To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Muzyka - Nasze małe muzyczne historie

praedzio - Nie 25 Kwi, 2010 20:40

I Erasure znam i później solowe dokonania Jimmy'ego Sommerville, co głosikiem mógł po szkle rysować. :mrgreen:
Alicja - Pon 26 Kwi, 2010 11:12

gdy to czytam to z rozrzewnieniem wspominam moje dzieciństwo i młodość :mrgreen:
BeeMeR - Pon 26 Kwi, 2010 15:42

Depeche Mode i The Cure to raczej nie moja bajka - nie przeszkadza mi szczególnie jak idzie, ale nie należy do moich ulubionych - znacznie bardziej w pewnym etapie lubiłam A-ha, :mrgreen: np.
HUNTING HIGH LOW
http://www.youtube.com/wa...laynext_from=ML

Take On Me
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Tamara - Pon 26 Kwi, 2010 19:23

A-ha to :serce: :serce: :serce: ale to już studenckie czasy :lol:
BeeMeR - Pon 26 Kwi, 2010 19:36

U mnie szkolne :mrgreen:
Zawsze miałam też słabość - i mam dalej :banan: do Uptown Girl - Billy Joel :banan_czerwony:
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Admete - Pon 26 Kwi, 2010 19:43

Po drugim odcinku Ashes to Ashes ta piosenka nabrała innego wymiaru ;)
Caitriona - Pon 26 Kwi, 2010 20:17

Admete napisał/a:
Po drugim odcinku Ashes to Ashes ta piosenka nabrała innego wymiaru


Dokładnie :mrgreen: :mrgreen:

A-ha też lubię. CRYING IN THE RAIN : http://www.youtube.com/watch?v=K7cUP97Psyw

Aragonte - Pon 26 Kwi, 2010 20:31

Nie będę oryginalna - z takich czysto popowych zespołów A-ha było u mnie wcale wysoko i mam kilka ich płyt :) Zwyczajnie ich lubię i dotąd czasem słucham.

Ogółem mało mam takich muzycznych zauroczeń, które okazały się krótkoterminowe - w większości przypadków jakiś sentyment pozostał i nadal (choć może w mniejszych dawkach) jestem w stanie tego słuchać.
No, może gdybym zaczynała muzyczne fascynacje od Modern Talking, to byłoby inaczej, ale ta moda mnie ominęła :wink:

aneby - Pon 26 Kwi, 2010 21:11

Aragonte napisał/a:
ta moda mnie ominęła

Nie wiesz, co straciłaś :wink: Pamiętam, jak bodajże w szóstej klasie była walka o zdjęcie Młodych Tłoków :mrgreen:

Aragonte - Pon 26 Kwi, 2010 21:19

aneby napisał/a:
Aragonte napisał/a:
ta moda mnie ominęła

Nie wiesz, co straciłaś :wink: Pamiętam, jak bodajże w szóstej klasie była walka o zdjęcie Młodych Tłoków :mrgreen:

Modę pamiętam, ale ja wsiąkłam w muzyczny światek dopiero w siódmej czy ósmej klasie, a Młode Tłoki były popularne parę lat wcześniej. Limahl mnie też ominął. I sporo innych mód.
Dopiero w liceum zawłaszczyłam całkowicie magnetofon i nagrywałam zawzięcie trójkowe audycje i nie tylko :D Ooo, "Trójka pod księżycem" mi się przypomniała...

BeeMeR - Pon 26 Kwi, 2010 22:06

Modern Talking mnie też ominęło bokiem - podobnie New Kids on the Block
zauważyłam ich obecność bez większego wzruszenia :P

No, trochę mnie zahaczyło Take That i ich cukierkowe piosenki :lol: :mrgreen:
http://www.youtube.com/wa...WI&feature=fvst
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Aragonte - Pon 26 Kwi, 2010 22:09

Ci chłopcy też mnie ominęli :mrgreen: Ale nazwy kojarzę :wink:
Anonymous - Pon 26 Kwi, 2010 22:25

ja pamietam, ze mlode tloki widzialam po raz pierwszy w przedszkolu - wszystkie sie kochaly w tym czarnym, a ja wolalam blondasa. Jakos tak w mojej pamieci to sie zlewa z pierwszym puszczeniem RoSa i Praedem. Pewnie dlatego, ze uwielbialam strzelac na strzelnicy odpustowej - a tam byly albo zdjecia Robina, albo Bruce Lee, albo Thomasa, albo Joe Tempesta lub Jona Bon Jovi :) Wszystkie oszczednosci tam tracilam, ale rzadko cos wygrywalam - dzis wiem, ze to kwestia astygmatyzmu :P
praedzio - Pon 26 Kwi, 2010 22:29

