam.
A Walter z Uną- trzecia para Blythe- Meredith byłaby przegięciem. Zresztą myślę, że on się w Florze kochał...
RaczejRozwazna - Śro 09 Sty, 2008 21:19
| nicol81 napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | | Gunia napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | Gunia napisał/a: | "Ani" na razie. Może "Rillę" też poczytam, ale to moja najnieulubieńsza część. Nigdy się naprawdę nie pogodzę z tym, że zginęła moja ulubiona postać. |
Walter? |
Oczywiście. Był moim zdaniem najbardziej interesujący i budził moją największą sympatię. Zawsze wciągam się w książki i żywo reaguję na akcję, ale tak jak wtedy to chyba nie płakałam nigdy w życiu.
"Rilla" jest niesamowita i o wiele mniej beztroska niż reszta. Jest taka najbardziej "o życiu" i chyba dlatego jest tak dołująca. |
ja też tak miałam. Śmierć Waltera to jedno z najbardziej przejmujących doświadczeń ksiązkowych moich młoych lat. I jakże było mi żal Uny!! Żałowałam, że on nie dowiedział się, że go kochała i nie zdążył odwzajemnić tego uczucia.
A do samej Rilli jakoś niegdy nie miałam sympatii. Całkiem niepodobna do Ani... |
Ja też nie miałam.
A Walter z Uną- trzecia para Blythe- Meredith byłaby przegięciem. Zresztą myślę, że on się w Florze kochał... |
naprawdę?? co prawda bił się za nią w latach szczebnięcych ale później to już chyba nie...
nicol81 - Śro 09 Sty, 2008 21:20
A tomik wierszy jej zadedykowanych? I na świni dla niej jeździł...
|
|
|