To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy

Gosia - Pon 10 Lis, 2008 21:43

:rotfl: Oki
trifle - Pon 10 Lis, 2008 22:06

Biedny Finn, pewnie i tak nie ma szans z dr Shepardem, bo Gosia coś się nie smuci na wspomnienie rywalizacji :roll: ;) (też jestem okropna?)
Gosia - Pon 10 Lis, 2008 22:26

Oglądaj :D
Ale dla mnie Derek jest the best! :serduszkate:

asiek - Wto 11 Lis, 2008 09:39

Na doła zaaplikowałam sobie "Chirurgów" z sezonu 5 i od razu nastrój mi się poprawił -są przypadki gorsze ode mnie ! :mrgreen: ...Ale do rzeczy, miło było znów zagościć w SGH. :-) Obejrzałam 5 odcinków i żaden mnie nie znudził, nie rozczarował. MacBoski nadal trzyma formę - aaaach te włosy... :serduszkate:
Mer tym razem irytująca niemożebnie. :bejsbol: Widać, że scenarzystom brakuje pomysłu na kontynuację wątku DerMer. Oczywiście zawojował mnie doktor Hunt :-P ...Nie wiem, jak ta postać rozwinie się dalej, ale wejście było na 10. :-P ...Cristina i Bailey czarujące jak zwykle :mrgreen: Luuuubię te dziewczyny&#8230...
Co przykuło moją uwagę ?...Hunt i zszywarka, :mrgreen: Hunt i Cristina, :-P operacja „domino”, zrelaksowani i wymasowani dermatolodzy. :mrgreen: ...Ach, zapomniałabym o romantycznym prezencie MacBoskiego dla ukochanej ! :shock: ...Taaaa różne ludzie mają gusta, mnie kiedyś ofiarowywano pętlę wisielczą, podobno przynosi szczęście. :confused3:

Gosia - Wto 11 Lis, 2008 10:04

Witaj Asiek :hello:

Sezon 5 jak narazie jest bardzo dobry, choć nierowny. Troche mam inne wrazenie zwiazane z postacią McDreamy`ego, ktory jest tu jakis nieswoj, a z drugiej strony się rządzi, ale miał dwa odcinki, w których wracal do dobrej formy :D
Mer draznila mnie w pierwszym odcinku, teraz jest ok. Co do Hunta zobaczymy, raz go nie lubię, a kiedy indziej go akceptuje. Podobaja mi sie powroty Denny`ego. Kilka pomyslow scenarzystow bylo dobrych.
Muzyka jest bardzo dobra, wiec czego chciec wiecej?

Slyszalam, ze Hahn znika z serialu, a po niej byc moze.... Callie.
Bardzo żal ich mi nie będzie.

trifle - Wto 11 Lis, 2008 13:20

Ja oglądam kolejne odcinki trzeciego i strasznie mi żal dr Burke'a :(
Anonymous - Wto 11 Lis, 2008 14:06

no pojechałam 10 odcinkiem trzeciego sezonu no i nieźle jest wszystko pogmatwane :frustracja:
Gosia - Wto 11 Lis, 2008 14:18

A co bylo w tym odcinku??
Anonymous - Wto 11 Lis, 2008 14:24

ten odcinek był o rozdzieleniu bliźniaków syjamskich, o "siostrze" Meredith no i ciąg dalszy zawirowań Burke-Cristina
trifle - Wto 11 Lis, 2008 15:42

Ja obejrzałam szósty. Z pacjentką z dwoma macicami, Nancy - siostrą Dereka. Cały czas czekam, aż się wyda, że ręka Burke'a jest niezdrowa. Chyba nie lubię Cristiny. Miewa ludzkie momenty, ale strasznie mnie wkurza z tą ambicją, z tym wmawianiem sobie, jak to wszystko świetnie funkcjonuje - ona w ogóle nie dba o Prestona tylko o siebie. Sprawia wrażenie, jakby zależało jej tylko na tym, żeby mogła operować zamiast. No żeby Burke musiał powiedział Bailey, że "uważał, że się nie przyda"!! Wrrrr :confused3:
trifle - Śro 12 Lis, 2008 18:34

Oglądam odcinek dziewiąty, Burke operuje bez Cristiny, z dr Hahn. Coś się stanie, coś się stanie... :shock:
Anonymous - Śro 12 Lis, 2008 18:40

TRifle a Ty nauki nie masz? :lol:

No ja jestem ciut dalej bo oglądnęłam odcinek jak przywożą mamę Meredith z lucida intervallaa Lizzie i Kapo otwierają przychodnie :mrgreen:

trifle - Śro 12 Lis, 2008 23:27

Phi, Kasiek, a Ty nauki nie masz? :roll:

Ja mam, dlatego śpię po 4-5 godzin :roll: Teraz też chce mi się spać, ale nie pójdę, bo pójście spać to zdecydowanie się na przyjście jutra (które wtedy pojawia się w zastraszającym tempie), a w ogóle nie mam na to ochoty :? Nic mi się nie chce, nic a nic, ja też potrzebuję psychologa, nawet może być szczerząca się Sydney :roll:

Anonymous - Śro 12 Lis, 2008 23:32

Odpukaj... Mi potrzebny taki doktor typu Dereka... ale nie wiem co na to Iker..., który widnieje na moim zeszycie(też!) uczymy się razem. i mam szlaban na Chirurgów do weekendu(czyli do jutra wieczorem) :wink: się doczekać nie moge.