Take That to był pierwszy (i właściwie jedyny) boysband, na którego punkcie totalnie zbzikowałam. Teraz w głowę zachodzę zastanawiając się, co ja u licha ciężkiego w nich widziałam. Ot, hormony. ;)

Modern Talking, woooow.... Lubiłam. Gdzieś chyba jeszcze mam ich zdjęcia ze starożytnego numeru BRAVO (niemieckojęzycznego). Tak myślę. :mysle: Znałam ich całą dyskografię.

I całym swoim siedmioletnim serduszkiem kochałam się w Thomasie Andersie. :P

Aragonte - Pon 26 Kwi, 2010 22:39

Wooow, siedmioletnim? To wcześnie zagrały w Tobie te hormonki :-P :wink:
praedzio - Pon 26 Kwi, 2010 22:43

Thomas Anders wydawał mi się skończenie pięknym mężczyzną. ;) To raczej było coś w stylu uwielbienia. :cool:
Aragonte - Pon 26 Kwi, 2010 22:49

Pociesz się, wiele moich koleżanek tak reagowało :wink:
praedzio - Pon 26 Kwi, 2010 22:52

Ależ mnie to wcale nie smuci, ani nie zawstydza. Wspominam to raczej z uśmiechem.
Gdyby teraz mnie to spotkało, to można by się było zastanawiać nad kondycją moich klepek w łepetynie, tudzież ewentualną absencją co poniektórych. ;)

Strasznie mi się podobał kiedyś ten kawałek: http://www.youtube.com/wa...feature=related

Anonymous - Pon 26 Kwi, 2010 23:13

Jakos nigdy nie interesowal mnie zaden boysband. Zreszta w ogole nie bzikowalam - az do momentu, gdy pojawilo sie The Kelly Family. I w zasadzie nie chodzilo tutaj o to, ze ich muzyka mi tak lezala, ale o to, ze po pierwsze byli Irlandczykami, a ja juz wowczas szalalam na punkcie kultury celtyckiej - poczatkowo myslalam, ze to bedzie folk celtycki, potem okazalo sie, ze to taki marny substytut, a potem zainteresowala sie nimi rowniez za moja sprawa, moja przyjaciolka.
I obydwie sie podsycalysmy nawzajem. To byla pierwsza (i ostatnia) rzecz, ktora nas polaczyla. Mamy skrajnie rozne gusta - od muzyki, przez ciuchy, po pory roku, dnia i facetow. A tutaj okazalo sie, ze cos nas laczy. Wiec obie sie wzajemnie nakrecalysmy :)
Mam niemal pelna wspolczesna dyskografie i musze przyznac, ze obok wielkich kiczow, byly piosenki, ktore mi sie szczegolnie spogobaly (Ego - http://www.youtube.com/watch?v=oaO1J0etKYA
I'll send you the letter - http://www.youtube.com/watch?v=MvFbYr2pBDk
czy Thunder http://www.youtube.com/watch?v=AGsdlSlNBPA ).
Te piosenki nie tylko przetrwaly probe czasu, ale nadal sa moimi ulubionymi - tak w ogole.

Troche mnie dziwil poczatkowo fakt, ze John Kelly nagral tak dobry swoj wlasny projekt (w zespole byl autorem najwiekszych gniotow, z tym o czerwonych butkach wlacznie - kazda jego piosenka to koszmar). Dopiero potem przesluchalam cala plyte i wyszlo, ze obok tych ze swietna aranzacja, nadal miewa podobne johnowe gnioty - sygnowane juz wlasnym nazwiskiem.


Wspominam te czasy z sentymentem, nawet jesli wiekszosc rowiesnikow patrzy na mnie z zazenowaniem. Wiecie jak wiele ja sie wtedy dowiedzialam o Irlandii? To byly czasy bez internetu, niewiele mozna bylo sie dokopac, a tutaj cale 2,5-godzinne w Irlandii, z informacjami o kulturze, o narodzie, o historii. To u nich po raz pierwszy uslyszalam Dublinersow (ktorych obecnie bardzo lubie), u nich po raz pierwszy uslyszalam Time where we belong w duecie Kathy i Joe Cockera. Nawet step irlandzki byl :)
Dopiero dlugo, dlugo potem odkrylam zasoby Biblioteki Slaskiej, zaczelam kompletowac wlasny ksiegozbior. A czasy raczkującego internetu przypadaja na moj III rok studiow :)

Admete - Wto 27 Kwi, 2010 05:37

Fascynacja Młodymi Tłokami i innymi cukierkami ;) mnie omineła, bo zostałam impregnowana w dzieciństwie - miałam starszego brata, który dośc wcześnie wyrobił sobie gust muzyczny. W efekcie zamiast MT słuchałam Quinn ;) Z popu to raczej te rzeczy, które teraz w Ashes puszczają i Madonna ;)
praedzio - Wto 27 Kwi, 2010 07:10

Nie znosiłam Quinn. Freddie w moim mniemaniu miał taki głos, który się kocha albo nienawidzi. Cóż, ja wybrałam tę drugą opcję. :roll:

Teraz ten zespół jest mi raczej obojętny, ale wciąż zdarza mi się przełączać radio, kiedy słyszę zbyt... eeee... ekspresywny głos wokalisty. :wink:

BeeMeR - Wto 27 Kwi, 2010 09:21

Ja lubiłam Queen - a jedna z moich koleżanek miała cały pokój oblepiony plakatami Freddiego :lol: - ja plakatów nie wieszałam w ogóle, nikomu.
(do czasu jak już byłam stara i w mojej szafie zamieszkał jeden, na piecu drug, na szafie trzeci :mrgreen: - ale to już też przeszłość :P )

Tamara - Wto 27 Kwi, 2010 11:31

AineNiRigani napisał/a:
Wszystkie oszczednosci tam tracilam, ale rzadko cos wygrywalam - dzis wiem, ze to kwestia astygmatyzmu :P

I tu się mylisz - to kwestia ustawienia muszki i szczerbinki w strzelnicowych wiatrówkach - zawsze ustawione są krzywo , żeby nie móc trafić . Inaczej strzelnica poszłaby z torbami :-P Rzaaadko udaje sie trafić . Ewentualnie można w patyczek , ale w tarczę za Boga ojca się nie da .

Anonymous - Wto 27 Kwi, 2010 14:42

a wiecie, ze ja mialam tapete z plakatow? Wszystkie 4 sciany, drzwi, meble, sufit. Nie wiadomo bylo gdzie sa drzwi :)
W jednej z domowych ksiazek pt Chemia w domu, czy Domowe laboratorium znalazlam przepis na superklej. I plakaty trzymaly sie jak diabli. Jak chcialam przeorganizowac, to jedynie pilniczek wchodzil w gre - bo plakat odchodzil razem z tynkiem.
Zaluje, ze nie mam zadnego zdjecia z tego okresu, ktore rowniez obejmuje sciane :)

POdziwiam czasem moich rodzicow za to jak duza wyrozumialosc okazywali w stosunku do moich pasji, czy mlodzienczych glupot. Mama poczatkowo krecila nosem, ale tata zawsze tlumaczyl, ze kiedys z tego wyrosne, a musze miec poczucie wlasnego miejsca w zyciu i ze rozwijajac swoje zainteresowania rozwijam siebie.

Anonymous - Wto 27 Kwi, 2010 14:45

Tamara napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Wszystkie oszczednosci tam tracilam, ale rzadko cos wygrywalam - dzis wiem, ze to kwestia astygmatyzmu :P

I tu się mylisz - to kwestia ustawienia muszki i szczerbinki w strzelnicowych wiatrówkach - zawsze ustawione są krzywo , żeby nie móc trafić . Inaczej strzelnica poszłaby z torbami :-P Rzaaadko udaje sie trafić . Ewentualnie można w patyczek , ale w tarczę za Boga ojca się nie da .


Tamaro, moja celnosc na strzelnicy odpustowej nie rozni sie od celnosci na strzelnicy sportowej lub wojskowej. Jedynie z luku mi sie udaje ;) Pewnie dlatego, ze angielski :P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group