Radość Prestona B z decyzji Cristiny(która wygląda jak obcy pasażer Nostromo IHMO :wink: ) była urocza... :serduszkate:

trifle - Śro 12 Lis, 2008 23:41

Że co? Jaka radość? Jeszcze chyba nie doszłam do tego, bo radości żadnej nie było.

A w ogóle to mierzi mnie to, że Derek i Meredith tak po prostu są razem i już. Było ciekawiej, jak byli osobno i cierpieli. No, jestem podła :roll:

Anonymous - Śro 12 Lis, 2008 23:50

trifle napisał/a:
Że co? Jaka radość? Jeszcze chyba nie doszłam do tego, bo radości żadnej nie było.

dotrzesz i do tego. spokojnie.

Też bym wolała jakieś perturbacje jest za spokojnie...ich jedyny problem to chrapanie Meredith...

aneby - Śro 12 Lis, 2008 23:58

Nie jestem w temacie, ale to powiem. Wam nigdy nie dogodzi! Nie są razem - źle, bo nie razem. Są razem - źle, bo nudno. Może się Damy zdecydują? :wink: :mrgreen:
Anonymous - Czw 13 Lis, 2008 00:00

Kobieta zmienną jest. No i nie chodzi o fakt bycia lub nie-bycia. o otoczkę chodzi... :mrgreen:
trifle - Czw 13 Lis, 2008 00:10

aneby napisał/a:
Nie jestem w temacie, ale to powiem. Wam nigdy nie dogodzi! Nie są razem - źle, bo nie razem. Są razem - źle, bo nudno. Może się Damy zdecydują? :wink: :mrgreen:


Ja tam nigdy nie narzekałam, że nie są razem (jak mi się kiedyś wymknęło, to mnie uświadomcie..). Ten wątek w ogóle nie jest dla mnie jakiś szałowy, banalny jest raczej. W każdym serialu musi być jakiś romans. Derek mnie się podobał w pierwszej serii, a im dalej tym coraz mniej. Wolę Burke'a i przypadki medyczne. To ciekawsze zdecydowanie...

Anonymous - Czw 13 Lis, 2008 00:16

trifle napisał/a:
Wolę Burke'a i przypadki medyczne. To ciekawsze zdecydowanie...

na coś takiego może się nie porwę. chociaż Derek jest słodki jako aktor, uroczy, przystojny, ale ten cały wątek z Meredith. Taki nijaki...(i tutaj powinien wkroczyć Iker wziąść mnie za fraki i zawlec...do nauki :rumieniec: )

trifle - Czw 13 Lis, 2008 00:26

No właśnie jest slodki, uroczy, przystojny, ale to w sumie nudnawe jest, jak stwierdziłam ostatnio...

Rany, jestem dziś w nastroju "i tak w żaden sposób mi nie dogodzicie" :zalamka:

aneby - Czw 13 Lis, 2008 07:05

trifle napisał/a:
w żaden sposób mi nie dogodzicie

A nie mówiłam ? :mrgreen: :-P

Gosia - Czw 13 Lis, 2008 07:55

Ja tam lubię jak są razem i lubię jak Mer chrapie :mrgreen: Takie banalne historie jak w tym przypadku, podane z humorem, są właśnie najfajniejsze. Cierpiałam jak nie byli razem, jak nie mogli się porozumieć. Jak zaczynali rozumieć, że nie mogą bez siebie żyć, byłam najszczęsliwsza. Lubię jak przytulają się do siebie, jak widać, że im na sobie zależy.
Oczywiście lubię tez inne wątki, z czasem polubiłam Cristinę, jest jedną z najciekawszych postaci w tym serialu, a z pewnością niebanalną, żałowałam, że wątek z Burkiem tak nagle się skończył. Ta para była jeszcze bardziej zakręcona niż MerDer.

asiek - Czw 13 Lis, 2008 13:06

Obejrzałam 7 odcinek 5 sezonu - ŚWIETNY ! :banan_Bablu: ...Było w nim wszystko to co lubię w GA : humor, wzruszenie, refleksja...Mam nadzieję, że takich perełek będzie więcej. :-)
Admete - Czw 13 Lis, 2008 13:47

A ja ostatni odcinek przewijałam - odczuwam chyba zmęczenie materiału. Piąta seria...Jak na razie nawięcej serii obejrzałam CSI Las Vegas - 9. Myślę jednak, że czas się z tym serialem pożegnać, bo ileż można ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group